nioma
12.01.12, 10:54
Nigdy w zyciu nie mialam na glowie farby/szamponu koloryzujacego/pasemek itp. Zawsze bylam zadowolona z koloru jaki mam na glowie i nie odczuwalam potrzeby zmiany. Niestety latka leca, mam prawie 40 lat i pojawiaja mi sie pierwsze siwe wlosy. Na razie to nie jest zaden problem bo sa w malych ilosciach i prawei niewidoczne ale wiem, ze zbliza sie nieuchronnie moment kiedy trzeba bedzie zapoznac sie z farba.... Poniewaz bedzie to wielki eksperyment to pomyslalam sobie, ze mozna zaczac od szamponu, zeby znalezc odpowiedni kolor, najbardziej zblizony do wlasnego.
Pytanie do doswiadczonych "farbowiczek": czy to ma sens? Czy szampon koloryzujacy jest kolorystycznie zblizony do farby? Czy pokryje siwe wlosy? Czy wlosow nie zniszczy?