Dodaj do ulubionych

piekielne solarium

18.03.02, 09:00
no i podkusiło mnie w sobote .... poszłam na solarium !!!!

wydawalo mi sie ze 5 minut .. to tak malutko !!

a tu prosze ...
Twarz do dzisiaj czerwona, dekolt spieczony ... w sobote i niedziele non stop
nakładałam balsam do ciała.
MAtko .. jak to cholerstwo niszczy skóre !!!
NIGDY WIECEJ .. wole przez całe lato miec bladziutka skore niz taki pergamin
jaki miałam w sobote !!

DZIEWCZYNY UWAZAJCIE : )))))))))

Obserwuj wątek
    • Gość: Marta Re: piekielne solarium IP: *.astercity.net / 10.128.131.* 18.03.02, 11:12
      A ja myślę że to zależy od indywidualnej karnacji skóry.Ja w zeszłym roku
      wiosną poszłam na 10 minut do solarium.Chciałam sobie ożywić bladą cerę.I
      wyszłam z normalną opalenizną bez śladów oparzeń.Może ty masz po prostu bardzo
      wrażliwą cerę na promienie ultrafioletowe?
      • Gość: em Re: piekielne solarium IP: 62.148.83.* 18.03.02, 11:25
        mam jasną cerę, ale po jednym, dwóch seansikach to u mnie nie widać nic a nic
        no może 15 minut zaróżowienia zaraz po
        • Gość: ewa Re: piekielne solarium IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 18:26
          A może to solarium było za mocne? wydaje mi się że kabiny stojące tak właśnie
          opalaja na czerwono|przynajmnie moją skóre\ .Ja korzystam z solarium leżącego
          Ergoline i nigdy nie wychodze czerwona,opalam sie po 10 min,wcześniej stosuje
          krem przyspieszający opalanie-do kupienia w solarium.Jeśli zależy ci na
          opalaniu w solarium to wypróbuj inne miejsca wchodząc na 5 min i nie za często.
          • Gość: kasiulek Re: piekielne solarium IP: 195.145.215.* 18.03.02, 21:08
            A ja opalalam sie w solarium (Ergoline) po 6 minut 2 razy w tygodniu przez
            ostatnie 3 tygodnie. I okropnie wysuszylo mi skore. Wczoraj juz nie poszlam
            (mialam taki schemat: sroda - niedziela). I juz nie pojde raczej. Wracam
            pokornie do samoopalaczy...
            • Gość: ewa Re: piekielne solarium IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 21:38
              Ja coś nie moge przekonac się do samoopalaczy,mam wrazenie że wyglądam jak
              żółtko,nawet po ostatniej mojej próbie moja córka mnie pytała czemu jestem
              jakaś żółtawa.Wydaje mi się ,że opalenizna z solarium ma taki prawdziwy
              kolor,jak z plaży.Ja niestety nie moge opalać się zbytnio na słońcu,ponieważ
              dostaje uczulenia na dekolcie,to chyba jakaś pokrzywka,której po solarium nigdy
              nie miałam.Tak też od marca do września pozostaje wierna solarium raz na
              tydzień.
              • ja27 Re: piekielne solarium 19.03.02, 08:51
                cdn.
                u mnie nadal tragedia.Cały czas mam zaczerwieniony dekolt. Co prawda nie jest
                juz tak zle ale ciągle piecze. Kupiłam sobie wczoraj cos łagodzacego
                poparzenia ... i chyba troche pomoglo.
                ale zauważyłam ze zaczyna mi skóra schodzic :(((

                troche zazdroszcze tym co moga spokojnie korzytac z solarium : )) tylko nie
                boicie sie ze skóra sie Wam szybciej postarza ??
                • Gość: Xena Re: piekielne solarium IP: *.acn.waw.pl 19.03.02, 11:37
                  Opalenizna po solarium wcale nie wygląda zbyt naturalnie, przede wszytkim na
                  twarzy, zwłaszcza, jeśli przesadzi się z jej intensywnością. Według mnie jest
                  jakaś taka, hmm, płaska, nie wydobywa geometrii ani plastyki twarzy, jest zbyt
                  równomierna, by z powodzeniem udawać prawdziwą opaleniznę. Ja w każdym razie
                  jestem w stanie rozpoznać, czy ktoś własnie wrócił z wakacji w ciepłych
                  krajach, czy ma za sobą kilkanaście seansów w solarium.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Mimi Re: piekielne solarium IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 12:00
                    To wszystko zależy od rodzaju solarium.Ja na przykład wiem już że nie mogę
                    korzystać z solarium typu Turbo.Wystarczy pięć minut i już jestem poparzona.
                    W niedzielę byłam w tym roku pierwszy raz .Opalałam się 7 minut i nawet nie
                    było efektu.Ale chyba tak właśnie ma być po pierwszym razie.Skóra musi powoli
                    przyzwyczajać się do słońca.
                    • Gość: dida Re: piekielne solarium IP: *.icpnet.pl 19.03.02, 12:46
                      wlasnie-sa rozne solaria. ja wlasciwie nigdy sie na turbo nie opalalam. niby
                      krotkie sa seanse ale ogromna dawka promieniowania i podobno opalenizna taka
                      szybko bardzo schodzi.
                      skora chyba musi sie tez przyzwyczaic do takiego rodzaju i sily promieniowania-
                      ja w prawdzie nei mialam nigdy popazenia, zaczerwienionej skory, no ale nie
                      jestem taka wrazliwa. podczas paru pierwszych seansow wogole sie nei
                      opalalam:) skora miala taki sam kolor. potem juz wszystkow porzadku a skora
                      bardzo dlugo zachowywywala ciemniejszy kolor pomimo ze na zime sobie
                      seanse "odpuscilam".
                      dla mnie solarium to wlasciewie jedyne wyjscie. nie mam nerwow na wcieranie
                      jakis samoopalaczy, poza tym maja okropny zapach i czesto dziwnie barwia. nei
                      znosze opalac sie na sloncu. wogole zle znosze przez dlugi czas goraco.

                      zawsze mozna wylaczyc lampe na twarz-ja tak robie. twarzy wlasciwie nie opalam
                      na solarium.
                      • flora1 Re: piekielne solarium 19.03.02, 13:10
                        Po kilku latach dosyć regularnego chodzenia do solarium, musiałam zrezygnować z
                        tej przyjemności (za namową dermatologa). Zawsze miałam mnóstwo pieprzyków, ale
                        po każdym seansie opalania, czy to w solarium, czy na słońcu, przybywało ich
                        jeszcze więcej. Potem doszło uczulenie na słońce (pokrzywka na całym ciele), a
                        dwa lata temu pojawiły się ciemne plamy (najbardziej widoczne na twarzy i
                        dekolcie). Teraz pozostały mi tylko samoopalacze, których nie lubię. Strasznie
                        trudne jest równomierne rozprowadzenie tego specyfiku na ciele :-(((
                        Nie wiem czy przyczyną moich problemów skórnych było zbyt częste opalanie się w
                        solarium, czy może tabletki antykoncepcyjne, jednak wiem na pewno, że bardzo
                        tęsknię do czasów, kiedy mogłam godzinami wylegiwać się na plaży i rozkoszować
                        się piękną złocistą opalenizną... ech, "to se newrati" :-((((
                        • Gość: ewa Re: piekielne solarium IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 21:05
                          Ja również nie opalam buzi w solarium,na bużke to albo słońce albo samoopalacz.
                        • Gość: annluc Re: piekielne solarium -do Flory IP: 195.205.223.* 20.03.02, 12:56
                          Ja również ma podobne problemy z plamami na twarzy.Zastanawian się czy nie jset
                          to skutek opalania się i brania tabletek antykoncepcyjnych jednocześnie.
                          Czy poradziłaś sobie jakoś z tym problemem? Ja zupełnie nie wiem co z tym
                          zrobić.
                          • flora1 Re: piekielne solarium -do Flory 20.03.02, 15:15
                            Gość portalu: annluc napisał(a):

                            > Ja również ma podobne problemy z plamami na twarzy.Zastanawian się czy nie jset
                            >
                            > to skutek opalania się i brania tabletek antykoncepcyjnych jednocześnie.
                            > Czy poradziłaś sobie jakoś z tym problemem? Ja zupełnie nie wiem co z tym
                            > zrobić.

                            Jest wiele lekarstw, które wchodzą w reakcję z promieniami słonecznymi, między
                            innymi tabletki antykoncepcyjne, oczywiście nie wszystkie kobiety w ten sam
                            sposób reagują, lecz dosyć często intensywne opalanie kończy się pojawieniem
                            ciemniejszych palm :-(((
                            Jeśli chcesz więcej przeczytać na ten temat, to odsyłam cię do wątku "Nierówna
                            opalenizna - jak ją zlikwidować", który założyłam.
                            Pozdrawiam.
    • Gość: a Re: piekielne solarium IP: *.mapster-net.com.pl 20.03.02, 11:05
      Wydaje mi się, że nie ma w tym nic niezwykłego. Ja też mam bardzo wrażliwą
      skórę i kiedy na wiosne idę po raz pierwszy na turbo, to idę dwa razy po trzy
      minuty, a dopiero po kilku razach dochodzę do ośmiu minut. Jeżeli lampy są
      nowe, to turbo solarium rzeczywiście może oparzyć delikatną skórę w pięć minut.
      Ale możliwe też, że było w jakiś sposób źle wyregulowane.
      • Gość: Angel Re: piekielne solarium IP: 212.244.106.* 20.03.02, 11:57
        Obawiam sie że lampy w tym solarium były wątpliwej jakości- te rzadko zmieniane
        własnie parzą a nie opalają. Sama mam dośc jasną karnację czego szczerze
        nienawidzę,ale moja skóra znosi solarium bardzo dobrze, zwłaszcza
        z ,,przyspieszczami" . Chodzę na turbo,tyle że pierwszy raz 7 minutek , pózniej
        12 i 15 - po 4 seansach już jest bardzo ładnie. Generalnie - raz w tygodniu 12
        minutek plus przyspieszacze na twarz, dekolt i nogi i jest ok.
        • ja27 Re: piekielne solarium 20.03.02, 12:03
          dzieki bardzo za wszelkie sugestie...

          moze jeszcze kiedys sie skusze ale na pewno wybiore inne solarium no i
          rzeczywiscie moze trzeba zaczac nawet od 3-4 minutek :))))

          a poniewaz idzie wiosenka to zycze Wam wszystkim jaki najwiecej naturalnego
          słoneczka :)))


    • Gość: nioma Re: piekielne solarium IP: *.erispartner.pl / 10.48.10.* 20.03.02, 14:45
      widocznie lampy byly zle dobrane i za mocne, tzreb awybierac dobre i sprawdzone
      miejsca, ja sobie leze 15 minut i nic sie nie dzieje. po prostu zle trafilas
      • janiko Re: piekielne solarium 22.03.02, 21:56
        Dziewczyny, opamietajcie sie z tymi solariami, jesli nie chcecie po 40 tce , 50
        tce wygladac tak, jak wyglad Brigitte Bardot!!!! (w l.60 zawsze prezentowala
        sie super opalona; wtedy to wlasnie wylansowano mode na opalona skore).Wszyscy
        dermatolodzy grzmia, ze solaria sa szkodliwe, niezdrowe, przyspieszaja
        starzenie sie skory. Jest juz nawet taka choroba - tanoreksja, czyli
        uzaleznienie sie od bycia wciaz opalona. To sie leczy, tak samo jak wszelkie
        inne nalogi! Ja rozumiem, ze solarium jest milsze od smarowania sie
        samoopalaczem, ale przeciez dla skory to smierc!!! Same tu piszecie o
        spustoszeniach, jakie w skorze czyni kilka seansow solaryjnych, ale jakos
        ostatecznych wnioskow nie wyciagacie! Ja tez mam jasna okropnie skore, ale wole
        juz meczyc sie z samoopalaczami, niz chodzic na solarium (kiedys chodilam, ale
        na szczescie tyle sie na temat tego naczytalam, ze mi sie odechcialo)!!!
        • ja27 Re: piekielne solarium 23.03.02, 01:34
          racja : ))

          ale gdzies czytalam ze mozna spokojnie bez wiekszej szkody spedzic w solarium -
          W PRZECIAGU ROKU - od 30 minut do 1 H ( w zaleznosci od skory).

          Oczywiscie jezeli ktos chodzi regularnie przez kilka miesiecy w roku to skora
          sie bardzo szybko starzeje

          ... ale czy takie pol godziny w roku, przed latem jest az tak szkodliwe ??
          • Gość: dida Re: piekielne solarium IP: *.icpnet.pl 23.03.02, 14:54
            ja niestety nie potrafie zrezygnowac z sloarium. staram sie jedynie uwazac na
            to jak czesto sie opalam pod lampami (sa miesiace kiedy tego wogole nie
            robie), nie opalam sie latem na sloncu....nei ma roznicy czy to bedzie slonce
            naturalne czy lampy uva. skora sie niszczy. na szczescie skora potrafi w
            jakiejs mierze naprawic uszkodzenia. zreszta-na solarium opalasz sie np. 30
            min w tygodniu. opalajac sie na sloncu robisz to znacznie dluzej. i ryzykujesz
            w wiekszym stopniu poparzeniem. poza tym w solarium amsz tylko prmieniowanie
            uva. slonce to uva i uvb. oba promieniowania rownie szkodliwe.
            • Gość: Ewa Re: piekielne solarium IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.02, 16:23
              Dokładnie zgadzam sie z Dida i też pozostane fanką solarium,oczywiście w
              umiarkowanym stopniu.Dzięki solarium prawie wogóle nie opalam się na
              słońcu,które z reguły mnie spieka,bo opalajac się nie czuje umiaru.Uwazam,że
              trzeba tylko dbać o skóre po solarium i wszystko OK.Ja uzywam mocno
              nawilżajacych balsamów i nie widze aby moja skóra przybierała jakiegoś
              strasznego stanu po seansach w solarium.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka