Gość: awa**
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
17.09.04, 18:54
Bylam dzisiaj po poludniu w Sephorze.Chcialam kupic kolezance jakis upominek
z okazji tego iz zostala mama.Zdecydowalam sie po dlugim szperaniu wsrod
polek na zestaw dla kobiet po porodzie Clarinsa.Cena na polce wynosila
bagatela 290 zl ale to w koncu nie bylo wazne.Przy kasie jednak kiedy gotowa
bylam do placenia Pan(!!!) przy kasie powiedzial 360zl.Powiedzialam ze na
polce byla inna cena i chce ja kupic za cene z polki .facecik cos tam zaczal
przepraszac i pwoeidzial ze pojdzie po kierowniczke.Kierowniczka(mala,wredna)
poweidzial ze to jakis blad w bazie danych i ze nie moze mi tego sprzedac
taniej bo tak jej" wchodzi na kase".Zagotowala sie we mnie krew i
powiedzialam ze chce to kupic za 290zl i koniec.ai na to odpowiedzial ze "nie
sprzeda mi tego po takiej cenie bo nie ma takiego obowiazku i moge to kupic
za 360zl a lbo zrezygnowac z zakupu"Oburzona rzucilam jej to na kase i
wyszlam.Chamstwo i oszustwo!Czy mialam racje targujac sie o cene?Chce zglosic
to do ich siedziby,centrali ale nie znam adresu...Co z tym fantem zrobic?