nexstartelescope
26.02.10, 12:04
Czy ktoś mi może polecić podkład, który:
-najważniejsze: można kupić w jasnym odcieniu i nie ciemnieje na twarzy
-ma porządną konsystencję, tzn. podczas nakładania nie zamienia się w gumę i
nie zostawia jaśniejszych i ciemniejszych smug
- kryje drobne zaczerwienienia, a nie tworzy efektu centymetrowej warstwy
gładzi gipsowej
- nie zrujnuje mnie doszczętnie (do 70-80 zł)
- nie składa się głównie z oleju
Dotychczas używałam stay matte Rimmela, (jedyny, jaki swego czasu udalo mi się
znależć w odcieniu ivory nadającym się do mojej bladej cery) ale zmienili
opakowanie i skład i teraz można go o kant doopy potłuc, nie dość, że kitowo
się nakłada, to cała się po nim świecę, nawet przy użyciu bazy matującej.
Próbowalam też L'Oreala (tego w szarej buteleczce z dozownikiem, nie pamiętam
nazwy), wszystko poza odcieniem było ok, bo najjaśniejszy był dla mnie za
ciemny. No i ostatni zakup - mattitude Astora, konsystencja ok, cena ok,
najjaśniejszy kolor po nałożeniu ok, po godzinie zminil mnie w mulatkę :D Nie
mam już siły łazić po drogeriach, o próbkę ciężko się doprosić, z testerów nie
korzystam, a przeciez nie będę kupowała każdego jednego, który wyda mi się ok,
bo pójdę z torbami :) Pomóżcie.