Gość: Akne
IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl
17.09.04, 20:15
Czytając posty w watku o pierwszych makijazach wpadlam na pomysl zapytania
Was o najzabawniejsza kosmetyczna wpadke, ktora na poczatku wydawala sie
dramatem, a dzis wspominacie ja z wielkim usmiechem. Ja niestety nie podziele
sie tego typu doswiadczeniem, bo go nie mialam, ale slyszalam niejednokrotnie
o czyims wyjsciu np. do pracy z zapomnnianym walkiem we wlosach lub na
grzywce; o farbie, ktora miast byc koloru glebokiej oberzyny, okazala sie
kanarkowa; zreszta - moja najblizsza przyjaciolka przywedrowala kiedys do
szkoly z wlosami w kolorze wiosennej trawki zamiast intensywnej
czekolady.Piszcie dziewczyny, posmiejemy sie nieco. Ja, jesli cosik sobie
przypomne, na pewno dodam. Pozdrowionka.