Dodaj do ulubionych

Makijaz czy bez?

23.08.11, 10:33
czy wychodzicie bez makijażu z domu? może nigdy byście sobie na to nie pozwoliły a może często się wam to zdarza? :)
Obserwuj wątek
    • magdaksp Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 10:57
      zawsze sie maluję, gdy wychodzę z domu
    • hermina5 Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 11:03
      Przez cale lato -bez.
      • black_magic_women Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 12:11
        Mój najmniejszy makijaż to korektor/podkład i tak coraz częściej wychodzę z domu (na pocztę,do sklepu)Jesli to jakiekolwiek większe-dalsze wyjście to makijaż mam juz pełny.Tego,że nie wychodzi się z domu bez makijażu nauczyła mnie moja mama.Z resztą,jak mogę wyglądać ładniej to czemu mam z tego nie skorzystać?!
        • anew3 Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 23:58
          dobre podejscie, black magic woman, zgadzam sie w 100%...
        • lady.godiva Re: Makijaz czy bez? 24.08.11, 22:08
          z jaką resztą?
          czepiam się, bo to się razem pisze ;)
    • the_kami Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 13:05
      Do sklepu, na rower, do Rodziców - bez. Tylko krem (a i tu - biję się w piersi - czasem zapominam).
      Do pracy, na spotkania szeroko rozumiane towarzyskie - z.
    • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 13:20
      hmm ja jestem generalnie uzalezniona od makijazu ale to wynik mojej pracy...staram sie jednak w wolne dni zrobic sobie dni postu makijazowego, jesli wychodze gdzies blisko to tylko podklad i tusz:)
    • under-grund Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 14:55
      Jeżeli idę do osiedlowego sklepu, czy idę na basen, to zawsze wychodzę na basen. Jednak w pracy, na uczelni czy na imprezie nigdy nie pokazuję się bez makijażu. Nawet jak jestem spóźniona to na zrobienie makijażu zawsze czas znajdę.
    • sweet.katarzynka Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 16:20
      nie pamiętam kiedy zdażylo się bez... make up to podstawa
      • kasha77 Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 17:43
        latem krem koloryzujący z filtrem plus tusz,choc czasami bez bo ZAWSZE(no chyba,że leje:))noszę okulary słoneczne do tego mam uczulenie i często łzawią mi oczy.no i coś do smarowania ust!
        reszta roku maluję się,choc zdarza mi się olac i wyjsc bez,ale rzadko.
        • kati792 Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 22:17
          kasha77 napisała:

          > latem krem koloryzujący z filtrem plus tusz,choc czasami bez bo ZAWSZE(no chyb
          > a,że leje:))noszę okulary słoneczne do tego mam uczulenie i często łzawią mi oc
          > zy.no i coś do smarowania ust!
          > reszta roku maluję się,choc zdarza mi się olac i wyjsc bez,ale rzadko.



          Przeciwsłoneczne ;-)
          • kasha77 Re: Makijaz czy bez? 24.08.11, 11:57
            rzeczywiście..:)nie wiem czemu tak napisałam hehe
    • greentea2 Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 20:45
      Jak mieszkalam w Polsce zawsze mialam makijaz, nie potrafilam wyjsc z domu bez, teraz rzadko mimo tego, ze wygladam o wiele lepiej w makijazu, wyluzowalam. Nakladam tylko krem tonujacy, czasem korektor pod oczy. Dodam, ze nie pracuje, bo do pracy na pewno bym sie malowala.
      Teraz mam to utrudnione, bo przy temperaturach w okolicy 35stopni wszystko splywa blyskawicznie:/
    • majorka84 Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 20:58
      Ja staram się pełen makijaż stosować tylko na specjalne okazje. Na co dzień staram się mieć na twarzy minimum kosmetyków.
      • bab111 Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 21:48
        ale wy jestescie glupie! Poza makijażem, macie jakies zainteresowania? Pusta lala nie ma urody.
        • anew3 Re: Makijaz czy bez? 24.08.11, 00:01
          oczywiscie, duzo ale to jest forum o urodzie.
    • anew3 Re: Makijaz czy bez? 23.08.11, 23:57
      Nie, calkiem bez ,nigdy.Lekki na dzien, troche intensywniejszy wieczorem.
    • mechantloup Re: Makijaz czy bez? 24.08.11, 09:43
      Bez, generalnie potrzebne mi to do niczego. Transparentny puder matujący, Carmex, czasem tusz do rzęs.

      Full tapeta, a to u mnie sypki puder, tusz, cienie do powiek i róż, z okazji imprezy.
      Podkładu nie używam w ogóle (po mnie odstręczają wytapetowane laski, NIGDY nie widziałam podkładu idealnie dobranego do karnacji i potrzeb skóry).
      • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 18:27
        Nigdy nie widziałaś takiego podkładu, bo w Polsce wszystko jest za ciemne, nie ma w ogóle jasnych podkładów. Niby jasne są ciemne. Ivory wykłada jak kawa z mlekiem. Poza tym ludzie przesadzają z ilością kosmetyku, a sam kosmetyk jeszcze lubi się utleniać w kierunku marchewki, co wygląda obrzydliwie. Ja też nie lubię podkładów i ich nie używam. Wolę puder w kamieniu, tu już jakiś jasny można znaleźć.
        • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 12:00
          sa marki co maja bardzo jasne kolory i niekoniecznie utleniaja sie do koloru marchewki, baa nawet takich nie znam...moze wymienic ktory tak sie specyficznie utlenia?
          • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 00:28
            coco_angel napisała:

            > sa marki co maja bardzo jasne kolory i niekoniecznie utleniaja sie do koloru ma
            > rchewki, baa nawet takich nie znam...moze wymienic ktory tak sie specyficznie
            > utlenia?
            Max Factory, Rimmele, Joko, Astory, True Match z L`Oreala. Nie dość że same z siebie są ciemne, to jeszcze paskudnie się utleniają w kierunku pomarańczy. Co ciekawe True Match z USA występuje też w jasnych odcieniach, na dodatek nie ma tendencji do robienia marchewki na twarzy.
            • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 13:10
              uhm sorry ale na pewno nie max factor, ani loreal cos ci sie pomieszalo. pracuje na wielu markach wiesz i nigdy tego nie zauwazylam ani po true matchu ani po zadnym max factorze ktory sam w sobie ma jasny pigment:)
              Poza tym sa jeszcze inne marki, drozsze i mniej drogie ktorych kolory sa bardzo jasne np Nouba, Lancome, Kanebo
              • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 23:15
                coco_angel napisała:

                > uhm sorry ale na pewno nie max factor, ani loreal cos ci sie pomieszalo. pracu
                > je na wielu markach wiesz i nigdy tego nie zauwazylam ani po true matchu ani po
                > zadnym max factorze ktory sam w sobie ma jasny pigment:)
                > Poza tym sa jeszcze inne marki, drozsze i mniej drogie ktorych kolory sa bardzo
                > jasne np Nouba, Lancome, Kanebo

                Max Factor zaraz po Rimmelu wypuszcza największe buble jeśli chodzi o podkłady. Najjaśniejsze kolory są sporo za ciemne, cały czas mówię o tych dostępnych w Polsce. Na dodatek paskudnie się utleniają, zarówno te w tradycyjnej formie, jak i te w kamieniu. Odnośnie tych w kamieniu, najjaśniejszy kolor transluscent, jest mega ciemny, na dodatek utlenia się na marchewkę. Takiej nędznej jakości spodziewałabym się po kosmetykach z targu, ale nie po czymś, co kosztuje ponad 30 zł. True Match polski a amerykański to dwa zupełnie inne produkty. Odpowiada za to skład, który jest odmienny w zależności od rynku. Lancome się nie utlenia, nie można mu więc nic zarzucić pod względem jakości, ale jeśli chodzi o ofertę, to i tak te najjaśniejsze odcienie są dla mnie za ciemne. W związku z tym jedyne rozwiązanie w moim wypadku, to kupowanie podkładów przez Ebay. Te są rzeczywiście jasne i dobre jakościowo. W ten sposób nabyłam Revlon, z którego jestem zadowolona.
                • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 31.08.11, 22:31
                  a przepraszam ktore z max factora uwazasz za ciemne? bo tam nawet no. 70 jets jasna chyba ze Ty masz jakas mega porcelanowa cere, to sie zgodze.. poza tym pracujac na wielu markach , prownujac kolory i natezenie po nalozeniu uwazam ze max factor mimo wszytsko nie ma zlych podkladow, sprobuj cos z tym nowszych linii experiences mega jasne:)
                  No Bourjois czy kanebo tez maja mega jasne...
                  • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 31.08.11, 23:31
                    coco_angel napisała:

                    > a przepraszam ktore z max factora uwazasz za ciemne? bo tam nawet no. 70 jets j
                    > asna chyba ze Ty masz jakas mega porcelanowa cere, to sie zgodze.. poza tym pra
                    > cujac na wielu markach , prownujac kolory i natezenie po nalozeniu uwazam ze ma
                    > x factor mimo wszytsko nie ma zlych podkladow, sprobuj cos z tym nowszych linii
                    > experiences mega jasne:)
                    > No Bourjois czy kanebo tez maja mega jasne...
                    Mam bardzo jasną cerę. Nie wiem, czy kojarzysz plakaty z filmu Amelia, tam Audrey Tautou ma niemalże białą cerę, ja mam taką samą z tym, że u mnie widać lekko różowawe akcenty. Zanim skusiłam się na zakupy podkładu przez internet, to ratowałam się Bourjois, był trochę za ciemny, ale trzeba mu oddać, że się nie utleniał i jakościowo był okej.:) No i nie był za drogi. Czasami mam ochotę napisać do Nergala i zapytać się, skąd bierze niektóre kosmetyki na występ, gdyż są niemalże białe;)
                    • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 01.09.11, 07:32
                      no to na bang sprboj kanebo, sa tam takie jasne kolory, ze nawet poszalejesz:)102, badz 202 w kolorze lekko rozowawym..no i lancome ma 010, dior 10 i nouba bodaj 1.
                      Nouba jest lekko kremowa.... czasem collistar ma cos bardzo jasnego..
                      Fakt wybor zagranica z racji roznych ras i kolorytu skóry jets znacznie zróżnicowany...
                      • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 01.09.11, 18:59
                        coco_angel napisała:

                        > no to na bang sprboj kanebo, sa tam takie jasne kolory, ze nawet poszalejesz:)1
                        > 02, badz 202 w kolorze lekko rozowawym..no i lancome ma 010, dior 10 i nouba bo
                        > daj 1.
                        > Nouba jest lekko kremowa.... czasem collistar ma cos bardzo jasnego..
                        > Fakt wybor zagranica z racji roznych ras i kolorytu skóry jets znacznie zróżnic
                        > owany...
                        Mi najbardziej pod względem kolorytu pasowałyby kosmetyki z Azji, ale niestety, są z reguły dość tłuste i skóra się po nich świeci, a ja i bez nich się świecę na czole i nosie. W poniedziałek byłam w Sephorze i Douglasie z nadzieją, że znajdę coś jasnego i różowawego, nie znalazłam nic, choć próbowałam wszystkich najjaśniejszych egzemplarzy. Po paru godzinach sprawdziłam, jak sprawują się kolory, owszem nie utleniły się, bo jednak są to kosmetyki dobre jakościowo, ale były za ciemne. Ale spiszę te nazwy i numery, podejdę z nimi do sklepów i popytam, czy mają na stanie. Może po prostu nie trafiłam na wspomniane przez Ciebie numery. Mam obecnie Revlon ściągnięty z zagranicy. Niby jest okej jeśli chodzi o jasność, nie ciemnieje, ale nie jest niestety różowy, a nakładanie żółtawego podkładu, nawet jasnego, na różowawą cerę, to kiepski pomysł.
                        • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 01.09.11, 21:30
                          a nasz revlon tez jest za ciemny? chodiz mi o ivory? dlatego sprobuj przetestowac ten z nouby i kanebo najjasniejsze:) kanebo jest japonska marka i nawet blade kobiety znajduja tam odcien...
                          • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 02.09.11, 02:20
                            coco_angel napisała:

                            > a nasz revlon tez jest za ciemny? chodiz mi o ivory? dlatego sprobuj przetestow
                            > ac ten z nouby i kanebo najjasniejsze:) kanebo jest japonska marka i nawet blad
                            > e kobiety znajduja tam odcien...

                            Niestety jest za ciemny, aczkolwiek z dostępnych w Polsce, jest całkiem przyzwoity. Wspominasz o Kanebo, zatem muszę go poszukać w polskich sklepach, skoro powiadasz, ze i Japonki coś znajdują.:)
                            malowaneszminka.blox.pl/html
                            • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 02.09.11, 08:01
                              haha, no moim zdaniem bardzo zroznicowane kolory ma ta marka:) i japan:) porownujac z shiseido dzien do nocy na korzysc kanebo...półka cenowa ta sama ale kolory i działanie inne..bardziej pielegnacyjne..
                              • balbina_alexandra Re: Makijaz czy bez? 03.09.11, 00:42
                                Malowane szminką ma absolutną rację. W PL nie ma jasnych odcieni. Ja najczęściej też ściągam swoje z zagranicy. NIestety wspomniane przez Ciebie Kanebo będzie za ciemne. Dawny Liquid Finish był extra, niestety nowa wersja gorsza.
                                Do malowane szminką - sprawdź Armaniego - Luminous Silk (klasyka, nie lasting UV!) i Face Fabric (mam odcień który jes biały), od Armaniego mam też biały sypki puder, Bobbi Brown (alabaster, Laurę Mercier (Porcelain), z dostępnych w PL niektóre odcienie Clarinsów i Givenchy.
                                BTW, Givenchy ma obłędny nowy podkład, ale w fatalnym opakowaniu w gąbką - dla mnie odpada, mam obsesję sterylności, żadne takie...
                                • coco_angel do balbiny:) 03.09.11, 08:05
                                  to co dla ciebie bedzie niedobre niekoniecznie dla drugiej osoby:)niech sprobuje, kanebo ma dosc jasne podklady a ty nadmieniasz o starym dawno wycofanym, a nie probowalas najnowszego..co do armaniego masz racje...dobre bardzo dobre..
                                  YSL tez ma jasne podklady np ze swietnego radiance czy teint resist'a , to samo nouba..
                                  A rynek polski jets specyficznym rynkiem ale mozna cos wyluskac..
                                  • balbina_alexandra Re: do balbiny:) 03.09.11, 11:40
                                    Czy Ty w ogóle czytasz ze zrozumieniem? Właśnie próbowałam najnowszego Kanebo Fluid Finish, wzięłam probki nawet 2 odcieni, i w moim odczuciu są one ciemniejsze od śp. Liquid finish, który tak, masz rację, wycofano jakiś czas temu (niestety). NIe mam w zwyczaju pisać o czymś czego sama nie przetestowałam. A Malowane.szminką powinna rzecz jasna wybrać się do perfumerii i wziąć próbki i sama przetestować.
                                    • coco_angel Re: do balbiny:) 03.09.11, 20:28
                                      tak rpzumiem jak piszesz:) niech sprobuje... ty masz swoje porownanie ona swoje, ja oczywsicie jetsem malo wiarygodna bo nie widzialam karnacji malowane.szminka ty widzialas:) wiec sorrki
                                      • malowane.szminka Re: do balbiny:) 04.09.11, 17:39
                                        Byłam dzisiaj we wszystkich perfumeriach, bo chciałam znaleźć jakiś dobry jasny podkład o różowym odcieniu, wypróbowałam wszystko co podała Coco i nie tylko. Kanebo rzeczywiście ma stosunkowo jasne odcienie, ale dla mnie są za ciemne:( Najjaśniejszy, który dorwałam, jest o 2 tony za ciemny... Eh, a tak mi zależało na dobrym wyglądzie dzisiaj, bo idę odebrać z dworca mojego lubego, z którym nie widziałam się przeszło 2 miesiące... Cóż, trzeba się zadowolić tym co mam, a mam jasne pudry prasowane w odcieniu różowawym... Zmykam się przygotowywać;)
      • ofelia1982 Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 20:56
        > Podkładu nie używam w ogóle (po mnie odstręczają wytapetowane laski, NIGDY nie
        > widziałam podkładu idealnie dobranego do karnacji i potrzeb skóry).

        oo, i się zaczęło. te, które się nie malują uważają, że podkład to TAPETA i niszczy cerę..ach
    • crazyscience_1980 Re: Makijaz czy bez? 24.08.11, 12:08
      Ja niestety mam kiepską cerę, więc nie pozwalam sobie wychodzić bez makijażu…
    • coralin Re: Makijaz czy bez? 24.08.11, 14:11
      Nigdy nie malowałam się mocno, ale z 10 lat temu najważniejszy był podkład. Teraz używam go symbolicznie, do pracy. Ważniejszy stał się sypki puder, bo stosuję wysokie filtry. Nigdy nie był zbyt ważny tusz, w lecie z niego rezygnuję. Zawsze przed wyjściem używam błyszczyka, ale go zjadam szybko i rzadko chce mi się poprawiać.
      • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 18:30
        coralin napisała:

        > Nigdy nie malowałam się mocno, ale z 10 lat temu najważniejszy był podkład. Ter
        > az używam go symbolicznie, do pracy. Ważniejszy stał się sypki puder, bo stosuj
        > ę wysokie filtry. Nigdy nie był zbyt ważny tusz, w lecie z niego rezygnuję. Zaw
        > sze przed wyjściem używam błyszczyka, ale go zjadam szybko i rzadko chce mi się
        > poprawiać.
        Też używam wysokich filtrów i zauważyłam, że podkłady się warzą z filtrami. Dobry sypki puder potrafi zdziałać cuda, nałożone umiejętnie daje naturalny efekt. Ja używam na usta obowiązkowo Neutrogeny SPF 20. A Twoje błyszczyki mają może jakiś filtr? Bo jestem zainteresowana znalezieniem czegoś trochę kolorowego, ale z filtrem, bo teraz muszę nakładać Neutrogenę, a potem szminkę/błyszczyk, żeby był kolor i ochrona:)
    • lady.godiva Re: Makijaz czy bez? 24.08.11, 22:07
      W weekendy daję skórze odpocząć i się nie maluję.
      • batutka Re: Makijaz czy bez? 25.08.11, 00:05
        maluję się zawsze (nooo, poza wyjściem na plażę czy basen)
        mój makijaż jest jednak bardzo delikatny: krem nawilżający, podkład i tusz do rzęs
        • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 25.08.11, 12:27
          kosmetyki sa po to by je uzywac, fajnie jak sie zachowuje umiar, w sumie do tego trzeba dazyc..fajne sa makijaze typu nude..ale nie podoba mi sie np jak kobieta ma brzydka cere i nic z tym nie robi i nie chodzi tu o pusta lale, jak ktos w watku napisal, chodzi o estetyke:)
          • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 18:32
            coco_angel napisała:

            > kosmetyki sa po to by je uzywac, fajnie jak sie zachowuje umiar, w sumie do teg
            > o trzeba dazyc..fajne sa makijaze typu nude..ale nie podoba mi sie np jak kobie
            > ta ma brzydka cere i nic z tym nie robi i nie chodzi tu o pusta lale, jak ktos
            > w watku napisal, chodzi o estetyke:)

            Skąd wiesz, że tego nie leczy jakimiś hormonami, sterydami czy czymś innym? Może po prostu nie widzisz efektu tego. Nie dziwię się, że dziewczyna nie nakłada podkładu na to, bo by to paskudnie wyglądało, jak odchodzący tynk, a poza tym mogłoby pogorszyć jej stan. Większość podkładów nie nadaje się dla osób z problematyczną cerą.
            • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 11:37
              nie rozumiem toku twojej wypowiedzi:) chyba sie nie rozumiemy nie mowie o tynku a makijazu nude..a w kwestii cery tez nie wypowiadalam sie o skorach, ktore nadaja sie do leczenia dermatologicznego.. tylko np cerach luszzcacych sie, nie oczyszczonych badz naczynkowych..pracuje duzo lat w kosmetykach i naogladalam sie roznych rzeczy i powiem ci ze sa dobre kosmetyki do skor problematycznych i nie mowie tu o vichy, avene ..Acha i nie chodzi o tapete tylko dobro klienta i estetyke, jego estetyke:)
              • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 00:35
                coco_angel napisała:

                > nie rozumiem toku twojej wypowiedzi:) chyba sie nie rozumiemy nie mowie o tynku
                > a makijazu nude..a w kwestii cery tez nie wypowiadalam sie o skorach, ktore na
                > daja sie do leczenia dermatologicznego.. tylko np cerach luszzcacych sie, nie
                > oczyszczonych badz naczynkowych..pracuje duzo lat w kosmetykach i naogladalam
                > sie roznych rzeczy i powiem ci ze sa dobre kosmetyki do skor problematyczny
                > ch i nie mowie tu o vichy, avene ..Acha i nie chodzi o tapete tylko dobro klie
                > nta i estetyke, jego estetyke:)

                Zgadzam się, że ludzie powinni stosować peelingi, ale to, że widzisz kogoś, komu łuszczy się skóra nie znaczy, że go nie stosuje. Może też mieć problemy skórne, poza tym niektórzy tak mają, że dzisiaj zrobią sobie peeling, a jutro wieczorem znowu będą mieć suche skórki, a peelingów nie można używać codziennie. Jeśli chodzi o zapchane pory, to też nie wiesz, czy dana osoba ma je zapchane, bo ma w nosie pielęgnację, czy po prostu tak trudno jej tę twarz oczyścić. Można stosować różne kosmetyki,a mimo to nie oczyścić twarzy w 100%. I niektórzy mają taką cerę, że jakby nałożyli trochę podkładu, chcąc uzyskać efekt nude, to mimo to suche skórki dałyby efekt odłażącego tynku. Ja nie mam na myśli szpachlowania się, ale małą ilość podkładu, która daje taki efekt, bo ktoś ma bardzo suchą skórę. Dlatego jestem daleka od tego, by twierdzić, że ta to jest flejtuch, bo jej skórki odchodzą z nosa albo ma zaskórniki na nosie. Bardzo łatwo można kogoś skrzywdzić taką opinią.
                • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 13:14
                  zawsze przed wydaniem sadu wypytuje dana klientke co uzywa i jak to robi:) stad problem znam bardziej niz ci sie wydaje
                  • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 23:20
                    coco_angel napisała:

                    > zawsze przed wydaniem sadu wypytuje dana klientke co uzywa i jak to robi:) stad
                    > problem znam bardziej niz ci sie wydaje

                    To dobrze, że robisz wywiad, bo wiele osób olewa tę część swojej pracy, a od niej wiele zależy. Ale nie podoba mi się takie ocenianie, że ktoś jest zaniedbany, gdy tak naprawdę nie wiesz, jak sprawa wygląda. Moja koleżanka z roku ma podobną manierę, ciągle wygłasza osądy dotyczącego mojego przyjaciela, że wygląda paskudnie z tymi zaskórnikami i czemu nie wyciśnie sobie pryszczy. Tylko że ona ma bezproblemową cerę i nie zdaje sobie sprawy, że jemu te wszystkie plastry, maseczki, a tym bardziej peelingi z drogerii nie pomogą wyeliminować wszystkich zaskórników. Dlatego krew mnie zalewa, jak słyszę takie opinie o zaniedbaniu i niedbaniu o estetykę, bo bywa to ogromnie krzywdzące.
                    • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 01.09.11, 07:37
                      oj ja to wszystko wiem, ale ja spotykam bardzo duzo ludzi , ktorzy generalnie nie dbaja o skore, nawet nie wiedza , ze maja problem np tradzik rozowaty...badz np wyglada to na gronkowca a nawet nie skonsultuja tego z dermatologiem...zdziwilabys jakie przypadki przychodza w nasze rece...stad smiem sie wypowiadac...ja rozumiem,ze czasem jets to neiwiedza, czasem krepujace ale zyjemy w wieku informacji:) co innego jak ktos sie leczy ale z miernym skutkiem, wtedy metoda prob i bledow probuje co mu wejdzie w rece, bo np dermatolog nie pomogl..
                      • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 01.09.11, 19:05
                        Rozumiem. Teraz jak wyjaśniłaś swój punkt widzenia, to zgadzam się z Tobą. Ale jestem wyczulona na takie krytykanctwo, bo widzę, jak czasem obcy ludzie potrafią innym dogryzać, a nie zawsze znają przyczynę takiego stanu rzeczy. Ja się sporo nasłuchałam o tym, że pewnie przed kompem tylko siedzę, bo jestem blada jak ściana, jak powiedziałam, że się filtruję, to dowiedziałam się, że jestem dziwolągiem, że opalenizna jest ładna. A nie każdy wie, że mnie po słońcu wysypuje, robią mi się plamy, poza tym opalanie szkodzi naszemu DNA i skórze. No i nieśmiertelna rada na moje 3 pryszcze na brodzie, bo 2 już zeszły po stosowaniu preparatu poleconego mi przez forumowiczki, że powinnam się opalić, to te pryszcze by mi zeszły<ściana>. Ludzie nie zawsze mają pojęcie o problemie, ale lubią oceniać, że ktoś o siebie nie dba itp. A przyjaciel to w ogóle nasłuchał się, że na jego nos nie można patrzeć, a to wcale nie jest tak, że nic z tym nie robi. Podejrzewam, że wielu krytykantów nawet nie robi dla swojej skóry połowy tego co on.
                        • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 01.09.11, 21:35
                          no to nie krytykanctwo mna kieruje tylko jak ktos ma twarz nieoczyszczana i nie wie co to tonik to mi rece opadaja..bo oczyszczanie to podstawa pielegnacji nic nie przejdzie do skory..
                          nie kazdy musi byc wyedukownay w tych sprawach ale podstawy to rzecz swieta:)
    • deodyma Re: Makijaz czy bez? 25.08.11, 12:48
      kiedy latem panuja upaly, nie robie makijazu, bo mi wszystko splynie, wiec sensu nie widze.
      zreszta wygladem nie strasze, robic makijazu nie musze, zeby wyjsc z domu.
      a co do makijazu, maluje powieki cieniem, rzesy pociagne tuszem, usta pomadka badz blyszczykiem i to wszystko.
      nie uzywam zadnych pudrow, poniewaz nie ma problemow z cera.
    • 8n Re: Makijaz czy bez? 25.08.11, 17:04
      wakacje, sporty, sklep i sprawy osiedlowe typu poczya, przyjmowanie gosci w domu :) - bez makijażu

      kiedy oddalam się od domu na więcej niz kilometr w celach innych niz dbanie o sylwetke - zawsze się maluję, chociaż delikatnie. chciałabym potrafić bez, ale czuję sie wtedy nago i nieatrakcyjnie.
    • angazetka Re: Makijaz czy bez? 25.08.11, 18:26
      Mogę wyjść bez, nie mam problemu, ale jednak z reguły wychodzę lekko umalowana: podkład, tusz, błyszczyk. Cienie i róż/brązer zostawiam na większe wyjścia.
    • sabriel Re: Makijaz czy bez? 25.08.11, 19:57
      Wolę siebie w makijażu, twarz lepiej wyglada. Ale zdarzało mi sie wychodzić bez.
    • bonze Re: Makijaz czy bez? 25.08.11, 21:26
      Makijaz od poniedzialku do piatku. W weekend najczesciej tylko apteczny compact z filtrem i okulary przeciwsloneczne.
      • czytojaczytoty999 Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 12:27
        Zawsze możesz zamiast makijażu zrobić fajną fryzurę :), np. taką.

        Tekst linka
    • skorpion666 Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 13:42
      od kiedy przedluzylam sobie rzesy to na co dzien prawie w ogole się nie maluje. zawsze podstawa bylo malowanie rzes,a teraz jak sie spiesze to nic nie maluje, jak mam chwilke więcej to troszke pudru i cienia do rzes.
      • madziucha9 Re: Makijaz czy bez? przedluzanie rzes 26.08.11, 15:20
        skorpion666 napisał:

        > od kiedy przedluzylam sobie rzesy to na co dzien prawie w ogole się nie maluje
        > . zawsze podstawa bylo malowanie rzes,a teraz jak sie spiesze to nic nie maluj
        > e, jak mam chwilke więcej to troszke pudru i cienia do rzes.
        >
        A to przedłużanie na długo ci starcza? Bo ja się nad tym zastanawiam, bo irytuje mnie codzienny makijaż, tuszowanie rzęs, kredka i to cala zabawa kolo oczu;/
        • skorpion666 Re: Makijaz czy bez? przedluzanie rzes 26.08.11, 21:58
          miałam to samo! starcza mi na miesiąc. nawet się nie zastanawiaj, tylko lec do xtreme lashes (ja robiłam właśnie tam :) )
    • aeromonas Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 16:32
      Wyłącznie bez makijażu - nie używam (umiem sobie pomalować tylko paznokcie u nóg).
      • ledbacklight Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 16:53
        Jeszcze w liceum i na pierwszych latach studiów miałam problemy z cerą, lekki trądzik i przebarwienia i nie wyobrażałam sobie wyjścia z domu bez podkładu i korektora, nawet do sklepu za rogiem. Odkąd wyleczyłam buzię ( w tym pozbyłam się przebarwień), nie noszę podkładu w ogóle i co ciekawe, ciężko mi sobie wyobrazić, że kiedyś nosiłam :) Czuję się w makijażu sztywno, muszę ciągle uważać, żeby nie dotykać twarzy, nie podnosić kołnierza kurtki zimą, nawet przytulić się normalnie do męża nie mogę, bo zostawiam mu puder na twarzy albo ubraniu ;) Zmiana ogromna, ale jak widać do wszystkiego można się przyzwyczaić. Kiedy nosiłam puder codziennie po prostu miałam bezwarunkowe nawyki, uważałam, żeby go nie zetrzeć, ale z perspektywy czasu wydaje mi się to głupie. Teraz, bez makijażu czuję się o niebo lepiej i nie jestem w żaden sposób ograniczona, mogę iść na basen czy do sauny i znajomi nie będą krzyczeć na mój widok :D Maluję tylko rzęsy, bo mam jasne, albo farbuję u kosmetyczki.
        Zauważyłam też że zmieniło się moje podejście do kobiet z "tapetą" na twarzy ( a jak ktoś wyżej zauważył, niestety większość kobiet nie nosi delikatnego makijażu, tylko właśnie tapetę). Dawniej byłam "jedną z nich" ;) i uważałam to za naturalne, teraz zwyczajne mnie to razi i nawet śmieszy, zwłaszcza jak widzę porozpinaną kobietę w największy mróz, bo boi się ubrudzić szalik czy kołnierz podkładem.
    • malowane.szminka Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 17:26
      Ja wychodzę i to bardzo często. Jak mam na rano zajęcia na uczelni, to wolę dłużej pospać niż się malować, nakładam tylko filtr na twarz. Tak samo jest, jak się zdarzają spontaniczne wypady ze znajomymi na miasto. Na paru egzaminach, w tym licencjackim, byłam kompletnie nieumalowana. Na parę imprez też się nie malowałam. Ja czuję się dobrze w makijażu, jak i bez niego. Czasami pomaluję się na spacer z psem, bo mam na to ochotę, a czasami na wielkie wyjście pójdę nieumalowana, bo po prostu mi się nie chce:)
    • ofelia1982 Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 20:54
      Były setki takich wątków. Jedne dziewczyny napiszą, że się lekko malują (make-up - no make-up), a te, które się malują napiszą, że się nie "tapetują", bo nie chca niszczyć sobie cery:))
      Ja się maluję codziennie, bo po prostu lepiej się czuję i lepiej wyglądam. Nie mam problemów z cerą, ale zawsze lepiej mi w makijażu. Żeby zbulwersować co niektórych dodam, że już kilka dni po porodzie się malowałam.
      • saszenka2 Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 21:08
        ofelia1982 napisała:

        > Były setki takich wątków. Jedne dziewczyny napiszą, że się lekko malują (make-u
        > p - no make-up), a te, które się malują napiszą, że się nie "tapetują", bo nie
        > chca niszczyć sobie cery:))
        > Ja się maluję codziennie, bo po prostu lepiej się czuję i lepiej wyglądam. Nie
        > mam problemów z cerą, ale zawsze lepiej mi w makijażu. Żeby zbulwersować co nie
        > których dodam, że już kilka dni po porodzie się malowałam.
        A czemu po porodzie nie wolno się malować, bo o tym jeszcze nie słyszałam? Chodzi o to, że niektórzy uważają, ze to przenika nie wiem do pokarmu np. czy o to święte oburzenie, że można się zajmować czymś innym niż słodkie bobo?:)
      • kasha77 Re: Makijaz czy bez? 26.08.11, 22:36
        ja się chciałam malowac przed wyjazdem do szpitala a jak przyszedł pierwszy PRAWDZIWY skurcz to mi się jakoś odechciało:)
      • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 11:44
        o i podoba mi sie podejscie ofelii:)
        nic dodac nic ujac:) jelsi kobieta woli byc bez makijazu prosze uprzejmie, jesli czuje sie sexy w makijazu swietnie:)
        Kosmetyki sapo to by ich uzywac, a te osoby ktore pisza o tapetach i przesadach chyba malo sie znaja na kosmetykach badz po prostu same ich naduzywaly, stosujac niewlasciwe..

        ja rozumiem ze duzo osob ceni naturalnosc, ale w wizazu tez to mozna osiagnac..i to jets ta sztuka.A piszac ze nie maluja sie bo zostawiaja podklad na kolnierzu badz na policzku meza hahaha...uwazam ze nie ma cer idealnych skoro tak sie akceptuja ok, ja wole estetyke i zaloze sie ze generalnie ich faceci wola kobiete zadbana lekko umalowana niz tak bez makijazu i saute ( choc niektorzy zaprzecza ale widac za kim sie ogladaja) , punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia...
        • coralin Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 12:41
          Oczywiście, że nie ma cer idealnych i nie jest moim celem dążenie do idealnego wyglądu. Chyba gorzej bym się czuła zmywając wieczorem makijaż i widząc różnicę w wyglądzie. Podobnie z fryzurą. Co z tego, że używając prostownicy wyglądałabym lepiej. Moim celem jest takie obcięcie, by po wysuszeniu włosów wyglądały one dobrze. Nie idealnie, ale dobrze. Mam dość głęboko osadzone oczy i używanie cienia sprawiłoby, że wyglądałyby super. Dzięki temu, że mam długie i ciemne rzęsy wyglądają one dobrze i to na co dzień mi wystarcza, że pociągnę tuszem (a w lecie i bez niego się obywam). Piękne makijaże podziwiam u innych, bo wydaje mi się, że teraz sporo dziewczyn maluje się pięknie. Te długie rzęsy, wyrazista oprawa sprawiły, że nie nauczyłam się malować oczu. Tuszu zaczęłam używać dopiero ok.30 kiedy końcówki rzęs zaczęły jaśnieć.
          • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 12:57
            ja sie gorzej nie czuje:) to kwestia samej siebie i tego czy sie akceptujemy czy nie, nie czuje sie gorsza bo sie maluje, ba nawet nie uwazam to za tapety, uwazam ze wizaz jest po to by poprawiac nasze mankamenty badz cos podkreslic..
            Jelsi nie dazysz do idealnego wygladu i bardziej przemawia do ciebie mega naturalnosc to twoje kryterium do ktorego kazdy ma prawo, to samo z wlosami, ty masz takie przekonania inni takie, moze byc tak ze kiedys ci sie zmienia?
            Wiesz uzywajac prostownicy nie czuje sie wcale gorsza, wrecz przeciwnie , czuje sie bardzo dobrze i taka sie wole:)i to nie jest kryterium ze ejstem nienaturalna..to tak jakby ktos zarzucil ze uzywajac wygladzajacych szamponow i odzywek byl nienaturalny bo chce by jego wlsoy byly inne niz ma naturalnie..
            bardzo mnei irytuje jak ktos zrownuje typowe pudernice do osob malujacych sie z kunsztem i bez przesadnej jaskrawosci.. i tak jak wspomnialam wizaz jest wyzwaniem, zwlaszcza jesli umiejetnie nasladuje nature..
            • coralin Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 13:10
              Przecież napisałam, że podziwiam dziewczyny, które są pięknie umalowane.
              Sama wolę siebie mniej idealną, wystarcza mi to. I nie jest to mega naturalność, bo np. rozjaśniam włosy o 2-3 tony od kilkunastu lat, ale w swojej tonacji (ale już sztuczne kolory to nie dla mnie) czyli nie ochładzam ich nadmiernie. Używam pudru, podkładu też choć mało, tuszu, błyszczyka.
              • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 13:18
                no wlasnie taka siebie cenisz i ok:)
                Ale i tak poprawiasz urode.. bo farbujesz wlosy..i ktso moze ci zarzucic ze wygladasz nienaturalnie:) bo jednak farbujesz...
                chodzi mi o ta cienka linie pomiedzy tym co akceptowalne a co nie, dla jednych to dla innych tamto:)
                Nie mam pretensji do ciebie ani do nikogo:) prosze tak nie odbierac , Coralin bardzo cenie Twoje uwagi, tylko tlumacze druga strone medalu i ta cienka linie miedzy a i z
                Poza tym duzo osob sobie zaprzecza:)jakby na sile chcieli pokazac jacy sa wyzwoleni z jarzma makijazu..jacy mega naturalni..a duzo rzeczy nie sprobowali a podwazaja to co robia inni...Zyjemy w czasach kiedy kult ciala jest nagminny, jak dla mnei trzeba zachowac zdrowe proporcje a wszystko jets dla ludzi.
                • coralin Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 13:44
                  Tylko mnie opinia innych nie przeszkadza i wcale nie chodzi mi o naturalność, a o to czy na czymś mi zależy czy nie. Rozjaśniam kolor o 2-3 tony, bo lubię i kompletnie nie zależy mi na opinii czy to sztuczne czy nie (sporo osób nie orientuje się, że to jednak poprawianie natury, ale podejrzewam, że sporo z wprawniejszym okiem wie, że to szampon koloryzujący trwały). Oczywiście, że poprawiam urodę i dbam o siebie. Tylko jest to skierowane w inną stronę. Używam wysokich filtrów, retinoidów. Są to produkty bardzo niekomfortowe w użyciu.
                  • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 16:25

                    a mi tez nie przeszkadza i uwilebiam lubie siebie w makijazu:) i tez uwazam to za naturalne poprawianie urody.....uzywanie kosmetykow nie rowna sie tapecie..
                    Coralin chyba stale nie uzywasz retinoidow? bo to nawet nie wskazane nie mowiac o recepcje...bo jelsi mowisz o produktach dostepnych bez recepty to to minimalna kuracja
                    • coralin Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 16:47
                      Tak, używam retinoidów na receptę i nie tak często jakbym chciała. Czyli 1-2 razy w tygodniu, latem rzadziej czyli 1 na 2 tygodnie.
                      • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 18:51
                        hmm a z czym taka kuracja zwiazana?jelsi mozna spytac...
                        • coralin Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 19:04
                          Opóznienie starzenia się skóry.
                          • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 19:14
                            i przepisuja ci na to recepty?:)hmm z tego cow iem o retinoidach to w tak dlugim okresie czasu to sie stosuje na tradzik skory a nie dopuszczaja ot tak na starzenie sie skory:) co prawda to jeden z najskuteczniejszych spsoobow pobudzenia kolagenu ale sa i inne sposoby...a przeciwskazan dla retinoidow w tak dlugim stosowaniu wiele
                            • coralin Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 19:42
                              Długie stosowanie? Przecież to wychodzi max. kilkadziesiąt aplikacji w roku. Jeszcze rok temu latem nie stosowałam w ogóle. Teraz max. raz na 2 tygodnie.
                              • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 22:26
                                zrozumialam ze caly rok uzywasz.. bez zadnych przerw.. tylko i tak nie zmienia to faktu ,ze to preparaty na recepte i glownie przepisywane w leczeniu zmian skornych a nie przeciwstarzeniowo choc wiem ze dziewczyny robia to na swoja reke...czasem jak czytam co sie wyprawia to rece opadaja
                                • coralin Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 22:43
                                  No to trudno, że nie chcesz czytać dokładnie. Na tej zasadzie niektórym opadają ręce jeśli ktoś wyzna, że użył żelu do higieny intymnej do mycia twarzy. Pamiętam kilka lat temu, jakaś forumowiczka była na granicy omdlenia z wrażenia.
                                  Nie wierz wszystkiemu co piszą na opakowaniach:)
                                  • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 23:22
                                    wiesz az taka roztrzepana nie jestem:) zaluje ze Ci sie przynalam...hahah, mnie rzadko co zadziwia raczej zenuje:)
                                    • coralin Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 23:40
                                      No to różnimy się bardzo. Mnie zadziwia wiele rzeczy, np. jak w dobie takiego dostępu do informacji można być poddatnym na manipulacje. To oczywiście nie jest do Ciebie uwaga. Ja mając 25-30 lat też wierzyłam w siłę tego, co wyczytałam na pudełkach kosmetyków. Dziś, 10 lat pózniej cieszę się, że podjęłam mądrą pielęgnację w porę.
                                      • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 09:04
                                        ale to zalezy jakie manipulacje jesli z pudelka opakowan to faktycznie, poza tym to zalezy w co sie wierzy, pracujac dlugo w branzy kosmetycznej wierze w to co wiem ze jets poswiadczone wieloletnimi badaniami.. poza tym rozrozniam skladniki, w ktore warto inwestowac ...to sie odnosi mniej wiecej tez do tematu marek polskich...
                                        to zaleyz co u Ciebie znaczy madra pielegnacja, rozumiem ze jsetes z niej zadowolona ja jednak slepo nie wierzylabym w retinoidy:)
                                        • coralin Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 10:25
                                          coco_angel napisała:

                                          .
                                          > to zaleyz co u Ciebie znaczy madra pielegnacja, rozumiem ze jsetes z niej zadow
                                          > olona

                                          Dokładnie.


                                          >ja jednak slepo nie wierzylabym w retinoidy:)

                                          Ślepo? Ja do retinoidów przymierzałam się kilka lat, wcześniej stosując kwasy o różnym stężeniu.
                                          • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 10:37
                                            Coralin brzmi to troche jak zaplanowane testowanie na sobie roznych metod przeciwstarzeniowych:)
                                            Troche na wlasna reke...ale czymze jest własnie pielegnacja jak nie takim testowaniem i szuakniem rozwiazan:)
                                            • coralin Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 11:06
                                              W dzisiejszych czasach jak pisałam dostęp do wiedzy jest łatwy, więc nie robię tego w ciemno.
                                              • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 11:22
                                                dostep do wiedzy tak tylko zalezy jak ktos ta wiedze spozytkuje:) jesli na sobie prosze bardzo jesli na kims no to mam tu zastrzezenia...nie jestem z jakis zaswiatow, wspolpracuja u nas rozne kosmetyczki... swiat jest pelen szalonych naukowcow.. w dalszym ciagu upieram sie ze za szybko niektorzy siegaja po zbyt ingerujace rozwiazania i tyle...
                                                teraz na czasie jest ostrzykiwanie z wlasnego osocza..
                                                milego dnia:)
                                                • coralin Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 20:29
                                                  Jeszcze standardem kilka lat temu w gabinetach kosmetycznych było czyszczenie mechaniczne twarzy i nakładanie "profesjonalnych" maseczek. Czyli zabiegi nieskuteczne. Teraz większość oferuje bardziej inwazyjne (nie korzystam). Aplikowanie sobie bez przygotowania wysokiego stężenia kwasów w domu jest bardzo nierozsądne i dlatego z tym "za szybko niektorzy siegaja po zbyt ingerujace rozwiązania" mogę się zgodzić. Ja kwasiłam się od 10 lat, były to na początku lekkie BHA i PHA różnych firm, potem Glyco A. Kiedy chyba 3 lata temu kupiłam pierwszy retinoid, przeczytałam instrukcje i przestraszyłam się, oddałam Zorac mamie. Potem oswoiłam, zużyłam ze dwie tubki i stosuję Atrederm. I takiej pielęgnacji kwasowo-retinoidowej zawdzięczam fakt obojętności wobec podkładów. Dawniej wybierałam w wielkim skupieniu i był to najważniejszy produkt makijażowy.
                                                  • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 21:25
                                                    alez Ty jestes sztukmistrz...:)poprostu kombinujesz na wszytskich frontach, ja tez ale ide innym torem:)
                                                    ale od retinoidow w takich dawkach na razie uciekam, tylko nadal nie rozumiem: poszlas ot do dermatologa proszac go o recepte?:)
                                                    A mnie ten cykl regenerist wciagnal...w sumie zabieg nie nowy w swiecie ale w polsce zaczyna kwitnac...
                                                  • coralin Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 21:43
                                                    Widzisz różnimy się też tym, że nie mam nic wspólnego z firmami kosmetycznymi, gabinetami:)
                                                    Retinoidów używam tak mało, że nie jest problemem zapisanie ich przez lekarza ogólnego. Atrederm starcza na rok. I nie kombinuje na wszystkich frontach. Ciebie irytuje stosowanie retinoidów, mnie śmieszy korzystanie z nic nie dających zabiegów w gabinetach kosmetycznych no i wiara w te patenty i intensywne prace koncernów nad nowymi technologiami. Takie opatentowane kremy są w sprzedaży rok czy dwa, ale wystarczająco, by zarobić na naiwnych.
                                                  • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 21:57
                                                    oj tam niekoniecznie masz racje, z tymi patentami, jak mowilam patrze na przyswajalnosc skladnikow, na obrobke i skladniki:)mam mozg i mysle logicznie... a nie lapie sie za kazda marke, Ty zas swiecie wiezrysz w to co sama droga prob i bledow sobie zaplanowalas, a czasem jets to zludne:) przepraszam Cie ale mam wrazenie czasem jakbys bawila sie w lekarza dermatologa ..idziemy inna droga ale jedna do celu... przeciwstarzenie i dobry wyglad...tylko ty stale sie upierasz ze twoja jest nadrzedna...ze skoro nei wierzysz slepo w kazda sugestie, ze skoro uzywasz retinoidow raz na jakis czas to jest ok bo skuteczne..a ja mam inna teorie i nie uwazam ze mikrodermobrazja, mezoterapia i np regeneris jets gorszym wspieraczem urody niz retinoidy...wrecz przeciwnie uzyskujesz to co ty ale inna metoda..
                                                    Uwazasz ze takie zagadnienia czym zajmuje sie chirurgia, a i dermatologia np czynniki wzrostu to tylko banalne slowa? Podwazasz to niewiadomo czemu...
                                                    To ze uzywasz jednego specyfiku i Ci sie sprawdzil to inne sa mniej skuteczne..powiesz z eto sparwdzilas.. a ja mysle ze duzo nie sparwdzilas:) i wszytsko idzie do przodu ..a slyszals o okapsulaniu skladnikow?co wiesz o nielubianej biotechnologii? o czynnikach wzrostu? Uwazasz to za bajki? Nie wierze..po prostu upierasz sie przy jednej drodze ot :)
                                                    Przepraszam Cie Coralin ale uwazam ze podatna jestes na inne hasla , choc wg ciebie swiadomie wybrane:)
                                                  • coralin Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 22:26
                                                    Ja się wcale nie upieram, że moja droga jest nadrzędna. Wybrałam ją dla siebie. Jeśli piszę to wyłącznie jako wieloletni (10) użytkownik kwasów i kilkuletni retinoidów. A nie osoba związana z gabinetami kosmetycznymi i producentami kosmetyków:) Ja retinoidów używam nadal rzadko, ale i kwasy i owe retinoidy poleciłam mamie i używa ich odważniej i częściej. I patrząc na jej prawie 70 letnią twarz chciałabym tak wyglądać kiedyś.
                                                  • coco_angel Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 22:38
                                                    jak reklama :) ty swoje ja swoje hehe i dobrze:) z tym,ze sama mowisz ze kilkuletni uzytkownik retinoidow:D to zadne od czasu do czasu..na zdrowie:)
                                                    A ja nie jetsem z zadna marka zzyta, bron boze mam swoje ulubione i takich uzywam i jetsem bardzooo zadowolona bez kwasow, bez retinoidow:)albo moze winnej formie ,a mam dluga droge roznosci
                                                    przeciez to o czym mowisz to jednak nadal bazowki kosmetykow firm ktore wiele osob uzywa roznia sie stezeniem...
                                                  • balbina_alexandra Do Coco Angel 03.09.11, 01:05
                                                    A ja myślę - bez obrazy - że to jednak Ty musisz się dokształcić i to sporo. Stron biochemicznych w sieci jest sporo i choćby na pubmedzie znajdziesz sporo badań potwierdzających skuteczność
                                                    tretinoiny, izotretinoiny, tazarotenu, stabilności kwasu askorbinowego i jego zastosowania w przemyśle kosmetycznym, plus masę badań nad photo aging. Lektura na długo i wysoce pouczająca, zwłaszcza dla osób, które są podatne na manipulację na szkoleniach kosmetycznych różnej maści.

                                                    A ode mnie - używałam kwasów, robię peelingi, od botoxu moja lekarz mnie na razie odwiodła bo nie ma potrzeby jeszcze, retinoidów używam regularnie, robię też głębsze peelingi. Retinoidy nie przepisuje mi nie wiadomo kto, moja lekarz to dr hab, pewnie będzie i kiedyś prof (co akurat nie musi o niczym nie świadczyć, pracuję na uczelni i wiem jak to wygląda czasem), która łączy research z praktyką. Moja dr robi peelingi, botox, wypełniacze i owszem, daje mi zorac i locacid przeciwzmarszczkowo. Bo właściwie pochodne wit A, kwas askorbinowy i stabilne fitry to jedyne co może pomóc na zmarszczki, i co zostało w badaniach potwierdzone. Cała reszta to marketing wielkich koncernów.
                                                  • coco_angel Re: Do Coco Angel 03.09.11, 08:00
                                                    dzieki za rady:)
                                                    zawsze skorzystam, i raczje podatna nie ejstem na sugestie jak to mowisz szkoleniowe, hahah , zbieram wiedze i doswiadczenia zarowno praktyczna jak i teoretyczna:0 czlowiek caly czas sie uczy kochana..
                                                    tylko co innego jak ktos wyglasza slogany i tredny a co innego jak to am sie do przyslzosciowego efektu..

                                                    Bardzo Ci sie chwali ze tak pieknie znasz wszystkie terminy chemiczne, i nie podwazam skutecznosci retinoidow i ich składu w kosmetykach wrecz przeciwnie:)
                                                    ale nie przepisywanie na swoje zyczenie czegos co jest akurat zbedne i leczenie sie na wlasna reke..
                                                    Nie przeczytalas wsyztskich moich postow:) Uwazam ze wszytsko jest dla ludzi, tylko problem jak z tego korzystaja i uswiadamianie ich..
                                                    i nie pisz mi o stabilnosci kwasu ok?bo nijak ma sie do mojej wypowiedzi, wyobraz sobie ze ja uwilebiam czytac sklady kosmetyczne i nowinki tez i mam duzo materiałów niekoniecznie z takich stron o jakich wspominasz..Wy sie zachlystujecie jednym skladnikiem , ja patrez na sklad ogolnie, nazywacie manipulacja to co rozne niezalezne koncerny opracowuja prze dlugie dlugie badania i nie mowie o zadnej konkretnej firmie ale przeciez lepiej wyluskac to co sie chce:)
                                                    i nie pisz mi o stronach biochemicznych bo ja domoroslym chemikiem nie zamierzam byc:)niektorzy tu sie bawia w super znawcow..a wybiorczo traktuja wiedze..ot co
                                                    Ale w sumie nic mi do tego, pozdrawiam cieplo...
                                                  • coralin Re: Do Coco Angel 03.09.11, 16:34
                                                    coco_angel napisała:

                                                    > tylko co innego jak ktos wyglasza slogany i tredny a co innego jak to am sie do
                                                    > przyslzosciowego efektu..

                                                    Ile znasz kremów reklamowanych kiedyś jako odkrycie technologiczne, a które utrzymały się na rynku w niezmienionym składzie? Na półce w perfumerii muszą być specyfiki niekoniecznie skuteczne, ale na pewno bezpieczne, komfortowe w użyciu, bez konsultacji. Sama lubię kupować na wyjazdy maskę- krem Caudalie, którą stosuje na noc po męczącym dniu. Ale gdyby tego typu przyjemniaczki były podstawą mojej pielęgnacji moja skóra nie wyglądałaby dobrze.

                                                    >
                                                    > Bardzo Ci sie chwali ze tak pieknie znasz wszystkie terminy chemiczne, i nie po
                                                    > dwazam skutecznosci retinoidow i ich składu w kosmetykach wrecz przeciwnie:)
                                                    > ale nie przepisywanie na swoje zyczenie czegos co jest akurat zbedne i leczenie
                                                    > sie na wlasna reke..

                                                    Bo starzenie się skóry nie jest chorobą. Pierwszy objaw starzenia się to poszarzały koloryt, brak świetlistości i na to idealne są kwasy. Dermatologom estetycznym nie zależy na tym, by przepisać retinoid, bo klientka/pacjentka nie skorzysta z inwazyjnych, drogich zabiegów.

                                                    >Uwazam ze wszytsko jest dla ludzi, t
                                                    > ylko problem jak z tego korzystaja i uswiadamianie ich..

                                                    Ja, Balbina jesteśmy uświadomione od wielu lat. Spójrz na wątek Issey. Tam też ludzie dopytują , konsultują. Ja owo uświadomienie zawdzięczam Basi Kwiatkowskiej, która pisała na tym forum 10 lat temu. I od 10 lat wierzę kwasom, retinoidom, filtrom.


                                                    .Wy sie zachlystujeci
                                                    > e jednym skladnikiem , ja patrez na sklad ogolnie,

                                                    Bo używasz specyfików z wieloma zbędnymi składnikami?
                                                    W tym wątku padło wiele nazw konkretnych preparatów, których używamy od wielu lat. Napisz w takim razie czego Ty używasz od wielu lat niezmiennie i ze znakomitym skutkiem przeciw starzeniu się skóry. Zakładam, że masz powyżej 30. Klientka/pacjentka zachwycona po 8 miesiącach stosowania kremu x się nie liczy. Tu chodzi o lata określonej pielęgnacji, a nie leczenia.

                                                  • coco_angel Re: Do Coco Angel 03.09.11, 20:49
                                                    ok:)przyczepiasz sie caly czas do reklamy .. oj jam nieuswiadomiona...ty caly czas mowisz nie o markach a skladnikach skladnikach i jeszcze raz skladnikach a ja probuje powiedziec ze nie chodiz o marke tylko o skladniki, ich spojnosc biochemiczna, o wtloczenie do skory...myslisz ze inne marki nie bazuja na retinolach?
                                                    na kwasie hialuronowym?kwasie glikolowym, na ekstraktach roslinnych , ty tylko wierztysz w to co masz w czystej postaci - ba o ile to jets czysta postac...
                                                    ja mam ponad 30 lat, pewnie nawet wiecej od Ciebie, ale nie bede sie spowiadac a skore mam bardzo ladna, mimo tapety.. a uzywam wlasnie kanebo, kocham marki japonskie wlasnie ze wzgledu na sklad, stosuje duzo masek, oczywiscie eksperymentuje czasem ale jestem wierna kilku markom...i uwierz bazuja na innych skladnikach a czasem na podobnych i wielu osoba pasuja..ale nie zamierzam sie klocic:)
                                                    Nie uwazam ze masz wieksza swiadomosc kosmetyczna i pielegnacyjna niz ja...ale skoro tak twierdzisz bo bazujesz na prostszych substancjach , tych pierwotnych to ok:)
                                                    Twoje prawo, serdecznie Was pozdrawiam...
                                                    p.S.A wartosc rad polega na czyms innym wg mnie ....do tego zmierzam i wsyztskie sa uprzywilejowane jesli daja skutek, ty bazujesz na fundamentalnych ale niekoniecznie dla kazdego skutecznych i dla ktorych sa i przeciwskazania, ja bazuje na zlozonych i bardziej przetworzonych, ale bogatszych w inne skladniki.. oczywiscie przeciwskazania czasem tez sa..
                                                    ja nie wierze w marke tylko w sklad, ale niekoniecznie retinoidowy na recepte..
                                                    nieumiejetne stosowanie moze doprowadzic do niezafajnych skutkow..
                                                    A wy czesto tak doradzacie wlasnie...
                                                    Wiecej sie juz nie wypowiem bo oczywiscie zaraz napiszecie zebym sie douczyla i zem zmanipulowana przez szkolenia :)Bo wy macie duzaa wiedze i do tego specjalistyczna..inna wiedza jest dla was do zignorowania, ech...obrazajac duza czesc wyksztalconych osob , ktore maja inaczej..
    • beverly1985 Re: Makijaz czy bez? 28.08.11, 15:55
      Zazwyczaj maluje tylko oczy. Zdarza mi się wyjść bez makijażu do pracy, i nikt mi nigdy nic nie powiedział na ten temat. W makijażu wyglądam ladniej, ale co z tego- to jest sztuczny wygląd...
      W 30 stioniowym upale nie wyobrażam sobie nałozyć pełnego make-upu. Jedyne, o czym zawsze pamiętam, to stylizacja włosów.
    • aga.pier Re: Makijaz czy bez? 29.08.11, 07:41
      latem i na wakacjach krem koloryzujący plus tusz, poza tym makijaż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka