Nie potrafię uwierzyć w siebie

IP: *.dmbsk.pl 30.09.04, 13:37
Nie potrafię uwierzyć w siebie!!! Mam problem z samoakceptacją, żle mi z tym.
Mój cudowny kompleks to wieczna walka z samą sobą. Ludzie oceniają mnie po
wyglądzie.(Cóż, lubię dobrze wyglądać) Nie chce udawać kogoś kim nie jestem.
Dlaczego kobiety nie lubią ostrego makijażu u innych kobiet? Często "dostaję
kopniaki w pupę",przez co czuję się gorsza. Nie wierzę w swoje umiejętności,
nic mnie ostatnio nie cieszy...może jestem chora na fobię społeczną.
Napiszcie jak walczycie ze sobą o swoją samoakceptację.
    • Gość: julita30 Re: Nie potrafię uwierzyć w siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:45
      U mnie całkowite zaakceptowanie siebie przyszło z wiekiem.Teraz mam 31
      lat,czuję się dobrze sama ze sobą,lubię siebie, wyzbyłam się kompleksów które
      kiedys miałam..Nie rozumiem o co chodzi w Twoim poście z tym makijażem-?Masz
      problemy przez to ze mocno sie malujesz?Inne kobiety Ci to wytykają??Jesli
      możesz, to wyjaśnij mi to..
    • Gość: Monika Re: Nie potrafię uwierzyć w siebie IP: *.tpi.pl 30.09.04, 14:53
      Agatko nie daj się! Po przeczytaniu Twojego postu wróciły mi wspomnienia z
      dawnych czasów. Kiedy miałam 16-17 lat byłam uczennicą Liceum Medycznego.
      Pamiętam jak na praktykach w szpitalu dawałam z siebie wszystko. Zawsze z całej
      grupy byłam najlepiej przygotowana do odpowiedzi a wśród pacjentów uchodziłam
      za osobę miłą i zawsze gotową do pomocy. Cóż miałam jednak wadę; też lubiłam
      ładnie wyglądać. Nigdy nie przesadzałam z makijażem ale używałam tuszu do rzęs
      pomadki, subtelnego pudru. Cóż, Panie Pielęgniarki wydały o mnie opinię, że
      jestem stworzona na bycie "damą do towarzystwa" a nie pielęgniarką. Pamiętam
      jak strasznie płakałam, jak czułam się zbrukana i poniżona. Pomimo, że z ocen
      cząstkowych wypadała mi piątka-postawiono mi "dobry". To była dla mnie lekcja
      jak podli i zawistni potrzafią być ludzie, a szczególnie, niestety, kobiety.
      Przez 7 lat byłam pielęgniarką i wykonywałam ten zawód wkładając w to całe
      swoje serce. Dziś mam 33 lata, skończone studia wyższe (nie w kierunku
      medycznym), świetnie płatną pracę, wspaniały dom. Uciekłam z tego środowiska
      gdzie byle kto mógł, w zależności od swoich frustracji, wystawiać mi ocenę.
      Bądź sobą, bądź twarda, jescze kiedyś pokażesz tym, którzy Cię prześladują ile
      możesz w życiu osiągnąć. Ciężką wytrwałą pracą a nie wyglądem. Wygląd jest
      zawsze dodatkowym atutem kobiety i uważam, że należ go pielęgnować. Jeżeli ktoś
      nie potrafi to jego a nie Twój problem. Pozdrawiam MM
      • Gość: agata Re: Nie potrafię uwierzyć w siebie IP: *.dmbsk.pl 30.09.04, 23:27
        dziekuje za slowa otuchy, postaram sie lepiej popatrzec na swiat. Jutro zacznie
        sie kolejny rok nauki na studiach, nowe wyzwania, nowe kontakty. Jednak muszę
        wziąć się w garść!!!
        • Gość: Jasna Re: Nie potrafię uwierzyć w siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 23:40
          Może pomoże Ci moja metoda?
          Ja zawsze dzielę ludzi tylko na dwie grupy:
          1. mądrych,
          2. głupich.
          Z mądrymi się zadaję, na głupich nie zwracam uwagi.
    • sitc Re: Nie potrafię uwierzyć w siebie 30.09.04, 23:50
      Co do fobi społecznej, pisałam w drugim twoim wątku, a co do samoakceptacji...
      To przychodzi z czasem. Ja teraz wiem że każdy jest osobą niepowtarzalną i że
      zawsze jest ktoś kto Cię cicho podziwia, a ty nawet o tym nie wiesz. Jasne ja
      też nie jestem zawsze z siebie zadowolona, czasem dołuje się tym że "nie mam
      się w co ubrać tak jakbym akurat chciała" albo że "nie moge założyć krótkiej
      spódnicy bo mam za grube uda" ale nie tylko to jest odbiciem naszej osoby! I o
      tym trzeba pamiętać!
      • Gość: malutka Re: Nie potrafię uwierzyć w siebie IP: *.udn.pl 02.10.04, 13:23
        zgadza sie. Każdy jest inny. Ty jesteś osobą niepowtarzalną. Inni są lepsi w
        Ciebiew jednych dziedzinach , a ty jesteś lepsza w innych. Nie mozna miec
        wszystkiego. Pamietaj ze ideały nie istnieją. Trzeba sie cieszyc swoimi
        zaletami, bo na pewno takie istnieją.
    • Gość: shamasis Re: Nie potrafię uwierzyć w siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 14:13
      zastanawiam się czy przypadkiem nie malujesz sie mocno by dodać sobie odwagi,
      by innym się zdawało ze jesteś groźna i drapieżna. Ja tak kiedyś robiłam, plus
      to ze chciałam wyglądac ładnie. Póki coś mieści sie w granicach rozsądku nie
      powinno byc powodem do zmarwień a jesli ci w mocnym makijażu ładnie, nie pozwól
      by inni ci przez to zepsuli humor. Gusta nie podlegają dyskusji:)
Pełna wersja