Dodaj do ulubionych

co mam ze soba zrobic?:-((

12.09.09, 12:37
Zwracam sie do Was z prosba o porade
jestem zalamana swoim stanem fizycznym a to sie wiaze ze stanem psychicznym.
mam 30 lat , w coagu roku przytylam prawie 30 kg :-(
moje cialo wyglada makabrycznie, jedna wielka gruba galareta, obwisniety biust
ktory z B zrobilo sie duze C; cellulit wszedzie (ramiona, brzuch, uda, boczki
na plecach z dziurami.
tak bardzo jestem zdolowana,ze zapuscilam sie cala ..koszmar na wlosach,
zszarzala cera , kilogramy pochlonietych slodyczy, nocne obzarstwo ..masakra
dodatkowo nie mam w ogole kondycji , od czego ja mam zaczac
dac sobie mocnego kopniaka w tylek i wziazc sie za siebie
ale jak ?od czego zaczac?
nie nawidze cwiczen -czy mozna je zastapic tancem?
Obserwuj wątek
    • timka80 Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 13:24
      po drugiej ciąży czułam się podobnie ponad 25 kg na plusie.
      byłam bardzo zmotywowana bo moja normalna waga przez całe zycie
      to między 57-60 kg a tu nagle taki nadbagaż.

      znalazłam w swoim mieście Rolletic zaczęłam na niego chodzić 2-3
      razy w tygodniu i restrykcyjnie przestrzegać diety, którą w ramach
      rolleticu zalecają.

      jeśli nie lubisz ćwiczyć rolletic będzie idealny ale koniecznie wraz
      z dietą. dieta jest dość ciężka ale plusem dla mnie było to, że masz
      wyznaczone produkty, które możesz jeść w nieograniczonej ilości, nie
      trzeba stać przy garach 24h i wiecznie liczyć kalorii - przy małych
      dzieciach dałam radę to wszystko ogarnąć.

      rewelacyjne efekty widziałam już po 4 tygodniach.

      rolletic swietnie redukuje cellulit na całym ciele.

      • fiona_shrek Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 13:30
        a bylabys uprzejma napisac mi co mozna jesc a czego nie?
        jakiej diety przestrzegalas?
    • timka80 jeszcze link do rolleticu 12.09.09, 13:27
      maszodpowiedz.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1
      głowa do góry.
      musisz obmyślić plan, nastawić się psychicznie na zmiany i do roboty
      dasz radę !!!
    • sloneczna.dziewczyna Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 13:28
      Z jakiego powodu tak się zapuściłaś i tak przytyłaś?
      • fiona_shrek Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 13:30
        tak poprostu..z wlasnej głupoty i obzarstwa
        • timka80 Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 13:46
          na rolleticu kupuje sie za 5 zł ksiażeczki z ową dietą na
          poszczególne tygodnie. mogę Ci napisac pierwszy tydzien ale pozniej
          albo na priv bo teraz musze uciekać.

          zobacz tez na stronie czy nie ma tam opisu tej diety
          • fiona_shrek Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 13:50
            nie znalazłam na stronie.w wolnej chwili jak bedziesz mogla napisac to z gory
            dziekuje fiona_shrek@gazeta.pl
      • zaneczka Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 13:55
        Po pierwsze,stan na wage i sie zwaz-wynik zapisz wielkimi literami
        na kartce A4 i powies w kuchni,obok lamana waga do ktorej dazysz
        (jesli wstydzisz sie rodziny,zapisz to w kalendarzu,notesie,na
        pulpicie monitora-warunek jest taki-kilka razy dziennie musisz na to
        patrzec).
        Po drugie-zastap biale pieczywo,ciemnym-staraj sie zjesc do dwoch
        kromek dziennie.Skoncz jesc ziemniaki-zamiast nich nakladaj pol
        talerza surowki-jesli jesz obiad w miejscu publicznym dopuszczalna
        ilosc-2 ziemniaki ale bez sosow itd.
        Po trzecie-slodycze zastap owocami.Dwa owoce dziennie to taka
        ilosc,ktora wsam raz zaspokaja zapotrzebowanie na blonnik,a i znikna
        problemy z wyproznianiem.
        Po czwarte,zacznij stosowac naprzemienne natryski na cale cialo
        (ciepla-zimna woda).Na poczatek wieczorem,jak sie przyzwyczaisz i
        polubisz dwa razy dziennie.Co drugi dzien rob sobie piling na cale
        cialo,kup sobie balsam ujedrniajacy(obojetnie jaki)i zmieniaj go po
        kazdym zuzytym opakowaniu na inny.
        Po piate-idz do fryzjera i kosmetyczki,zrob to juz teraz,to na pewno
        doda Ci pozytywnej energi.
        Po szoste-zacznij sie ruszac-albo zainwestujesz pieniadze w steper i
        zaczniesz na nim chodzic np. ogladajac ulubiony serial,albo zapisz
        sie na jakiekolwiek zajecia.
        Po siodme-codziennie w lazience patrz na swoje cialo,nie
        przelotnie,bez uwagi ale dokladnie od
        stop,posladkow,pupy,brzucha,piersi,ramion-patrz sie na siebie w
        lustrze,nakladajac balsam.
        A teraz,jak oszukac glod-picie sporej ilosci niegazowanej wody
        mineralnej, jedzenie warzyw-i to w zasadzie wszystkich, picie
        zielonej,czerwonej herbaty,pieczywo chrupkie ale tu musisz wyznaczyc
        sobie jakis limit,kilka migdalow,pestek slonecznika,dyni-siegasz po
        nie zawsze ilekroc dopadnie Cie glod-jesli bedziesz sie glodzic,w
        jakis momencie sie zlamiesz.Mozesz kupic sobie w aptece blonnik w
        proszku i dosypywac do owsianki rano czy dodawac do
        salatek,jogurtu.Posilki jedz najlepiej 5 razy dziennie do godz
        18.Jesli na poczatku glod dopada Cie zbyt szybko,po prostu kladz sie
        szybciej spac(zwazywszy na wszystkie obowiazki domowe,nie sadze bys
        miala z tym problemy).Spij przy otwartym oknie-dotlenisz organizm,a
        i spalisz troche kalori.
        Powodzenia
    • hermina5 Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 14:13
      30 kg w rok to bardzo duzo - podejrzewam, ze jesz kompulsywnie aż
      do mdłosci,zajadasz stres , albo nieszczeliwe zycie, bo inaczej
      ciezko dokonac takiego przyrostu wagi...

      Na twoim miejscu zrobiłabym cztery podstawowe rzeczy:

      1) Zastanowiła sie dlaczego tyle ZRE - bo taki poziom jedzenia to
      juz zarcie. Co zajadam - stres, brak faceta, niefajna pracę, z
      nudów, itp - rozpisz to na kartkach wraz z motywacjami jedzenia ,
      poczuciem po zjedzeniu, tym co jedzenie kompensuje. Zastanów się jak
      zyjesz - co ci w zyciu najbardziej przeszkadza, czy chjcesz zyć tak
      jak dotąd, kiedy zaczełaśś się opychac - takie 2 dniowe rekolekcje ,
      najlepeij w plenerze - doskonale pomogą ci ZAJARZYC skąd ten rok sie
      wział.

      2) Modyfikacja diety - w bardzo prosty sposób, całkowicie wyrzucasz
      białe pieczywo, słodycze (poza owocami) , chipsy, frytki i fast
      food - na poczatek NA PEWNO wystarczy. Zatępujesz to razowym
      pieczywem, serami białymi, surówkami , owocami ( teraz sezon) ,
      warzywami, rybami - najlepeij pieczonymi w warzywach. Nie smaż -
      piecz, albo gotuj, ryba w panierc ena oleju to nie ejst madry
      pomysł. Oprocz tego duzo pij - naprawdę my wszyscy nawet nie wiemy
      jak sie odwadniamy, kawa za kawą a w meidzyczasie herbata, w ogóle
      nie pijemy wody!

      3) Nie zaczynaj cwiczyć OD RAZU na HURRA, nawet tańca ! Zniechecisz
      się. Proponuję zacząć bardzo prosto - codziennie 1- 1, 5 godzinny
      bardzo szybki marsz w zielonych okolicach - wazne zeby szybko, do
      spocenia i CODZIENNIE, niezaleznie od pogody - to po prostu godzina
      mniej przed TV czy kompem. Po dqwoch tygodnaich poprawi ci sie na
      tyle kondycja, z emozesz fragmentami potruchtać . Po miesiacu sama
      siebie zadziwsz kondycyjnie - robię to od czerwca - poczatkowo trasę
      przechodziłam szybko, dziś wiekszosc przebiegam i to migiem. Moz\esz
      zapisac sie na taniec w grupie - wybierz taka aktywnosc , która ci
      odpowiada. Marszobiego maja do to siebie, ze barddzo szybko dają
      rezultaty i wzmacniaja cudownie kondycję, dlatego je
      zaproponowałam.

      4) Badz dla siebie dobra :) Skoro juz sie stało i nadwaga jest
      to nie obwiniaj siebie sama, nie kończ walki po zjedzeniu
      pierwszego batona, tylko nastpnego dnia maszeruj o 30 minut dłuzej.
      I najwazneijsze - nei siedz sama w chałupie i nie pocieszaj sie
      zarciem , bo to droga donikąd - jak zacznie ci sie znów
      chciećnapchac sie do pełna, wyjdz z domu i idz przed siebie, idz na
      rower , zrób 100 przysiadów - połowa napadów kompulsywnego obzarstwa
      to niierozładowany, narastający poziom stresu. Dla organizmu ma małe
      znaczenei czy endorfiny uzyskasz biagajac, jezdzac na rowerze czy
      pozerajac czekoladę - wiec wybierz to pierwsze.
      • owocelasu Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 14:51
        Dobrze Ci radzą dziewczyny.
        Moim zdaniem powinnaś na wszelki wypadek iść do dietetyka - naprawdę dużo
        przytyłaś, powinnaś chudnąć wolno i wg planu opracowanego przez specjalistę.
        Inaczej, jeśli będziesz chudnąć za szybko, zostanie Ci skóra, z którą nic już
        potem nie można zrobić :/KONIECZNIE DIETETYK!
        On powinien z Tobą porozmawiać na temat powodów takiego obżarstwa.
        Jeśli nie lubisz ćwiczyć, zacznij dużo spacerować szybkim tempem albo truchtać.
        Ale przede wszystkim moim zdaniem powinnaś iść do lekarza, na własną rękę będzie
        Ci trudno wszystko zaplanować.
        • marzeka1 Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 16:42
          Dużo przytyłaś, dużo chcesz zgubić, by nie wpaść w efekt jojo, idź do dietetyka.
          Warto, w mojej rodzinie kobieta schudła 30 kg (musiała odchudzić się ze względów
          zdrowotnych i lekarz zakazał robic to na własną rękę). Z 85 kg schudła do 55-
          wszystko w trwało ok.10 miesięcy, niedobrze jest szybko chudnąć. Dietetyk
          zmienił jej sposób odżywania, mówiła, że nigdy nie głodziła się, też nie lubi
          ćwiczeń, za to zaczęła dużo chodzić takim energicznym krokiem. Efekt jest
          szokująco pozytywny, wygląda świetnie.
          • fiona_shrek Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 17:18
            bardzo Wam dziekuje za mile slowa i pomoc

            zrobie plan jeszcze dzis i ruszam od poniedzialku

            a mozecie mi doradzic jakie zabiegi warto zrobic na cialo?
            czytalam o enderomologii, vafu fit itp

    • timka80 Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 19:43
      fionka napisałam do Ciebie na priv
    • miss.mirabelka Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 12.09.09, 22:28
      A co się stało, że tyle przytyłaś? Musi być jakaś przyczyna. Stres? Problemy?
      Choroba?Od tego zależy działanie. Przede wszystkim to zacznij od nastawienia -
      jeśli tyle przytyłaś w rok to tyle samo czasu potrzebujesz na schudnięcie.Lubisz
      tańczyć? Zapisz się na tace i daj sobie spokój z siłownią, bo się tylko
      zniechęcisz. Ogólnie to ciężko jest doradzać jak się nie zna bliżej sytuacji: w
      jakich sytuacjach jesz za dużo, kiedy, jakie niezdrowe dania najtrudniej ci
      odstawić. Jakby co to możesz do mnie napisać na miss.mirabelka@gmail.com to już
      na priv Ci coś podpowiem. I zapraszam na mojego bloga, może coś z tego co piszę
      Ci się przyda.
    • martvica Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 13.09.09, 10:24
      fiona_shrek napisała:
      mam 30 lat , w coagu roku przytylam prawie 30 kg :-(
      (...) obwisniety biust
      > ktory z B zrobilo sie duze C;

      Tak poza tym co Ci dziewczyny wyżej napisały - kliknij na Lobby Biuściastych, o
      biust warto zadbać nosząc odpowiedni stanik, co w trakcie odchudzania jest
      szczególnie ważne.
      No i też uważam że dietetyk jest lepszą opcją niż próby odchudzania na własną
      rękę. Powodzenia :)
    • angazetka Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 13.09.09, 10:54
      O odchudzaniu już napisano, więc chcę tylko Cię uczulić na dwie
      rzeczy:
      1. Czy zrobiłas sobie badania lekarskie? 30 kg w ciagu roku to
      masakrycznie dużo, może na kłopoty psychiczne i kompulsywne jedzenie
      nakłada Ci się np. niedoczynność tarczycy? Sprawdź, będzie łatwiej
      schudnąć w razie czego.
      2. To, że przytyłaś, nie znaczy, że masz przestać siebie lubić.
      Zadbaj o włosy, cerę, ciuchy. Będziesz wyglądać lepiej i może trochę
      psyche Ci się odbuduje.
    • martischa Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 14.09.09, 15:09
      fiona_shrek napisała:

      > Zwracam sie do Was z prosba o porade
      > jestem zalamana swoim stanem fizycznym a to sie wiaze ze stanem psychicznym.
      > mam 30 lat , w coagu roku przytylam prawie 30 kg :-(
      > moje cialo wyglada makabrycznie, jedna wielka gruba galareta, obwisniety biust
      > ktory z B zrobilo sie duze C; cellulit wszedzie (ramiona, brzuch, uda, boczki
      > na plecach z dziurami.
      > tak bardzo jestem zdolowana,ze zapuscilam sie cala ..koszmar na wlosach,
      > zszarzala cera , kilogramy pochlonietych slodyczy, nocne obzarstwo ..masakra
      > dodatkowo nie mam w ogole kondycji , od czego ja mam zaczac
      > dac sobie mocnego kopniaka w tylek i wziazc sie za siebie
      > ale jak ?od czego zaczac?
      > nie nawidze cwiczen -czy mozna je zastapic tancem?


      po pierwsze nie załamuj się!!! Wiesz to w niczym nie pomaga :) weź się w garść
      i postaw sobie za cel schudnąć i dąż do niego małymi kroczkami, wiesz nie od
      razu Rzym zbudowano :) To, że opychasz się słodyczami oznacza iż w organizmie
      obniża się poziom insuliny, proponowałabym ci udać się do lekarza aby zbadać
      poziom hormonów, nieraz to one są sprawcami naszej nadwagi. Być może tarczyca
      szwankuje i tu też może być problem. Potem ustaw sobie dietę bogatą w błonnik i
      to nie prawda, że nie wolno jeść białego pieczywa i ziemniaków, można byleby z
      umiarem. białe pieczywo ma mnóstwo błonnika a ziemniaki mnóstwo potasu
      niezbędnego do oczyszczania organzimu, zacznij pić zieloną herbatę, regularne
      posiłki 4-5 z przerwą nie dłuższą niż 4 godziny, małe ale często i bardzo ważne
      jest śniadanie. Jak nachodzi cie ochota na coś słodkiego zjedz kawałej gorzkiej
      czekolady, owoc albo jogurt. ogranicz też sól, powoduje cellulit, a na niego
      proponuje mnsaż pod prysznicem naprzemniennym raz ciepłą raz zimną wodą. Rób
      peelingi z kawy, masuj się szorstką gąbką wsmarowuj oliwkę, nie kupuj drogich
      kremów strata kasy najważniejszy jest masaż, pij mnóstwo wody. Małymi kroczkami
      dojdziesz do celu, no i niestety ruch to podstawa. Na redukcję tłuszczu
      najlepsze są aeroby, rower, skakanka, - klasyczne brzuszki mało co dają wbrew
      pozorom, ćwiczenia siłowe zwiększają masę mięśniową ale oponka zostaje, z
      drugiej strony im więcej mięśni tym szybciej spalasz tłuszcz. Taniec też jest
      dobrym sposobem ale musisz długo i intensywnie, i na sam koniec kochana nie
      wyobrażam sobie, żebyś nosiła rozmiar stanika C!!!! Ja waże 56 kilo mam 90cm w
      obwodzie a noszę 65E. Ale 90% kobiet nosi źle dobrany stanik przez co piersi
      tracą jędrność, w sklepach standart to 75B i jak ja np szukam 65E to
      sprzedawczynie patrzą z ironią. polecam ci stronę gdzie możesz obliczyć rozmiar
      stanika|: Tekst linka
      trzymam kciuki za twój sukces
      • martischa Re: co mam ze soba zrobic?:-(( 14.09.09, 15:11
        www.atlastravel.nazwa.pl/mariska/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka