Dodaj do ulubionych

kolczyk w pępku... dylemat!! boje się

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.02.04, 14:28
mieszkam w sredniej wielkosci miescie ale pare zakładow kosmetycznych tam
jest dwa oferują przekuwanie pępka w jednym to kosztuje 20 zl w drugim 80
i nie zbyd zrozumiałam na czym polega roznica cenowa ( obydwie ofertyv wraz
z kolczykami) jak dlugo to sie goi sa jakies wieksze problemy z tym jak
nalezy to pielegnowac czego unikac czt fakt ze ma sie skróre lettko
trądzikowa ma jakis wplyw!! prosze o jakie kowliek inf!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Olcia Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 22:01
      Ja mam przebity pępek i jestem super zadowolona, owszema poczatkowo gdy sie
      goił trzeba na niego bardzo uwazac zeby nie zachaczać nim.
      Przebijalam 2 razy, pierwszy raz w tzw"salonie fryzjersko-kosmetycznym" pani
      przebila mi pepek pistoletem do przebiajnia uszu, a ja nie bardzo poinformowana
      nie wiedzialm ze w taki sposob nie mozna,musialm wyjac bo zle zaczelo sie z nim
      dziać.Ta oto pani chyba tez nie byla poinformowana ze przebicie zwykla
      przebitka do uszu moze spowodować zgnicie pepka,gdyz w pepku mozna miec tylko
      stal chirurgiczna, badz zloto, nawet srebro sie nie nadaje.
      Drugi raz przebilam w salonie tatuazy tez zaplacilam 20 zł ale za samo
      przebicie, musialm miec wlasnego kolczyka. Pamietaj ze pepek trzeba przbijac
      specjalan igla a nie pistoletem do uszu...
      pozdrawiam
    • navia Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się 15.02.04, 22:36
      Hem, 20 zeta razem z kolczykiem to mi wygląda bardzo podejrzanie. Możliwe ze
      używają tanich kolczyków z kiepskiej jakosci stopu - trzeba uważać, bo takie
      kolczyki w wielu przypadkach powodują uczulenia albo są wręcz odrzucane przez
      ciało - po prostu kolczyk sam odpada i zostaje brzydka blizna. Kolczyk z dobrej
      jakosci stopu stali chirurgicznej 316L sam kosztuje w detalu 20 zł, w hurcie
      pewnie mniej, ale przecież zakład tez musi zarobić. Druga możliwosć -
      oszczędzają na higienie. Proponuje przede wszystkim poczytać sobie na stronie
      www.wildcat.pl/ o kolczykach i materiałach z jakich są wykonane. Jak juz
      będziesz to wiedziała, pójdź do jednego i drugiego zakładu i wypytaj ich o
      wszystko - skąd kupuja kolczyki, z czego są wykonane - powinni Ci wszystko
      powiedzieć. Przyjrzyj sie też, jak wygląda zakład - musi być czysto,
      BEZWZGLĘDNIE zabieg musi byc wykonywany w rękawiczkach, igłą jednorazową
      (niektóre zakłądy wymagają żeby klient przyniósł własna igłę, jeżeli tak, to
      powiedzą Ci) Zapytaj, jak sterylizują sprzęt - powinien być sterylizowany w
      autoklawie. Jeżeli cokolwiek będzie nie tak, zrezygnuj i idź do drugiego. Jest
      jeszcze taka opcja, ze sama sobie kupisz kolczyk - powinien być ze stali
      chirurgicznej 316L albo z tytanu G23, ale przed załozeniem muszą go
      wysterylizować. Jezeli zamawiasz kolczyk z kryształkiem, sprawdź czy moze być
      sterylizowany w autoklawie, niektóre nie mogą i w związku z tym odpadają na
      pierwszy raz.
      Pytasz, czy długo się goi. Cóż, u niektórych goi sie 3 tygodnie, u innych 4
      miesiace, zdarza sie też ze po pól roku nie jest zagojony i trzeba go wyjąć.
      Kolczyki w pępku maja to do siebie, ze cięzko się goją - u mnie goił się bardzo
      długo, ale to nie znaczy ze u Ciebie też tak musi być. Na temat pięlęgnacji
      wszystko ci powiedzą w zakładzie. Skóra trądzikowa nie powinna mieć na to
      wpływu, ważne zeby w miejscu przekłucia była czysta i bez ognisk zapalnych.
      Aha, jeszcze jedno - pzekłuwanie pistoletem jest NIEDOPUSZCZALNE. Pistolet
      nadaje sie tylko do płatków uszu i niczego innego.
      To chyba wszystko, co powinnaś wiedzieć zanim się zdecydujesz. Kolczyk w pępku
      to nic bolesnego ani groźnego, pod warunkiem ze jest to prawidłowo zrobione.
      Na koniec polecam jeszcze www.bme.com, gdzie znajdziesz wszystko, na temat
      modyfikacji ciała. Ostrzegam - niektóre działy są bardzo drastczne, ale to, co
      Cię interesuje, czyli kolczyki w pępku, jest akurat bezpieczne ;) Stronka po
      angielsku.
      Pozdrawiam
      • ruda-kotka Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się 16.02.04, 06:59
        Popieram navie. Sama mam kilka kolczykow w roznych czesciach ciala (w pepku
        planowalam, ale ostatnio zrobily sie za modne wiec zrezygnowalam...).

        NIGDY, w zadnym wypadku nie pozwol zeby kosmetyczka przebijala Ci pepek
        pistoletem do uszu, bedzie bolalo, a potem papralo jak tylko.

        Idz do salonu tatuazu, jesli takiego w Twoim miescie nie ma to zapytaj czy
        kosmetyczka ma certyfikat z SPC (Szkola Przekluwania Ciala). I zwroc uwage czy
        kolczyk jest zapakowany szczelnie i czy wszystko bedzie zdezynfekowane.

        Poki co zapraszam Cie na www.kolczyki.pl , tam znajdziesz Forum i mozesz
        poczytac o pepku troche. Pozatym mozesz sie umowic z blacha albo Kfazem, to dwaj
        kolesie ktorzy zakladaja kolczyki. Blache znam osobiscie wiec polecam. Kluje
        tanio (80 zl, w to wliczony kolczyk, higiena i znieczulenie) i nie mialam
        problemow z zadnym kolczykiem ktory mi zakladal.

        A kolczyki w pepkach mozesz poogladac tutaj:

        www.bmezine.com/pierce/07-navel/std001.html (zwykle)

        www.bmezine.com/pierce/07-navel/multi001.html (po kilka kolczykow w
        jednym pepku)

        www.bmezine.com/pierce/07-navel/other001.html (poziome)

        www.bmezine.com/pierce/07-navel/big001.html (duze).


        pozdrawiam.



    • nglka Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się 16.02.04, 07:52
      Przekłucie - można powiedzieć, że jest CAŁKIEM zagojone po okresie kilku
      miesięcy do pół roku - zależnie od osoby. Do tego czasu należy uważać, by nie
      wdało się zakażenie - przez pierwsze dwa tygodnie a najlepiej miesiąc (dla
      pewności) ranę trzeba conajmniej 2 razy dziennie przemywać a najlepiej częściej
      - nie nosić zapięć spodni czy gumek w miejscu przekłucia bo to sprzyja
      infekcjom. Miejsce przekłucia należy [przemywać wodą utlenioną i najlepiej
      smarować maścią przeciw zakażeniom do szybkiego gojenia ran (w aptece, bez
      recepty, nie pamiętam nazwy). Ja stosowałam antybiotyk specjalny do tego typu
      zabiegów, kupiłam go w specjalistycznym gabinecie, poza Polską a tu takie
      zabiegi nie są powszechne i wątpię, byś w gabinecie coś dostała.
      Do przemywania pępka polecam jak najbardziej mydło antybakteryjne (trochę
      drogie, protex z zielonym opakowaniem albo Oilatum) i tylko takowym myć, żadne
      inne zapachowe w te okolice nie wchodzi w grę.
      Nie wiem jak jest tu - czy się nosi opatrunek czy nie - wszystkiego w każdym
      razie dowiesz się u kosmetyczki, ja opatrunku nie miałam a rana zagoiła mi się w
      2 tygodnie ale przez kilka miesięcy czułam, że jeszcze jest "świeża", bolało
      przy przypadkowym lekkim szarpnięciu, często okolice były zaczerwienione od
      spodni itp itd. A co so skóry trądzikowej - nie mam pojęcia ale raczej nie
      wiązałabym tego z gojeniem.
      • navia Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się 16.02.04, 11:12
        nglka napisała:

        > Ja stosowałam antybiotyk specjalny do tego typu
        > zabiegów, kupiłam go w specjalistycznym gabinecie, poza Polską a tu takie
        > zabiegi nie są powszechne i wątpię, byś w gabinecie coś dostała.
        > Tego typu zabiegi robi się w każdym studio tatuażu i piercingu i jest to
        coraz bardziej powszechne, a w studio masci z antybiotykiem się nie kupuje, bo
        to nie gabinet specjalisty dermatologa. Jeżeli chodzi o rodzaj antybiotyku,
        dobra jest neomycyna, w aptece można bez recepty kupić maśc tribiotic, która ją
        zawiera
        • nglka Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się 16.02.04, 11:25
          Nie musi być to gabinet specjalistyczny dermatologa - ja kupiłam właśnie
          Neomycynę - w studio tatuażu. A z tego co wiem, to antybiotyk - dlatego
          zaznaczyłam, że nie wiem czy w Polsce się kupi.
          • navia Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się 16.02.04, 21:10
            Neomycynę bez recepty - raczej nikt Ci w Polsce nie sprzeda, kiedyś mozna było
            wyprosić, ale teraz bardziej tego pilnują. Tribiotic kupisz bez recepty,
            niestety jest droższy niz neomycyna w maści.
    • Gość: magda Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się IP: w3cache.* / *.2-0.pl 16.02.04, 07:53
      poprzebiciu pepka poprośc o recepte na maść oksykort to taka z antybiotykiem
      lub cos podobnego-dziekki temu dziurka szybko sie zagoi i kolczyk nieodpadnie !!
      • k.leo Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się 16.02.04, 17:28
        w tym roku sie dziurknełam:) i ile ja sie nacierpiałam,
        zrobiłam to w salonie tatułażu 50 zł ( bez kolczyka) głupek sie na tym nie
        znał nie postawił kropki w którą powinien był trafić żeby wyszło równo i w
        związku z tym reklamowałam od razu:)
        po drugie paskudził mi się ten kolczyk ze 3 miesiące aż miałam go wyjąc ale
        uratowała mnie neomecyna w kremie jest na receptę idz i sobie wypisz ,
        spirytusem nie przemywaj bo będzie żle woda utleniona też jest kiepska, jest
        wyciąg z rumianku i jeśli by ci się dobrze goiło to można nim przemywać

        miałam już 3 kolczyki najlepiej się spraawdził złoty nie jest dużo droższy ale
        sie lepiej goi poszukaj u jubilera są podobne ceny
        • ruda-kotka Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się 16.02.04, 19:03
          > miałam już 3 kolczyki najlepiej się spraawdził złoty nie jest dużo droższy ale
          > sie lepiej goi poszukaj u jubilera są podobne ceny

          Zloto tez moze uczulac.

          Niech kupi ze stali chirurgicznej albo tytanu, wtedy szybciej sie zagoi.

          Mozna przekluc w sterylnych warunkach pepek, ale bedzie sie babral jesli
          zalozysz kolczyk z byle jakiego metalu.
    • Gość: Kaja Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 18:18
      Ada jesli tego jeszcze nie zrobilas to nie zakladaj kolczyka w pepku. Zalozylam
      w lipcu w studio tatuazu,bardzo bolalo[ bez zadnego znieczulenia], nastepnie
      kilka miesiecy sie papralo, nie chcialo goic az w koncu moj organizm odrzucil
      kolczyk, skora wokol zrobila sie brzydka i zaczela,,wysychac''. Kolczyk
      musialam zdjac bo i tak by odpadl. Stracilam 100 zl i mam brzydka
      blizne.Naprawde nie warto, nikt nie wie jak organizm zareaguje na cialo obce,
      duza dziurka pozostanie juz na zawsze.
      • nglka Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się 17.02.04, 04:32
        Blizna rozejdzie się. Za kilka lat nie będzie śladu.
    • Gość: MM Re: kolczyk w pępku... dylemat!! boje się IP: *.gawex.pl / 81.15.132.* 16.02.04, 21:41
      Ja od kwietnia 2003 jestem szczęśliwą posiadaczką kolczyka w pępku. Za
      przekłucie (w salonie tatuażu, Szczecin) zapłaciłam 25 zł, kolczyk miałam swój,
      ze stali chirurgicznej. Myślałam, że krew będzie lała się strumieniami, pępek
      będzie ropiał i inne takie paskudztwa, ale nic takiego się nie działo :)
      Po prostu często przemywałam miejsce przekłucia spirytusem salicylowym (ze 3
      buteleczki chyba zużyłam) i smarowałam maścią Tribiotic (3 razy dziennie), a
      jak nie miałam jej pod ręką to uzywałam Rivelu (odpowiednik Rivanolu tyle, że w
      żelu). Unikać to chyba trzeba zbyt długiego moczenia pępka w kąpieli, basenu,
      jezior i nie dotykać pępka brudnymi łapkami. To by było chyba na tyle. A tak
      poza tym to świetne kolczyki z różnych materiałów (stal, srebro, złoto,
      platyna, itp.) oferuje firma "Chaton" (www.chaton.com.pl) Duży wybór wzorów i
      za darmo można wybrac inną długośc łącznika niż standardowa. Aha można też
      zamówić przez Internet. Życzę powodzenia! Daj znać czy przekułaś czy nie.
      Pozdrawiam.
      MM
      • Gość: ada juz go posiadam!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.04, 22:52
        od 2dni:P trochu bbolało ale nie ropnieje nie babrze sie juz nawet letkie
        zaczerwienie znikneło wiec juz bedzie dobrze czy dopiero moze zaczac sie
        chrzanic po czasie :0 przemywaółam jedynie i nadal to czynie rumienkiem czekam
        na dalsze inf!!
        • magda.morgisz Re: juz go posiadam!!! 17.02.04, 11:59
          Hmmm... Rumiankiem? Ja bym chyba jednak używała spirytusu salicylowego i
          jakiejs maści (np.Tribiotic- ok.2 zł za saszetkę, w aptece, bez recepty). Może
          się zacząć chrzanić później, ale to chyba trzeba miec wyjątkowego pecha, aby
          przy prawidłowej pielęgnacji coś niedobrego się działo :)

          Pozdrawiam
          MM
          • Gość: navia Re: juz go posiadam!!! IP: 212.33.92.* 17.02.04, 12:10
            Nie, nie spirytusem - za bardzo ściąga i wysusza skórę. Wystarczy woda utleniona
            • Gość: Anka Re: juz go posiadam!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.04, 16:26
              Odnawiam watek, bo od wczoraj mam kolczyka. To byl totalny spontan, szybka
              decyzja i oto mam go. Zaplacilam 70 zeta z kolczykiem, przebijane igla,
              sterylnie, kolczyk ze stali chirurgicznej. Kuplilam tribiotic,, roztwor soli
              fizjologicznej do przemywania oraz wode utleniona i nanosze to wszystko
              patyczkiem hogienicznym. Nic nie jest czerwone, na razie wyglada to dobrze. nic
              ie boli chociaz troche "ciagnie" Boje sie tylko tego ruszac, smaruje tylko z
              zewnatrz, ale przeciez rana jest w srodku i nie wiem, czy tribiotic w ogole
              zadziala.Zastanawiam sie tez nad noszeniem plastra, przynajmniej przez pierwszy
              okres, bo boje sie zahaczenia przez ubranie. No tak, wiem, ze troche
              histeryzuje, ale kiedys jak przebijalam uszy, to strasznie dlugo sie goily,
              mimo, ze przebijane byly sterylnie. Moze ten typ tak ma i bedzie mi sie
              paskudzil takze pepek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka