asiek_asiekowaty
14.11.04, 15:35
Żeby były jedwabiste i kremowe - aby jednorazowa aplikacja po delikatnym
przejechaniu gabeczką dawała intensywny kolor z gładkim i równomiernym
wykończeniem. Żeby wszystkie odcienie np. fioletu nie wyglądały na powiece
identycznie - żeby kolor był prawdziwy i żywy. Żeby cień nie był za twardy,
co utrudnia aplikację i daje mało intensywny kolor (Perre Rene), ani za mało
sprasowany, bo szybko się rozwala (Constance Caroll) ani tak sypki, że się
pyli po całej twarzy, a na powiece jest w każdym miejscu w innej ilości
(Wibo). Miałam Avony, teraz mam L'oreal - i niestety nie są lepsze od
wymienionych znacznie tańszych. :/ Może znacie jakies ideały...?