Dodaj do ulubionych

Lubicie siebie bez makijażu??

08.07.10, 21:04
Ja przyznaję-bardzo nie lubię.Wystarcza trochę podkładu,a cera staje
sie gładka,i jednolita.Lubie mieć swieży,pełny makijaż.Nie lubię
lata,upałów,poniewaz wtedy makijaz jest nietrwały.Makijaż,nawet
delikatny-bardzo mnie zmienia,bez makijazu wygladam mdło,i wg mnie
nieładie.Jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 21:22
      Nie lubię.

      Od zawsze (od 5 roku życia) miałam brązowe cienie pod oczami i na powiekach,
      więc wiecznie wyglądałam jak chora i niewyspana. Miałam serdecznie dość tych
      "dobrych rad" pod tytułem "wyjdź na powietrze, to ci przejdzie". Akurat...

      Zatuszowanie tych cieni od razu zamyka buzie krytykantkom i ciociom z dobrymi
      radami ;)

      W dodatku teraz przyplątały mi się przebarwienia i dlatego zdecydowanie wolę się
      w makijażu. Niekoniecznie full service i wieczorowy make-up, ale jakiś kosmetyk
      tuszujący cienie i przebarwienia musi być.
      • lejdi35 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 21:40
        Podobnie mam;-)Też cienie pod oczami(ale jasne)zawsze-bez wzgledu na
        to,czy jestem zmeczona czy wypoczęta.Tuszuje je podkładem,tylko
        kłade tam naprawdę mała ilość.Mimo to,sa widoczne.Ja sie do tego
        przyzwyczaiłam.Masz nessie jakis dobry korektor do tuszowania cieni
        i przebarwień?Jakich uzywasz kosmetyków?
        • nolus Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 21:57
          średnio.

          minimum to dla mnie puder i korektor ze względu na niebieskawe cienie pod
          oczami(taka moja uroda) i świecącą się cerę. żeby nie wyglądać mdło dodaję do
          tego brązową kredkę/tusz do rzęs lub róż do policzków. nie wyglądam jakoś
          wyjątkowo źle bez makijaż, raczej niestety mdło - taka uroda blondynek :/
          • jednorazowy3 Płeć piękna?? 13.07.10, 21:08
            Jestem w szoku, same tapeciary na tym forum. I duże i małe.
            A wystarczy uprawiać jakiś sport na świeżym powietrzu i cera robi się naturalnie piękna i czysta.
            • czarownica_ja Re: Płeć piękna?? 13.07.10, 21:59
              tapeciary... no,jasne. a jak ktoś ma odbarwienia,bo jest chory?
              uwierz mi,że estetyczniej jest nosić TAPETĘ,niż pokazywać się bez
              niej.
              • lia.13 Re: Płeć piękna?? 13.07.10, 22:28
                Ja dostrzegam, że mój wygląd z makijażem jest lepszy niż bez makijażu, jednak
                nigdy by mi nie wpadło do głowy, by z tego powodu nie lubić się BEZ makijażu. Ja
                to ja, z makijażem czy bez ;)
              • jednorazowy3 Re: Płeć piękna?? 13.07.10, 22:46
                Wierzę Ci ale nie wierzę, że 100% pań, które pisały w tym wątku jest chora.
                Sam miałem duże problemy z cerą, nawet stosowałem przez jakiś czas maści sterydowe do twarzy, przepisane przez lekarzy, co raczej zbyt dobrze na skórę nie wpływało (odbarwienia). Od kiedy zacząłem uprawiać trochę sportu na świeżym powietrzu poprawa jest niesamowita.
                Wystarczy się mocno spocić, stosować dobre mydła i nie trzeba się tak ostro tapetować.
                • czarownica_ja Re: Płeć piękna?? 13.07.10, 22:50
                  akurat bielactwo nie jest uleczalne w 100%.
                  • czarownica_ja Re: Płeć piękna?? 13.07.10, 22:53
                    ah,i jeszcze jedno. faceci NIE MAJĄ takich problemów z cerą jak
                    kobiety. a skoro powszechnie przyjęto,że płeć męska NIE MOŻE się
                    fluidować na codzień (omijam panów z tv),bo wygląda to conajmniej
                    żałośnie,a kobiety owszem,to czemu nie. jeśli paniom to poprawia
                    humor i pewność siebie,to wolna wola. a facetom gó_wno (z góry
                    przepraszam za tak dosadne słowo!) do tego.
                    • black_magic_women Re: Płeć piękna?? 14.07.10, 11:57
                      czarownica_ja napisała:

                      > ah,i jeszcze jedno. faceci NIE MAJĄ takich problemów z cerą jak
                      > kobiety.

                      czarownica-czemu się tłumaczysz przed jakimś burakiem?Jeżeli dla niego każdy
                      makijaż to tapeta,a na cere najlepszy jest pot to sorry..o czym z nim rozmawiać?!
                      • lejdi35 Re: Płeć piękna?? 14.07.10, 18:43
                        jednorazowy,to faktycznie znawca z bozej łaski,hehehehe...żeby
                        faktycznie sport i pot;-)))tak dobrze wpływały na cere,to byłoby
                        super...widac że facet nie ma o tym zielonego pojecia,i lepiej żeby
                        sie nie wypowiadał...i jest WIELKA rózica miedzy tapetą
                        amakijażem...ja nosze makijaż-delikatny i naturalny,taki który
                        wydobywa moje piękno,a ukrywa małe wady..
                      • belene Re: Płeć piękna?? 20.07.10, 16:35
                        black_magic_women napisała:

                        > czarownica_ja napisała:
                        >
                        > > ah,i jeszcze jedno. faceci NIE MAJĄ takich problemów z cerą jak
                        > > kobiety.
                        >
                        > czarownica-czemu się tłumaczysz przed jakimś burakiem?Jeżeli dla niego każdy
                        > makijaż to tapeta,a na cere najlepszy jest pot to sorry..o czym z nim rozmawiać
                        > ?!
                        zapytajmy buraka czy ogląda się za babkami wyglądającymi jakby wyszły prosto z
                        wyra czy woli te zadbane, z makijażem
                        • irka-irena Re: Płeć piękna?? 21.07.10, 09:00
                          lubię, gdy ładnie wyglądam
                          ładniej wyglądam, gdy zatuszuję cienie pod oczami i musnę różem
                          policzki, wydłużę rzęsy i zaostrzę kontur oka
                          lubię, gdy jestem lekko opalona, bo wtedy moje wieczne cienie pod
                          oczami nie są już tak widoczne i czasem nawet wtedy wyglądam ładnie

                          jednakże staram się :) lubić siebie bez względu na to, czy jestem
                          umalowana czy nie

                          poza tym nie lubię za dużo kłaść na twarz, bo potem zaczynają mi się
                          problemy z cerą, gdy zbyt wiele dni dzień po dniu byłam w pełnym
                          makijażu, zatykają mi się pory i robi się niefajnie :/

                          więc żadna z opcji nie jest dla mnie idealna...
                          PS>a buraka nie ma co pytać o zdanie :-P, bo kobieta i tak zawsze wie
                          swoje, ba - wie lepiej :] hahahahaha
            • nessie-jp Re: Płeć piękna?? 13.07.10, 22:57
              > A wystarczy uprawiać jakiś sport na świeżym powietrzu i cera robi się naturalni
              > e piękna i czysta.

              I pełna poparzeń i przebarwień posłonecznych... tia, dziękujemy. 19 wiek na
              szczęście już za nami.
              • pochodnia_nerona Re: Płeć piękna?? 16.07.10, 22:50
                Nessie, a od czego są filtry? Ruch na świeżym powietrzu faktycznie świetnie
                działa na cerę. Niektórzy jednak wolą siedzieć kamieniem przy kompie, albo dusić
                się w siłowniach, a tymczasem kilka dni poza chałupą działa cuda. Cera się
                wygładza, znika "komputerowa" ziemistość, mięśnie są lepiej napięte, ciało jest
                dotlenione.
                • nessie-jp Re: Płeć piękna?? 16.07.10, 23:09
                  pochodnia_nerona napisała:

                  > Nessie, a od czego są filtry? Ruch na świeżym powietrzu faktycznie świetnie
                  > działa na cerę.

                  Zwracam uwagę, że kolega pisze o ruchu BEZ MAKIJAŻU. A mój makijaż jest
                  jednocześnie filtrem (mineralnym). Tak więc dziękuję bardzo
                  • pochodnia_nerona Re: Płeć piękna?? 16.07.10, 23:42
                    Ruch na świeżym powietrzu ma to do siebie, że się go uprawia BEZ MAKIJAŻU (typu
                    Dermacol na twarzy), ale najlepiej z filtrami. Masz filtry mineralne, a to nie
                    przeszkadza np. w intensywnym spacerze, bieganiu, czy jeździe na rowerze,
                    tudzież innych dyscyplinach. Ja mam wrażliwą cerę, płytko unaczynioną, bladą,
                    skłonną do podrażnień i w ogóle niewdzięczną, a zabezpieczam się filtrem i
                    jazda. Zaraz po powrocie i tak się człowiek zawsze myje z potu, pozostałości
                    filtrów wymieszanych z kurzem, które, o dziwo, nie dają podrażnień. Więc
                    sprawdzone - nie ma to zgubnego wpływu na twarz. Do tego, oczywiście, najlepiej
                    nosić czapeczkę, żeby rzucić trochę cienia na lico. I okulary p. słoneczne.
                    No chyba, że chodzi o syndrom złej tanecznicy, to faktycznie, rady na to nie ma ;-)
                    • nessie-jp Re: Płeć piękna?? 17.07.10, 00:53
                      > Masz filtry mineralne, a to nie
                      > przeszkadza np. w intensywnym spacerze, bieganiu,

                      Jak grochem o ścianę...
                      • pochodnia_nerona Re: Płeć piękna?? 17.07.10, 12:17
                        Ale co jak grochem o ścianę? Czyżby filtr Ci nogę podkładał, że nie możesz np.
                        pospacerować w dzień? Od razu zakładasz, że zrobi Ci się misz-masz na twarzy i
                        że skórę wypali do żywego mięsa? Otóż - nie.
                        • nessie-jp Re: Płeć piękna?? 17.07.10, 15:35
                          pochodnia_nerona napisała:

                          > Ale co jak grochem o ścianę?

                          O jeżu kolczasty, kobieto, przecież już ci napisałam, że FILTR, który muszę
                          nałożyć, jest jednocześnie moim "MAKIJAŻEM". Czy to tak trudno pojąć? Filtr 50+
                          Avene lekko koloryzujący zachowuje się i funkcjonuje jak podkład, zwłaszcza
                          jeśli przypudruje się go dla zmatowienia, czyli twoim zdaniem uprawiam sporty "z
                          toną tapety na twarzy"...

                          Dziękuję za rady, z filtru mineralnego nie zrezygnuję. Wolę swoją "tonę tapety"
                          niż leczenie skóry miesiącami.

                          Ciotczyne rady typu "pobiegaj na słońcu to ci przejdzie" naprawdę sprawdzają się
                          głównie u osób, które nie mają żadnych problemów ze skórą.
                  • iluminacja256 Re: Płeć piękna?? 17.07.10, 14:15
                    )Wrażliwa cera
                    > naczynkowa ze skłonnością do przebarwień najmniej ze wszystkiego
                    potrzebuje
                    > napromieniowania i traktowania słonym potem :

                    Ja mam wrazliwą cerę naczynkową, codzinnie ostatnio spędzam około 5
                    godzin na swiezym powietrzu w duzym parku i moja cera wygląda teraz
                    ZNAKOMICIE. Tak więc sądze, ze kolega jednak ma sporo racji - to
                    się znikąd nie bierze, ze po wyjezdzie na urlop wiekszosc z nas
                    wygląda swiezo i ładnie - słońce, wiatr, ruch, wypoczynek przy
                    zachowaniu minumum rozsądku typu filtr/ krem do opalania DZIALA
                    CUDA. Nie trzeba od razu biegac maratonu, wystarczy marsz.
                    • pochodnia_nerona Re: Płeć piękna?? 17.07.10, 14:43
                      No pewnie. O tym samym myślę. Ja tam też nie jestem wyczynowcem, ale widzę, że
                      cera lubi świeże powietrze. A ciało - jakikolwiek ruch na świeżym powietrzu.
              • pani.cogito Re: Płeć piękna?? 21.07.10, 19:41
                Mnie sport pomaga na wszystko, tylko nie na opuchliznę i sińce pod
                oczami. Podejrzewam, że to z powodu alergii, a pozbyć się ich nie
                mogę.

                Biegam 30-40km tygodniowo, oczywiście nakładam filtr. Skóra na całym
                ciele jest dużo ładniejsza, cellulit z ud zniknął, nogi wyrzeźbiły
                się, a podbite oczy pozostały i świeże powietrze nie pomogło.
                Pozostaje tylko tapeta ;-)
        • nessie-jp Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 23:07
          > Masz nessie jakis dobry korektor do tuszowania cieni
          > i przebarwień?Jakich uzywasz kosmetyków?

          Niestety nie znalazłam nigdy idealnego korektora :( Mam bardzo jasną cerę i
          większość podkładów jest dla mnie za ciemna, w dodatku ogromna większość
          korektorów podrażnia mi spojówki.

          Teraz używam po prostu filtru koloryzującego Avene, on jest taki jasnobeżowy,
          dość dobrze kryje i tuszuje te cienie, a poza tym ochrona 50+, tylko świeci się
          jak pierun :) Muszę pudrować. Ale to właściwie całość mojego makijażu
          • lejdi35 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 20:24
            Cześć Nessie.Zaciekawił mnie ten filtr Avene.Mogłabyś podac mi
            dokładna nazwę??
            • nessie-jp Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 20:37
              Tutaj jest dokładnie opisany ten filtr (to mój wątek na jego temat, dawno temu
              założony):

              forum.gazeta.pl/forum/w,211,111169803,111169803,Avene_sensacyjne_odkrycie_dla_bladych_.html
              Pełna nazwa to Avene Tres Haute Protection 50+ Creme Minerale (dłuższej nazwy
              już chyba wymyślić nie mogli)! Ma dopisek, że niekomedogenny, przeznaczony dla
              skóry bardzo wrażliwej, bardzo wodoodporny :) i nie zawiera filtrów chemicznych.

              Ale uprzedzam lojalnie, lepki jest jak miód! A świeci się jak psu nos :P
              • lejdi35 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 22:01
                dzieki Nessie..po przeczytaniu watku,widzę że to jednak kosmetyk nie
                dla mnie-nie jestem bardzo blada,no i to że jest tłusty ,tez go
                dyskwalifikuje u mnie-musiałabym nakładac na niego tone pudru.ale
                dzięki,i dobrze że Tobie służy;-)
              • issey_miyake Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 11.07.10, 00:06
                nessie-jp napisała:

                > Ale uprzedzam lojalnie, lepki jest jak miód! A świeci się jak psu nos :P
                >

                to prawda :), lepi się dramatycznie, raz się podrapiesz po czole i już palce w
                miodzie :), tragedia. dobry dla tych, którzy nie mają dolegliwości związanych z
                nadmiernym lub jakimkolwiek świądem.
      • agnieszka_szymon Pewnie że się lubię 09.07.10, 21:42
        Lubię siebie bez makijażu !
        • venettina Re: Pewnie że się lubię 13.07.10, 14:56
          Ja tez ;) Mam szczescie, dostalam od niebios bardzo dobra cere i
          wyrazista oprawe oczu. W efekcie maluje sie bardzo, bardzo rzadko.
          Nie musze.
          Duzym bonusem sa zachwycone spojrzenia i uwagi facetow, kiedy
          jeszcze rozczochrana pije pierwsza kawe na wpol zaspana ;))
    • baglady Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 21:57
      ja nie mam problemow z cerą, ale nie lubie siebie bez makijazu-jakies takie małe
      oczy mam:)
      • baglady Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 21:57
        wlasciwie źle to ujęłam-wygladam mdło bez makijazu
    • gazeta_mi_placi Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 22:14
      Ja nie lubię siebie w makijażu.
      Twarz jakby w masce,boję potrzeć aby czegoś nie zamazać..
      Brr...
      Wolę siebie bez :-)
      • mexi-cana Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 22:53
        ja nie, troche brazera (w zimie cos jasniejszego), kredka do oczu i brwi to moje
        absolutne minimum, bez nich po prostu zle sie czuje
        to minimum oczywiscie lubie poszerzac:D
    • pochodnia_nerona Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 23:10
      Nie przepadam. Jestem wtedy taka grzeczniusia i "bezpciowa". Mam duże, ładne
      oczy z długimi rzęsami o jasnych końcówkach, trochę śladów po wypryskach. Za to
      eyeliner, tusz i korektor działają cuda i od razu czuję się i wyglądam inaczej.
      Ale uważam to za świetny kamuflaż. Kiedy nie chcę zwracać na siebie uwagi, nie
      robię makijażu, zostaję w okularach i związuję włosy. Kiedy zaś chcę błyszczeć -
      parę chwil i voila :-)
      • batutka Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 23:32
        nie lubię
        mogę nie mieć podkładu (choć i tak prawie codziennie nakładam), ale muszę mieć
        wytuszowane rzęsy, od razu oczy wyglądają ładniej, cała twarz się zmienia i nie
        wyglądam tak mdło
        nie maluję oczu kolorem, ust też nie, ale delikatny podkład i tusz do rzęs TAK :-)
      • lonely.stoner Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 23:36
        codziennie full make up!podklad na nos i czolo, na to puder prasujacy,
        roz/bronzer na policzki, kredka do brwi, tusz do rzes i mocna kreska wokol oka,
        usta rzadko maluje- raczej tylko troche blyszczyka.
        Mysle ze przesadzam bo nie potrzebuje tego wszystkiego, ale bez makijazu czuje
        sie dobrze tylko wtedy gdy mam henne na brwiach i rzesach. Bez tego musze
        malowac brwi i rzesy bo mam jasne i w ogole ich nie widac, a bez tego mam taka
        jaks twarz jak 13 letnie dziecko.
        • lonely.stoner Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 23:40
          lonely.stoner napisała: na to puder prasujacy,

          LOL hahaha, oczywiscie mialam na mysli puder prasowany- matujacy :) dopiero
          przeczytalam co za kwiatek mi sie udal hahaha ;)
    • lal-a85 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 08.07.10, 23:34
      o nie. Naturales o się dobrze wygląda mając naście lat. Nie wychodzę z domu bez przynajmniej odrobiny fluidu i maskary.
      • gabrielafrancuz Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 06:57
        Lubię, naprawdę jest okej, nie mam jakichś tam problemów skórnych, mam ciemną
        oprawę oczu. Ale wychodząc do ludzi wolę się nie świecić i mieć jednak
        podkreślone oczy / usta.
    • hotally Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 11:13
      Lubię i noszę się bez makijażu. Szkoda Mi cery...
    • lillyth Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 11:44
      wolę siebie w makijażu, ale bez też lubię spojrzeć w lustro. cerę mam ładną i
      jedyne czego używam to puder mineralny, bez niego i tak wygląda dobrze. mam za
      to jasną oprawę oczu i dość ciemne włosy - bez kredki i mascary moje oczy giną i
      wyglądam mdło i nijako.
      • lonely.stoner Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 12:03
        z tmy psuciem cery przez makijaz to mszua byc jakies mity, co musze
        stwierdzic naocznie, jako osoba ktora sie regularnie maluje od ok.15
        roku zycia (mam teraz lat prawie 2 razy tyle) i cere mam ladna.
        Spanie w makijazu i uzywanie jakiejs tandety rzeczywiscie moze miec
        wplwy, taki sam zreszta jak palenie itd.
        • czarownica_ja Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 12:36
          nie lubię. codziennie robię pełny makijaż. gdy naprawdę nie muszę
          nigdzie wychodzić (z psem wokół osiedla) i robię sobie taki 'leniwy
          dzień',to nakładam tylko korektor pod oczy i tusz do rzęs. problemów
          z cerą nie mam,i tak jak ktoś napisał,też nie potrzebuję tych
          wszystkich fluidów,pudrów,ale o niebo lepiej czuję się mając je na
          twarzy. jakoś tak... wyraziście.
          • pochodnia_nerona Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 13:21
            Ale jest pewien haczyk przy wrażliwych cerach. Ja się też kiedyś dość mocno
            malowałam, prawie zawsze pełen make-up, podkład, puder, cienie, itp., aż
            zbuntowała mi się cera i teraz mało co w ogóle mogę nakładać. Dlatego radzę nie
            malować się zbyt obficie, a w dni "niewychodne" w ogóle dać odpocząć cerze od
            makijażu. Po co ryzykować alergię i nadwrażliwość. Jednak kosmetyki, jak dobre
            by nie były, to jednak chemia, a tej jest już dużo w jedzeniu, powietrzu, itp.
            • black_magic_women Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 14:39
              Szczerze to nie lubię:(Mogłabym się pokazać ludziom,ale przeszłabym
              niezauwazona-jasne oczy ,włosy,nienajładniejsza cera.Wg mnie bez makijażu
              mogłyby chodzić właśćiwie tylko brunetki z ciemną oprawą oczu,inne dziewczyny
              wyglądają "śćierkowo" i zdania nie zmienię;)
            • czarownica_ja Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 16:53
              to mit,że cera się paskudzi od 'mazideł'. odpowiednia pielęgnajcja
              jest najważniejsza. naszczęście,ja wrażliwej cery nie mam. a na
              codzień muszę stosować pełny makijaż.
              i zgadzam się,jak ktoś napisał,że pewnie dla niektórych
              kobiet,makijaż jest już kwestią przyzwyczajenia,dlatego bez niego
              się sobie nie podobają.
              • pochodnia_nerona Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 10.07.10, 01:23
                Ja nie napisałam, że cera się "paskudzi", ale że mocny makijaż kolorowymi
                kosmetykami stanowi zagrożenie dla wrażliwych cer ze względu na możliwość
                wystąpienia alergii. Np. w moim przypadku chyba tak właśnie było, bo z sufitu
                się nagle nie wzięło, a lubiłam się malować i nie żałowałam podkładu, pudru, cieni.
                • laurka112 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 14.07.10, 21:23
                  nie cierpię!
                  uważam równocześnie, że jego brak( np. w dni wolne gdy mi sie nie chce
                  pomalować) wpływa na moje zły i kąsliwy humor;
                  wystarczy odrobina fluidu, mascary i błyszczyk i od razu lepiej:)
              • damka9 Hm 20.07.10, 10:35
                a ja siebie akurat lubie bez makijazu, uwazam ze zadbane wlosy nie
                przemeczona codziennym szpachlowaniem skora i ladny zapach perfum
                potrafia tworzyc naprawde urocza calosc, bez wzgledu na to, czy ktos
                ma przebarwienia, czy nie itd .. Ale z drugiej strony - czemu sie
                nie malowac, jesli to mialoby poprawiac samopoczucie i wplywac
                korzystnie na wrazenie, jakie robimy. Czasem tak mam, ze nawet rzes
                nie malujac potrafie sie czuc mega pewnie, a innym razem juz musze
                sie wymalowac. Dodam, ze nigdy nie uzywalam pudrow/podkladow, bo
                akurat mialam to szczescie, ze nie potrzebowalam tego :)
    • zonafranka Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 15:11
      Lubie. Jestem blondynka. Mam intensywnie niebieskie oczy, ktorych nie musze
      szczegolnie podkreslac. Problem jasnej oprawy oczy rozwiazuje henna raz na jakis
      czas. Cere mam dosc ciemna i bez problemow, zwlaszcza teraz w ciazy bardzo sie
      wygladzila. Kiedy mam okresy swiecenia, nie wyjde oczywiscie bez przypudrowania
      twarzy, a kiedy cos wyskoczy to uzyje korektora, ale nie zdarza sie to czesto.
      Na wieczorne wyjscia MUSZE miec makijaz.
      • batutka Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 15:25
        z tym makijażem to też jest kwestia przyzwyczajenia
        ponieważ ja od dawna się maluję (podkład i tusz do rzęs), to bez makijażu się
        nie lubię, wyglądam mało wyraziście, no powiedzmy sobie szczerze - beznadziejnie
        ale na przykład moja koleżanka z pracy w ogóle się nie maluje, jest blondynką
        (normalna oprawa oczu, ani zbyt ciemna, ani zbyt jasna) i wygląda ładnie
        widziałam ją kiedyś w makijażu i wyglądała super, ale ponieważ przyzwyczaiłam
        się do jej wyglądu bez makijażu, więc podoba mi się i bez
        z kolei zobaczyłam kiedyś koleżankę na ulicy bez pomalowanych oczu (nigdy jej
        tak nie widziałam, bo zawsze dużą wagę przykłada do makijażu oczu) i jej prawie
        nie poznałam
        oczka zrobiły się malutkie, a twarz bardzo nijaka
        wyglądała b.niekorzystnie
        pewnie gdyby się nie malowała w ogóle, podobałaby mi się i bez makijażu
        tak więc to w dużej mierze kwestia przyzwyczajenia
    • legionowianka30 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 15:29
      ja wyglądam tragicznie. mam tłustą cerę i zaskórniki, pory itp. także nie lubię,
      chyba, że jestem opalona. natomiast dziwię się paniom, które mają piękne cery a
      paskudzą je podkładami, pudrami etc. naturalnie jest najpiękniej i modnie,
      wystarczy sam tusz i błyszczyk.
      • czarownica_ja Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 16:53
        leginowianka30... piękna cera ukryta pod podkładem i pudrami może
        skrywać coś innego,co trzeba maskować. ja np. mam bielactwo (i także
        skórę bez krostek,zaskórników,itp), dlatego muszę ze względów
        estetycznych,stosować pełen make up.
    • iluminacja256 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 16:03
      Raczej tak. Albo inaczej - LATEM Tak. Po długim przebywaniu w
      plenerze skóra nabiera u mnie zdrowszego - mniej blado-sinego
      odcienia i zwyczajnie wygląda bardziej swieżo. Na podkłady i pudry
      mam czas zima, latem uzywam tylko kremu - bardzo rzadko tuszu i
      błyszczyka.
    • listekklonu Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 18:06
      Ja w ogóle siebie lubię, makijaż nie ma na to wpływu ;) Maluję się tylko na
      ważniejsze spotkania i popołudniowe wyjścia.
      • anmei1 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 19:54
        Poniewaz jestem naturalna blondynka z ciemna oprawa oczu i bez
        wiekszych problemow z cera roznica miedzy twarza z makijazem a bez
        jest niewielka. Maluje sie tylko na wieksze wyjscia. Do pracy prawie
        nigdy. Mam 32 lata. Lubie siebie bez makijazu;-) Z makijazem tez. A
        najbardziej lubie to, ze jestem zdrowa, wysportowana i zadowolona z
        zycia;-)
        • alessia27 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 09.07.10, 20:59
          nie lubie sie bez makujazu.
          Maluje sie niezbyt mocno.
          Podklad,puder sypki transparentny,tusz do rzes,podkreslam brwi bom
          blond i koniecznie blyszczyk.Wsio nic wiecej nie uzywam.
          czasem ale to sporadycznie cienie do powiek, ktorych mam multum,
          bo sie nie moge oprzec w sklepie jak wychodzi nowy kolor.
          Taka moja mania podobnie jak mam z butami.
          • ms_jazzify Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 10.07.10, 21:45
            ja od zawsze kiedy pamiętam robiłam pełen makijaż. od tego roku ograniczyłam się
            jedynie do pomadki ochronnej do ust, tuszu do rzęs i skrobi ziemniaczanej
            zamiennie z pudrem bambusowym dla matu i szczerze mówiąc chyba nie straszę. ;)
            bez makijażu też nie jest źle - w sensie, że nie krzyczę na swój widok w lustrze.
            ostatnio (kiedy było jeszcze chłodno) położyłam na twarz "mój" pełny makijaż
            (fluid, puder, korektor, róż, bazy, cienie, szminka) i czułam się nieswojo,
            miałam ochotę natychmiast go zmyć. zupełnie się już chyba odzwyczaiłam. ;) z
            resztą pierwsze co robię po powrocie do domu z pracy to zmywanie makijażu, a dni
            wolne nie maluję się w ogóle.
    • issey_miyake kocham siebie bez makijażu 11.07.10, 00:12
      brak makijażu to największy luksus jaki może mi się przytrafić, niestety rzadko
      mogę sobie na niego pozwolić /praca/.
      • sabriel Re: kocham siebie bez makijażu 11.07.10, 10:08
        Nie ma co się oszukiwać, twarz zawsze korzystniej wygląda z lekkim makijażem.
        Mogę nie nałożyć podkładu,różu, ale oczy podkreślę.Trochę cienia( lub eyeliner),
        tusz i od razu oko lepiej wygląda.
        • lonely.stoner Re: kocham siebie bez makijażu 11.07.10, 12:44
          a ja nie wyobrazam sobie zeby codzienie nakladac na cala twarz- korektor (nigdy
          nie uzywalam korektora), podklad i puder. Sam podklad i puder na nos wystarczy,
          jak posmaruje cala twarz fluidem (na wielkie wyjscia) to dobrze to wyglada tylko
          w sztucznym swietle, w swietle naturalnym wyglada to fatalnie. Ale na co dzien
          uwielbiam roz, brazery i rozne swiecace pudry, uwielbiam nakladac i sie z tym
          dobrze czuje :)
    • pretensjaa Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 11.07.10, 12:53
      Tuszu do rzęs ani kredki nie używam nigdy, bo mam wyrazistą oprawę oczu. Cienie
      - od święta. Ale na co dzień obowiązkowo podkład i/lub puder, bo cerę mam nieco
      zanieczyszczoną i skłonność do wyprysków, niestety. Jak już ktoś słusznie
      zauważył, noszenie-nienoszenie makijażu to, jak w wielu innych dziedzinach
      kwestia przyzwyczajenia. Był w moim życiu okres, kiedy w ogóle się nie
      malowałam, nawet grama podkładu, i czułam się OK. Wychodzę jednak z założenia,
      że jeżeli odrobina podkładu i przyprószenie pudrem wspaniale wyrównuje cerę,
      ujednolica koloryt, rozświetla i sprawia, że skóra wygląda promiennie, to czemu
      mam się za wszelką cenę bronić? Pewnie, że chciałabym mieć cerę jak pupa
      niemowlaka, ale tak nie jest, więc trzeba pomagać naturze. :-) Czasem, głównie
      na wieczorne wyjścia skuszę się też na odrobinę pudru brązującego, ale im mniej
      mam "na sobie", tym lepiej się czuję. Puder matujący to mój przyjaciel w upalne
      dni, mam fioła na punkcie matowej skóry i staram się zwalczać nieestetyczne
      świecenie, ale to już chyba nałóg, bo wszyscy wkoło mówią, że przesadzam... ;)
    • warszafffka Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 11.07.10, 13:46
      Zdecydowanie tak, bo wtedy nie trzeba przejmować się duperelami takimi jak
      poprawianie makijażu, dbanie żeby przy dzisiejszych 39 stopniach nie ściekał i
      tak dalej. Zwykle latem wychodzę zupełnie bez makijażu albo z bardzo lekkim
      (tusz do rzęs, szminka, pomalowane paznokcie, perfumy). Podziwiam kobiety
      potrafiące zrobić makijaż tak, żeby nie było go widać i wyglądał ładnie nawet po
      połowie dnia na słońcu, niestety ja jestem śmiertelniczką :)
    • yagnik Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 11.07.10, 22:15
      Oł je :-D Staję rano przed lustrem i z zachwytem wykrzykuję "Jaka ty dzisiaj
      jesteś piękna, jesteś boska!" :-D

      Żartowałam oczywiście :-)
      Jestem brunetką z ciemną oprawą oczu więc teoretycznie, podkreślam
      _teoretycznie_ :-) mogłabym sobie odpuścić tusz ale najczęściej muszę mieć
      pomalowane oczy, bo... lubię.
      Nie że nie wyjdę bez makijażu po bułki ale to oczywiście wszystko zależy,
      wiadomo że na spływie kajakowym się nie umaluję i też jakoś funkcjonuję ale w
      "mieście" to ja make-up mieć muszę i kropka. Ostatnio z braku czasu ograniczam
      się do tuszu na rzęsach, punktowo korektora i błyszczyku ale jednak :-)
    • tequilkuk Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 11.07.10, 23:54
      Lubie. Ale z makijazem podobam sie sobie bardziej (przewaznie ;)
      • aaksiaa Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 12.07.10, 13:06
        A myślałyście o zrobieniu makijażu trwałego? Ja sobie zrobiłam:) Jestem
        zachwycona i nic mi nie spływa:)polecam
        • pochodnia_nerona Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 12.07.10, 13:56
          Jakoś nie - jeżeli zostanie spartaczony, to efekt utrzymuje się długo. A tak
          poza tym to czasem człowiek ma ochotę pochodzić saute ;-)
          • aaksiaa Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 12.07.10, 14:15
            Zgadza się, dlatego tak ważny jest wybór dobrej kosmetyczki. A chodzenie
            totalnie bez makijażu to nie dla mnie... ;)
    • lucyinthestars Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 12.07.10, 14:47
      Ja bez makijaży wyglądałabym całkiem w porządku gdyby nie moja fatalna cera,
      która nawiasem mówiąc doprowadza mnie już do szału. Bez tapety nie funkcjonuję.
      Muszę mieć podkład i korektor i puder matujący. Ale przede wszystkim to chyba
      muszę wybrać się do dermatologa, żeby zapisał mi na ten cały trądzik jakieś
      leki. Zwykłe oczyszczanie twarzy nie przynosi rezultatów, a przed okresem to już
      w ogóle. Więc odpowiadając na twoje pytanie, nie, nie lubię siebie bez makijażu.
      Ale na pewno polubię, jeśli uda mi się kiedykolwiek zwalczyć ten trądzik.
      • czarownica_ja Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 12.07.10, 18:05
        makijaż permanentny to może być rozwiązanie (kiedyś miałam robione
        kreski),ale jednak fluidu na stałe nie da się nałożyć.
        • mex1 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 13.07.10, 12:32
          Bardzo lubię siebie bez makijażu. W zasadzie malować zaczęłam się dopiero
          niedawno, na pierwszym roku studiów. Do tej pory w kwestii malowania się byłam
          raczej ignorantką. Teraz też mój makijaż jest raczej symboliczny: czasem
          błyszczyk, tusz do rzęs( ale symbolicznie, bo mam raczej ciemną oprawę oczu),
          czasem cień, ale nie zawsze i jasny, gdyż nie mam jeszcze wprawy i nie chcę,
          żeby ewentualne braki w technice nie były bardzo widoczne. Generalnie staram się
          nie przesadzać, gdyż bardzo łatwo zrobić z siebie maszkarę przy pomocy mascary
          :-)Fluidów, podkładów i pudrów nie używam w ogóle.
          Zgadzam się, że jeżeli ktoś na co dzień się nie maluje i nagle pokaże się w
          makijażu, robi to wrażanie. Tak było ze mną na studniówce, choć miałam tylko
          tusz i cień na oczach.
    • titta Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 13.07.10, 12:57
      Lubie.
      Makijaz mi przeszkadza, wiec stosuje go tylko na wieksze okazje. Mam
      cere "z probemami" wiec uzywanie podkladu (a uzywam tych raczej z
      gornej polki) powoduje masakre na nastepny dzien. Jedyny problem z
      cieniami pod oczami: krem + oklady z lodu i herbaty pomagaja tylko w
      tedy kiedy jestem wyspana, a o to trudno niestety.
      No i czas tez zaczyna robiec swoje...ale znacznie wolniej niz w
      przypadku zawsze "zasmarowanej" czyms skory.
      • blanka00 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 13.07.10, 13:08
        Przyznam, że do niedawna nie lubiłam siebie bez makijażu. Teraz
        powoli się oswajam ze swoim naturalnym wyglądem i staram się ze dwa-
        trzy razy w tygodniu wychodzić do ludzi bez upiększaczy na facjacie.

        Nie tylko ze względu na cerę, żeby oddychała i odpoczęła od
        kosmetyków, ale również dlatego, że wówczas nie jestem zaczepiana
        przez obcych mężczyzn, co się niestety zdarza gdy jestem w pełni
        umalowana. Poważnie, to potrafi być frustrujące. A tak niemal nikt z
        przechodniów nie zwraca na mnie uwagi i to jest świetne :) Zaczęłam
        sobie cenić pełną naturalność.
    • stokrotkax26 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 13.07.10, 13:12
      Hmm... To zalezy, generalnie czuje wiekszy komfort z makijazem, nie
      musi byc zaraz super wyjsciowy, ale odrobina tuszu, blyszczyk i
      musniecie brazujacym pudrem ozywiaja moja twarz. Ale to w miescie.
      Za to na wakacjach uwielbiam gdy moja skora odpoczywa i oddycha.
      Poza tym na urlopie zazwyczaj i tak wygladamy lepiej, wiadomo:
      relaks, spimy na ile mamy ochote, przebywamy na powietrzu, brak
      codziennych stresow itd. A jak juz jestesmy w temacie cery to pewnie
      Ameryki nie odkryje ale goraco polecam AWOKADO, po prostu bomba!
      Zarowno od wewnatrz czyli w salatkach jak rowniez jako maseczka. Na
      mnie dziala po prostu rewelacyjnie.
      • blu88 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 13.07.10, 13:41
        ja mam różnie. moja cera lubi się "psuć" i wtedy nakładam dużo korektora, bo
        wstydzę się niedoskonałości. uwielbiam bawić się makijażem, nakładać cienie itp.
        jak byłam mała, to zawsze podbierałam kosmetyki mamie i malowałam koleżanki,
        mazianie pędzlem sprawia mi frajdę ;)

        ale latem unikam ciemnych kolorów, stawiam na korektor i puder, gdy mam
        możliwość to unikam podkładu. na policzki daję puder brązujący, odrobinę na
        powieki, tuszuję rzęsy i już. ostatnio przekonałam się do eye-linera i nawet
        ładne kreski mi wychodzą. ale nie ryzykuję rozmazania w takie upały ;)

        natomiast na wszelkich wyjazdach wakacyjnych, w wolne weekendy chadzam bez
        mazideł na twarzy :)
    • ylfeth Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 13.07.10, 14:15
      ja odkrywam siebie bez makijażu, całkiem mi fajnie i wygodnie, zwłaszcza teraz,
      podczas upałów. No, może prawie bez, bo jednak tuszuję rzęsy. Ale po powrocie z
      wakacji na codzień odstawiłam podkład, cienie i inne mazidła. Za to na imprezę
      obowiązkowo pełny makijaż, bo ogólnie lubię się malować :)
    • fo.xy Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 13.07.10, 14:22
      lubie siebie bez makijazu. Poza tym pogoda w ostatnim czasie nie
      zacheca mnie do nakladania na siebie podkladow, pudrow itp. Niech
      moja cera ma cos z zycia i niech pooddycha swobodnie ;)
      A ze czasem jakies drobne przebarwienie? Nie ma idealow. A dla cery
      to zdrowiej nie przykrywac sie tapeta :)

    • madame_charmante ciekawa rzecz .. 13.07.10, 15:51
      ja wolę siebie lekko "odrobioną", puder jakis, rzesy pomalowane..
      A facety leca na mnie w wersji "prosto z wyrka".
      najlepiej jeszcze.. jak jestem roztargana i lekko podpuchnięta po
      snie ..
      weź tu zrozum faceta..
    • martvica Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 13.07.10, 15:54
      Lubię siebie bez makijażu. Cerę mam znośną, maluje oczy średnio raz na miesiąc,
      jak mi odwali.
      Malować się nie umiem, ostatni puder kupiłam sobie na studniówkę czyli z 10 lat
      temu. Nie umiałabym sobie nawet nałozyć tych wszystkich mazideł, korektorów,
      podkładów, fluidów. Czarna magia normalnie :)
    • momoneymoproblems Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 13.07.10, 16:10
      ja uwielbiam się malować, to mój codzienny rytuał;-) najpierw mycie i delikatny
      peeling, potem długo wklepuję lekki krem nawilżający i mogę przystąpić do
      dzieła;-) Podkład to absolutna podstawa. Na dobry podkład potrafię wydać
      majątek. Potem zabawa z korektorami, różowy pod oczy, i zielonkawy w okolicach
      nosa. Polecam zestawy korygujące Shiseido, które poza dwoma odcieniami korektora
      mają w palecie jeszcze delikatny, biały puder utrwalający, dzięki czemu korektor
      nie spływa i wygląda bardzo naturalnie. To w zasadzie podstawa mojego makijażu.
      W zależności od czasu i od nastroju używam delikatnego różu ale najwięcej zabawy
      jest przy robieniu kreski;-) Przerobiłam już chyba wszystkie rodzaje eylinerów i
      moim ostatecznym wyborem stał się zestaw: eyliner w żelu plus pędzelek.
      Najłatwiejszy w aplikacji i najbardziej dokładny. Z każdym dniem dążenia do
      zrobienia "idealnej kreski" chyba w końcu osiągnęłam wysoki poziom
      specjalizacji;-) Lubię siebie bez make-upu ale jeszcze bardziej lubię sam proces
      malowania się, i tego jak zmienia się moja twarz. Może to jakieś zboczenia, ale
      co tam - jakieś trzeba mieć;-)
      • lejdi35 Re: Lubicie siebie bez makijażu?? 13.07.10, 16:42
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi,i że tak ładnie o tym piszecie;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka