Dodaj do ulubionych

Trądzik, 10 lat walki

06.10.11, 22:57
Witajcie.
Kompletnie załamana (tak!) stanem mojej cery muszę Was prosić o pomoc.
Mam 25 lat, od 10 lat walczę z trądzikiem i dermatologami.
Zaczęło się od okropnego trądziku na plecach, dekolcie i oczywiście twarzy (grudkowy, zaskórnikowy, i takie jakby bąbelki wypełnione ropą, ale bez stanu zapalnego). Leczyłam się wszystkim, co popularne - tetracykliną przez kilka sezonów, differinami, benzacne, skinorenami i całą masą innych leków zewnętrznych, znanych doskonale osobom z problematyczną cerą.
2 lata temu przeszłam kurację Izotekiem. Kilka miesięcy po jej zakończeniu twarz wróciła do stanu przed.

Na dzień dzisiejszy czoło mam zupełnie gładkie, skronie i kości policzkowe dosłownie zasypane zaskórnikami (przede wszystkim zamknięte, choć otwartych też sporo), z których tworzą się wielkie, bolące, czerwone gule ('żyjące' przez jakiś miesiąc), broda i żuchwa tak samo. Plus w załamaniu brody te dziwne, wypełnione ropą pory skórne, ale bez stanu zapalnego (o ile to możliwe). Plecy czyste.
Biorę tabletki antykoncepcyjne, na trądzik nic nie pomagają.

Jak widać, cera mocno zapaskudzona.
Przy tym tłusta i cholernie, cholernie wrażliwa, nawet po wrażliwym płynie micelarnym Biodermy jest przez jakiś czas zaczerwieniona.

Dermatolodzy kłamią. Huh. Każdy przepisuje mi to samo (najczęściej Differiny i Benzacne), i po takim czasie dostaję od tego szału.
Bardzo, bardzo proszę Was o pomoc, sugestie, bo ta cera mnie wykańcza.

Obserwuj wątek
    • ansie1 Re: Trądzik, 10 lat walki 06.10.11, 23:50
      Zajrzyj na stronę której link wklejam poniżej.

      www.natural-acne-solution.com/how-to-cure-acne.html
      Jest napisana prostym angielskim i nie powinna sprawić kłopotu osobom średnio rozumiejącym ten język.
      Załozyciel strony opisuje jak poradzić sobie z trądzikiem. Uważa, że w przypadku trądziku trzeba podjąć odpowiednie kroki tak jak w walce z nadwagą tzn. raz na zawsze zmienić pewne nawyki aby trwale się wyleczyć. Nie schudnie się od łykania tabletek i smarowania kremami tak samo nie wyleczy się skóry samymi maściami i pigułami.

      Jeżeli nic Ci nie pomogło to może tam znajdziesz sposób na zwalczenie tego cholerstwa. Uważam, że facet całkiem mądrze pisze i doradza.

      Pozdrawiam
      • kulawa_wodzirejka Re: Trądzik, 10 lat walki 07.10.11, 10:26
        zgadzam sie z tymi nawykami, szczegolnie zywieniowymi. Ja mam tradzik (glownie na brodzie ale wypryski tez na plecach) na tle pokarmowym - jak d obrze jem mam cere prawie idealna, jak "niedobrze" - coz - wulkany ropne gojace sie tygodniami. Nie wiem czy to jest nietolerancja pokarmowa, czy alergia pokarmowa (2 rozne sprawy) ale uwazam, ze powinnas przejsc testy na te przypadlosci i wykluczyc z jadlospisu to, co ci szkodzi - cowiecej, mozna sie tak pozbyc innych dolegliwosci bo tradzik moze byc najbardziej widocznym skutkiem, ale nie jedynym.

        Stracilam wiare w dermatologow, jak poszlam prywatnie do pewnej babki w wawie, zaplacilam 100 zl za wizyte, dostalam recepte na tetracykline i epiduo (czyli standardowy szajs zaleczający, ale nie wyleczający) i uslyszalam, zeby po prostu nie jesc tego, co mi szkodzi (ale co mi szkodzii dlaczego - w to juz nie wnikala, bo poziom wiedzy w tej materii pewnie jak wiekszosc typowych lekarzy jest u niej znikomy).
        • ladyjm Re: Trądzik, 10 lat walki 13.11.11, 17:48
          W moim przypadku dieta DIAMETRALNIE polepszyła stan mojej cery. Stosuję dietę dr Perricone www.perriconemd.co.uk/category/dr.+perricone/diets.do
          i jej zasady są b podobne do diety z zalinkowanego powyzej artykułu czyli:
          -rezygnacja z cukru i produktów z wysokim indeksem glikemicznym,
          -dużo kwasów omega (prawie codziennie ryby + suplementacja)
          -duzo warzyw i owoców w celu dostarczenia antyutleniaczy i witamin
          Wyznam, ze owszem, czasami zgrzeszę i zjem kawałek sernika w weekend ale poza tym dzielnie się trzymam i efekty są wspaniałe :) zamierzam tak jeść do końca życia bo w mojej rodzinie problemy z cerą są uwarunkowane genetycznie :(.
    • issey_miyake Re: Trądzik, 10 lat walki 07.10.11, 11:32
      ginwithtonic napisała:


      > Dermatolodzy kłamią. Huh. Każdy przepisuje mi to samo (najczęściej Differiny i
      > Benzacne), i po takim czasie dostaję od tego szału.
      > Bardzo, bardzo proszę Was o pomoc, sugestie, bo ta cera mnie wykańcza.


      Napisz co robisz w poszczególne pory dnia z twarzą co stosujesz, ile używałaś jeden lek miejscowo? Myślałaś o izotretynoinie doustnej?
      • ginwithtonic Re: Trądzik, 10 lat walki 07.10.11, 17:30
        Dzięki za pomysł z przeprowadzeniem testów na alergię, zrobię je. Chociaż nie zauważyłam związku pomiędzy moją dietą a występowaniem trądziku. On występuje cały czas niezależnie od tego, co jem.


        > Napisz co robisz w poszczególne pory dnia z twarzą co stosujesz, ile używałaś j
        > eden lek miejscowo? Myślałaś o izotretynoinie doustnej?

        Izotretynoina doustna? A to nie właśnie Izotec? Bo kurację przeszłam, tak, jak napisałam.

        Co do codziennej pielęgnacji -
        rano albo myję twarz Physiogelem, albo przecieram płynem micelarnym Biodermy do skóry wrażliwej. Czasami nakładam krem Physiogel, ale zostawia on bardzo dla mnie odczuwalny filtr, jest to nieprzyjemne.
        Nakładam cienką warstwę podkładu (Revlon), co gorsze wypryski dodatkowo pokrywam korektorem.
        Po powrocie do domu od razu zmywam z twarzy podkład płynem micelarnym.
        Wieczorem zmywam makijaż Physiogelem (z wodą). Nakładam to - wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=18370 Zauważyłam, że łagodzi mi zaczerwienienia na twarzy po kontakcie z wodą.

        W ciągu tygodnia zdarza mi się nakładać maskę oczyszczającą Ziaji, i 2-3 razy robię piling w miejscach występowania zaskórników (Lirene).
        I póki co eksperymentuję z maścią ichtiolową na wypryski, ale zdecydowanie nie działa, po niej nic nie znika, a wręcz przeciwnie, wyskakuje więcej.

        Wykluczyłam wszelkie maści typu Benzacne, wszystko, co przeciwtrądzikowe, bo nie dość, że moja skóra nie mogła tego wytrzymać (te produkty kiedyś już wypalały mi placki na twarzy, a całkiem niedawno na próbę z nich skorzystałam i do dziś mam czerwoną suchą plamę na twarzy w miejscu nałożenia), to jeszcze po obserwacjach z przeszłości - one mi WCALE nie pomagały.

        To wszystko jest beznadziejne. :(
        • ginwithtonic Re: Trądzik, 10 lat walki 07.10.11, 17:33
          Ach, przepraszam - na noc, na zmianę z tym serum ryżowym, nakładam Neovadiol Vichy, bardzo lubię, jak się moja skóra po nim czuje.
        • balbina_alexandra Re: Trądzik, 10 lat walki 07.10.11, 17:47
          Powinnaś wyrzucić to serum z Avonu, skład ma nędzarny wielce, alko na 3 miejscu w składzie, poz tym jeśli masz cerę skłonną do zapychania to może ta gliceryna tak wysoko Cię zapycha? Ogólnie marny produkt, dental, emuglator, silikon, konserwant...
          Jeśli to Revlon Colorstay to też może być potencjalny zapychacz, może stąd te zaskórniki. Powinnaś wybierać raczej lekkie podkłady, płynne.
          Ja akurat fanką physiogelu nie jestem i nie byłam, ani kremu (też może zapychać) ani żelu - jak dla mnie nie oczyszcza zbyt dobrze, ale to li i wyłącznie moje subiektywne zdanie. Sto razy wolę olejki do demakijażu i micele
          Myślę, że powinnaś jakieś kwasy sobie zapodać, przy wrażliwej cerze najlepsze byłyby PHA, możesz kupić gotowca, możesz kupić półprodukty i umerdać np. tonik sama. I pozłuszczać się w gabinecie, pod okiem kogoś sensownego...
        • issey_miyake Re: Trądzik, 10 lat walki 07.10.11, 21:39
          ginwithtonic napisała:

          > Dzięki za pomysł z przeprowadzeniem testów na alergię, zrobię je. Chociaż nie z
          > auważyłam związku pomiędzy moją dietą a występowaniem trądziku. On występuje ca
          > ły czas niezależnie od tego, co jem.

          Testy warto zrobić. Czasami alergia na skórze pojawia się po 6-8 tygodniach od zjedzenia tego "czegoś". Możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, że to jest i istnieje.

          > Izotretynoina doustna? A to nie właśnie Izotec? Bo kurację przeszłam, tak, jak
          > napisałam.

          No tak, zauważyłam, że napisałaś :).

          Odstaw wszystkiego rodzaju Avony, Ziaje, Lirene, wszystko co możesz dostać w przeciętnym rossmannie.

          Robiłaś kiedyś wymaz? Badania hormonalne? Jak sprawy ginekologiczne?

          Możesz przesłać zdjęcie twarzy?

          Drapiesz twarz? wyciskasz? masz zwierzęta? Gdzie pracujesz?
      • balbina_alexandra Re: Trądzik, 10 lat walki 07.10.11, 17:36
        Ale Issey, dziewczyna pisze, że 2 lata temu przeszła kurację Izotekiem.

        Szczerze mówiąc, ciężka sprawa, choć coraz więc czyta się i słyszy o nawrotach trądziku po kuracji izo do wewnątrz, choć niby nie powinno. Powinnaś trafić do naprawdę dobrego lekarza, niektórzy decydują się powtórzyć caly cykl izo, choć nie wątpię że to straszna perspektywa. Pewnie to uwrażliwienie cery to częściowo spadek po doustnej izotretinoinie.
        Nie wiem jakie retinoidy stosowałaś zewnętrznie, osobiście oceniam differin i epiduo jako nędzne ale d. używałam wieki temu / a epi dostałam na gule rok temu/ bo stosuję je raczej przeciwzmarszczkowo. Locacid jest b. delikatny i niezapychający (tret), izo w żelu to Izotrex/Izotziaja (używałam ostatnio, chcąc się nieco doczyścić)
        • issey_miyake Re: Trądzik, 10 lat walki 07.10.11, 21:16
          balbina_alexandra napisała:

          > Ale Issey, dziewczyna pisze, że 2 lata temu przeszła kurację Izotekiem.

          Dopiero teraz zauważyłam. Przepraszam, za pomyłkę.


          > Szczerze mówiąc, ciężka sprawa, choć coraz więc czyta się i słyszy o nawrotach
          > trądziku po kuracji izo do wewnątrz, choć niby nie powinno.

          Nawroty są bardzo częste. Niestety.

          > Pewnie to uwrażliwienie cery to częściow
          > o spadek po doustnej izotretinoinie.

          Bardzo często również.
          • minniemouse Re: Trądzik, 10 lat walki 08.10.11, 04:35
            A ja nie rozumiem czemu tylko tetracyclina i tetracyclina w kolko.

            po pierwsze, nie kazdemu ona sluzy, sa tacy ktorym wrecz szkodzi zamiast pomagac na tradzik.
            sa jeszcze inne antybiotyki ktore stosuje sie w leczeniu tradzika
            np erytromycyna, minocyklina, doksycyklina.
            a nawet clarytromycyna moze poprawic stan skory
            u niektorych z lagodnym tradzikiem co stwierdzilam po sobie.

            Poza antybiotykami i Isotretinoina, jeszcze jest LASER. terapia laserem jest takze skuteczna chociaz owszem droga.

            Minnie
            • issey_miyake Re: Trądzik, 10 lat walki 08.10.11, 14:55
              minniemouse napisała:

              > A ja nie rozumiem czemu tylko tetracyclina i tetracyclina w kolko.

              kto mówi o tetracyklinie?
              • minniemouse Re: Trądzik, 10 lat walki 09.10.11, 01:28
                kto mówi o tetracyklinie?

                poczytaj posty to bedziesz wiedziala.

                Minnie
            • balbina_alexandra Re: Trądzik, 10 lat walki 08.10.11, 18:14
              Akurat w PL lekarze najczęściej przepisują właśnie erytromycynę i klindamycynę. Zewn. i wewn. Z antybiotykami jest u nas problem bo większość lekarzy stosuje niestety trochę na oślep - zamiast zrobić wymaz ze zmiany i ustalić antybiogram. Jak nie zadziała to coś następnego, za chwilę wróci, szczep odporniejszy, czasem okazuje się, że to np. gronkowiec. Lekarze zbyt rzadko i niechętnie kierują na badania, niestety.
              Co do lasera się nie wypowiem, bo na trądzik akurat nie stosowałam, ale myślę, że niekoniecznie koszt tu musi być przeszkodą - terapia doustną izo jest u nas b. kosztowna, dochodzą jeszcze leki osłonowe, suplementy, u kobiet antykoncepcja plus koszty wizyt u lekarzy...
              Nie wiem czy w ogólnym rozrachunku laser jednak nie wychodzi taniej, zwłaszcza że ceny zabiegów laserowych jednak trochę znormalniały.
              Prawdą jest, że ostatnio chyba trochę za bardzo szafuje się izo doustnie - sama nigdy nie brałam, adult acne zaatakował mnie dekadę temu, kiedy miałam 23 lata i tak to było sporą traumą bo jako nastolatka miałam piękną cerę. Ogólnie zmiany nie były duże, ale dla mnie było to mocno traumatyczne doświadczenie, mimo to, nie zdecydowałabym się na doustne retinody choć jestem fanką tych zewnętrznych. A mam całkiem sporo znajomych, które dostały izotek na relatywnie niewielki trądzik. Jedna ma właśnie lekki nawrót - b. niewielki - i jest już przed 40, lekarz proponuje jej powtórzyć kurację, a dziewczyna nie chce sie zgodzić bo wspomina tamtą kurację jako horror ze względu na skutki uboczne i woli teraz jakieś zabiegi (ciągle ma b. wrażliwą skórę).

              Do wątkodawczyni - właśnie sobie uświadomiłam, że najbardziej niesamowitym i dającym spektakularne efekty retinoidem - błyskawicznie oczyszcza pory, wygładza, pojędrnia, wszystko długofalowo - jest dla mnie 0,1% Zorac (tazarotene), ale to b. podstępny zabójca, trzeba zaczynać od słabszego 0,05 i stosować raz na parę dni, silnie uwrażliwia cerę, nawet moją zahartowaną tretinoiną i kwasami, ktora teraz źle reaguje na wszystko, nawet na najdelikatniejsze dla mnie filtry Musteli. A cały czas staram się wzmocnić barierę skóry, samorobny tonik z niacynamidem, pantenolem i mocznikiem, żadnych agresywnych detergentów. Ale efekty po Zoraku są niesmowite.
              • issey_miyake dlaczego lekarze nie zlecają badań na gronkowca?nt 09.10.11, 12:36
                balbina_alexandra napisała:

                > Akurat w PL lekarze najczęściej przepisują właśnie erytromycynę i klindamycynę.

                Lub limecyklinę dużo częściej.

                > . Jak nie zadziała to coś następnego, za chwilę wróci, szczep odporniejszy, cza
                > sem okazuje się, że to np. gronkowiec. Lekarze zbyt rzadko i niechętnie kierują
                > na badania, niestety.

                Lekarz, który przyjmuje na NFZ jeśli zleci badanie w kierunku gronkowca (wymaz) płaci (zostaje mu to potrącone) z własnej pensji. Dlatego lekarze nie zlecają tych badań. Poza tym wygląd gronkowca różni się od tego w trądziku.
                • malowane.szminka Re: dlaczego lekarze nie zlecają badań na gronkow 09.10.11, 21:31
                  issey_miyake napisała:


                  > Lekarz, który przyjmuje na NFZ jeśli zleci badanie w kierunku gronkowca (wymaz)
                  > płaci (zostaje mu to potrącone) z własnej pensji. Dlatego lekarze nie zlecają
                  > tych badań. Poza tym wygląd gronkowca różni się od tego w trądziku.
                  >
                  >
                  >

                  Ale nie powinno się podawać jakiegokolwiek antybiotyku bez antybiogramu, bo dzięki takim praktykom narasta antybiotykooporność szczepów. Źle dobrany antybiotyk, albo w za małej dawce nie wybije do końca mikroba, ale go uodporni i potem ten sam antybiotyk w tej samej dawce już nie pomoże. Poza tym antybiotyki to nie witamina C, której nadmiar się wydali z moczem, ale związki wpływające znacznie na nasz organizm. Muszą być metabolizowane przez nas, a poza tym zaburzają naturalne stosunki mikrobiologiczne w naszym ustroju. Poza tym wciąż pojawiają się nowe szczepy i ten sam antybiotyk chociażby stosowany do tej pory na gronkowca, może być już bezużyteczny. Poza tym trudno od razu powiedzieć, ze to nie jest z całą pewnością gronkowiec, bo nie wiemy, jak bardzo zmienił się jego materiał genetyczny chociażby w wyniku transformacji. Rozumiem argument, który podałaś, nie dziwi mnie, że lekarze myślą o sobie, natomiast wkurza mnie bezmyślność osób zajmujących się służbą zdrowia, którzy w ten sposób zawyżają koszty leczenia, już nie mówię o zdrowiu chorych, które w ten sposób jest nadszarpywane. Ale zawsze można zrobić wymaz i antybiogram prywatnie np. w przyszpitalnym laboratorium mikrobiologicznym. Rok temu pracowałam przy tym i koszt był stosunkowo niewielki, dlatego polecam każdemu, kto leczy jakąś infekcję dróg rodnych czy też właśnie trądzik. Nie ma co przyjmować antybiotyku, który wybiera lekarz ot tak, na oko. Trzeba poprosić o skierowanie na badanie, a jak nie da, to lepiej zrobić je na własną kieszeń.
                  • issey_miyake Re: dlaczego lekarze nie zlecają badań na gronkow 09.10.11, 22:24
                    malowane.szminka napisała:

                    > Ale nie powinno się podawać jakiegokolwiek antybiotyku bez antybiogramu, bo dzi
                    > ęki takim praktykom narasta antybiotykooporność szczepów.

                    oczywiście, że nie powinno się tak robić, niestety tak robi 95% lekarzy

                    > Ale
                    > zawsze można zrobić wymaz i antybiogram prywatnie np. w przyszpitalnym laborat
                    > orium mikrobiologicznym. Rok temu pracowałam przy tym i koszt był stosunkowo ni
                    > ewielki, dlatego polecam każdemu, kto leczy jakąś infekcję dróg rodnych czy też
                    > właśnie trądzik.

                    NFZ lekarzowi nie odlicza ceny hurtowej wykonania takiego zabiegu. A prywatnie - polecanie zrobienia czegoś takiego to świętość i coś wartego uwagi. Wszystkie inne badania, które w większości wymagają tylko skierowania bądź są tanie do wykonania również warto zrobić. A nie leczyć się w ciemno.
                • gooralka Re: dlaczego lekarze nie zlecają badań na gronkow 09.10.11, 21:40
                  issey_miyake napisała:

                  >
                  > Lekarz, który przyjmuje na NFZ jeśli zleci badanie w kierunku gronkowca (wymaz)
                  > płaci (zostaje mu to potrącone) z własnej pensji. Dlatego lekarze nie zlecają
                  > tych badań. Poza tym wygląd gronkowca różni się od tego w trądziku.
                  >
                  Mnie żaden lekarz dermatolog - a byłam na NFZ i prywatnie - nie skierował.
                  Ba nawet nie zasugerował. A w sumie mogłabym zrobić prywatnie - jak wiele innych badań np. zlecanych od alergologa.
                  • malowane.szminka Re: dlaczego lekarze nie zlecają badań na gronkow 09.10.11, 21:44
                    gooralka napisała:

                    > issey_miyake napisała:
                    >
                    > >
                    > > Lekarz, który przyjmuje na NFZ jeśli zleci badanie w kierunku gronkowca (
                    > wymaz)
                    > > płaci (zostaje mu to potrącone) z własnej pensji. Dlatego lekarze nie zl
                    > ecają
                    > > tych badań. Poza tym wygląd gronkowca różni się od tego w trądziku.
                    > >
                    > Mnie żaden lekarz dermatolog - a byłam na NFZ i prywatnie - nie skierował.
                    > Ba nawet nie zasugerował. A w sumie mogłabym zrobić prywatnie - jak wiele innyc
                    > h badań np. zlecanych od alergologa.

                    Bo lekarze olewają diagnostykę. Moja przyjaciółka przyjmowała wszystkie możliwe antybiotyki na zakażenie dróg rodnych. Pani ginekolog przepisywała raz antybiotyki na bakterie gramdodatanie, potem na gramujemne, potem przeciwgrzybicze, przeciwpierwotniakowe. Dopiero antybiogram pomógł. To naprawdę nie są drogie badania, są tańsze od prywatnej wizyty o dermatologa. A z wynikami, można podejść do lekarza z NFZu.
                    • issey_miyake Re: dlaczego lekarze nie zlecają badań na gronkow 09.10.11, 22:30
                      malowane.szminka napisała:

                      > Bo lekarze olewają diagnostykę. Moja przyjaciółka przyjmowała wszystkie możliwe
                      > antybiotyki na zakażenie dróg rodnych. Pani ginekolog przepisywała raz antybio
                      > tyki na bakterie gramdodatanie, potem na gramujemne, potem przeciwgrzybicze, pr
                      > zeciwpierwotniakowe. Dopiero antybiogram pomógł. To naprawdę nie są drogie bad
                      > ania, są tańsze od prywatnej wizyty o dermatologa. A z wynikami, można podejść
                      > do lekarza z NFZu.

                      Tak robi 90% lekarzy, daje antybiotyki w ciemno. Na wszystko, tu i teraz. Bo pacjent chce, bo to i owo.

                      Osobiście myślę, że trochę kretyński jest system. Lekarze się po prostu boją, nie chcą.

                      Ale druga wina leży po stronie lekarzy, jako że na prywatnych wizytach równie rzadko się o badaniach słyszy, chyba że lekarza pasjonaty.
                      • malowane.szminka Re: dlaczego lekarze nie zlecają badań na gronkow 10.10.11, 00:04
                        issey_miyake napisała:



                        > Tak robi 90% lekarzy, daje antybiotyki w ciemno. Na wszystko, tu i teraz. Bo pa
                        > cjent chce, bo to i owo.
                        >
                        > Osobiście myślę, że trochę kretyński jest system. Lekarze się po prostu boją, n
                        > ie chcą.
                        >
                        > Ale druga wina leży po stronie lekarzy, jako że na prywatnych wizytach równie r
                        > zadko się o badaniach słyszy, chyba że lekarza pasjonaty.
                        >
                        >
                        W ogóle strasznie mnie irytuje przepisywanie antybiotyków na pierwsze lepsze przeziębienie. Jeśli to grypa, to nam penicylina nie pomoże, a tymczasem nagminnie w okresie jesienno-zimowym przepisuje się antybiotyki. A potem w laboratorium mikrobiologicznym odkrywa się nowy zjadliwy szczep, odporny na wszystkie powszechnie stosowane antybiotyki i nie wiadomo, jak pomóc temu pacjentowi. Tylko raz w życiu pani doktor wzięła ode mnie wymaz z gardła i wysłała na szczegółowe badania. Akurat potwierdziło się, że to angina a nie grypa, ale przynajmniej nie byłam faszerowana w ciemno.
                  • issey_miyake Re: dlaczego lekarze nie zlecają badań na gronkow 09.10.11, 22:26
                    gooralka napisała:

                    > Mnie żaden lekarz dermatolog - a byłam na NFZ i prywatnie - nie skierował.
                    > Ba nawet nie zasugerował. A w sumie mogłabym zrobić prywatnie - jak wiele innyc
                    > h badań np. zlecanych od alergologa.

                    lekarz do którego idziesz na nfz nie może polecić Tobie takiego badania do zrobienia w warunkach prywatnych, takie sprawy czasami kończą się w sądzie, lekarz może Tobie polecić takie badania do zrobienia prywatnie tylko na wizycie prywatnej.
    • brak.slow Re: Trądzik, 10 lat walki 08.10.11, 13:30
      przeanalizuj też swoją dietę. jesli trujesz się lekami, spozywasz duzo smażonego mięsa, frytki, pijesz gazowane slodkie napoje, jesz duzo slodyczy to odstaw to. bedzie trudno, ale postaraj się.
      czy jakikolwiek dermatolog robil wymaz, sprawdzal jakie bakterie Cie zaatakowaly? nie? no to powinien, od tego wlasciwie powinno zacząć się leczenie.
      próbowałaś retinoidów? ja stosowałam Atrederm,

      ostatnio przeczytalam, na jakims forum, że ludziom pomaga lewatywa w walce z oczyszczeniem organizmu z toksyn i podobno pomaga na trądzik. poczytaj sama, znajdziesz więcej informacji.
      • ginwithtonic Re: Trądzik, 10 lat walki 08.10.11, 18:53
        Zabawne, bo akurat nic z tego, co wymieniłaś, nie jadam, nie lubię :) A lekami nie truję się w ogóle, jestem z tych anty-lekowych ;)

        Serum z Avonu wyrzucone, piling Lirene też.
        Ale teraz mam do Was ogromną prośbę - czy w związku z tym możecie polecić mi jakiś krem do twarzy, o nieskomplikowanym składzie, nie tłustym, ale nawilżającym, nie zapychającym porów, do cery wrażliwej?
        I, hmm, podobny podkład?

        Twarzy nie drapię, nie wyciskam, w ogóle się do niej nie dotykam. Ale zdarza mi się delikatnie nakłuwać zdezynfekowaną igłą te największe bąble ropne, żeby ta zawartość (ble!) mogła się wydostać na zewnątrz. Nie wyciskam tego, samo wychodzi.
        Mam 2 koty, ale mieszkałam wiele miesięcy bez żadnych zwierząt, trądzik był taki sam.

        Na laser na razie nie mogę się zdecydować z powodu właśnie kosztów. Może kiedyś.

        Muszę Wam powiedzieć, że ja się bardzo boję używać wszystkich specyfików antytrądzikowych, kremów, żeli, maści. Bo nie dość, że ich używanie po prostu BOLI (wypalają mi skórę), to niestety odnoszę wrażenie, że wcale nie pomagają. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jestem na nie uczulona, i to one są jedną z przyczyn mojego trądziku.

        I jeszcze - kiedyś nie miałam takiego natężenia trądziku zaskórnikowego, ale głównie grudkowy. Dzisiaj jest to wymieszane i w podobnych proporcjach. Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie ;)

        Czyli co polecacie? Wybrać się znowu do dermatologa i liczyć na szczęście? Czy zająć się tym na własną rękę i wykorzystać Wasze pomysły?

        Zdjęcie spróbuję podesłać jutro.
        • malowane.szminka Re: Trądzik, 10 lat walki 09.10.11, 21:41
          Jeśli Cię na to stać, to idź zrobić prywatnie diagnostykę mikrobiologiczną i antybiogram. Przy szpitalach funkcjonują laboratoria mikrobiologiczne, one bardzo często przyjmują też prywatne zlecenia. Koszty są naprawdę niewielkie, na pewno zmieścisz się poniżej 100 zł. I z takim wynikiem, podejdź do lekarza. Jak wyjdzie Ci, że jest to bakteria wrażliwa na konkretny antybiotyk i dobrana zostanie dobra dawka, to przeciwnik powinien zostać wyeliminowany. I na pewno o tym wiesz, ale mam takie zawodowe zboczenie, ze powtórzę, nawet jeśli będzie Ci się wydawało, ze już jesteś wyleczona, a zostaną Ci dajmy na to dwie dawki leku do przyjęcia, to je przyjmij. Ludzie mają tendencję do skracania sobie kuracji, gdy tylko poczują się lepiej, a tak nie można robić, bo bakterie muszą zostać wybite do końca. Jeśli zostanie nawet niewiele bakterii, to szybko się namnożą i prawdopodobnie staną się odporne na dotychczasowy antybiotyk. Tyle przeszłaś, więc na pewno o tym wiesz i do tego się stosujesz, ale zboczenie zawodowe jest silniejsze;)
    • ostrzeszowianka Re: Trądzik, 10 lat walki 08.10.11, 19:02
      Polecam krem nawilżający do cery wrażliwej AA Oceanik Pomerańczowa seria
    • ireen Re: Trądzik, 10 lat walki 08.10.11, 22:37
      Doskonale Cię rozumiem i znam ten ból. Przez kilkanaście lat walczyłam z trądzikiem, nawet nie pamiętam już od kiedy, a mam teraz 27 lat. Przeszłam chyba wszystkie możliwe kuracje, oprócz hormonów i izotretinoiny - hormony nie wierzyłam, że pomogą, izo się bałam. Przeszłam też setki zabiegów u kosmetyczek, odwiedziłam wielu dermatologów - nikt nie potrafił pomóc, wszyscy "zaleczali", zapisywali antybiotyki i różne maści i kremy, które chwilowo pomagały, a potem skóra się uodparniała, do tego po kilku latach miałam strasznie przesuszoną cerę. Wydałam kupę kasy na te wszystkie kuracje, w tym laser, który nie pomógł nawet na moment. Też nie zauważałam, żeby mi jakieś jedzenie szczególnie szkodziło. Owszem, po imprezach, na których piłam dużo czerwonego wina i jadłam do nich sery było gorzej, ale poza tym nie zidentyfikowałam żadnych "winowajców". Ogólna załamka, nie mogłam na siebie patrzeć.
      W tym roku trafiłam do dietetyczki, która pracuje w systemie medycyny chińskiej. Zaleciła mi dietę - nie żadną straszną typu sama sałata, ale bogatą i różnorodną, do tego suplementy. W zasadzie dieta była na hormony tarczycy, które mi zaczęły wariować - powiedziała, że jak się uporamy z hormonami, to pomyślimy o twarzy. Po miesiącu diety hormony wróciły do normy, trądzik... znikł! Pozostały niewielkie zaskórniki, ale w porównaniu z tym, co było - coś niesamowitego. Dietę mam sukcesywnie poszerzaną, nawet nie trzymam się jej jakoś wyjątkowo ściśle, a efekty utrzymują się już piąty miesiąc. Dodam, że jem nasze lokalne jedzenie - dużo warzyw, owoce, kasze, ale również mięso, ryby, rośliny strączkowe... Suplementy nie są żadnymi cudownymi mieszankami za gigantyczne pieniądze... Jestem zachwycona, w końcu mogę wyjść z domu bez makijażu i w końcu nie łapię doła od pierwszego porannego spojrzenia w lustro. Jeśli chcesz, podam Ci kontakt do tej dietetyczki. W porównaniu z kasą wyrzuconą na zabiegi i leki, koszt jest minimalny, a efekt piorunujący. Przy okazji można się pozbyć różnych innych dolegliwości zdrowotnych. A lekarzy omijam coraz szerszym łukiem. Jedyne co potrafią dermatolodzy to przepisać antybiotyk.
      Trzymaj się i bądź dobrej myśli!
      • margonka Re: Trądzik, 10 lat walki 10.10.11, 06:41
        Ireen,
        czy mogłabyś podać mi na priva adres tej dieteteczki? Zainteresowało mnie to, co mówisz. Sama mam problemy z wahaniami hormonów tarczycy, a przy tym częste i dośc duże problemy z cerą.
        będę wdzięczna!
        m.
        • ireen Re: Trądzik, 10 lat walki 11.10.11, 14:46
          Odpisałam na priv :)
          • wybory_wojta_gminy Re: Trądzik, 10 lat walki 21.10.11, 19:40
            Mozesz mi tez wyslac namiary na te dietetyczke? Rozumiem, ze mozna do niej przyjsc z roznymi problemami zdrowotnymi?
    • rannie.kirsted sprawdz hormony 08.10.11, 23:11
      czy w leczeniu tradziku lekarze kiedykolwiek zlecili ci badania hormonalne? tradzik moze byc spowodowany przez jakies zaburzenia np nadmiar androgenow - zaburzenia pracy jajnikow albo nadnerczy.
    • czarny.marietta Re: Trądzik, 10 lat walki 09.10.11, 02:04
      Wlasciwie wyprobowalas pakiet *konwencjonalnych* metod (oprocz terapii hormonalnej? jesli sie wahasz, to pomysl sto razy wczesniej, po odstawieniu tabletek swinstwo lubi wracac zwielokrotnione, choc podobno nie u wszystkich...).
      Wspolczuje, oprocz Izoteku/Roacutanu tez przerabialam.
      Minelo ostatecznie - chyba ze wzgledu na wiek... - choc skore lojotokowa bede miala zawsze z calym pakietem (zaskorniki, nadwrazliwosc).

      Mam sugestie: moze kiedys sprobuj *niekonwencjonalnej* metody? Mam na mysli akupunkture, kiedys probowalam, z calkiem dobrym efektem i masa pozytywnych skutkow ubocznych, bo to dziala na calego czlowieka. Niestety tez nie jest tanio, ja sobie pozwolilam na dwie serie po 10 zabiegow. Cenowo chyba do dzis jest podobnie, w okolicach 50zl-100zl za wizyte. Za to - jesli ktos juz sie podejmie - to jakis efekt bedzie na pewno.

      Pozdrawiam, zycze powodzenia w walce.
    • coco_angel Re: Trądzik, 10 lat walki 09.10.11, 09:41
      sluchaj a czy nikt nie proponowal Ci zrobienie jednak wymazu na bakterie?
      mysle ze warto sie pokusic... zreszta dziewczyny o tym pisaly.. no i revlon avon faktycznie wyrzuc, nie uzywaj revlonu bo colorstay zapycha skore...
      a moze sprobuj zineryt z cynkiem? tylko nie za dlugoo ale bardzo dobry domiejscowy antybiotyk z erytromycyna ..
      • issey_miyake Re: Trądzik, 10 lat walki 09.10.11, 13:02
        coco_angel napisała:

        > tylko nie za dlugoo ale bardzo dobry domiejsc
        > owy antybiotyk z erytromycyna ..

        co to znaczy nie za długo? tzn. ile może stosować?
        • coco_angel Re: Trądzik, 10 lat walki 09.10.11, 17:46
          twoja gra w lapanie za slowka jets naprawde zabawanaaaaa:)
          jako osoba z wyksztalceniem prawie medycznym powinnas wiedziec:)
          ja bralam 2 miesiace...pomoglo i skora nie nabrala odpornosci... nie doszlo do opornosci, nadkazen i nawrotow..
          moze spotkalam dobrego dermatologa;)
          • issey_miyake Coco pytałam poważnie - nt. 09.10.11, 22:35
            coco_angel napisała:

            > twoja gra w lapanie za slowka jets naprawde zabawanaaaaa:)
            > jako osoba z wyksztalceniem prawie medycznym powinnas wiedziec:)

            atakujesz mnie, ja Ciebie tylko pytam. Dla jednych będzie to tydzień, dla drugich pół roku. Znam ludzi, którzy pozwalają sobie na stosowanie takich specyfików po 2 i 3 lata. Kretyństwo. Ludzie ulotek nie czytają, dlatego należy jasno określać definicje. Dla mnie krótko to 7 dni. A dla Ciebie? Pytałam poważnie.
            • coco_angel Re: Coco pytałam poważnie - nt. 09.10.11, 23:33
              Issey sprecyzowalam nieco wyzej:) moja postawa do antybiotykow w terapii tradzikowej sie nie zmienila, mysle podobnie jak Wy...zawsze alternatywa moga byc antybiotyki miejscowe..tylko stosowane krotko, ja stosowalam 2 miesiace...
              co do ulotek sama wiesz jak jest:)
              dobrej nocki...
              • malowane.szminka Re: Coco pytałam poważnie - nt. 10.10.11, 00:06
                Z antybiotykami nie ma żartów i nie można mówić: niech pani przyjmuje je krótko, trzeba uściślić ile dni dokładnie, ile razy dziennie, w jakich odstępach czasowych i jaka dawka. Inaczej już niedługo będziemy żyli tak jak przed odkryciem Fleminga, bo żaden antybiotyk nie będzie na nic działał. Będziemy umierać na stosunkowo niewinne zakażenia.
                • coco_angel Re: Coco pytałam poważnie - nt. 10.10.11, 07:35
                  halo halo ja napisalam ile bralam i ze nie doustnie a miejscowo na twarz, bralam zineryt...to bylo wg wskazan dermatologa..ale spotkalam madrego dermatologa...
                  ze nie ma zartow to mysle ze niekazdy niestety w dzisiejszych czasach wie..dziwie sie ze lekarze od razu daja doustnie jakby nie bylo innych alternatyw, ale ja lekarzem nie jestem
                  • issey_miyake Re: Coco pytałam poważnie - nt. 10.10.11, 13:38
                    coco_angel napisała:

                    > halo halo ja napisalam ile bralam

                    ale pierwotnie jak zapytałam ile, to skomentowałaś, że się czepiam, etc.
                  • malowane.szminka Re: Coco pytałam poważnie - nt. 10.10.11, 14:24
                    coco_angel napisała:

                    > halo halo ja napisalam ile bralam i ze nie doustnie a miejscowo na twarz
                    > , bralam zineryt...to bylo wg wskazan dermatologa..ale spotkalam madrego derma
                    > tologa...
                    > ze nie ma zartow to mysle ze niekazdy niestety w dzisiejszych czasach wie..dzi
                    > wie sie ze lekarze od razu daja doustnie jakby nie bylo innych alternatyw, ale
                    > ja lekarzem nie jestem

                    Bo moim zdaniem lekarze nie rozpatrują poszczególnych przypadków tylko traktują swoją pracę jak robotę przy taśmie w fabryce. Mało który zainteresuje się, czy pacjent może brać dany lek, czy np. nie ma na niego alergii, czy jego wątroba to zniesie. Moja przyjaciółka jest nosicielką HCV i HBV, a lekarz na kłopoty z cyklem(nieregularny) od razu chciał jej wepchać tabletki antykoncepcyjne, dobrze, że ona jest świadoma, że nie może ich brać ze względu na swoją wątrobę, ale ile osób weźmie to, co lekarz przepisał?
    • lady.godiva Hormony 09.10.11, 10:54
      A badałaś poziom hormonów? Bo to może być przyczyna też.
      Potem do alergologa czy nie jesteś na coś uczulona.
      • dolce_bacio Re: Hormony 10.10.11, 17:25
        hej!
        nie zawsze jednorazowa kuracja pochodnymi wit. A, czyli np, Izotekiem daje 100% wyleczenie raz na zawsze: u 75 % jednorazowa kuracja jesy wystarczajaca, ale niestety 25% wymaga powtornej kuracji, wtedy juz jest 90% pewnosci ze problemy znikna. w jakiej dawce bralas Izotek, przez ile miesiecy i ile wazysz? tzn czy wybralas dawke kumulacyjna ?:)
        • ginwithtonic Re: Hormony 11.10.11, 14:44
          Dobra.
          Czyli przede wszystkim - BARDZO Wam wszystkim dziękuję za odzew i za informacje.

          Zrobię wymaz i testy alergiczne. Z wynikami pojawię się u dermatologa. Do tego zbadam jeszcze hormony. O rany, mam nadzieję, że to coś pomoże.
          Trzymajcie kciuki. Wszystkiego dobrego, forumowiczki!

          • kremzeslimaka Re: Hormony 11.10.11, 15:42
            Zrób jeszcze badania w kierunku nużeńca

            wizaz.pl/forum/showthread.php?t=20275
            a z kremów spróbuj te zawierajace snail secretion filtrate.
    • ginwithtonic Re: Trądzik, 10 lat walki 11.10.11, 15:15
      Ach, byłabym zapomniała -
      mam do Was jeszcze jedną prośbę. Czy możecie polecić mi jakiś krem do twarzy i podkład, który powinien się sprawdzić przy mojej cerze? Będę Wam bardzo wdzięczna.
      • hermina5 Re: Trądzik, 10 lat walki 11.10.11, 20:06
        Wprawdzie nigdy nie mialam trądziku i moje kłopoty to raczej sucha skóra naczyniowa,ale myslę, że powinnaś zdecydowanie odstawić podkład Revlonu. To są cholernie cięzkie, tępe, gęste podkłady, które mocno kryją, a ty powinnaś mieć coś lekkiego, delikatnego. Sporo osób z taką skórą lubi Toleriane La Roche Posay (apteka). Kremu nie polecam, bo nie moja grupa docelowa.
        • rannie.kirsted Re: Trądzik, 10 lat walki 12.10.11, 00:06
          jest jeszcze nienajgorszy podklad dla tlustej cery normaderm vichy, nazywa sie chyba normateint
      • malowane.szminka Re: Trądzik, 10 lat walki 12.10.11, 00:39
        ginwithtonic napisała:

        > Ach, byłabym zapomniała -
        > mam do Was jeszcze jedną prośbę. Czy możecie polecić mi jakiś krem do twarzy i
        > podkład, który powinien się sprawdzić przy mojej cerze? Będę Wam bardzo wdzięcz
        > na.
        Masz może w swoim mieście Superpharm? Może podejdź do niego, do części aptecznej i poproś panią o pomoc. One naprawdę znają się na rzeczy. Swego czasu polecono mi świetny krem wybielający i matujący. A także świetny żel do mycia twarzy, który nie przesuszał skóry.
        • ginwithtonic Re: Trądzik, 10 lat walki 12.10.11, 21:06
          NIE ZNOSZĘ Vichy. Prawie każdy ich produkt uważam za pomyłkę, a przetestowałam sporo.
          La Roche P. również nie darzę sympatią ani zaufaniem.

          Z chęcią skuszę się na coś aptecznego, ale nie do końca wierzę takim Superpharmowym konsultantkom, wolę bardziej zaufane źródło, jak właśnie forum ;)
      • issey_miyake Re: Trądzik, 10 lat walki 12.10.11, 22:13
        ginwithtonic napisała:

        > Ach, byłabym zapomniała -
        > mam do Was jeszcze jedną prośbę. Czy możecie polecić mi jakiś krem do twarzy i
        > podkład, który powinien się sprawdzić przy mojej cerze? Będę Wam bardzo wdzięcz
        > na.

        na czym Tobie zależy przy wyborze tego typu kosmetyku? Na kolorze, na kryciu, na matowieniu? Wymień priorytety.
        • ginwithtonic Re: Trądzik, 10 lat walki 12.10.11, 22:46
          Krem - żeby mi po prostu krzywdy nie robił. Żeby nie zapychał, nie podrażniał, nie tłuścił i nie uczulał.

          Podkład - to samo. Żeby nie powodował, że moja upierdliwa cera zrobi się jeszcze bardziej upierdliwa.
          Może sobie matować, może sobie kryć, nieważne. Byleby miał kolor i choć odrobinę tuszował skórę, jednocześnie nie krzywdząc.
          Nie wiem, które z podkładów są dla skóry takiej, jak moja, bezpieczne.
          • coco_angel Re: Trądzik, 10 lat walki 12.10.11, 22:53
            z podkladow musisz miec cos lekkiego i satynowego, akurat marki apteczne nie maja za fajnych a vichy to porazka... moze ty z kremow koloryzujacych sprobuj...
            • ginwithtonic Re: Trądzik, 10 lat walki 12.10.11, 23:15
              Mam zbyt dużo przebarwień, krostek i nierówności na twarzy, aby zadowolić się kremem koloryzującym niestety... :/
              • issey_miyake Re: Trądzik, 10 lat walki 13.10.11, 00:04
                ginwithtonic napisała:

                > Mam zbyt dużo przebarwień, krostek i nierówności na twarzy, aby zadowolić się k
                > remem koloryzującym niestety... :/

                bardzo dobry specyfik to Skin Blemisch Balm Cell Fusion C. Jeśli chcesz próbkę - daj znać na e-mail gazetowy. Świetnie kryje, ma trochę dziwny i "świński" kolor, ale naprawdę zbawienny jest dla takiej skóry. Można go zawsze trochę do-koloryzować pudrem.
              • coco_angel Re: Trądzik, 10 lat walki 13.10.11, 07:51
                to zalezy jaki krem :) a masz jasna bardzo karnacje?
              • colleen83 Re: Trądzik, 10 lat walki 09.11.11, 22:40
                A może podkład mineralny? Takie podkłady są w formie proszku, wyglądają jak puder, a mimo to nieźle kryją.
                Na Wizażu jest Forum o kosmetykach mineralnych i osobny dział w KWC. Warto poczytać, może dobierzesz coś dla siebie :)
                Ja też mam problemy z cerą, odkąd zaczęłam stosować podkłady mineralne na codzień trochę się zmniejszyły, nie mogę powiedzieć, że jest idealnie, ale jest dużo lepiej. Podkłady mineralne nie zawierają silikonów, które są w zwykłych podkładach i zapychają pory.

                Ja osobiście przetestowałam:
                - Bare Minerals - średnie, można je kupić w Sephorze, ale są drogie
                - Everyday Minerals - ok, chociaż dużo osób ich nie lubi ze względu na składnik LL (Lauroyl Lysine)
                - Pixie - polskie minerały dostępne na allegro, mi nie podpasowały
                - Lucy Minerals - kosmetyki opracowane przez dziewczynę z USA jako ratunek dla cer trądzikowych - u mnie na twarzy źle wyglądały i szybko się po nich świeciłam
                - Lauress - podkładu tej firmy używałam ostatnio, jest ok
                - Lily Lolo - firma z UK, kosmetyki mają bardzo proste składy - mi bardzo odpowiadają

                Największą różnicę widzę gdy nakładam standardowy podkład, np na jakąś imprezę (niestety podkłady mineralne są mniej trwałe). Następnego dnia często mam kilka nowych krost i często są to bolące gule. A mój awaryjny podkład "na wyjścia" to właśnie Revlon Colorstay.
          • ansie1 Re: Trądzik, 10 lat walki 13.10.11, 12:24
            Jest coś takiego jak Excipial Pigmentkreme dostępny w aptekach. Jest to podkład kryjący o właściwościach leczniczych przeznaczony do skóry trądzikowej. Ma tylko dwa odcienie jasny i ciemny. Najlepiej kupić oba i mieszać.
            Są różne opinie na temat tego kremu. Jedni są zachwyceni, inni wręcz przeciwnie. Na początku też byłam nim rozczarowana, ale teraz uważam, że jest niezły. Trzeba nauczyć się go używać metodą prób i błędów. Najlepiej rozsmarować w dłoniach i jak najcieńszą wartewkę wklepać na twarz, a na resztę niedoskonałości zastosować go jak korektor. Na konieć zmatowić skórę np. skrobią ziemniaczną. Ja tak robię. Właściwie robiłam bo teraz stosuję go tylko jako korektor jak coś mi wyskoczy. Odrobinę na pryszcza, zmatowić i już.

            Ponizej możesz poczytać opinie na jego temat dziewczyn z wizażu: wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=8418
    • ansie1 Re: Trądzik, 10 lat walki 13.10.11, 12:07
      Wklejam jeszcze adres do blogu dziewczyny, która wyleczyła trądzik, raczej poważny na moje oko (wkleiła swoje zdjęcia przed i po) stosując naturalne i łagodne metody, po tym jak wszelkie leki, a nawet pigułki anty zawiodły.
      Jeżeli chodzi o mnie, to podobne sposoby stopniowo wdrażałam w życie już kilka lat temu, jeszcze zanim znalazłam jej stronę i rzeczywiście jest bardzo duża poprawa na mojej twarzy. W zdrowiu generalnie też. Trądzik to objaw braku zdrowia i równowagi w organizmie. I coś w tym jest. Jeżeli nie zadba się o siebie całościowo to cera będzie ciągle w kiepskim stanie, a trądzik wracać.

      Blog jest pisany po angielsku. Jest też sporo krótkich filmików, w których dziewczyna dzieli się swoimi radami (gdyby ktoś wolał słuchać niz czytać). Oto adres do blogu Tracy, bo tak ma na imię autorka:
      www.thelovevitamin.com/about/
      Jestem w każdym bądź razie pod wrażeniem Tracy i spróbuję zmodyfikować moje podejście do dbania o skórę i zdrowie według jej wskazówek.
      Pzdr
      • kulawa_wodzirejka Re: co do blogu Tracy... 13.10.11, 13:11
        mimo, ze znam ang, jest jakis nieczytelny.. gdzie dokladnie sa te jej rady? zamiast zebrac je w jeden opis, jest masa linkow do roznych rzeczy i nie wiadomo, na czym sie skupic... Co ona je/nie je, stosuje? Czy o wszystkim traktuja te jej filmiki? Bo jedyne (chyba), co opisala, to jej wycieczki :] Natomiast sama dziewczyna wydaje sie naprawde fajna osoba :)
        • ansie1 Re: co do blogu Tracy... 13.10.11, 23:26
          Dziwne, bo ja jakoś znalazłam konkretne opisy tego, co ta dziewczyna stosuje przeciw trądzikowi choćby w "kategoriach" u na dole po prawej stronie na jej stronie. Trzeba się dokładniej się rozejrzeć po jej stronie, poczytać artykuły, komentarze. Ona nie podaje gotowego przepisu na ciasto tylko przedstawia swoje podejście raczej nietypowe dla przeciętnych ludzi w tym i lekarzy do wyzdrowienia. Ale jak ktoś jest na tyle leniwy i niecierpliwy, żeby dokładniej zapoznać się z tym co ona ma do przekazania to pozostaje pooglądać reklamy telewizyjne cudownych specyfików przeciwtrądzikowych, uwierzyć w ich moc, kupić i cześć.
          • kulawa_wodzirejka Re: co do blogu Tracy... 14.10.11, 19:30
            o wiele latwiej by bylo, jakby znajdowal sie przejrzysty i nawet skrocony opis w jednym miejscu, a nie wszystko porozpirzane jak nie po 10 kategoriach, to jeszcze w komentarzach, filmikach i ebookach - ale sciagnelam ebook i mniej wiecej wiem, co i jak - czyli nic nowego. Streszcze w kilku wyrazach: nie stresowac sie, cwiczyc, wdychac swieze powietrze i nie zrec mleka, bialej maki i slodyczy. Nie lubie jak cos jest porozwalane bo wtedy nie mam pewnosci, czy wszystko ogarnelam, ja jak cos pisze innym to robie zbiorczo i wyraznie ;)
    • okm789 Re: Trądzik, 10 lat walki 13.10.11, 12:32
      Spróbuj może ACNE-STOP.PL - mnie pomógł - choć nie miałam aż takiego problemu jak Twój. Jest lekki, nie wysusza, w wręcz nawilża, świetnie matuje skórę. Trochę piekł przy pierwszych kilku aplikacjach, ale po kilku minutach przechodziło. Mam mocno wrażliwą cerę i powiem że nawet łagodzi podrażnienia. A skład ma prosty - bo jest total naturalny - żadna chemia, zero skutków ubocznych.

      Koleżanka miała po nim najpierw total wysyp, ja nie. Ale po ok 10dniach przeszło i już było tylko lepiej. Dzwoniła nawet do nich czy to normalne, że jest gorzej i odpowiedzieli, że tak,że z głębokich warstw skóry wydostaje się wszystko na zewnątrz.

      Zresztą rozdają próbki - takie duże 5ml - mi wystarczyła na 8 dni konkretnego smarowania.


      Powodzenia - trzymam kciuki aby wkońcu Ci się udało.

      Też jestem za wspomaganiem się dietą i ziołami - spróbuj warto!
      A i jeszcze czasami trądzik to reakcja na chemię w kosmetykach - może przejdź na total naturalne. Ja jestem ich fanką od jakiegoś czasu.
    • kaska2_w Re: Trądzik, 10 lat walki 18.10.11, 21:20
      Sprawa rzeczywiście trudna.
      Może warto zrobić kurację oczyszczającą i chodzi mi tu o taką kurację gdzie stosuje się preparat doustny na kompleksowe oczyszczanie organizmu z toksyn i wszystkiego tego co skumulowało się w tkankach i skórze. Często prowadzi to do zaburzeń funkcji skóry, również tych wydzielniczych. Kiedyś pamiętam był taki preparat do rozcieńczania w wodzie Detox i chyba były też tabletki.
    • zurc Re: Trądzik, 10 lat walki 23.10.11, 22:11
      ginwithtonic,
      przeżyłem ciężki trądzik, ale teraz go kontroluję.
      Nie czytałem ,co ci napisali inni - mam nadzieję, że nie było to całe mnóstwo rad na temat maseczek self-made, nie jedzenia czekolady, picia drożdży czy czegoś tam jeszcze.
      Wyleczenie trądziku wymaga wprowadzenia wielu zmian w życiu i nie jest kwestią miesiąca czy dwóch.
      Moje rady:

      1)im więcej stosujesz tego badziewia na twarz, ty gorzej, bo drażnisz i wysuszasz skórę- chwilę będzie lepiej, potem znowu wysyp. Jasne, raz- dwa razy dziennie skórę należy umyć (np. Physiogel), co kilka dni peeling (zwykły kosmetyczny) i może coś miejscowego, niezapychający kremik, ale to wszystko. Oczywiście, nie należy odstawiać wszystkiego od razu

      2) Podejdź do swojego ciała jako całości - polecam Ci m.in. książkę "Antyrak", ponieważ dieta przeciwzapalna i nawyki tam opisane świetnie sprawdzają się w przypadku trądziku

      3) najważniejsze: psychologiczny aspekt choroby - stres i depresja powodują trądzik. Skoro masz trądzik 10 lat, to prawdopodobnie nie jesteś symbolem równowagi emocjonalnej, co jest całkowicie zrozumiałe. Jednak tym sposobem znajdujesz się w błędnym kole, z którego powinnaś się wydostać.
      Na temat psychoimmunologii i psychodermatologii napisano całe książki, jednak głównie w języku angielskim, mogę ci coś polecić jak chcesz.
      Aha, nawet nie rozpatrując sprawy w kategoriach stres/depresja: kiedyś przeprowadzano doświadczenie, które polegało na tym, że ochotnikom (w hipnozie) kładziono na rękę zwykły liść i mówiono, że to parząca roślina - występowała reakcja skórna, taka, jakby liść rzeczywiście był parzący. A teraz pomyśl, co się dzieje, kiedy ciągle myślisz o swoim trądziku i oglądasz twarz w lustrze dzień u dnia.

      Powodzenia
    • saiyan844 Re: Trądzik, 10 lat walki 02.11.11, 18:29
      Rzadka cera ;) hee... nie doradze bo pogorsze. Jedyne zmiane dermatologa polece i coś ciekawego tu kobiety-dbz.blogspot.com/

      Pozdrawiam
      • lady_agrest Re: Trądzik, 10 lat walki 05.11.11, 15:34
        Ja będę polecała zawsze doktora Wasyłyszyna, przyjmującego w Warszawie na Andersa. Leczy tylko robionymi w aptece mazidłami i nigdy nie słyszałam o lepszym dermatologu w tym kraju - a miałam do czynienia z wieloma przez jakieś 8 lat. Spróbuj.
    • birdgehrl Re: Trądzik, 10 lat walki 06.11.11, 22:52
      jestem od ciebie starsza, ale mam ten sam problem. fakt, że trądzik zaczął się u mnie dopiero po dwudziestce. ja robiłam przeróżniste badania, stosowałam chyba wszystko co jest dostępne na rynku, ostatnio acnenormin i niestety po prawie dwóch latach spokoju w temacie trądzik nastąpił nawrót. mnie dermatolog ostrzegała, że jedna kuracja w moim przypadku może mi nie pomóc. dlatego zdecydowałam się na kolejną, może tym razem się uda. jestem już trochę zdesperowana... więc ryzykuję. ale oczywiście nie namawiam bo jak wiesz podczas kuracji bywa ciężko.

      niestety nie podrzucę ci żadnego świetnego rozwiązania, piszę tylko ku pokrzepieniu serc, nie jesteś sama. trzymaj się!

      pozdrawiam
      ---
      birdgehrl
      szafagrajaca.blox.pl
      • aaksiaa Re: Trądzik, 10 lat walki 07.11.11, 12:35
        najważniejszą kwestią jest ustalenia typów zmian trądzikowych oraz w jaki sposób sie nasilają - to niestety wymaga wizyty u specjalisty i wtedy tak naprawdę można zacząć terapię, która jest odpowiednio dobrana. Nie obejdzie się bez zabiegów kosmetycznych i inwestycji w różne preparaty, oczywiście nie dla nastolatków tylko te, które są przeznaczone dla skóry tłustej osób w naszym wieku. terapia wymaga od nas cierpliwości, dlatego nie można się poddawać.
        3mam kciuki i powodzonka :)
    • moguer Re: Trądzik, 10 lat walki 12.11.11, 15:14
      Wiem co czujesz, ja również walczyłam z trądzikiem przez kilka lat, teraz jak o tym opowiadam to nikt mi nie wierzy, a jak pokazuje zdjecia przed i po to mówią, że chyba miałam przeszczep skóry na twarzy :))))
      Ja jako nastolatka i młoda dziewczyna nie miałam dużego problemu, co jakiś czas wyskakiwały mi drobne krostki, rewolucje zrobiła mi ciąża.Miałam taka rewolucje na twarzy, że szok, spałam w makijażu, bo tak się wstydziłam, nie mogłam się leczyc, bo ciąża, za to wydawałam majątek na kosmetyki, żele, mleczka, kremy, toniki, maseczki. Po urodzeniu dziecka trafiłam do cudownej Pani dermatolog, błagałam ją o pomoc , bo wiedziałam, że w końcu dostane jakiejs depresji.
      Pierwsze co to badania , wyszły straszne zmiany hormonalne, ale karmiłam piersią i żadne antybiotyki nie wchodziły w gre.Pierwsze co to Pani dermatolog kazała mi wywalic wszystkie kosmetyki, jezeli tradzik jest od środka to zaden kosmetyk ci nie pomoze tak mi zawsze mówiła. Tak wiec raz dziennie przemywałam twarz mydłem siarkowym, na wieczór płyn miclearny , lekki krem pod oczy i to wszystko. Raz na 2-tygodnie kazała mi robic maseczkę , najlepiej taką zrobioną w domu.
      Jak przestałam karmic to brałam antybiotyk , niestety nie pamietam nazwy , była lekka poprawa , ale to nie to.Aż wrescie powiedziała mi, że musze jej zaufac i kupic preparat , który może we mnie wzbudzic niepewnośc . Po 3 miesiacach znaczna poprawa i tak jest do dzis, po tradziku ani sladu, mój ostatni zabieg to był 6 serii kwasów na twarz. Na codzien stosuję płyn miclearny , krem pod oczy i to wszystko.
      • moguer Re: Trądzik, 10 lat walki 12.11.11, 15:25
        oj za szybko enter..... moja dermatolog mi zawsze mówiła, stosowac to co naturalne ograniczyc kremy . Ja jej zaufałam i wygrałam walkę, tak wiec wazny jest tez lekarz, dobry lekarz.
        Ja zaufałam preparatowi , który nijak się ma do tradziku, zawiera olej z nasion dynii , ale reguluje przemiany hormonalne. Jak usłyszałam , że jest to głównie lek na prostate to stwierdziłam, że moja pani dermatolog zwariowała.Zaufałam jej , mi się udało, pogadaj ze swoim lekarzem , chociaz to jest lek nie na recepte , możesz sama kupic, ale najlepiej zapytac
    • tomaszek21_6 Re: Trądzik, 10 lat walki 13.11.11, 14:59
      Na tym blogu tradzikmlodzienczy.edu.pl/2011/10/20/izotretynoina-nie-taka-zla-jak-ja-maluja/ autorka opisuje znane sobie sposoby walki z trądzikiem, warto zajrzeć.
      Ja samemu mogę dodać, że czasem okazuje się, że to nie trądzik, a chora wątroba lub stan zapalny jelit, i tam radzę szukać
    • kasia.s75 Re: Trądzik, 10 lat walki 13.11.11, 15:45
      Polecam dr Wasyłyszyna.
      Zwiedziłam wiele gabinetów, tylko ten lekarz przynosił dobre rezultaty, ale kuracja dość trudna i trzeba być wytrwałym.

      Pozdrawiam
      k

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka