Gość: basiaplewik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 09:45 dziewczyny, co to za maniera: IMO, IMHO, o boshe, jush, boszzz... czym Wy się popisujecie?? przecież tego się nie da czytać!! po ile Wy macie lat-po 12, 14? szkoda słów... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: raz dwa trzy Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 09:50 Jak Ci nie pasi, to nie czytaj. spadówka i narka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klara Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.devs.futuro.pl 18.08.04, 09:51 ROTFL :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.devs.futuro.pl 18.08.04, 09:55 A ptzy okazji, od razu proszę...Dziękuję nie trzeba, cała przyjemność po mojej stronie:) www.jazz.erb.pl/akronimy.htm Odpowiedz Link Zgłoś
justa_79 Re: denerwujące zwroty na forum... 18.08.04, 09:52 basiu, nie wiem, czy wiesz, ale Internet rządzi się swoimi prawami. akronimy to nie jest jakiś slang młodzieżowy, tylko język obowiązujący od dawna w Internecie i wypadałoby go znać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basiaplewik Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 10:09 moim zdaniem poprawność języka obowiązuje wszędzie, NAWET w internecie:)) każdy ma prawo się wypowiedzieć, a mnie to potwornie razi... takie zwroty raczej kojarzę z nastolatkami buszującymi na czatach... Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: denerwujące zwroty na forum... 18.08.04, 10:14 Mnie też to razi, ale trzeba się z tym pogodzić, bo to proces nieunikniony. Ja raczej nie używam tej gwary internetowej, mimo że ją troche znam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basiaplewik Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 12:22 dziękuję Charadko :)) ja też ją znam, ale nie używam :) moim celem nie była próba obrażania kogokolwiek. Czasem takie sformułowania na siłę wciskane do wypowiedzi, tylko dlatego, że są modne -wydają mi się śmieszne. no nie wiem, czepiajcie się, ale ja nie muszę używać IMHO, aby wyrazić swoje zdanie na jakiś temat, ani nie muszę nadużywać "O BOSHE" by nadać dramatyzmu swojej wypowiedzi... to, że coś jest popularne, wcale nie musi być poprawne lub dobre, prawda? a poprawne i gramatyczne wypowiedzi to dla mnie zaleta a nie wada, przyjemniej się czyta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiwi Re: denerwujące zwroty na forum... a co to znaczy? IP: *.neutron-it.com 18.08.04, 12:52 IMO? IMHO? Stara jestem i nietety, jak widać, bardzo się uwsteczniłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
justa_79 Re: denerwujące zwroty na forum... a co to znaczy 18.08.04, 12:57 kiwi, przecież masz podany link do słownika akronimów we wcześniejszym poście! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papryczka Re: denerwujące zwroty na forum... IP: 212.160.106.* 18.08.04, 14:23 Jak się spieszę to uzywam IMHO jak nie - "moim zdaniem"... A inne słowka, które przytoczyłaś, to dla mnie są dowcipne westchnięcia ( podkresla to ich brak powagi ). Język internetowy nie powstał dla snobów, ale po to, żeby przyspieszyć pisanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 14:29 ej, no kolezanko basiu, nie osmieszaj sie. ile ty masz lat, ze nie wiesz, ze takie skroty IMO czy IMHO to sa b.stare zwroty ktore bylo od poczatku internetu uzywane na grupach usnetowych (kiedy jeszcze swiat nie slyszal o stronach i takich forach jak te), i korzystali z nich przede wszystkim dorosli ludzie, najczesciej pracownicy naukowi, a nie dzieciaki. wrecz nie wypada znac tych skrotow, jesli chce sie zabierac glos w dyskusjach np. na grupach dyskusyjnych. jest to objaw ignorancji i nazwyklejszym brakiem obciachu jest zwracanie innym uwagi na to , ze tych zwrotow uzywaja. to tak jakby przyjsc do opery w gumofilcach i wytykac innym, ze sa we frakach. odsylam do artykulu na ten temat: www.cyberforum.edu.pl/teksty.php3? ITEM=56 jest tam wyjasnienie: " Akronimy (gr. ákros – skrajny, ōnyma - imię) to wyrazy-skróty utworzone od pierwszych liter wyrazów pewnego stałego wyrażenia5. W języku polskim obok akronimów: np., itp., itd., najwięcej pochodzi od obcych (łacińskich) zwrotów, np. PS (post scriptum), QED (quod erat demonstrandum). Jednak w komunikacji internetowej wiodącym językiem jest język angielski. Wykorzystywane w e-mailach zestawienia literowe są najczęściej skrótami potocznych anglojęzycznych wyrażeń często używanych w slangu komputerowym: IMHO (In My Humble Opinion) - moim skromnym zdaniem " m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ness ... ale jednak... IP: *.acn.waw.pl 18.08.04, 15:21 ... jest pewna różnica między stosowaniem utartych akronimów (MSZ, PBNMSPANC :) a kaleczeniem języka polskiego przez stosowanie - często niepoprawnej - 'ortografii' angielskiej. Po co pisać jush zamiast już? Ani krócej, ani mądrzej, ani ciekawiej. Za to pewnie 'trendi' :( Szczerze powiedziawszy, dla mnie takie zachowanie - umyślne kaleczenie własnego języka - jest porównywalne z pluciem na ulicę. Już mniej rażą błędy ortograficzne, bo przynajmniej wiadomo, że osoba, która je robi, nie robi tego specjalnie, tylko nie nauczyła się inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
balbina_alexandra Ness! 18.08.04, 16:11 Ness, no niechże Cie uściskam :))) You hit the nail on the head! Mam dokłanie takie samo zdanie. Używanie acronyms ROTFL, LOL, IMHO mnie nei razi, przyjęło się dość dawno i używa się tego w sieci i już, na początku byłam zagubiona bo po prostu nie wiedziałam co to znaczy :) Ale już kwiatku typu jush, boshe - czyżbym powinna użyć słowa kfiatooshek tutaj :D - wyjątkowo działają mi na nerwy! Taka forma pisowni działa mi na nerwy jak mało co, niechybnie kojarzy się z blogowym językiem rozwydrzonych trzynastolatek. Działa to na pmnie jak płachta na byka, po prostu robi mi się ciemno przed oczyma. Identyczną reakcję zaobserwowałam na "zaskórniaki" (nie chodzi tu o nasze oszczędności) oraz "chrostki na dekoldzie" BRRRRRRRRRRRRRRRRR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ness Re: Ness! IP: *.acn.waw.pl 18.08.04, 16:56 Cieszę się, że nie jestem odosobniona! :) PS. Ten 'dekold' jest szczególnie dobijający... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basiaplewik Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 14:59 co to ma wspólnego z ośmieszaniem się? nie podoba mi się ten styl wypowiedzi i tyle. to oznacza, że jestem śmieszna?? ups.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justa Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 15:07 nie musi Ci się podobać, masz do tego prawo. śmieszne jest zwracanie uwagi, że to niby niepoprawne wypowiedzi, skoro są one właśnie obowiązujące w Internecie. nie jest to język niepoprawny, tylko skróty. to tak, jakbyś w innym kraju nabijała się z czyichś norm kulturowych. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: denerwujące zwroty na forum... 18.08.04, 15:13 Zgadam sie z Basia ze nie da sie tego czytac - slowa "jush" i temu podobne smiesza mnie ale niestety zyjemy w wolnym kraju i kazdy pisze jak chce. O wiele bardziej rażą mnie bledy ortograficzne. Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia Re: denerwujące zwroty na forum... 18.08.04, 15:31 AIUI IMNSHO IYKWIM WPMWD HAM SOHF. J to by było na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kaprysia Re: denerwujące zwroty na forum... 18.08.04, 15:32 A cóż jest nieprawidłowego w IMO czy ROTFL? To po prostu skróty. Mnie ososbiście o wiele bardziej irytują byki ortograficzne czy kwiatki typu "ten perfum"... Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 Re: denerwujące zwroty na forum... 18.08.04, 17:27 Ja zgadzam sie ze wszystkimi, ktorych te zwroty denerwuja. Moze i jest to jezyk internetowy, ale po co ich uzywac? Czy to boli napisac "moim zdaniem" zamiast IMHO ? A oczywiscie najgorsze sa wyrazy z "niepoprawna" pisownia, nawet robiona naumyslnie. Typu: Pozdrofka, Jush, naprafde itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basiaplewik Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 17:54 no to jak Wam się to podoba? tiaaa...zaczne od tego ze oczywiscie jak to ostatnio byffa zlot wogole nie byl udany-heh...zero zorganizoffania i wogole..ale skoro jush bylam to pasuje cos nie cos opisac...a wiec: tancerzyq...wrrrr...co to wogole za gnieffanie sie(niop jush nie wspomne o tych minach i wogole-nafet sie nie pozegnales:((()wogole...sid-heh moshe nie bede nic pisac bo poprostu nafet nie wiem cio-zreszta ty doskonale wiesh co ja mam na mysli:*....damianq,sasiedzie ty moj-troszq mniej agresssora:P:P:Pbo monia sasiadka bac sie ciebie zacznie:P....filus-hehe nie kcem tu przypominac ale jush 2 raz cie pokonalam-te bileczqqi sa poprostu za mna..jednym slowem sa pod wrazeniem moich:xbuhahaha...chyba jush pozno i piepshe:>.....erni (hmmmm)nioop fryzurka ReeeeWeeracja,jak dla mnie nic dodac-nic jac(ale czy mamy jakas fote to szczerze mowiac nie fiem)...beti-moja bratanico,nioop dzilnie mi jak zawsze kibicujesh i to sie ceni:P,thx for this;)....dyziu (nioop moj przemilusi somsiad:P)thx za troske-poprostu nie ma jak to opiekuncz somsiad:*:*<cmok>nie martw sie jestem jush cala i zdrofffa w domsiu;)...asiulka & basia-to znacznie za malo czasu na zloty:P:P:P:P....nem nioop nie za malo wypiles w gassie:):P.....miloo mi bylo poznac neew panie- znaczy te co nie widzialam ich w realu:>taaa...soko,mloda..itd:P....wisnia & fiolcia(teee aparatki)zawse razem:D:D:Dzreszta jaka wisnia<hmmm>ja woole taka znam:P<hahaha>...rami klloffa kce pracoffac dalej wiec nie zdecyduje siem na cielaczqi:P...wogole to mam jakis niebieski jezor:-/...idem spac a moshe nie..hehe jeszcze zaczekam;)w kazdym razie szybko nie zapomne tych kwil...a asfalt jest diopry na wszysko<hahaha>:P....buuuuziiiii;) ....................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basiaplewik Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 18:30 len, lepiej tego nie dało się ująć:)) mocno zdziwiły mnie uwagi dziewczyn, że nie jestem świadoma znaczenia i pochodzenia tych zwrotów :)) jestem świadoma, ale tez świadomie wybieram poprawny język polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: len Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 17:58 Przecież Basia nie pytała, co oznaczają wymienione zwroty, ani też, że ich nie umie rozszyfrować, a jedynie podzieliła się opinią co do sensowności ich stosowania. Stosowanie angielskich skrótów na polskim forum wydaje mi się średnio użyteczne, a na pewno mało eleganckie. Prawdopodobnie każdy półgłówek posiadający dostęp do Internetu zna znaczenie akronimów i doprawdy nie ma się z czym obnosić. Skróty te stosowane są głównie na czatach, bo specyfika i tempo tamtych rozmów usprawiedliwiają, a nawet wymuszają stoswanie pewnych uproszczeń. Wydaje mi się jednak, że w miejscach takich, jak forum dyskusyjne, jest przestrzeń, by pozwolić sobie na unikanie skrótów. Oczywiście ludzie piszą, jak chcą i potrafią, podobnie mówią, między innymi wedle tego są oceniani, nikt na nikim nie wymusi elokwencji. Różnorodne style komunikowania się umożliwiają nam ocenę, z kim chcemy wchodzić w relację, a z kim uniknąć, a więc to raczej pożyteczne zjawisko. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kragmel Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 18:39 po pierwsze: nie rozumiem czemu ma służyć taki wątek. to jest forum o kosmetykach, nieprawdaż? po drugie: post Basi był dość obraźliwy dla tych, którzy stosują akronimy. po trzecie: przykład, który Basia podaje w swoim ostatnim poście nie pochodzi z tego forum (czy się mylę?), więc nie jest argumentem w dyskusji. po czwarte: będę się tłumaczyć ;) używam skrótów, bo lubię, przywykłam do nich używając netu od dawna. tak samo lubię i potrzebuję stosować emotikony (aż czasami mi ich brakuje w oficjalnych tekstach :). po piąte: też mnie niekiedy ręka świerzbi, żeby kogoś pouczyć na temat polskiej ortografii. ale umiem się w rękę tą ugryźć ;) kiedyś obowiązywała taka zasada, że nie zwraca się w necie uwagi na pisownię i ja się jej trzymam. do wątków to nic nie wnosi, a tylko komuś przykrość zrobić można. ego sobie głaszczę na inne sposoby ;) pozdrav. k. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ness Re: denerwujące zwroty na forum... IP: *.acn.waw.pl 18.08.04, 18:46 > kiedyś obowiązywała taka zasada, > że nie zwraca się w necie uwagi na pisownię To była bardzo zła zasada, relikt z czasów, kiedy w necie u nas pisali 12-letni chłopcy z dwóją z polskiego, odreagowujący frustracje w cyberprzestrzeni. Od tamtej pory trochę się jednak zmieniło. Dlaczego jest tak, że jeżeli ktoś opowiada bzdury o pielęgnacji i kosmetykach, o matematyce, o gotowaniu, o fizyce jądrowej, o lekach - to można mu zwrócić uwagę, a jeżeli sadzi byki, że aż oczy bolą, to nie można? Wstydzimy się poprawnej polszczyzny, czy co? Przecież tolerując niechlujstwo ortograficzne tylko utrwalamy złe nawyki i niedługo już same nie będziemy umiały pisać bez błędów. :( Nie szkoda Wam, dziewczyny, naszego własnego języka? Temat jest offtopiczny :)) czyli nie na temat na tym forum, ale jednak to właśnie na tym forum te wszystkie 'dekoldy' się mnożą. Ja już nawet nie wiem, czy osoby, które używają takiej pisowni, robią to celowo i dla zabawy, czy dlatego, że inaczej nie umieją. A co do skrótów, to wolę polskie odpowiedniki! :) Odpowiedz Link Zgłoś