Dodaj do ulubionych

Dlaczego złodziej i pijak to

02.01.04, 22:54
Dlaczego złodziej i pijak to na pewno przedstawiciel nizim, niedouczony,
niekulturalny cham. Przecież z warstw wyższych wywodzi się masa złodziei i
pijaków. Mają inne metody uprawiania procederu, ale motyw jest ten sam.
Nieouczony kradnie samochód z parkingu, wyuczony bierze łapówki. Jeden upija
się czystą, drugi upija się alkoholami powyżej 100zł butelka. W przypadku
kłamstw przewagę mają wyżsi klasą tylko ładnie to nazywają, żeby pokryć
swoje grzechy. W przypadku prostytucji sprawa jest dyskusyjna, bo z nizin
raczej stoją na ulicach gdy bieda czy głupota przyciśnie, a z wyżyn wychodzą
za bogatych idiotów.

I teraz jak to się ma do mówieni o tym, że nie pośle się dziecka do takiego
przedszkola bo tam dzieci złodziei z nizin. O ile gorszy jest złodziej z
nizn od tego z wyżyn? O te 10 lat, które niedouczony odsiedzi, a wyuczony:
wyjdzie za kaucją i poparciem znanej osobistości, tak samo kradnącej, a
najpewniej w ogóle do sądu nie trafi.

Bo co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie


Gdzie tu dbanie o moralność dziecka?
Obserwuj wątek
    • Gość: gf Re: Dlaczego złodziej i pijak to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 22:58
      Tak.
      • r.richelieu Re: Dlaczego złodziej i pijak to 02.01.04, 23:07
        wiem, że Ty mna pewno tak i że masz rację ;)
    • Gość: frustro czy idiota musi być bogaty ? IP: *.future-net.pl 02.01.04, 23:06
      czy aby stać się idiotą trzeba najpierw być bogatym, czy może być odwrotnie?
      • r.richelieu Re: czy idiota musi być bogaty ? 02.01.04, 23:13
        zidiocenie jest niezależne od majątku. Chyba, że skrajne przypadki, które mogą
        przyczyniać się, ale nie muszą.

        mówiąc o bogatych idiotach miałam na myśli kurestwo dziewczyn, które wychodzą
        za mąż tylko dla pieniędzy. Prostytutka oddaje swoją godzinę czy jak tam się u
        nich liczy, taka młoda małżonka oddaje całe życie
        • Gość: frustro jedna się oddaje za walory członka,a IP: *.future-net.pl 03.01.04, 00:40
          druga pierścionka... z tymi powodami to jest różnie bo pozory mylą... nie
          tylko obserwatorów ale i bezpośrednio zainteresowanych... przypomniał mi sie
          przy okazji kawał o dysonansie poznawczym: w trakcie rozmowy między
          koleżankami jedna z nich wyznaje: wiesz zdradziłam męża... z miłości czy dla
          pieniędzy- pyta druga? chyba z miłości bo co dzisiaj można kupić za 200
          złotych...
    • Gość: ryb Re: Dlaczego złodziej i pijak to IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 03.01.04, 00:30
      Albo jestes RR mardzo mloda, albo w tej chwili bardzo zagubiona. No takie mam
      wrazenie. No, jest jeszcze jedno wyjscie ze ja jestem juz stary.
      Wytoczylas zle porownania i pomieszalas troche. Postaram Ci sie wytlumaczyc
      moj punkt widzenia.
      Nie ma nic zlego z piciem alkoholu, niewazne czy jestes w nizinach czy
      wyzynach. Problem powstaje jak jest naduzywany i co potem sie dzieje. I nie
      pisze tu o sporadycznych wypadkach upicia sie.
      Wezme teraz pod uwage osobnika z nizin. Facet bierze wyplate, no co tam duzo
      mowic, kiepska i przepija polowe, pijac tania gorzale. Wiedzac o tym ze
      przewalil polowe pensji z kuplami juz jest podirytowany. Wraca do domu, wie ze
      zona zrobi mu pieklo, bo zawsze robi. Oczywiscie zona widzac w jakim stanie
      jest, wie ze przewalil wyplate ale czepia sie jego ze...jest pijany. No i
      wtedy zaczyna sie cyrk, ktory roznie sie konczy.
      Teraz wezmy pod uwage osobnika z wyzyn. Facet idzie na spotkanie, przewala w
      barze wiecej niz facet z nizin zarobil przez caly miesiac, wraca do domu
      naprany jak automat i pod warunkiem ze nie jest agresywny, zona prowadzi swego
      misia do sypialni, caluje i pyta sie: No i jak poszlo? on odpowiada: Wspaniale
      kochanie...i na tym sie konczy. Rano nikt do nikogo nie ma pretensji...Dzieci
      ich tez. Malo tego, wychowywane sa w normalnych warunkach, rozumiejac ze
      kompletna abstynencja jeszcze nikomu w zyciu nie pomogla. Taka jest prawda
      Droga RR.
      Teraz co do zlodziejstwa. Naprawde nie chce siac popeliny ale ilu z nas
      uczciwie wypelnia formy podatkowe, niewazne czy z nizin czy wyzyn? No, ale
      powiedzmy ze nie o to chodzi. Bo chodzi o szkodliwosc dla pojedynczych osob.
      Wyobraz sobie ze pracowalas przez 2 lata i kupilas sobie ulubiony samochod. 2
      dni pozniej ten samochod jest skradziony. Cierpisz nie? Tydzien pozniej
      dowiadujesz sie ze Pan X wzial lapowke za zbudowanie autostrady. Moje pytanie
      jest proste. Co Ciebie bardziej boli? Twoj skradziony samochod czy stan konta
      pana X?
      Na koniec panienki ktore wychodza za bogatych idiotow. No niestety, tutaj
      bardzo jestes w bledzie. Ci bogaci doskonale sobie zdaja sprawe z tego ze
      wlasnie zakupili mlody towar, moze na rok, moze na dwa, kto wie...potem bedzie
      mlodszy towar...przy rozwodzie placa niezle, no ale to juz bylo wliczone przy
      slubie, bo przeciez ich na to stac, czyz nie?


      Pozdr.


      ryb
      • yagnieszka Re: Dlaczego złodziej i pijak to 03.01.04, 00:45
        Niziny to cala warstwa, ktorej nie-nizinni ludzie sie boja. I slusznie. Pijaki
        i zlodzieje z wyzyn otoczeni sa, mimo wszystko, warstwa nie-pijakow i nie-
        zlodziei wiec nie ma sie czego az tak bac. Bo to nie pojedynczego pijaka czy
        zlodzieja ludzie sie boja, boja sie caloksztaltu - slumsow, bezrobocia,
        wywalonych drzwi, podbitych oczu, wybitych zebow, pustych portfeli,
        potluczonych butelek - wszystkiego tego mnozonego przez wszystkie mieszkania w
        kolejnych kamienicach mojej Pragi czy innych polskich/swiatowych nizin.
        Pojedynczy pijak i zlodziej to po prostu zalosny czlowiek ale tam, skad ja
        jestem - to inny swiat. Ludzie powinni sie bac tego swiata. Dobrze, ze sie
        boja i nie chca zeby ich dzieci przesiakaly takim swiatem - z tego nie ma nic
        dobrego.
      • Gość: Richelieu* Re: Dlaczego złodziej i pijak to IP: *.localdomain / 213.77.25.* 03.01.04, 01:05
        zakładasz więc, że skłonności do "czepiania się" żon są uzależnione od miejsca
        na drabinie społecznej? Że awanturniczość mężów uzależniona maleje wraz ze
        wzrostem miejsca w społeczeństwie?

        Bo nizina wcale nie znaczy to samo co biedota. Można mieć ileś tam pieniędzy,
        tyle, że nie mieć wykształcenia. I facet co uchla się czystą nawet jeśli
        przepije pół wypłaty to i tak zostaje tyle, że wystarcza. A nawet jeśli nie
        wystarcza, to wszędzie zdarzają się tacy co wydzielają na dom bardzo mało i na
        nizinach i na wyżynach.

        samochód, oczywiście, że mnie kogo stać, teoretycznei ;), na samochód boli gdy
        mi go ukradną. Ale tu ból jest adekwatny do miejsca. Inne miejsce na drabinie,
        inne miejsca bolą. Gdybym była bogata łapówka kolegi po fachu za autostradę
        bolała by mnie.

        panienki, właśnie, doskonale wiedzą, że wychodzą dla pieniędzy,najpierw ciągną
        na futra i wycieczki, a przy rozwodzie chcą pół majątku czy ile tam. To nie
        jest kurestwo? Ulicznice też wiedzą, że poświęcają godzinę dla pieniędzy.
        • Gość: ryb Re: Dlaczego złodziej i pijak to IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 03.01.04, 01:26
          zakładasz więc, że skłonności do "czepiania się" żon są uzależnione od miejsca
          na drabinie społecznej? Że awanturniczość mężów uzależniona maleje wraz ze
          wzrostem miejsca w społeczeństwie?


          - Alez oczywiscie, awanturniczosc maleje do znikomych procentow. Ci ze
          znikomych procentow, maja jeszcze inna opcje. Moga wyjsc z domu z kredytowa
          kara...


          Bo nizina wcale nie znaczy to samo co biedota. Można mieć ileś tam pieniędzy,
          tyle, że nie mieć wykształcenia. I facet co uchla się czystą nawet jeśli
          przepije pół wypłaty to i tak zostaje tyle, że wystarcza. A nawet jeśli nie
          wystarcza, to wszędzie zdarzają się tacy co wydzielają na dom bardzo mało i na
          nizinach i na wyżynach.


          - Oj, robisz bledy oceniajac tak. Wyksztalcenie co do biedoty nie ma nic
          wspolnego!!! No, ale mysle ze Tobie chodzi o cos innego. Nie wazne czy
          wystarczy!!! Wazne jest zeby robic postep, oszczedzic, zrobic nastepny krok na
          drabince.


          samochód, oczywiście, że mnie kogo stać, teoretycznei ;), na samochód boli gdy
          mi go ukradną. Ale tu ból jest adekwatny do miejsca. Inne miejsce na drabinie,
          inne miejsca bolą. Gdybym była bogata łapówka kolegi po fachu za autostradę
          bolała by mnie.


          - Tutaj nie za bardzo Ciebie rozumiem, niby to Ty mialabys byc ta lapowka???
          Jezeli tak, to za slabo w siebie wierzysz RR!!! A jak masz na mysli sluby
          biznesowe, to takie tez widzialem. Nie ma to nic wspolnego z prostytucja,
          wierz mi.


          panienki, właśnie, doskonale wiedzą, że wychodzą dla pieniędzy,najpierw ciągną
          na futra i wycieczki, a przy rozwodzie chcą pół majątku czy ile tam. To nie
          jest kurestwo? Ulicznice też wiedzą, że poświęcają godzinę dla pieniędzy.


          - Tak naprawde to powiedz mi, co w tym naszym zyciu nie jest kurestwem?
          Dlaczego zawsze poswiecamy panienki ktore tak naprawde robia duzo dobrego? Np.
          dzieki im serwisom jest mniej gwaltow...no i znowu, taka jest prawda.


          Pozdr.


          ryb
    • trzcina Re: Dlaczego złodziej i pijak to 03.01.04, 00:47
      Rzecz w patrzeniu po wierzchu. Bo to niby nizinę od wyzyny okiem odróżnisz.
      A kto ma czas pod skórę rzeczom i ludziom zaglądać? Komu się chce?
      Na powierzchni łatwiej się zatrzymać i oprzeć. I dziecko między ladne posłać.
      Jeśli się nauczy zlodziejstwa, to tego "ladnego". Może nawet rodzic sie nie zorientuje.
      Krótsze ścieźki i latwizna, nic więcej, one drogą postępu:), ale i wszelkiej głupoty w jednym.

      t.))





      r.richelieu napisała:

      > I teraz jak to się ma do mówieni o tym, że nie pośle się dziecka do takiego
      > przedszkola bo tam dzieci złodziei z nizin. O ile gorszy jest złodziej z
      > nizn od tego z wyżyn? O te 10 lat, które niedouczony odsiedzi, a wyuczony:
      > wyjdzie za kaucją i poparciem znanej osobistości, tak samo kradnącej, a
      > najpewniej w ogóle do sądu nie trafi.
      >
      > Bo co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie
      >
      >
      > Gdzie tu dbanie o moralność dziecka?
    • triss_merigold6 Re: Dlaczego złodziej i pijak to 03.01.04, 01:10
      Rozumiem, że Ty odcięłaś się od rodziny jak to wielokrotnie podkreślałaś.
      Pewnie, w każdym szambie może znaleźć się perła i czysta lilia zakwitnie na
      bagnach. Niemniej jednak to wyjątki. Większośc dzieci ze slumsów, byłych PGR-ów
      i coraz biedniejszych blokowisk odziedziczy parszywe zycie po rodzicach bo będą
      za głupie i za leniwe żeby szukać innych wzorów. Mogą też nie trafić na
      życzliwą i mądrą osobę dorosłą, która pokaże im możliwość innego życia, inne
      aspiracje.
      Życie w społeczeństwie jest w dużej mierze oparte na pozorach, hipokryzji i
      stereotypach, tak było zawsze. Biedę, alkoholizm, bicie w slumsach czy jak
      wolisz nizinach społecznych, widać gołym okiem. Tego, czy wykształcony pan X
      dorobił się na łapówkach za studia czy kantowaniu Skarbu Państwa - nie i mało
      prawdopodobne, że zainteresuje to 8-10 latka bywającego w jego domu.
      W przyszłości ryzykować nie będę i moje dziecko nie pójdzie do najgorszej
      podstawówki w blokowisku. Chamskie? Być może. Jako matka będę subiektywnie
      wybierać ZA dziecko dopóki nie będzie w stanie dokonywać mądrych wyborów
      samodzielnie. Na pewno takich wyborów (samodzielnych, przemyślanych i popartych
      doświadczeniem życiowym) nie dokona przedszkolak ani b. młody nastolatek.
      • yagnieszka Fine balance 03.01.04, 01:15
        Czym innym jest nie wysylanie SPECJALNIE swojego dziecka do jakiejs tam
        okreslonej podstawowki pelnej "nizinnych" dzieci a czym innym kontrolowanie
        przyjazni jakie dzieci zawieraja wsrod swoich rowiesnikow.
        Triss, nikt nie mowi, ze masz SPECJALNIE testowac swoje dziecko na okolicznosc
        obcowania z populacja slumsow ale to, co wkurza w Twoich wypowiedziach to
        zalozenie z gory, ze NIKT pochodzacy z pijackich czy meliniarskich rodzin nie
        dostapi zaszczytu kolegowania z Twoim potencjalnym dzieckiem.
        Czujesz roznice?
        • triss_merigold6 Re: Fine balance 03.01.04, 01:21
          Czuję. Może byłam nieprecyzyjna. Za to przepraszam. Generalnie chodziło mi o
          kontrolowanie przyjaźni (jak bo porzygania podkreślałam DZIECKA) a nie totalną
          izolację i hodowlę pod kloszem.
    • Gość: ryb No to tak na koniec dnia.... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 03.01.04, 03:08
      Gdyby facet przepijal 1,000 z 25,000 pensji, czy wszyscy czlonkowie rodziny
      widzieli by w tym problem?
      • Gość: az Re: No to tak na koniec dnia.... IP: *.magtel.net.pl 03.01.04, 04:29
        Jeśli wydawałby ten 1000 na KILKA kieliszków dobrego trunku, to myślę, że nie
        wszyscy członkowie rodziny widzieliby w tym problem.
      • Gość: Richelieu* Re: No to tak na koniec dnia.... IP: *.localdomain / 213.77.25.* 03.01.04, 14:12
        niech nic nie wyda, niech zobaczy tylko etykietkę trunku i się upije. Ważne co
        on robi po przyjściu do domu. Może na ten przykład dać niepracującej żonie na
        dom i 3 dzieci 500zł i powiedzieć: żyjcie z tego przez miesiąc. Najważniejszą
        sprawą są cechy indywidualnego przypadku, skłonność do tyranii, agresji,
        niekontrolowanego zachowania nawet po trzeźwemu. Pieniądze bardzo ważne, tylko
        nie aż tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka