.klamka. klamka zapadla - i ja musze sie wpisac:) 15.05.02, 23:31 ...zreszta zrobilabym teraz wszystko,zeby tylko odsunac jak najdalej nauke do sesji:) lat 20, filigranowa (158cm)jasna brunetka (badz ciemna blondynka) - w kazdym razie, kolor wlosa wstretny- niedookreslenia. krotkie (a'la ewa drzyska/drzaska - jakkolwiek kobieta sie nazywa) oczka troche skosne, raz niebieskie raz zielone- zaleznie od kata padania swiatla badz nastroju:) waga:46kg (troche mi sie ostatnio po pigulkach przytylo). maniakalnie sie odchudzam. wymyslne diety, 100 brzuszkow dziennie i wieczorne biegi. cera-bardziej z zaskornikami, przebarwieniami po tradziku niz syfkami. rozszerzone naczynka. to wszystko sprawia, ze nie pokarze sie swiatu bez kilograma mejkapu. puderek, podklad, tusz, cien. brwi koniecznie uregulowane. okularki w brazawych, plastykowych oprawkach. paznokietki-srednia dlugosc, pomalowane, opalenizna obowiazkowa (ale chyba z niej teraz zrezygnuje:( posiadaczka psa, i motyli w brzuchu do osobistego mezczyzny zastanawiam sie nad zakolczykowaniem sobie jezka albo pepka...:) pozdrv klamka Odpowiedz Link Zgłoś
ewaa76 Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? 16.05.02, 07:32 Hej! Chciałabym coś o sobie sprostować. Moje cienkie blond włosy są co prawda nadal cienkie ale już nie do końca blond :) Mam świeżutki balejaż :) Jest w miarę delikatny - blond, jasny brąz i co mi się najbardziej podoba - fiolet. Następnym razem zrobię coś bardziej odjazdowego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanny Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: *.chello.pl 16.05.02, 18:07 Teraz ja. rzadko pisuje, bo nie mam czasu, jako ze uzalezniona jestem od _czytania_ duzej czesci forow gazety mam 30 lat, od 11 lat swietnego meza, jestem mama 10-letniego Aleksandra i 7- letniej Lisi wzrost 168, waga w okolicach 52 kg, budowa ciala raczej chlopieca, tzn. dosc waskie biodra i niewielkie wciecie w talii, nad ktorym ubolewam bardzo zgrabne nogi, ktore chetnie eksponuje noszac obcisle spodnie, lub latem krociutenkie szorty badz spodniczki brzuch plaski, umiesniony, generalnie cala jestem dosc umiesniona, ostatnio nie trenuje, bo pracuje, ale kiedy nie pracowalam spedzalam w silowni do 10 godzin tygodniowo, walcze z poczatkami cellulitu piersi moglyby byc wieksze i bardziej sterczace, 75B, ale od czego push-upy? regularne rysy twarzy, nieco za waska gorna warga, uszy duze i lekko odstajace, kiedys byly moim problemem, ale juz nie sa oczy zielono-niebieskie, duze, niestety rzesy z bardzo jasnymi koncowkami, wiec bez maskary nie wychodze z domu bez podkladu raczej tez nie - moim problemem sa duze wahania wygladu cery, czasem jest znosnie, choc swiecaco, ale czasem prawdziwa rozpacz - wykwity przychodza falami, szczegolnie gdy zyje w duzym stresie, uzywam wtedy czego sie da - Avenu, LRP, Erisu mam jasna skore, ktora latwo sie opala i ladnie wtedy wyglada, ale mam bardzo duzo pieprzykow, a moja mama miala czerniaka, wiec opalam sie dosc ostroznie i uzywam wysokich filtrow wlosy grube, ciezkie i geste, poldlugie, ale zapuszczam, szybko sie przetluszczajace, trudne do obciecia i przyklaple oryginalny kolor ciemny blond, ale od 15 lat farbuje na rozne odcienie bardzo jasnego blondu i szczerze powiem, ze farbowanie odrostow co 3-4 tygodnie mnie dobija, ale w naturalnym kolorze wygladam malo ciekawie generalnie czasem jestem soba zachwycona, czase omijam lustro szerokim lukiem tez chetnie wybralabym z Wami na kawke! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruda Re: Nakre˛ci? mnie wa˛tek o brzydkich kobietach - IP: *.nyc.rr.com 16.05.02, 21:13 Ekhem , ekhem, to moze teraz ja sie obnaze :-) Wiosen - 24 (no w zasadzie jeszcze 23, urodziny 29 lipca, ale juz powoli sie oswajam z nowym 'numerkiem') Wzrost - 172, a moze 3, jakos trudno ustalic :-) Waga - licho wie, chyba z jakies 56-57 kilo bedzie - cale zycie mialam problemy z niedowaga, odkad zaczeto mnie faszerowac hormonami - to plus amerykanska dieta zaowocowalo w postaci zjawiska dotad mi blizej nieznanego , a mianowicie dodatkowo zaokraglonej (a i tak troche okraglawej) buzi oraz faldki na brzuszku (ech, mowie wam, to byl szok, zawsze niemal kosciotrupio chuda, a tu takie efekty specjalne). Na szcescie do tej pory czesc tluszczyku udalo mi sie zwalczyc i nareszcie wygladam normalnie. Wlosy - jeden z moich wiekszych atutow, geste, ale dosyc cienkie i delikatne, zazwyczas dlugosci do ramion, a od niedawna sporo krotsza postrzepiona fryzurka a la Meg Ryan, kolor- naturalny blond, ani za ciemny ani za jasny , taki w sam raz, z naturalnym efektem pasemek, raz na rok wzmagany delikatnym balejazem. Oczy - podobno calkiem fajne, trudno jednoznacznie okreslic ich kolor - niby niebieskie, a czasami szarawe, albo ultramarynowe - ktos mi kiedys powiedzial, ze mam oczy jak Baltyk w deszczu :-)))) Cera - przesuszona, delikatna, b.jasna, praktycznie blada, no i moja zmora - cienie pod oczami, co ja bym dala zeby sie tego paskudztwa pozbyc... Skora - tez sucha, niestety, dosyc jasna ale calkiem niezle sie opala (poza buziom, ktorej nigdy nie opalam) Figura - szczupla i raczej chlopieca - nocami snia mi sie pelne luki bioder, wcieta talia, wygodne 'siedzenie' :-) obfity biust...a ja niestety jestem bardziej 'galazkowata'... Biust - malutki, oj malutki... 75A :-( - glowny przedmiot moich marzen, nadal licze na cud obfitosci w tym rejonie... :-( Ale na szczescie moj facet go uwielbia :-)))) Co by tu jeszcze... Nogi - sa , i to calkiem niezle Cellulit - ZERO !!! ( to chyba w ramach zadoscuczynienia za ten cholerny biust...) Styl ubierania - swobodny, cos co ja nazywam sportowa elegancja. Prosty, wygodny, zadnych tam zbednych ozdobek, ubran wole miec mniej, ale za to dobrej jakosci. Facet - tez jest i to zupelnie genialny- kochany, opiekunczy, troskliwy, wrazliwy, cholernie zdolny i inteligentny. A poza tym? Wegetarianka, mol ksiazkowy i internetowy, no i oczywioscie wielka fanka wszelkiego rodzaju upiekszczaczy twarza i ciala :-))) Pozdrawiam serdecznie :-) Buzka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimbla Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a my?? IP: 213.76.53.* 19.05.02, 17:57 Miło tu !!Na pewno wpadnę tu jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 15:18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a IP: *.waw.cdp.pl 27.09.02, 15:51 no właśnie, ktoś przypadkiem (???) wyciągnął ten wątek - dla mnie totalnie nowy, bo nigdy do niego wcześniej nie zajrzałam), ale przyznam ze tak miło mi isę czytało Wasze wypowiedzi, takie były szczere i przyjazne. Więc co sie stało z tym forum, ze juz nikt tak nie pisze? Ze wszyscy sie kłócą i sobie dogryzają? Zostawiam do myślenia na weekend :-) który dla mnie się zacznie za...10 min!!!!! HURRA! pozdrawiam serdecznie T. Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a 27.09.02, 16:13 przyszlo wiecej osob, forum sie spopularyzowalo. na 100 osob co najmniej jedna ma problem w glowie i pokaze go publicznie - a gadanie na forum temu sprzyja, bo latwo tu sie do czegos przyczepic. co i co mniej smiale osoby zdolaja sie wypowiedziec. ale co tam. zawsze sa filtry (skuteczne na zarejestrowanych pisaczy) oraz omijanie wzrokiem (dopoki nie wszyscy sie loguja). u mnie, musze przyznac, od paru dni dziala swietnie. xx. co ma teraz zasluzony weekend, bo zamknela numer;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika_kika Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 27.09.02, 16:12 No... stary ale pozyteczny i miły wątek:) No to ja chwilkę o sobie: Z urodzenia krakuska z zamążpójścia - poznanianka 23 prawie ;) latka 176cm 94/64/94 włosy: ciemnozielony ja bynajmniej tak je widze, a reszta twierdzi, że jestem brunetką, ostatnio koszmarnie mi wypadają, ale ratuje je i od kilku dni jest lepiej. Długość - kiedyś do pasa teraz do ramion, drutowate niepodatne na żadne modelowania, kręcenia i stylingi cera: niestety jeszcze wyskakują mi wstrrretne bombki na czole i brodzie, ale to "okresowo", mocno popieprzona, dobrze sie opalająca. oczy małe z przejściem na skośność (ponoć moim praprapradziadkiem jest jakiś najeźdzca tatarski), koloru ciemnej czekolady Nosek niewielki i prosty usta duże i pełne nogi?? dłuuuuugie i bardzo sie lubimy :) ze sobą, pupa nawet mocno nie wystaje i mam taki sobie celulit - ale tylko jak sie scisnie skóre... biust?? 75c/d ulubiona zabawka mojego męża... no i ogólnie jestem długa, ponoć w sam raz... od 3 lat nie stosuje diety:) tylko sex :) zwiększona dawka paznokcie ostatnio uratowane i zaczynają być ładniutkie, zawsze piłowane na płasko. No i moja zmora: kajaki... tzn. stpy.... 40/41 :( Ale ostatnio odwiedziłam męża w pracy i... dowiedziałam się, że jestem atrakcyjną żoną :)))) ale ubaw miałam kosmiczny :) styl ubierania? miejsko - sexy. makijaż?? czasem full czasem tylko "narysowane" oczy - :) ust raczej nie maluję obecnie na etacie kury domowej :( przed studiami bez pracy :I koszmar!!!!! No, to chyba wszystko o mnie :) pozdrawiam, KIKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a IP: *.tenbit.pl 27.09.02, 16:31 mi też się miło czytało informacje o Was. Faktycznie, kiedyś musiało tu być przyjaźniej...ja jestem od iedawna, ale mnie wciągnęło:) Mam prawie (za 6 dni:) 26 lat. czyli zodiakalna Waga. 173 cm/56 kg. Znak rozpoznawczy - kupa rudo-blond(baleyage:) loków, blada cera, trochę piegusów na nosku. Duże, rzęsiste oczy, więc całość tworzy obraz trochę lalkowaty. nad czym czasem ubolewam... (udało mi się pozbyc ksywy "lalka" uciekając do innego miasta:) Lubie swoje włosy, oczy,paznokcie i brzuch/talię i szczuplutkie ramionka. Nie lubie nóg (za chude łydki) i zadka. Z racji pracy musze chodzić codziennie elegancko ubrana. niestety. Mieszkam od 7 lat w W-wie. Pracuje nałogowo. Dużo i intensywnie. Uwielbiam wszelkiego rodzaju fitnessy (bbs najbardziej:) Od 2 lat mam męża o b.oryginalnym staropolskim imieniu:) a od 11 sunię Alfe. Mam nadzieję, że atmosfera na forum wróci do tej dawniej i ze będziemy mogły/chciały się ze sobą spotkać. PS - czy w ogóle były już jakies zloty? Marta Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa zloty, sabaty, inne;) 27.09.02, 16:41 zadnego ogolnofoorumowego nie bylo. ja wciaz mysle, ze warto zrobic to pod auspicjami wyborczej, niech nam moze cos pomoga, udostepnia, oplaca;) nie wiem, jak aktywnosc na forum przeklada sie na ogolna ogladalnosc calosci serwisu i ilosc unikalnych odslon reklam, ale byloby milo. na innym forum, gdzie tez bywam, pierwszy oficjalny zlot sie odbyl, drugi tuz tuz - i poza dojazdem, forumowicze nie ponosza kosztow. nawet kwestie noclegow sa czesto rozwiazywane metoda "kto jeszcze ma wolny metr podlogi" - ale to troche inne towarzystwo, zgoda. odbyla sie natomiast pewna ilosc mini-zlocikow. rooda i ja znamy sie poza forum od dluzszego czasu, wiec akurat my sie nie musialysmy poznawac:) poza tym, na spedach pojawialy sie tez agul, helena, rossa oraz gandzia. tzn. to chyba byl najwiekszy ilosciowo zlot:) z racji wymian komsetykow ze straganu poznalam tez osobiscie pare innych foumowiczek, z jeszcze innymi dyskutuje mailem... troche by tego bylo - scusi, ze patrze tak "odsobnie", ale tylko o swoich znajomosciach moge sie z cala pewnoscia wypowiadac. a wiec tak. trzeba zrobic spotkanie. w zasadzie nie musi byc w warszawie, ale sadze, ze stad jest najwiecej forumowiczek. mozna byloby moze pomeczyc jakies wladze, zeby nam cos pomogly. ale do kogo napisac, do admina? niech sie ktos wypowie;) a jesli "wladza" czyta, to tez bym prosila o slowko;) xx. Odpowiedz Link Zgłoś
agul1 Re: zloty, sabaty, inne;) 27.09.02, 16:55 Jestem za:-)) Z chęcią poznałabym dziewczyny z 'urody':-) Anexxa, moze trzeba napisać gdzieś na forum o forum czy cóś? Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: zloty, sabaty, inne;) 29.09.02, 15:04 rozumiem, kochana, ze to taka zawoalowana forma powiedzenia "anexxa, zostalas chinskim ochotnikiem, organizuj"?:) stawiasz mi kawe. potworzyco. juz ide pokombinowac. jakby co, prosze mnie popierac w stosownych watkach na forum o forum. albo gdzie tam;) xx. z druga kawa w garsci, co za cholera z ta pogoda, nawet pies nic nie chce:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul Re: zloty, sabaty, inne;) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 29.09.02, 15:21 Odważyłam się na taką lekko tylko zawoalowaną formę, bo i tak już Ci miałam kawkę postawić, więc co mi tam,jedna w tą czy w tą:-)) Ja też już dzisiaj wypiłam morze kawy i co chwilę ucinam sobie drzemeczkę:) Ale zaraz biorę się do roboty, bo znajomi przychodzą na kolację i trzeba wszystko przygotować, aaaa jak późno!! Odpowiedz Link Zgłoś
agul1 Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a 27.09.02, 16:41 Spotkałyśmy się: Anexxa, Rooda, Helena i ja i do tamtej pory spotykamy się regularnie i z przyjemnością:-) Raz dołączyła do nas gAndzia. Od tamtej pory jesteśmy uważane tu za złe, nadęte, zarozumiale snobki, więc uważaj, zanim zgodzisz się na jakieś spotkanie;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a IP: *.tenbit.pl 27.09.02, 16:50 ja sie nie boje:) Marta Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Agul, tylko przez niektórych ;))) 27.09.02, 17:00 Chyba się tym nie przejmujesz? BTW zupełnie nie wiem jak to się stało że w maju przeoczyłam ten wątek... A nie, wiem - mieliśmy oceny roczne w pracy :((( i na komputra czasu nie było zupełnie nawet po godzinach. Dobra, dorzucę mój kamyczek do ogródka 29 lat (za dużo, stanowczo, dlaczego ten czas się tak spieszy???), 162 cm, waga - lepiej nie pytać (za dużo, niestety, ale to po lekach), szatynka, włosy własne mysibrązowe, aktualnie po greckim słońcu gdzieniegdzie blond złote, oczy brąz, chyba że z soczewami, wtedy zdarza się ze i filoetowe (wyglądają super). lubię ładne ciuszki, dobre kosmetyki, uczę się śpiewu a poza tym jestem prawnikiem. A najważniejsze to cieszyć się życiem. Aha, i kocham moją sunię - pólkrwi jamiczycę. Pozdroffka przed weekendem. PS pomysł sabatu jest niezły. Tylko co będzie jak niektóre będą chciałuy palić czarownice??? Odpowiedz Link Zgłoś
agul1 Wiem wiem:-)) 27.09.02, 17:06 miriam_73 napisała: > Chyba się tym nie przejmujesz? Nie, no co Ty:-) jakbym się miała każdym postem skierowanym pod moim adresem przejmować, to bym wylądowała wiadomo gdzie;-) Albo, co gorsza, stałabym się taka jak te, co na nas napadają, brrrr:/// > BTW zupełnie nie wiem jak to się stało że w maju przeoczyłam ten wątek... A > nie, wiem - mieliśmy oceny roczne w pracy :((( i na komputra czasu nie było > zupełnie nawet po godzinach. A ja też go przeoczyłam, chociaż nie mam pojęcia czemu:) Fajny wątek. Pozdroffka przed weekendem. PS pomysł sabatu jest niezły. Tylko co będzie jak > niektóre będą chciałuy palić czarownice??? Eee tamm.. nas jest mniej, ale jesteśmy silniejsze;-) Poradzimy sobie z nimi. Miłego weekendu:) Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: Wiem wiem:-)) 27.09.02, 17:08 Silni, zwarci, gotowi ? Tfu, proletariusze wszystkich ....??? Zartuję oczywiście, sorry, przedweekendowa głupawka. Jeszcze 20 minut i do doooomu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ap77 Re: ja tez przeoczyłam! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 20:57 Kurcze też przeoczyłam ten wątek 10 maja, ale miałam wtedy 25 urodzinki:) (ale wszystkim mówię, że mam 23 i czasem sama nie pamiętam ile tak naprawdę mam jak mam gdzieś wpisac?!) A więc - Byk, Warszawianka - patriotka lokalna( uwielbiam stołeczną!). Co do Byka to nawet się pokrywam z horoskopem: "materialistka";), lubię luksus, dobre jedzenie, jak kocham to na zabój, uwielbiam podróżować: poznawać inne kultury (skończyłam m.in kulturoznawstwo na UAM), ale także wypoczynek w terenie-grill, nocne gadanie i poranne zbieranie grzybów (o właśnie czy już są?). Wygląd - nie narzekam aczkolwiek mogłoby być lepiej. 164cm, 55-59 kg (zależy!), twarz ala Magda Mołek (krótkie włosy), twarz na szczęście bez żadnych dolegliwości - samoopalacz (kiedyś tanorektyczka!). Nieznoszę wysiłku fizycznego brrr...... Ewentualnie pływanie.... A teraz w skrócie: cellulit - obecny rozstępy - obecne po trzykroć dzieci - brak piersi - 75b (sportowa dwójka) operacje -3 x kolano hobby - książki i jeszcze raz książki, forum, kino, acid jazz, inteligentne rozmowy do rana, dobre wino, zakupy:)(buty i torebki), piesio-pitbull (choć ostatnio marzy mi się yorek) styl - sportowa elegancja, londyńska ulica miłość - ponoć od 5 lat, ale czuję, że coś jest nie tak (chciałam kiedyś się otworzyć na forum.....) ślub - może niedługo, ale nie wiem czy się nie rozmyślę jak jedna koleżanka z forum (no właśnie jak poszło?) wady - nerwica natręctw i inne schorzenia psychiczne, jak mniemam, ale niestety na psyche mnie nie stać. W jakimś sensie coś rekompensuje mi to forum! Moje credo: Co cię nie zabije, to cię wzmocni! Ps. Świetny wątek, zaraz lecę założyć inny, który też ma służyć wzajemnemu poznaniu się, tylko na bardziej intelektualnym gruncie (zboczenie zawodowe) Ps. Co ze zlotem czarownic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul ap77!!:-)) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 27.09.02, 21:08 Czy to z Tobą rozmawiałam o kolanach na którymś forum?? bo widzę, że miałaś trzy operacje, tak jak ja, to chyba byłaś Ty:-) No i jak tam kolanko? BTW - mamy jeszcze jedno wspólne schorzenie - nerwicę natręctw:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ap77 Re: AGUL IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 21:16 Gość portalu: agul napisał(a): > Czy to z Tobą rozmawiałam o kolanach na którymś forum?? bo widzę, że miałaś > trzy operacje, tak jak ja, to chyba byłaś Ty:-) No i jak tam kolanko? > BTW - mamy jeszcze jedno wspólne schorzenie - nerwicę natręctw:-)) Tak, tak to ja. No kolanko jakoś działa:) Ale nie wiem jak długo jeszcze pociągnę zwł. po tamtym wątku o kilometrowych więzadłach. Moje to chyba też są jakoś nieprzeciętnie dłuuuugie. Ale na razie odpukać ok. A u Ciebie? Zaraz zerknę na "Zdrowie", żeby sobie przypomniec..... No teraz to musimy się spotkać, jak się nawet "kulawe":) zgadały! Liga rządzi! Liga radzi! Liga nigdy nas nie zdradzi!!!!:)))) TO O NAS RZECZ JASNA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul Re: AGUL IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 27.09.02, 21:31 Gość portalu: ap77 napisał(a): Tak, tak to ja. No kolanko jakoś działa:) > Ale nie wiem jak długo jeszcze pociągnę zwł. po tamtym wątku o kilometrowych > więzadłach. Moje to chyba też są jakoś nieprzeciętnie dłuuuugie. > Ale na razie odpukać ok. A u Ciebie? Zaraz zerknę na "Zdrowie", żeby sobie > przypomniec..... > No teraz to musimy się spotkać, jak się nawet "kulawe":) zgadały! No koniecznie:-)) Będę anexxie smęcić i smęcić i pewnie zorganizuje ten zlot czarownic:) Wiesz, ja akurat miałam tak rozciągnięte więzadła, Ty wcale nie musisz tak mieć (oby:) A nawet jak, to radze jak najszybciej na operację, bo im szybciej, tym łatwiej potem dojść do siebie podczas rehabilitacji. Ja czekałam do końca i potem było ciężko, aczkolwiek da się to przeżyć:) > Liga rządzi! Liga radzi! Liga nigdy nas nie zdradzi!!!!:)))) > TO O NAS RZECZ JASNA > He he he:-)))) Kopernik kobietą:) Uwielbiam seksmisję:> Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa aaaa;) 29.09.02, 14:57 masz urodziny na dzien przede mna:)) i czy wszystkie Byki maja grozne (w zalozeniu) psy? xx. wlascicielka leniwego cielakowatego rottweilera Odpowiedz Link Zgłoś
ladyblue o zlotach, sabatach i patronatach 29.09.02, 15:16 myślę że będą z tym dwa problemy: 1. rozrzut po kraju i świecie (bo ze warszafskie sabaciki są to wiemy ;) 2. patronat gazety - ponieważ redakcja się nie udziela na tym forum to raczej nei ma co liczyć na ich pomoc. prężnie działające forum wrocławskie robi sobie zloty i to całkiem często pod patronatem i w siedzibie (i piwo stawiają) wyborczej, ale redakcja lokalna działa i się integruje. tutaj nigdy nie widziałam nikogo z redakcji gw. Odpowiedz Link Zgłoś
hokusai Re: o zlotach, sabatach i patronatach 29.09.02, 15:26 Strasznie fajny pomysl! Sama mysle, ze ciezko mi sie bedzie zjawic z mojej "zagranicy", ale kto wie? Ogloscie tylko z duzym wyprzedzeniem. Trzzymam kciuki za super-inicjatywe i pozdrawiam w leniwe niedzielne popoludnie (odkurzacz mnie wzywa, ale usiluje go ignorowac) Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: o zlotach, sabatach i patronatach 29.09.02, 15:41 hokusai, dasz rade. w koncu musisz chyba kiedys oderwac sie od pracy i wrocic do placzacych wierzb i chopina, co?:) milego jezdzenia na odkurzaczu, ja juz wczoraj jezdzilam, dzis bede robic nic. no, moze jakis obiad sobie z babcia zjemy, ale poniewaz jestesmy godzine po drugim sniadaniu, nie bedziemy sie spieszyc - a rodzice pojechali sobie na obiadek w terenie, wiec olewka. tylko cielaka nakarmie. znaczy psa. zieeef, co za pogoda, czy u was tez tak wstretnie? xx. Odpowiedz Link Zgłoś
hokusai Re: o zlotach, sabatach i patronatach 29.09.02, 15:52 U nas pogoda jak drut - slonce i cieplo, czyli tzw zlota polska jesien. Sasiednia, piekna ulica nad woda miala dzisiaj festyn wiec lyknelam i sloneczka i powietrza, a maz lyknal marynarke (to a propos watku o zakupach). No, teraz juz nieodwracalnie i stanowczo - do odkurzacza! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: o zlotach, sabatach i patronatach 29.09.02, 16:31 eeech. u mnie zimno, wietrznie i jakby mialo mzyc. blah. wyszlam na chwile do ogrodu, nawet rozsiadlam sie w fotelu, pies mnie obslinil i poszlam sobie, bo zimno i wieje w nereczki:( i jeszcze w moim winampie same jakies poscielowy leca - np. teraz aaliyah wyspiewuje choosey lover, nic tylko spac przy tym, skoro ramiona ukochanego nie sa w pogotowiu;) xx. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyblue Re: o zlotach, sabatach i patronatach 29.09.02, 17:11 hokusai to fajnie masz :) u mnie zimno (nie wyjdę z domu, za nic w świecie) ale słonko świeci. i zła jestem niesłychanie bo miała być impreza pt. "bicie rekordu guinessa w ilości gitarzystów grających "hey joe"" ale odwołali, moze to i dobrze, bo tak zimno że ciężko akordy trzymać ;) a w ramach pocieszania się oglądam w sieci zdjecia z imprezek klubowych - wrocławskie knajpy zrobiły portal ze zdjęciami z organizowanych imprez :) Odpowiedz Link Zgłoś
ladyblue Re: o zlotach, sabatach i patronatach 29.09.02, 17:15 hokusai to fajnie masz :) u mnie zimno (nie wyjdę z domu, za nic w świecie) ale słonko świeci. i zła jestem niesłychanie bo miała być impreza pt. "bicie rekordu guinessa w ilości gitarzystów grających "hey joe"" ale odwołali, moze to i dobrze, bo tak zimno że ciężko akordy trzymać ;) a w ramach pocieszania się oglądam w sieci zdjecia z imprezek klubowych - wrocławskie knajpy zrobiły portal ze zdjęciami z organizowanych imprez :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilly Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.09.02, 18:25 Fajny wątek! :))))) Mój bilans: Wiek: 21 lat. Wzrost: 168 cm. Waga: 51 kg. Włosy blond do ramion (ze świeżym balejażem), proste i bardzo oporne. Oczy szare, ale za to z ładną, ciemną oprawą. Nos...za duży, odziedziczony po tacie (tata odziedziczył go po dziadku..itd). Twarz podłużna, cera mieszana, z nieustannie świecącym się nosem i czołem (dzięki Bogu za matujące chusteczki). Pryszcze są od lat co najmniej 10 (nie żartuje) i chyba póki co nie mają zamiaru się nigdzie wynieść :( Cera to mój największy kompleks :( Mój największy atut: figura. Mam długie, zgrabne nogi i jestem bardzo symetrycznie zbudowana...no, może poza jednym wyjątkiem: biust 75 B! BUU! To mój kompleks nr 2. Ogólnie rzadko z siebie zadowolona, z tendencjami depresyjnymi. Dzieci: brak. Facet: brak. Aaaa, właśnie! Tym mnie na tym wątku trochę podłamałyście: czy wszystkie macie facetów??!!! Czuję się jak wyrzutek :((( Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolinka Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 29.09.02, 19:02 Ja jestem zdecydowanie najmlodsza! he 14 lat! 158cm 43kg, wcale nie jestem chuda, i mam cellulit! Jasne wlosy zielone oczy. Bardzo proste, gęste wlosy. Duze usta i oczy... i nosek niestety tez nienajmniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a IP: *.acn.waw.pl 29.09.02, 22:29 To może ja też się przyłączę? No to zreasumujmy: 20 lat, 163 cm wzrostu, waga 50 +/- 2 kg (z tym, że chciałabym minus raczej). Włosy ciemnobrązowe, lekko kręcące się (teraz do brody, ale idę w tym tygodniu do fryzjera i nie wiem jaki będzie skutek), zielono-szaro-niebieskie oczy (najbardziej to one są zielone - tak mam w dowodzie), lekko skośnawe, w ciemnej oprawie. Cera bardzo jasna, wrażliwa, naczynkowa (te wiecznie zaczerwienione policzki to moja zmora), a na dodatek sucha (a tu najgorszy sezon kalofyferowy się zaczyna!). Nos spory, taki jakiś grecko-semicki.:) Urodę mam dość oryginalną, a w przypływach depresji pocieszam się, że jestem ciekawą brzydulą i od razu mi lepiej. Co do figury, to mam sporo zastrzeżeń (i non stop się odchudzam): odstająca całkiem spora pupa (tzn. w moim mniemaaniu, bo "obiektywnie" jest podobno trochę inaczej), zgrabne nogi, ale trochę za grube - szczególnie umięsnione łydki i potężne uda. Mały biust: 75 a/b... Ostatnio bywam z siebie coraz bardziej zadowolona na szczęście. Facet - brak. Hm, co jeszcze? Warszawianka, studentka UW. No i to by było na tyle Pozdr.:) Odpowiedz Link Zgłoś
sublustris Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a 30.09.02, 22:26 26 lat, 176.5, 54-56kg. Poprzez charakter pracy wazylam mniej. A teraz uwielbiam restauracje i lody cookie dough! (podobno niezdrowe):-b Odpowiedz Link Zgłoś
srajda Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a 01.10.02, 10:15 32 latka, 178 cm - 59 kg (o 1 za dużo, ale nie mam siły na kolejnie diety) Szatynka, zielone oczy w ciemnej oprawie (oszczędzam na maskarach), pokręcona szopka włosów, podobnie jak pokręcona właścicielka. Cera jasna (piegi), jeszcze do użytku, mieszana z wyraźną strefą T, więc niestety dobry podkładzik musi być, żeby nie straszyć świecącym nochalem. Jak słusznie zauważyła jedna z forumowiczek: pedał (100% trafione, bo fakt, lubię facetów). Codzienny jogging pozwala mi na pokazywanie tego i owego, więc od wiosny do jesieni paraduję w mini. Problem mam ze zbyt dużymi stopami, już w szczególności zbyt dużymi jak na wyobraźnię polskich producentów obuwia. Ogólnie buźkę mam skrzywioną w grymasie nienawiści i złośliwości, złe zmarchy prostują mi się tylko podczas snu (uprzedam wpis coponiektórych primadonnek). Ulubione miasto: Kraków Znienawidzone miasto: Warsiaffka Ulubiony typ faceta: twardziel z IQ powyżej 120, duże silne dłonie, wyraźna szczęka, spojrzenie do wbijania gwoździ, garniturek w niedzielę do kościoła, krawat rozstrzelany w garażu. Ulubiony typ babki: Blondynka (może być tutejsza) z kompleksem Napoleona (strawa dla mej złośliwości). Urlopik najchętniej: Zakopane w zimie, Grecja w lecie Więcej grzechów nie pamiętam :) **************************************** Koalicja Przeciw Umysłowym Zatwardzeniom **************************************** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a IP: 213.17.175.* 01.10.02, 12:08 Ja ... Mam 27 lat i malutka bardzo jestem. Wzrost 155, waga 36 kilo. Ogólnie świetnie bym się z tym czuła, gdyby nie uwagi innych. Dodam jeszcze, ze biust mam mały, hmmm-bardzo mały. Rozmiaru nie podaję bo takiego nie ma w produkcji staników. uroda wyrazista(po troszku Indiańska, Francuska): włosy brazowe, proste do ramion niestety cienkie i trzeba je myć codziennie. Oczy duże i brązowe. Usta też duże-często przytrafia im się opryszczka. Zakup spodni zawsze kończy się ich skracaniem. Rozdwajające się paznokcie przykrywam manicurem francuskim. Niestety widać u mnie już pierwsze oznaki.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika_kika Re: paznokcie IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.10.02, 12:15 przeczytałam o twoich rozdwajających siępaznokciach..... ja próbowałam wszystkiego i niestety marne tego skutki. Jednyn preparat jaki mi pomógł to taki kupiony w rossmanie marki Lovely za 4,99zł :) przed każdym malowaniem nakładałam ten niebieski lakierek i jest ok. Do tego kosmetyczka nakazła mi piłować/polerować wierzchnią zcęśc paznokcia i zamalowywać jakąś odżywką do paznokci. Połączyłam te 2 sprawy i jest super!!! Pierwszy raz od dwóch lat mam piękne i długie SWOJE paznokcie!!! POlecam!! KIKA Odpowiedz Link Zgłoś
sharlotka to moze teraz ja... 01.10.02, 12:40 oj, ale bym sie chciala z Wami zobaczyc.. i juz prawie bym przyjechala... gdyby nie ciagle zmiany w moim zyciu....ech... ale jezeli jeszcze w tym roku udaloby sie, to ja sie pisze na to... nie zapomnijcie o Szarlotce!!!! troche o mnie.. mam skonczone 30 lat (w sierpniu - Lew, ale jakis popieprzony - sorry, bo jestem cholernie niesmiala i nie lubie zwracac na siebie uwagi, ani sie wymadrzac, etc) mam wlosy rude (naturalnie), ale, ze nie znosze swojego koloru, to ciagle jestem brunetka (brwi i rzesy przyciemnione henna)..... cera kosmicznie jasna (rozowa, buuuu), piegi, kiedys tlusta, teraz mieszana, wrazliwa i obecnie zglupiala hormonalnie i pryszcze sie pojawily.... oczy, duze szare z domieszka zimnego niebieskiego... maly nos (ja go nie znosze) usta duze (wada zgryzu powoduje, ze wiecznie mam je lekko uchylone, komicznie czasem to wyglada..) wzrost 165 cm, waga kiedys 59 kg teraz 50-52 kg.. moj wielki kompleks to chudy tylek czyli chlopieca budowa ciala - male wciecie w pasie (nosze meskie spodnie, bo nie ma damskich na mnie) taki sredni biust (tylko wielkosc moze byc-reszta do wyrzucenia) sama (po dlugim zwiazku z facetem, ktory zostawil mnie dla starszej... hmm.. ale film) niedlugo odbieram swoje mieszkanie.. i.... jestem w ciazy (3 miesiac) ojciec dziecka mnie zostawil (jak nie chcialam usunac) i sie nie odzywa... moze i tak lepiej? i jestem sama ze wszystkim i troche mnie to przeraza... ale mam nadzieje dac sobie rade... chociaz bardzo zle sie czuje (w ciazy) pozdrawiam z zachmurzonego Sopotu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :((((( Re: to moze teraz ja... IP: *.ipartners.pl / 157.25.126.* 01.10.02, 13:06 a ja wczoraj w trakcie szczerej rozmowy z moim facetem dowiedziałam się, że po 5 latach nadal bardzo mnie kocha, ale że już go zupełnie nie pociągam.... czuję się brzydka, stara i gruba, chociaż to wszystko nie prawda... :((((( Odpowiedz Link Zgłoś
margoo77 Re: to moze teraz ja... 01.10.02, 13:10 Wkurzam się za każdym razem, jak słyszę o facetach, którzy wpędzają kobiety w kompleksy!!! Jak oni to robią, że atrakcyjne i pełne życia dziewczyny stają się kłębkiem kompleksów i odcinają się od reszty świata w poczuciu, że są gorsze???!!!! Dziewczyny - nie pozwólcie im na to!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kika_kika do facetów i nie tylko!!!! 01.10.02, 13:18 heh masz dziwnego faceta!!! ja na mojego mam sposób.. jak czuję, że mnie nie docenia :) wyjeżdżam na tydzień do rodziców :) po przyjeździe jest jak miód!!!! a druga sprawa: Ostatnio odwiedziałm w pracy swojego męża, po czym na drugi dzień.... mój mąż zaczął do mnie mówić: atrakcyjna żono.... okazało się, że w pracy u męża po moim wyjściu było sporo komentarzy... koledzy opowiadali o mnie nieobecnemu podczas wizyty koledze... heh to sie mój mężulo nasłuchał :) a ja... nie powiem, że nie było to miłe... Bardzo mi to pomogło, bo ja na jesień czuję się nieatrakcyjna, zwykła, szara... a dobre słowo od mężczyzny dobrze robi na wszystko.... A więc apeluję do obecnych tu mężczyzn (a uwierzcie, jest ich tu troche- nie piszą a czytają!!!!) chwalcie sowje kobiety!!!! Mówice im jakie są atrakcyjne i dostrzegajcie wszystko to, co robią dla was!!!! (wiem, wiem... my to robimy dla siebie :) ale co tam... niech wierza że to dla nich :)) POzdrawiam, KIKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul Sharlotka!! IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 01.10.02, 13:34 Wyslalam Ci @, dostałaś??? Odpowiedz Link Zgłoś
sharlotka Re: Agul!! 01.10.02, 13:47 Gos´c´ portalu: agul napisa?(a): > Wyslalam Ci @, dosta?as´??? jeszcze nie, :-((( ale cos mi w pracy siec chodzi wolno.... zaraz sprawdze znowu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul Re: Agul!! IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 01.10.02, 14:06 Eee.. to chyba u mnie coś nawaliło, bo napisało mi, że nie poszło a za chwilę jednak poszło więc zgłupialam, ale w takim razie już pewnie nie dojdzie. Ja niedługo muszę wyjść, ale jak wrócę, to napiszę jeszcze raz, bo ważne:-) Odpowiedz Link Zgłoś
damona Re: do sharlotki 01.10.02, 13:44 sharlotka napisała: > > jestem w ciazy (3 miesiac) > ojciec dziecka mnie zostawil (jak nie chcialam usunac) i sie nie odzywa... > moze i tak lepiej? > i jestem sama ze wszystkim > i troche mnie to przeraza... ale mam nadzieje dac sobie rade... > chociaz bardzo zle sie czuje (w ciazy) > > sharlotko, to smutne, ze takie rzeczy sie dzieja, mam kolezanke, ktora dokladnie przez to samo przechodzila, z tym, ze nawet nie miala mieszkania, pracy, pieniedzy, no po prostu nic. W koncu wszystko jej sie wspaniale ulozylo, ma faceta (zreszta jest to moj byly, z ktorym bylam 5 lat) i wspaniale im sie powodzi. Bedzie dobrze sharlotko, dasz sobie rade. Pamietaj, ze moze byc tylko lepiej:) pozdrawiam, d. Odpowiedz Link Zgłoś
sharlotka Re: do Damony 01.10.02, 13:51 damona napisa?a: > sharlotko, > to smutne, ze takie rzeczy sie dzieja, > mam kolezanke, ktora dokladnie przez to samo przechodzila, > z tym, ze nawet nie miala mieszkania, pracy, pieniedzy, no po prostu nic. > W koncu wszystko jej sie wspaniale ulozylo, ma faceta (zreszta jest to moj > byly, z ktorym bylam 5 lat) i wspaniale im sie powodzi. > > Bedzie dobrze sharlotko, dasz sobie rade. Pamietaj, ze moze byc tylko lepiej:) > > pozdrawiam, > d. > Damona, dzieki za cieple slowa... Smutek juz przeszedl, bo nie mam juz sily sie martwic. Bardzo chce aby sie tym razem udalo (sorry, to nie forum psychologia.. ale jedno bejbi juz stracilam)...caly czas sie modle aby tym razem sie udalo.... A co do faceta, to tak sobie wymyslilam, ze w sumie dobrze, ze teraz mnie zostawil niz jak dziecko juz by zdazylo go pokochac, poznac.... pozdrawiam Szarlotka > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plum1000 Re: to moze teraz ja... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 13:53 sharlotka napisała: > oj, ale bym sie chciala z Wami zobaczyc.. i juz prawie bym przyjechala... > gdyby nie ciagle zmiany w moim zyciu....ech... > ale jezeli jeszcze w tym roku udaloby sie, to ja sie pisze na to... > nie zapomnijcie o Szarlotce!!!! > > troche o mnie.. > mam skonczone 30 lat (w sierpniu - Lew, ale jakis popieprzony - sorry, bo > jestem cholernie niesmiala i nie lubie zwracac na siebie uwagi, ani sie > wymadrzac, etc) > mam wlosy rude (naturalnie), ale, ze nie znosze swojego koloru, to ciagle > jestem brunetka (brwi i rzesy przyciemnione henna)..... > cera kosmicznie jasna (rozowa, buuuu), piegi, kiedys tlusta, teraz > mieszana, wrazliwa i obecnie zglupiala hormonalnie i pryszcze sie > pojawily.... > oczy, duze szare z domieszka zimnego niebieskiego... > maly nos (ja go nie znosze) > usta duze (wada zgryzu powoduje, ze wiecznie mam je lekko uchylone, > komicznie czasem to wyglada..) > wzrost 165 cm, waga kiedys 59 kg teraz 50-52 kg.. > moj wielki kompleks to chudy tylek czyli chlopieca budowa ciala - male > wciecie w pasie (nosze meskie spodnie, bo nie ma damskich na mnie) > taki sredni biust (tylko wielkosc moze byc-reszta do wyrzucenia) > sama (po dlugim zwiazku z facetem, ktory zostawil mnie dla starszej... > hmm.. ale film) > niedlugo odbieram swoje mieszkanie.. > i.... > jestem w ciazy (3 miesiac) > ojciec dziecka mnie zostawil (jak nie chcialam usunac) i sie nie odzywa... > moze i tak lepiej? > i jestem sama ze wszystkim > i troche mnie to przeraza... ale mam nadzieje dac sobie rade... > chociaz bardzo zle sie czuje (w ciazy) > > pozdrawiam > z zachmurzonego Sopotu... Oj Szarlotko:-))) .ja na utrzymaniu rodzicow... sama ...ciagle kurcze sama. SZkoda ze chodza takie pier*****e dupki, dla których ciąża kobiety jest przekleństwem i chcial bys usunela.DLa mnie to prawie jak zabójstwo..Choc fakt wiele osób ma zupełnie inne podejście do tego-nowoczesność. Ja dla poprawy choc o troche samopoczucia wydaje pieniadze na co sie da. Glownie to ubranka. ALe one nie daja mi juz zadowolenia.Na moja chandre to niewiele pomoże. A ten co go ja hmm no co go ja to kretyn i dupek(2 w 1). zreszta to tyle. O wygladzie swym nie pisze bo nie mam ochoty:-) choc moze nie jestem najbrzydsza istotka pod słonkiem hehe ciekawe ale Cie polubilam Szarlotko :-) Plum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saxony Re: to moze teraz ja... IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 01.10.02, 14:04 szarlotko,na pewno wszystko dobrze sie potoczy i ty i twoj dzidzius bedziecie razem bardzo szczesliwi.zycze ci tego z calego serca. pozdrawiam.s. Odpowiedz Link Zgłoś
sharlotka Re: dziekuje za wszystkie cieple slowa 01.10.02, 14:16 jeszcze raz dziekuje, ale nie chce pozniej "dostac", ze napisalam aby sie wyzalic...i ze jeszcze nie na tym forum.... tak jakos wyszlo.... czytam to forum od dawna, niezbyt sie udzielam... nie podobaja mi sie ostatnie "przepychanki forumowe", ale coz... dla paru osob, ktore uwielbiam tu czytac... jestem w stanie ignorowac te watki... Najwazniejsze, ze w takich sytuacjach najlepiej poznaje sie samego siebie, swoje reakcje i na ile mnie stac. Ja sama nie wiem, skad sie u mnie tyle sily wzielo. pozdrawiam wszystkie dziewczyny z tego Forum.... Szarlotka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: dziekuje za wszystkie cieple slowa IP: 213.17.175.* 01.10.02, 14:30 Kika-dziękuję za porady o paznokciach. Muszę spróbować, choć zawsze wydawało mi się, że spiłowywanie płytki paznokciom nie służy. Szarlotko! Wiele kobiet poradziło sobie z takim problemem. Zobaczysz, Ty na pewno będziesz szczęśliwa ze swoim dzidziusiem. Znajdziesz kiedyś mężczyznę, który będzie Ciebie godzien. To fajnie,że będziesz miała dzidziusia-ja też bym chciała! Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika_kika Re: dziekuje za wszystkie cieple slowa IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.10.02, 14:42 Tylko do spiłowywania paznokci uzyj polerki takiej na gąbce.... nie zwykłego pilnika, bo ma za grube ziarno. Musi to być baaaaaaaaaaardzo drobniutka "tarka" inaczej faktycznie zniszczysz paznokcie. No i rób to wzdłóż paznokcia do momentu az 2 warstwy staną się jedną. Będzie ona cieniutka.... ale wkrótce przestaniesz mieć problemy z rozdwajaniem. No i możesz użyć lakieru utwardzającego, nie będą się "zaginać". Achas.... paznokciom szkodzi obcinanie cążkami!! najlepiej do przykrócenia ich lub modelowania używać pilnixczka (niemetalowego!! :)) te grube na gąbce są super!! Pozdrawiam, KIKA i jej zdrowe już pazurki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: dziekuje za wszystkie cieple slowa IP: 213.17.175.* 01.10.02, 16:25 Jeju, jeju. Na szczęście mam takie urządzenie. Zabieram się więc do pracy nad moimi paznokciami. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saxony Re: dziekuje za wszystkie cieple slowa IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 01.10.02, 15:00 nie wierze,ze moglyby spasc tutaj na ciebie gromy za to co napisalas.to wazne zeby z siebie zrzucic ciezar,nawet w takiej formie,a poczucie ze gdzies tam jest jakas zyczliwa dusza moze chociaz na chwile podniesc na duchu.tu jest wiele zyczliwych dziewczyn o czym pewnie juz sie przekonalas. sama mam dwoje dzieci /moj synek obchodzi dzis szoste urodziny,corka ma lat osiem/ i wiem,ze nie ma sie co czarowac-bedzie roznie.ale wierz mi kiedy dziecko mowi,ze kocha,zarzuca lapki na szyje,tuli sie i czujesz to jego ciepelko cala soba to myslisz wtedy,ze warto przechodzic przez rozne rzeczy dla takich chwil.a sama piszesz,ze juz jestes silna i wierze,ze wszystko wam obojgu dobrze sie ulozy. pozdrawiam.s. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saxony Re: dziekuje za wszystkie cieple slowa IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 01.10.02, 15:02 ten post mial pojsc po liscie szarlotki.uups,troche nie wyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Nakręcił mnie wątek o brzydkich kobietach - a IP: 213.158.195.* 02.10.02, 10:49 Co prawda wątek trochę skręcił w bok - (sama zresztą przeczytałam maila Sharlotki z zapartym tchem), ale dopiszę o sobie. Jakie jesteście wysokie! bardzo zazdroszczę dziewczynom powyżej 170... Ja mam 27 lat, 160 wzrostu, waga między 52 a 54 i tego się niestety muszę trzymać, bo po każdym chudnięciu choruję, tracę odporność, wypadają mi włosy etc. Staram się za to uformować te kilogramy w miarę w "ubite ciałko", chodzę na siłownię i ostatnio na jogę. Cellulitis jest, a jakże, i według moich obserwacji, na skutek kilku lat brania pigułki. Ciemna szatynka, od 3 lat bezustanne eksperymenty fryzjersko - kolorystyczne. Teraz mam włosy pocieniowane i odkręcone na zewnątrz, długość trochę za ucho, brunatno-hebanowe z ciemnoblond prześwitami. Dość gęste i dość podatne, chociaż pojedynczy włos raczej cienki. Duże, prawie czarne, a w każdym razie bardzociemnobrązowe oczy, długie rzęsy i grube wyraziste brwi, które oczywiście depiluję, bo miałabym je jak mój ojciec, który je ma jak Piast Kołodziej. I twarz "ogólnie wyrazista", duże usta, duży nos, dość wypukłe kości policzkowe. Według mojej nauczycielki ze szkoły muzycznej, która pochodziła za Lwowa, jestem "kresowa dziewczyna", co by się zgadzało z pochodzeniem babci. Cera mieszana, przejściowe krostki na linii T. Biust nieduży między B a C, szeroko rozstawione piersi - okropnie trudno dobrać stanik, ale za to okrągłe. Mogą być. Wcięcie w talii jest, różnica między biodrami a pasem nawet duża: 90 / 64. A zatem biodra, pupa, uda spore... łydki dość solidne, a zawsze marzyłam o takich jak kieliszek od szampana... Ale jak ubiorę obcasy, jakoś te łydki znoszę. Spódnica zawsze ciut za kolano, podkreślam raczej talię niż nogi. Z powodu pracy ubieram się formalnie, ale za to w weekendd szaleję... Koszmarny kłopot z paznokciami, ale widzę, że jest nas więcej... Facet jest, legalizacji nie ma, ale facet jest dopiero od 1 stycznia, więc niedziwne.Zwierząt nie ma, bo mieszkanie jest wynajmowane. Pozdrawiam wszystkie atrakcyjne kobietki z forum. Odpowiedz Link Zgłoś