Dodaj do ulubionych

ŁZS a "normalna" pielęgnacja ?? Pomocy!

IP: *.markom.krakow.pl / *.markom.krakow.pl 09.10.04, 18:50
ŁZS męczy mnie od dawna, głównie były to ogniska koło skrzydełek nosa, to
zostało jako tako zaleczone, natomiast od ok 1,5 roku "zaatakowane" mam
czoło :( [o owłosionej skórze głowy nie wspominam, to juz od zawsze] mam juz
27 lat i nie mam pjecia jak rozwiazac sprawe normalnej, niezbednej dla mojego
wieku pielegnacji! - po umyciu twarzy physiogelem lub Sensiobio H2O powinnam
wieczorem nalozyc jakis krem, najlepiej juz cos lekko przeciwzmarszczkowego,
tymczasem nie wiem jak/nie moge, bo czoło czesto musze! posmarowac np
pimafucortem, koło nosa tez czasem sie cos pojawia, od czasu do czasu pojawi
sie jakas "niespodzianka"- nie wiem czy to zwykły pryszcz z przeproszenie,
czy efekt zatkanych porow.. nie ma mowy, abym na cala twarz nalozyla jakis
porzadny, odzywczy krem, bo musze sie "packac" miejscowo jakimis smarowidlami.
Jak inni sobie z tym radza??

p.s.Notabene teraz wykanczam krem AA Oligovital na dzien, na czoło stosowałam
Pharmaceris z octopiroxem i nie wiem co kupic na zimniejsze dni.
Obserwuj wątek
    • Gość: rybka Re: ŁZS a "normalna" pielęgnacja ?? Pomocy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 19:02
      też męczyłam się z łojotokowym zapaleniem skóry - broda z jednej strony,
      dermatolog zaaplikował mi Zineryt do smarowania na zewnątrz - 5 tygodni,
      Metronidazol przez 21 dni i papkę do smarowania - 5 tygodni co wieczór i tfu
      na psa urok pooooszło,
      do mycia używam teraz kostki seba-med (do kupienia tylko w aptece), dobry jest
      też żel do mycia twarzy z neutragenny do cery z rozszerzonymi porami, do tego
      tonik i krem z tej samej serii, nivea visage też mi służy, musisz szukać
      nawilżających kremów, a nie tłustych, a odżywcze są takie zazwyczaj, pozdrawiam
    • kjkk podciągam n/t 11.10.04, 16:43

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka