Gość: Szo
IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl
22.07.04, 14:11
wiecie co? jak byłam mała dziewczynką to lubiłam sobie wyobrażać, ze męża
wybiore wg jego zawodu!!!
Wiązało się to mocno z moimi potrzebami w kolejnych etapach życia i tak:
- jak miałam 5-8 lat byłam potwornie miesożerna i nie szłam na kompromis w
tym temacie więc mój idealny mąż miał być...rzeźnikiem!!!!
- jak miałam 10-12 to mama zapisała mnie na karate bo rytmika się brzydziłam
i mój mąż miał być Japończykiem lub Brucem Lee ;-)
- potem marzył mi się kolejno malarz (ok. 14-15 lat), lider zespołu rockowego
(16 lat) i kierowca rajdowy,
- jak miałam 22-25 miał mnie po prostu kochać!
- jak miałam 25 miał być taki aby zapewnić mi byt luksusowej kury domowej ;-)
teraz chce kurde po prostu fajnego partnera, kochanka i poczucia
bezpieczeństwa. eeehhh...