Gość: Eddie
IP: 80.48.253.*
14.05.02, 08:36
Witam wszystkich ( a szczególnie osoby które przeniosły się tutaj z sekretów
kobiet ;-)). Mam straszna ochote opalic nogi, ale boje się smug i zacieków,
dlatego zdecydowałam się na samoopalacz barwiony. Właściwie to poszłam wczoraj
do Geanta po Monotai Y. Rocher, o którym czytałam w wątku dot. samoopalaczy,
ale na opakowaniu stoi jak byk, że jest ovn do twarzy i dekoldu (więc chyba
opala bardzo subtelnie, a ja mam tak kredowobiałe girki,że muszę mieć coś
naprawdę mocnego). W każdym bądź razie natknęłam się na nowość - samoopalacz
Garniera specjalnie do nóg w kolorze brązowozłotym za 31 zl. czy ktoś z Was
może miała okazję go przetestować? Przy okazji zapytam czy ktoś stosował
opalacz Lancastera - ten w którym wyeliminowano składnik powodujący, że po 3
godzinach od śmierdzę jak stare skarpetki ;-) Pozdrawiam