Dodaj do ulubionych

tzw "prasa kobieca"

IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 15.06.02, 17:59
czy nie przeszkadza wam fakt ze jakas grupka pismakow uwaza ze kobieta to inny
gatunek czlowieka i musi miec osobne pismo?bo taka to lubi latwo,lekko i bez
bólu? Ja sie generalnie czuje w ten sposob ponizana przez wydawcow i juz nie
czytam tych gniotow. Uwazam ze fajny pomysl to byl Votre Beaute bo bez silenia
sie na tzw. psychologiczne porady i wywiady "o zyciu i smierci"(cytat ze
Shreka:-). Owszem po egzaminie zdarza mi sie w ramach odmóżdżania kupić coś -
ale tak jak piszę -ODMÓŻDŻANIA. owszem kupuje polski SHAPE co miesiac ale dla
cwiczen(o dziwo amerykanska wersja jest o niebo madzrzejsza, ale co sie dziwic
jak w Polsce wydaje to to samo wydawnictwo co Cosmopolitan). Nie piję tu do
nikogo ale się dziwie skąd macie na to czas bo mi ledwo starcza na Forum i
Poltyke .Szkoda mi życia na rozterki Hugh Granta i wywiad z panią Z i
porady łóżkowe kogoś kto mnie nie zna.jest to wiedza zbędna-można żyć nie
wiedząc kto z aktorów sypia z kim. Sorry. mól książkowy
Ps czy jestem dziwolągiem i czy jeszcze ktoś tak możę myśli?
ps2 uwielbiam kosmetyki i jestem uzalezniona od tego forum...

Obserwuj wątek
    • Gość: renia Re: tzw IP: *.radio.com.pl 15.06.02, 18:42
      Bez przesady. Sam fakt istnienia pism tylko (z założenia) dla kobiet jest okej.
      Gorzej z ich treścią. To może być uwłaczające, kiedy kupuję gazetę w której są
      takie bzdety jak w Cosmo. Nie chodzi o zacięcie faministyczne, tylko o poziom
      artykułów (np. jak przetrwać, gdy twój facet jest kibicem). Dla mnie pismo
      powinno być pożyteczne w jakis sposób. Niestety, kobiece gazety są poniżej
      poziomu przecietnej Polki.
      • anexxa Re: tzw 15.06.02, 19:23
        obawiam sie, ze nieco przeceniasz przecietne polki. te
        naprawde inteligentne, ambitne i niepozbawione
        zainteresowan czytuja pisma ambitniejsze, wzglednie
        obcojezyczne odpowiedniki polskich elle, cosmo i
        innych. natomiast bezrefkleksyjne sztunie polykaja
        wszelkie smieciowe pisemka bez zastanowienia.

        zeby nie bylo: czytam duzo pism. zarowno tych o szeroko
        pojetej urodzie i modzie, przegladam vive, wszystkie
        pisma z wydawnictwa, w ktorym pracuje, do tego mase
        pism branzowych i co najmniej ze dwa polityczno-spoleczne.

        i nie ukrywam, ze lubie wiedziec, ze harrison ford
        spotyka sie z callista flockhart, a zeta-jones urodzila
        dzieciaka douglasowi. jesli to czyni mnie plytka...
        trudno. plytsza jest aktorka, ktora dzwoni i opowiada o
        nowinkach ze swojego zycia redaktorce z na zywo, bo
        dawno nigdzie nie zagrala, a warto cos poczytac o sobie
        i podsycic plomien popularnosci.

        a porady "jak przezyc z kibicem" uwazam za zabawne, ale
        nie calkiem pozbawione sensu. podobnie jak rady dla
        singli na walentynki (z ktorych korzystal rok temu moj
        przyjaciel) albo "rzeczy, ktorych nie musisz sie
        wstydzic".

        xx.
    • Gość: elve Re: tzw IP: *.netland.gda.pl 15.06.02, 22:04
      tia. ja tez tak uważam. Czytanie tego szajsu dla mnie to strata czasu. Wole się
      odmóżdżać w inny sposób. Co oczywiscie nie oznacza, że wszystkie czytające
      takie pisemka to kretynki :)
      • Gość: inka Re: tzw IP: *.riv-dyn.charterpipeline.net 15.06.02, 23:09
        Ja tez nie widze nic zlego w gazetach dla kobiet - pewno, ze nie wszystkie sa
        na poziomie, ale jak sie dobrze poszuka mozna znbalesc kilka interesujacych
        tytulow.
        Przeciez nie tylko kobiety maja swoje gazety, takze dzieci, mezczyzni,
        architekci, inzynierowie, ogrodnicy............
    • Gość: aror Re: tzw IP: 64.215.245.* 16.06.02, 00:03
      Hey

      Moim zdaniem tzw. czasopisma kobiece/dla mezczyzn nalezy traktowac z
      przymrozeniem oka. Zwrocmy uwage, ze w takim Maximie czy CKM obraz
      rzeczywistosci tez jest wykrzywiony, nic tylko polowanie na rekiny, dziewczyny-
      cuda i bardzo wyzwolone seksualnie, porady typu jak sie powiesic etc.

      Pisma kobiece tez kreuja swiat, w ktorym tylko plotki i wywiabianie plan sie
      liczy. A przeciez to nie jest wszystko.

      Osobiscie wole kupic Polityke czy Wprost, ewentualnie Vive. Ta ostatnia
      przynajmniej nie udaje, ze jest barzo intelektualnym pisemkiem. Takie TS czy
      Elle njpierw pisza, ze liczy sie wnetrze, a potem w co drugim numerze dieta.
      Ale najgorsze jest PROMOWANIE najdrozszych kosmetykow/ubran, z rzadka jakies
      tansze odpowiedniki (np w Elle)

      W amerykanskiej Marie Clare maja taka fajna rubryke, pokazuja, co by sie z
      ciuchow/kosmetykow chcialo miec (Dior, Versace), a jak mozna zastapic to
      tanszym odpowiednikiem (Maybelline, Old Navy, Revlon). Zaden wstyd. I
      jednoczesnie godzi obie strony konfliktu typu "czytam i nie rozumiem" czyli
      redakacja pokazuje rzeczy z wyzszej polki - dobrze zarabiasz, masz ochote na
      cos - ale i te tansze, dla tych, ktorzy nie chca/nie moga duzo placic

      Pzdr
      • Gość: katrina Re: tzw IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 11:26
        Splurge vs. Steal. Ja też czytam amerykańską Marie Claire i parę innych
        amerykańskich pism. Ale wydaje mi się że te rubrykę widziałam też w polskiej MC
        (nie dam głowy bo przeglądałam w Empiku).
        W Polsce raczej nie kupuję gazet tego typu bo szkoda mi forsy, amerykańskie
        kupuję w USA albo przysyłają mi.
        Tu kupuję tylko każde "wydanie specjalne" poświęcone fryzurom :-) i jak jest
        dużo o włosach albo o intreresujących mnie kosmetykach w jakimś piśmie, wtedy
        ne patrzę na tytuł tylko kupuję. A, mniej więcej co drugi "Świat Fryzjerstwa"
        albo "Laurent" i czasem branżowe kosmetyczne. Poza tym GW w weekendy i Forum (a
        mój chłopak Newsweeka i się wymieniamy).
        Pisma typu "Pani domu", "Claudia" kupuje czasem moja babcia i zawsze do niech
        zaglądam - dlaczego? - jest w nich jedna dobra rzecz - przepisy kulinarne!
        Zazwyczaj sama kupuję numery przedświąteczne, gdzie więcej przepisów :-)
        Aha, kiedyś przez całe lata wszyscy w mojej rodzinie (ja też) mieli manię pism
        wnętrzarskich - regularnie "Cztery Kąty", "Moje mieszkanie" itp.
        • Gość: agul Re: tzw IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 17.06.02, 08:50
          W polskiej Marie Claire też jest taka rubryka - takie same produkty po wysokich
          i niskich cenach..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka