Dodaj do ulubionych

patologiczny zdrajca

03.09.09, 13:25
dowiedziałam się, że mąż zdradzał mnie od dnia ślubu. były to różne
kobiety, niektóre na dłuższy czas (3-6 lat), niektóre krótszy.
zawsze było ich 3-4 jednocześnie. mąż nimi totalnie manipulował.
manipulował też mną. dowiedziałam się, że taki byl też, zanim go
poznałam. dowiedziałam się tez, że miał bardzo złe relacje z
rodzicami, szczególnie z matką.
teraz wypiera się wszystkiego - do tego stopnia, że twierdzi, że to
nie on jest na tych zdjęciach z tymi kobietami. totalne wypieranie
się rzeczy oczywistych.
ja już chodzę na psychoterapię. wiem, że jego nie zmienię. wiem, że
on musi sam chcieć się zmienić i że nie mam na to żadnego wpływu.
obawiam się tylko, że jeśli on nie przeżyje jakiegoś wstrząsu, to
nic nie będzie chciał zrobić.
jak nim wstrząsnąć? teraz miał udar mózgu (prawdopodobnie psychika
nie wytrzymała tylu lat podwójnego/potrójnego? życia), ale ten udar
w ogóle na niego nie podziałał - myślałam, że to spowoduje jakieś
przewartościowanie, a tu nic. jak wstrząsnąć takim człowiekiem?
Obserwuj wątek
    • shachar Re: patologiczny zdrajca 03.09.09, 13:54
      praca biurowa prowadzi do nieodwracalnego becwalstwa
    • fraupilz Re: patologiczny zdrajca 03.09.09, 13:55
      > jak wstrząsnąć takim człowiekiem?
      Czy to w ogóle możliwe? Mąż musiałby chcieć się zmienić, żeby się
      zmienić, a na razie przecież nawet nie przyznaje się, że coś jest z jego strony
      nie w porządku. Nie wstrząsać - odejść!
    • patrycjaeureka Re: patologiczny zdrajca 03.09.09, 14:41
      zapytaj kobietę z psychoterapii jak nim wstrząsnąć.ale to jest chyba
      tak,że Ty w takiej sytuacji widzisz siebie i Tobą należałoby
      wstrząsnąć i to przerzucasz i wydaje Ci się że nim trzeba by było
      wstrząsnąć-przerzucasz swój mechanizm obronny na niego.a on jest
      pewnie nie reformowalny.pewnie musisz się odciąć.z tej psychoterapii
      ciągnij ile się da.pytaj o książki,zadawaj pytania,zostawaj dłużej
      po zajęciach i się konsultuj z psychologiem,wynieś ile się tylko
      da,wyciśnij z nich wszystko.
    • by_witch patol_logiczna sytaucja 03.09.09, 14:59
      teraz miał udar mózgu (prawdopodobnie psychika
      nie wytrzymała tylu lat podwójnego/potrójnego? życia), ale ten udar
      w ogóle na niego nie podziałał - myślałam, że to spowoduje jakieś
      przewartościowanie, a tu nic. jak wstrząsnąć takim człowiekiem?
      __________________________
      Są różne teorie i trendy w psychologii. Są i takie, które mówią,że
      podświadomie wiedziałaś za kogo wychodzisz za maż i co się bedzie
      działo, juz o wiele wcześniej. Twój wybór męza to "powtórka z
      rozrywki" gdzieś już dawno zakodowana w 'piwnicach' podświadomości.
      Teraz pytanie co jest w tej podśwaidomosci zakodowane? Czy model
      rodziny jaki wyniosłaś z domu?Ojciec, czy matka, zdradzali się za
      plecami? Ojciec nadużywajacy alkoholu to juz stara bagatela.
      Czy wybierajac właśnie tego partnera podświadomie nie
      szukasz "kary"? Gdzieś coś w twoim życiu nie jest dokładnie
      poukładane. Bo choćby wybierajać tego partnera szukałas
      podswiadomie np. "kary" to prawdopodbnie masz wysokie poczucie "Ego"
      w tym sumienie, które nie idzie w parze z tymi decyzjami jakie
      podejmujesz na codzień w życiu rodzinnym.A wtym podswiadome
      wymierzanie sobie kar. Pytanie, czy nie pochodzisz z rodziny o np.
      katolickich korzeniach? Gdzie wiadomo jak ostro kościół katolicki
      ocenia człowieka.

      Cała masa pytań dotyczy nie jego, a ciebie. Bo to ty masz problem i
      od siebie musisz zacząć. On to juz końcowa faza tych długich
      dociekań kim ty jesteś i jakie tajemnice sama przed sobą ukrywasz.
      Poszukaj dobrego psychoanalityka. Moze okazać się, ze warto.
      • patrycjaeureka Re: patol_logiczna sytaucja 03.09.09, 15:15
        By_Witch poprawka,nie ojciec i matka zdradzający się za plecami
        tylko ojciec(faza edypalna,3-5 rok życia)w stosunku do niej.czyli
        ona traktująca ojca jako przyszłego partnera i ojciec który był
        podzielony po między matką,nią i jeszcze kimś.czyli nie rodzice-
        nawzajem do siebie tylko ojciec w stosunku do niej.
        • by_witch Re: patol_logiczna sytaucja 03.09.09, 15:28
          patrycjaeureka napisała:

          > By_Witch poprawka,nie ojciec i matka zdradzający się za plecami
          > tylko ojciec(faza edypalna,3-5 rok życia)w stosunku do niej.czyli
          > ona traktująca ojca jako przyszłego partnera i ojciec który był
          > podzielony po między matką,nią i jeszcze kimś.czyli nie rodzice-
          > nawzajem do siebie tylko ojciec w stosunku do niej.
          ..............
          Oj, ciekawe to wszystko:=) Poczekamy co autorka postu powie, moze
          byla dzieckiem samotnego rodzica?
    • erillzw Re: patologiczny zdrajca 03.09.09, 15:06
      Rozwiesc sie.
      Macie dzieci? W jakim wieku?
      Pracujesz? Masz sie gdzie podziac?
      • bakejfii Re: patologiczny zdrajca 03.09.09, 16:11
        C O ZA KOLOMYJA.
    • marzeka1 Re: patologiczny zdrajca 03.09.09, 17:08
      A dlaczego chcesz nim wstrząsać, zamiast po prostu kopnąć w jaja? Potem będziesz
      robić za służącą przy facecie, który notorycznie cię zdradzał za nianię, gdy
      kolejny udar powali go i sparaliżuje.
    • najwiekszyfrajerswiata Re: patologiczny zdrajca 03.09.09, 21:17
      odpowiadając zbiorczo:
      tak, wiem, że to ja mam problem z sobą. dlatego chodzę do
      psychologa. tak, ojciec zdradzał mamę i w ogóle nią pomiatał, a
      jednocześnie się nią chwalił na zewnątrz.
      kiedy poznałam męża i kiedy brałam z nim ślub ani niczego nie
      wiedziałam, ani niczego nie podejrzewałam, ani nawet nie
      przeczuwałam. teraz myślę, że mnie fantastycznie zmanipulował, bo
      potrzebował kogoś, kto da mu dom, którego sam nie miał. ale to wiem
      dopiero teraz.
      chcę od niego odejść. nie mamy dzieci. mam dobry zawód i szanse na
      pracę w nowym miejscu - chcę wyjechać z tego miasta, zerwać
      wszystkie kontakty, nie widzieć tych bab, nie myśleć, którymi
      ulicami do nich jeździł itp. chcę zacząć na nowo. wiem też, że przed
      sobą nie ucieknę, więc sam wyjazd i nowe życie w nowym miejscu
      niczego nie zmienią, ale muszę kontynuować terapię psychologiczną.
      tyko nie chcę sobie wyrzucać, że mogłam mu nie tyle pomóc (bo wiem,
      że tego nie jestem w stanie zrobić i nie powinnam się tym zajmować),
      tylko chociaż pokazać, że ma szansę sam sobie pomóc. a czy to zrobi,
      to tylko jego własna decyzja.
      zdaję sobie sprawę, że to, co chcę zrobić, wskazuje, że jeszcze się
      od niego nie uwolniłam, że nadal "kocham za bardzo" - jakkolwiek to
      pojęcie jest mocno krytykowane (już trochę poczytałam :-)
      jezu, ja chyba wciąż nie mogę uwierzyć w to, kim naprawdę jest mój
      mąż
      • marzeka1 Re: patologiczny zdrajca 03.09.09, 21:33
        "tyko nie chcę sobie wyrzucać, że mogłam mu nie tyle pomóc (bo wiem,
        > że tego nie jestem w stanie zrobić i nie powinnam się tym zajmować),
        > tylko chociaż pokazać, że ma szansę sam sobie pomóc. "- tylko że on wcale tego
        pewnie nie chce, ani nie doceni.A ty dalej tkwisz w bagienku.
        Masz komfortową sytuację, bo:
        - brak dzieci
        -masz dobry zawód, pan nie jest ci ekonomicznie potrzebny.

        Przede wszystkim zacznij myśleć o sobie, a nie o chutliwym mężu. Niech lata i
        spermę dalej rozsiewa, ty- możesz z tego kanału wyjść.
    • by_witch Re: patologiczny zdrajca 03.09.09, 21:59
      Szczescie,ze nie macie dzieci. I nie widza tej tragedii i teatru
      jaki rozgrywa sie na ich oczach.
      Odejsc i to jak najszybciej jest jak najbardziej rozsadnym wyjsciem
      dla ratowania siebie. Nie zaglebiajac sie juz w ta cala papke
      psychologiczna.
    • leda16 Re: patologiczny zdrajca 04.09.09, 09:57
      najwiekszyfrajerswiata napisała:

      > dowiedziałam się, że mąż zdradzał mnie od dnia ślubu. były to różne
      > kobiety, niektóre na dłuższy czas (3-6 lat), niektóre krótszy.
      > zawsze było ich 3-4 jednocześnie.


      A od kogo się "dowiedziałaś"? Od wszystkich na raz czy tylko od kilku? Mąż widać bezpłodny, skoro jeszcze czeredy bastardów się nie dorobił ;).




      > jak nim wstrząsnąć? teraz miał udar mózgu (prawdopodobnie psychika
      > nie wytrzymała tylu lat podwójnego/potrójnego? życia),


      Nie psychika, tylko tłuszczysko, któreś mu latami serwowała na śniadanie, obiad i kolację. Udar mózgu nie bierze się z psychiki, tylko z obrastania naczyń mózgowych cholesterolem głuptulo. Mało jednego udaru, to Ty jeszcze chcesz nim "wstrząsać", zamiast pielęgnować w chorobie, kiedy nad grobem stoi? Jeśli taką zimną suką byłaś przez całe małżeństwo, nie dziwota, że szukał uczuć gdzie indziej i tylko sie dziwię, że tyle lat przy Tobie wytrzymał. Psycholog mówi Ci oczywiscie tylko to, co chcesz usłyszeć, bo na Twojej "psychoterapii" dobrą kasiorę szarpie z NFZ, miałby stratę, gdybyś zrezygnowała.


      • default Re: patologiczny zdrajca 04.09.09, 10:17
        leda16 napisała:

        > Nie psychika, tylko tłuszczysko, któreś mu latami serwowała na
        śniadanie, obiad i kolację. Udar mózgu nie bierze się z psychiki,
        tylko z obrastania naczyń mózgowych cholesterolem głuptulo. Mało
        jednego udaru, to Ty jeszcze chcesz nim "wstrząsać", zamiast
        pielęgnować w chorobie, kiedy nad grobem stoi? Jeśli taką zim
        > ną suką byłaś przez całe małżeństwo, nie dziwota, że szukał uczuć
        gdzie indzieji tylko sie dziwię, że tyle lat przy Tobie wytrzymał.
        Psycholog mówi Ci oczywiscie tylko to, co chcesz usłyszeć, bo na
        Twojej "psychoterapii" dobrą kasiorę szarpie z NFZ, miałby stratę,
        gdybyś zrezygnowała.


        Śliczne.
        Tak sądzę Ledo, że należysz do grupy kobiet będących wiecznymi
        kochankami, co to facet je nieustannie mami, że na pewno się
        rozwiedzie i już prędziutko w tobą ożeni ? Bo taki
        typowy "kochankowy" kwas się z Twojej wypowiedzi wylewa.

    • ewiku Re: patologiczny zdrajca 04.09.09, 12:32
      jakim cudem chcesz pomóc mężowi skoro tak naprawdę jeszcze nie zaczęłaś pomagać
      sama sobie?
      a poza tym, po co mu pomagać? czy jemu jest źle?


      ----------------------------------------------
      Nic tak nie drażni ludzi, jak szczęśliwa kobieta...
    • nie_dokazuj Re: patologiczny zdrajca 05.09.09, 21:05
      Kobieto! Wstrząśnij sobą!
    • komandos_seal [...] 05.09.09, 21:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka