Dodaj do ulubionych

Depilacja pastą cukrową - działa.

IP: *.devs.futuro.pl 13.06.05, 10:02
Witam Koleżanki :-)
Zakładam odrebny wątek dot. depilacji pastą cukrową. Postaram się
odpowiedzieć na wszystkie pytania. Na początek - zrobiłam. Rzeczywiście
działa. Zrobiłam wg przepisu z wizazu, ale nie tego na kulę tylko jakiegoś
wyszperanego w archiwum. Słucham pytań :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: anya pierwsze pytanie..... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.06.05, 10:05
      ozna prosic o dokladny przepis??? bo te co ja znalazlam to sa jakies
      nieskuteczne, albo ja cos robie nie tak, ze mi sie nic nie udaje...
      • Gość: mea Re: pierwsze pytanie..... IP: *.devs.futuro.pl 13.06.05, 10:21
        Dokładny to on nie będzie.... Wg przepisu było: "szklanka cukru, pół cytryny i
        1/4 szklanki miodu. Nie dodawać wody". Wzięłam wszystkiego połowę a i tak
        zostało. Wszystko na patelnię i siuuu. Czekam czekam az zgęstnieje, nic. No i
        w sumie przetrzymałam za długo. Zgęstniało i nie chcialo mi sie przelać, więc
        stwierdziłam, że poeksperymentuję. Dodałam jednak tej wody :-) W sumie z 5
        razy, po łyzce.... No i wyszło. Przelałam do takiego pustego opakowania po
        duzym kremie, jak troszkę przestygło. No i zaczęłam. Wyszło bardzo rzadkie,
        więc miałam watpliwości bo nakładalo sie bardzo cienka warstwą. Wszystko
        wyrwalo :-) Tzn szpatułka (taką ze satrego wosku), na to od razu pasek
        fizelinowy (tez stary) i od razu prawie odrywałam. Po jednej nodze troche
        przestygło, więc włozyłam go goracej wody do garnuszka i w tym juz trzymalam. I
        wszystko poszło. Tzn z bikinki się trochę pomęczyłam, ale się udało, pachy
        błyskawicznie. Bardzo długo nic po tym nie odrastało, z miesiąc. Robiłam to tak
        koło 20 kwietnia, nie pamiętam dokładnie, w jakąś sobotę. Jak zaczęło więcej
        odrastac to znów spróbowałam - ale tu niespodzianka- nic nie ruszyło. Później
        gdzies się doczytałam, ze to trzeba zapuścić (niestety), no a że mi sie
        zapuszczać nie chciało... to ciachnęłam golarką-i tu kolejna niespodzianka - z
        ta golarka tak zaszalałam ze 2 tygodnie temu no i dopiero zaczęło odrastać.
        dziwne to strasznie, czyżby az tak osłabiło włoski? Na razie czekam az troche
        odrośnie coby znów poeksperymentować :-)
    • morelka4 poprosze dobry przepis (n/t) 13.06.05, 10:17
    • Gość: lalka Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.elpos.net 13.06.05, 11:17
      wprost geniala jestes :( nie wiem czy sie smiac czy plakac z tego co zrobilas.
      po 1 to juz nie jest pasta cukrowa tylko cos ala wosk :(
      paste cukrowa nalezy wmasowac w skore i zmywa sie woda i razem wlosy schodza. nie trzeba uzywac zanych paskow. zapewne tez przez takie cos naruszylas cebulki wlosa co moze sie skonczyc roznymi infekcjami <ciesz sie ze tak sie nie stalo>

      ja nie wiem czy nie lepiej jest wydac 25zl u kosmetyczki i miec z glowy niz samemu sie meczyc
      • tuya sprostowanie 13.06.05, 11:21
        > paste cukrowa nalezy wmasowac w skore i zmywa sie woda i razem wlosy schodza.

        bynajmniej - faktycznie nie uzywa sie przy niej paskow ale odrywa sie ja od
        skory razem z wlosami, zmywac to mozna ewentualne resztki
      • Gość: Miya Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 11:25
        nie bardzo rozumiem.
        "zmywa sie woda i razem wlosy schodza"-jak to schodza - rozpuszczaja sie w tej
        pascie, czy tez sa wyrywane z cebulkami?
        • Gość: Miya Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 11:26
          no juz wiem:)
        • Gość: mea Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.devs.futuro.pl 13.06.05, 11:29
          Robiłam to wg przepis, który znalazlam na wizaz.pl. Zadnych podraznien ani nic
          nie mialam, nogi, bikini i achy zajęły mi pol godziny, czyli sporo mniej niz
          np. depilator. Male sprostowanie - piszę o depilacji cukrowej, nie o paście :-)
          Nie wiem, jak u Was, u mnie sprawdziła się doskonale :-)
          • Gość: agn Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.acn.waw.pl 13.06.05, 11:47
            podaj prosze linka jesli mozesz
            dziekuje :)
          • agnieszka26a Re: Depilacja pastą cukrową - działa. 13.06.05, 11:57
            Cześć! Napisz dokładnie jak wykonałaś tą depilację cukrową bo jestem bardzo
            zainteresowana. Dziękuję i pozdrawiam.
            • Gość: mea Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.devs.futuro.pl 13.06.05, 12:35
              Czy to pytanie do mnie? Jeśli tak, co dokładnie chciałabyś wiedzieć?
      • Gość: @ Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 18:51
        masz przepis na ta paste ktora sie zmywa? jaki jest efekt?
        • Gość: @ Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 18:51
          to bylo do "lalka"
    • bzzzk Re: Depilacja pastą cukrową - działa. 13.06.05, 12:12
      dziewczyny, może któraś mi wyjaśni jak to w końcu z tą depilacją jest;) no bo
      tak- raz czytam, że można depilować się jak płynnym woskiem, czyli smarować i
      przyklejać paski, potem z kolei, że robić kulkę i nie używać pasków, a znowóż
      innym razem, że w ogóle taką pastę wmasowauje się pod włos i wyrywa z włosem,
      czyli odwrotnie niż wosk i na takiej właśnie depilacji byłam u kosmetyczki. ale
      tylko bikini, resztę chciałabym usunąć jakimś domowym sposobem za pomocą cukru.
      ale właśnie to "z włosem" spodobało mi sie o tyle, że nie dało się urwać włosa,
      wychodził z cebulką zawsze, nie było też możliwości żeby powstały jakieś
      siniaki itp. i nie miałam w ogóle podrażnionej skóry, takich czerwonych kropek
      i skóry jak u oskubanego kurczaka:) czy jak się depiluje cukrem w domu
      wyrywając włosy na zasadzie takiej jak wosk, to też to skóry nie podrażni? jak
      to w końcu z tym wszystkim jest?:)
      pzdr.
      • Gość: mea Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.devs.futuro.pl 13.06.05, 14:12
        Witam Cie :-) Odpowiem, na ile potrafię. Ja to robie jak woskiem, czyli paski i
        pod wlos. Kulki nie próbowałam bo wydaje mi się, że zajmie to dużo dłużej niz
        te moje pół godziny :-) O paście nic nie wiem, to co ja robię, to jest trochę
        do wosku podobne. Można zrobić samą wodę z cukrem i tez dziala i też się
        postępuje jak przy wosku. Jedyna- jak dla mnie wada- musisz poczekać,
        aż "zarosniesz" :-)))) Siniaków w zyciu od depilacji nie miałam, chociaż włoski
        zdarzało mi się urywać...
        Skóry nie podraznia (jeszcze raz zaznaczam, że opieram się na własnym
        doświadczeniu, żeby nie było żadnych niedomówień), przez godzine moze miałam
        lekie zaczerwienienie, włoski duzo mniej wrastają. Pozdrówka!
        • bzzzk Re: Depilacja pastą cukrową - działa. 13.06.05, 14:44
          dzięki za odpowiedź, chyba po prostu zrobię tę domową miksturę i zobaczę jak
          wyjdzie:) skoro to i tak lepsze niż wosk, bo w ogóle cukier mniej podrażnia
          podobno. i jaka tania rzecz:) (oczywiście w warunkach domowych, u kosmetyczki
          szkoda gadać;) jeszcze takie osobiste pytanie zadam:)- jakie miałaś owłosienie?
          tzn. czy ciemne, gęste, mocne, czy raczej takie jak przeciętna Polka,
          powiedzmy:)? o, jak mniej wrastają to miło, bo mam z tym straszny problem
          zawsze... a z tym zarastaniem, to pewnie tu jest jednak róznica bo ponoć w
          depilacji metodą "z włosem" wystarczy żeby włos miał 1mm. a co do wyglądu tej
          pasty czy nie pasty, to w każdym razie coś, co nakladała mi kosmetyczka było
          konsystencji płynnego miodu, może trochę gęstsze, kolor jasnożółty. tak to
          wyglądało u Ciebie?:)
          nic no, przetestuję i zobaczymy:)
          pozdrawiam
          • Gość: mea Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.devs.futuro.pl 13.06.05, 15:30
            Witaj :-) Przepraszam, że dopiero teraz- w pracy siedzę :-) No wydaje mi się,
            że takie polskie zwykłe, może trochę bardziej, nie wiem.... no ale napewno z
            facetem nie mozna mnie pomylic :-) No ale strefa bikini i pachy hmmm.. to juz
            mozna :-P
            Na patelni wygladało na ciemne ale w tym pudełeczku pomarańczowe, przezroczyste
            wyszło. I nawet bardziej płynne niz miód. Tylko najpierw spróbuj np. palcem,
            czy nie za gorące.
      • Gość: xxxxk Re: Depilacja pastą cukrową - działa. LUBLIN?? IP: *.devs.futuro.pl 22.06.05, 09:50
        chciałabym wiedzieć gdzie w Lublinie można zrobic sobie taki zabieg żeby na
        pierwszy raz u kosmetyczki spróbować?
    • Gość: figa Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 21:09
      Mam 2 pytania:
      Jak długie muszą buć włosy?
      Po jakim czasie one odrastają?












      • Gość: Ania Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: 217.75.54.* 19.06.05, 21:39
        A te paski do odrywania to mozna kupic w sklepie?Ile kosztuja?
      • Gość: figa Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 21:01
        up!
        • Gość: KaSieK Depilacja pastą cukrową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.05, 11:27
          SiemQ wszystKim :)
          Ja Już Się Tu PogubIłam.. =/
          moŻe ktoŚ poprostu RAZ A PORZĄDNIE napisać mi po kolei co trzeba zrobic i co
          trzeba miec? z góry bardzo dziękuję.... :*
          I mam jeszcze pytanie.. Czy po zrobieniu tej depilacji w okolicach bikini
          powstaja krostki i zaczerwienienia?
          Pozdro:* Cya:*
    • bzzzk Re: Depilacja pastą cukrową - działa. 03.07.05, 12:19
      ha, wreszcie się zebrałam z zrobiłam wczoraj:) generalnie, to nawet moje włosy
      (czarne i grube łącznie z cebulkami, wyrywam zawsze, a mam takie jak normalna
      kobieta po goleniu:/) udało się usunąć:) z początku szło opornie, ale trochę
      wprawy i potem już ładnie:) ale- mnie bardzo podrażniło. koszmarnie. nie mam
      pojęcia dlaczego, bo od lat wyrywam woskiem bądź depilatorem i skóra zawsze
      była lekko podrażniona, a tu takie czerwone duże placki aż i pieczenie dość
      silne:( no i czy cukier może tak podrażnić? szczególnie, że ja nie mam
      wrażliwej skóry ani nic takiego... nawet dziś jeszcze czuję te nogi, bolą... a
      nigdy tak nie miałam. mam porównanie z kosmetyczką, bo byłam prawie miesiąc
      temu na cukrowej depilacji bikini i byłam zachwycona właśnie brakiem
      jakichkolwiek podrażnień, skóra nawet nie była różowa, wyglądała jakbym się
      depilowała tydzień wcześniej, a nie dopiero co. więc nie wiem co z tym cukrem w
      domu nie poszło, bo zrobiłam wszystko jak trzeba. w każdym razie spróbuję
      jeszcze inne części ciała, ale na bikini będę biegać do kosmetyczki:)
      pzdr.
    • ollasja Re: Depilacja pastą cukrową - działa. 03.07.05, 12:53
      Czy któraś z Was próbowala może depilacji cukrowej bez pasków? Czytalam na
      wizażu o technice zrywania tylko warstwy pasty razem z włosem ( i formowaniu
      kulki). Jestem jednak ciekawa, czy którejś z Was się to udało???
      • sowa_hu_hu ale skąd wziąść te paski?????? 03.07.05, 13:03

        • carmelaxxx Re: ale skąd wziąść te paski?????? 03.07.05, 18:35
          i bolesne to jest??
        • bzzzk Re: ale skąd wziąść te paski?????? 03.07.05, 20:00
          ja pocięłam po prostu stare bawełniane koszulki.
          pzdr.
    • Gość: .... Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.05, 17:32
      a ta kula to skad ma byc...? :-)
      • carmelaxxx Re: Depilacja pastą cukrową - działa. 03.07.05, 18:35
        plisss napiszcez jedna porzadna instrukcje , i napiszcie o co chodzi z ta
        kulka :)
        • bzzzk Re: Depilacja pastą cukrową - działa. 03.07.05, 20:09
          mnie ta kulka nie wychodzi, tzn. trudno mi to jakoś uchycić i dokładnie wyrwać
          włosy. więc użyłam pasków bawełnianych. wtedy poszło już szybko. z tą kulką, to
          niestety trzeba mieć chyba sprawność kosmetyczki, żeby wyrwać prędko mocne i
          gęste owłosienie.
          wzięłam 1/2 szkl. cukru i sok z 1/2 cytryny. podgrzałam aż zmieniło kolor.
          wyszło tego duuużo. poczekałam aż trochę przestygnie i nakładałam łyżeczką na
          mały fragment skóry, przyklejałam na to pasek i zrywałam. potem ten sam pasek
          naklejałam na inny fragment (bez dodatkowego nakładania cukru) i zrywałam. i
          tak parę razy. więc jest to mocno wydajne. zauważyłam, że jak lekko posypie się
          nogi talkiem przed zabiegiem, to lepiej się ten cukier przykleja.
          sam zabieg pod względem bólu jest dla mnie porównywalny z depilacją woskiem. w
          końcu to musi boleć trochę- wyrywa się włosy:)
          ja też mam pytanie- czy ta cytryna jest niezbędna? bo dochodzę do wniosku, że
          to ona mi tak nogi podrażniła, cukru o to nie podejrzewam...
          pzdr.
          • Gość: miss.didi Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.netcity.pl 03.07.05, 23:50
            a moze bylo za cieple i troche cie poparzylo? gdzies juz dawno czytalam ze cytryna jest niezbedna, ale nie wiem do czego:P

            kiedys zrobilam ta mase ale byla tragedia- wszystko upackane i prawie nic nie wyrwalam. mialam problem ze jak dobra gestosc to za cieple a jak dobra temp. to za twarde. ale po godzinie stracilam cierpliwosc calkiem:(
            • bzzzk Re: Depilacja pastą cukrową - działa. 04.07.05, 00:16
              no właśnie za ciepłe nie było:) bo ostrożnie próbowałam palcem i wolałam nawet
              poczekać, żeby było może trochę za gęste, ale za to tylko lekko ciepłe. fakt,
              ze trudno jest taki moment znaleźć, że już nie parzy, a nadaje się do
              zaaplikowania... hmmm, to może ja dodam mniej tej cytryny po prostu;)
              pzdr.
    • Gość: gosia Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 19:44
      Przepis na pastę cukrową (według kosmetyczki z hotelu Orient Palace, Sousse,
      Tunezja):

      1 szklanka wody*
      1/2 szklanki cukru
      1/2 cytryny
      Składniki podgrzać razem, poczekać, aż zmienią kolor, nieco przestudzić,
      wygnieść w palcach niewielką kulkę, następnie nałożyć na skórę, zerwać,
      ugnieść, nałożyć, zerwać itp. Łyżka stołowa masy starcza na całe nogi.
      Nakładanie musi się odbywać zawsze w kierunku wzrostu włosa. Przegotowaną masę
      można przechowywać przez kilka miesięcy.
      * Moja modyfikacja przepisu polega na dodaniu mniejszej ilości wody

      znalazłam to na wizazu
      • Gość: mea Re: Depilacja pastą cukrową - działa. IP: *.devs.futuro.pl 03.07.05, 20:36
        Oj, dawno mnie tu nie było. Zrobiłam tą depilacje po raz kolejny kilka dni temu
        i wnioski sa nastepujące: im wiecej wody tym lepiej (przynajmniej u mnie tak to
        dziala). Podstatwa jest przepis Magdy z wizazu, ale ja dodaje tak z 1/4 szklanki
        wody, ze nawet jak jest ledwo cieple to sie ciagnie. Wtedy najlepiej łapie. Aha,
        no i mi niestety nie wyrywa takich krotszych niz 0,5 cm, zwiec musialam sie
        troche zapuscic :-)
    • Gość: mea Re: Do xxxxk :-) IP: *.devs.futuro.pl 03.07.05, 20:39
      Kurcze, cos mnie wywalilo.... Odnosnie Twojej wypowiedzi... w Lublinie w
      gabinecie to nie mam pojecia, ale tez jestem z Lublina, wiec jakby co :-)
      • Gość: mea cytrynka :-) IP: *.devs.futuro.pl 04.07.05, 10:02
        Hej :-) Znow odpowiadam z opóźnieniem: robiłam różne wariacje tej pasty
        (chociaż u mnie to nie pasta, za rzadkie). No i wniosek jest taki, ze bez
        cytryny i bez miodu tez wyjdzie. Wlasciwie raz zrobilam cukier na samej wodzie,
        tez rwalo, ale wydaje mi się, że z miodkiem to lepiej :-)
        • bzzzk Re: cytrynka :-) 04.07.05, 11:02
          ja robiłam tylko z cukru i z cytryny, może następnym razem spróbuję z cukrem i
          z miodem, bez tej cytryny, bo mam co do niej brzydkie podejrzenia, że mi
          podrażniła skórę;) a nie wiesz jaką ona rolę ma spełniać w tej paście? bo też
          zawsze czytałam, że cytryna musi być... ale nie zaszkodzi w sumie spróbować bez
          albo może z jakąś śladową ilością.
          pzdr.
          • Gość: mea Re: cytrynka :-) IP: *.devs.futuro.pl 04.07.05, 12:22
            Gdzieś tam czytałam, że sok z cytryny wiąże wszystkie składniki, ale nie wiem,
            na ile to prawda. Ja zawsze robie pol szklanki cukru, troszke cytryny (no tak z
            1/6 moze), 1/8 szklanki miodu, pogotuje troche i rozcienczam tak mniej wiecej
            1/4 szklanki wody.. tak po lyzce, ale tyle by wyszlo :-) W sumie to są
            takie "luźne wielkosci" czyli: jak mi się sypnie :-)Wydaje mi się, ze taka
            bardzo plynna jest ok, no, nie za bardzo, ale ja przelewam takie gorace z
            patelni to leje sie ciurkiem, jak woda a nie miod, dopiero jak ochlodzi sie to
            zaczyna sie ciagnac :-)
        • Gość: Monka Re: cytrynka :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 14:23
          Sam cukier i woda? A mozesz mi napisac jak z tego zrobic paste? Przeciez woda z
          cukrem zawsze będzie wodą, nugdy nie będzie miała konsystencji kremu, wosku,
          pasty czy czegoś tam. Przeciez jak np. do herbaty wsypuje cukier to on sie
          rozpuszcza, a juz w zadnym wypadku herbata nie zamienia sie w paste ;) Mozesz
          mi jasno wytlumaczyc jak zrobic tę pastę?
          • bzzzk Re: cytrynka :-) 04.07.05, 16:18
            jak to wszystko się gotuje to jest rzadkie, ale jak zacznie stygnąć, to
            gęstnieje przecież:) wrzątku i tak na skórę nakładać nie będziesz:)
            pzdr.
            • Gość: burubura Re: cytrynka :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.05, 07:48
              Przepraszam ale z tego wątku nic nie rozumiem
              Czy może mi ktoś treściwy powiedzieć wszystko jeszcze raz od początku
              jak KROWIE NA ROWIE
              co z czym zmieszać, jak nakładać, czy zrywać czy zmywać ??????????

              błagam
              bo ciężka sprawa z tym wszystkim :))
              • zlota_jagoda Re: cytrynka :-) 05.07.05, 08:34
                Witam.
                Zrobiłam tak ( znaczy się mąż mi przygotował ) : 1/2 szklanki cukru, 1/4
                szklanki miodu , sok z połówki cytryny.
                Zagotował mi to na karmel ( tak z 15 -20 min mieszając łyzką )
                Później stwierdziliśmy, że chyba nie za bardzo jest, znaczy się za rzadkie to
                jescze łyżka duża czubata cukru do tego.
                Jak przestygło nakładałam to palcami, łopatką do deplilacji a także tą łyżka tą
                od mieszania i przykładałam paski starego prześcieradła i szybkim ruchem
                zrywałam.
                Efekt średni ale trzeba mieć wprawę i w nałożeniu ( dlatego tyle przyrządów ) i
                w zrywaniu. Boli troche ale idzie sie przyzwyczaić, włosy wychodzą z cebulkami.
                Jak do wprawy dojdę to będzie na pewno ok.
                Mikstura dopiero póżnym wieczorem uzyskała konsystencje taką, że można z tego
                kulkę ukleić i jak u kosmetyczki ta kulką spróbować. Ja dziś tak zrobię i
                zobaczymy jaki efekt uzyskam. Puki co pozdrawiam.
                zlota_jagoda
                • Gość: burubura Re: cytrynka :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.05, 08:44
                  dziekuję za odpowiedź i znowu nasunęły mi się poytania :))

                  nakładamy paski prześcieradła i czekamy aż zastygną na nodzę czy odrazu zrywamy
                  (zaraz po przyłożeniu)

                  acha a co to znaczy że efekt średni ( nie wyrywa wszystkiego ??)
                  z góry dzięki za odp.
                  pozdrawiam
                  • zlota_jagoda Re: cytrynka :-) 05.07.05, 08:58
                    Efekt średni w moim wypadku to wyrwanie tak ok 70 % włosów ale wynika to z
                    braku wprawy. Wiem już o co chodzi i następnym razem będzie 100 %.
                    A paseczki nakładałam, dociskałam ruchem posuwisto-zwrotnym :-) i sru

                    ps.dot. metody "paskowej" : w między czasie jak mi ciut zgęstniało, tak że
                    ciężko było cienką warstwę nakładać dodałam małą łyżeczke wody i na kuchenkę
                    celem podgrzania i rozrzedzenia.
              • Gość: mea Re: cytrynka :-) IP: *.devs.futuro.pl 05.07.05, 08:48
                Czesc burubura :-)
                Bierzesz sobie patelnię. Wsypujesz na nia cukier (1/2 szklanki), na to trochę
                cytryny (1/6-1/4, ile Ci się wkropi), troche miodku (1/4 szklanki). I to
                gotujesz (czy tam smażysz :-)) Długo, podejrzewam, ze z 10-15 minut, żeby byo
                bardzo ciemne i bulgotało. Pożniej troszkę wody (powiedzmy z 4 razy po dużej
                łyzce, może więcej). Konsystencja mam być lejąca (no nie jak woda, ale nie
                takie geste ja miód). Jak troszkę przestygnie przelej to np do duzego
                opakowania po kremie, ale nie od razu, zeby ten plastik sie nie rozpuscil. Weż
                nóż (taki tępy, do smarowania), paski fizelinowe albo bawełniane (potnij
                sciereczkę albo obrus z fizeliny, mozna tez kupic w pasmanteriach kawał
                fizeliny). Nastaw wodę w czajniku, niech się gotuje. Teraz tup tup do łazienki.
                Jak trochę przestygnie, sprobuj palcem czy nie za gorace. Naloz nozem na łydkę
                (chyba najmniej wrazliwe miejsce) z gory na doł (znaczy z wlosem), przyklej
                pasek od razu, tez w ta strone, przygładź go trochę i od razu zrywaj, tylko
                odwrotnie, czyli od dołu. Jak się zrobi za gęste, wlej ta gorąca wode z
                czajnika do garnuszka, w to ten sloiczek z woskiem i dalej :-) Jeszcze jakies
                pytania?
                • Gość: mea Re: cytrynka :-) IP: *.devs.futuro.pl 05.07.05, 08:49
                  Widzę, że trochę sie spóźniełam z opd :-)
                  • Gość: burubura Re: cytrynka :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.05, 08:56
                    dziękuję, dziękuję serdecznie ...
                    bo ja wczoraj próbowałam i oczywiście mi nie wyszło :((
                    nie chciało się zastygnąć - bo nie dodałam miody chyba dlatego?
                    lało się po całych nogach
                    a te paski to musi być fizelina ?
                    nie starczy jakiś bawełniany stary podkoszulek??
                    ppozdrawiam
                    • zlota_jagoda Re: cytrynka :-) 05.07.05, 09:02
                      Aha paski zrobiłam z poszewki od poduszki takiej chyba ciut flanelowej ale
                      bardzo spranej i dosyć cienkiej. Miodzik na tych paseczkach zostawał to
                      wykorzystywałam jeden pasek kilka razy wiec nakładałam kolejna porcję jak
                      zmieniałam pasek na czysty. pa pa
                      • Gość: mea Re: cytrynka :-) IP: *.devs.futuro.pl 05.07.05, 09:09
                        Wszystko moze byc :-) Co prawda ja probowalam tylka z fizelina, ale kolezanki
                        mowily, ze bawelna tez dziala tak samo :-) Tylko fizelina sie nie rozciaga :-)
            • Gość: AgaU bzzzk? IP: *.acn.waw.pl 05.07.05, 09:10
              bzzzk mam do ciebie pytanko:
              gdzie bylas na bikini w warszawie? ja chodze regularnie na wosk i na tyle mnie
              podraznia, ze chcialabym sprobowac czegos innego.
              jesli to nie kryptoreklama;) to napisz gdzie, za ile, czy jestes zadowolona z
              efektu, czy wyrywa sie wszystko (i jak gleboko-mozna prawie wszystko usunac?),
              i czy dlugie te wloski trzeba miec.
              pozdrawiam,
              agnieszka
              • bzzzk Re: bzzzk? 05.07.05, 22:52
                mam nadzieję, że mnie nikt nie posądzi o kryptoreklamę!;) szukałam w necie
                gdzie można taki zabieg wykonać, znalazłam salon Tais (ul. Grzybowska 2, tel.
                436 06 50), potem jeszcze czytałam w jakiejś babskiej gazecie, że tam właśnie
                depiluja pastą cukrową. więc zapisałam się. z ciekawości:) wosk jak dotąd był
                metodą najlepszą, ale nie idealną, więc chciałam coś innego wypróbować. i
                generalnie jestem bardzo zadowolona:) było to prawie miesiąc temu, 10.06, a
                włosy odrosły mi pojedyńcze (mam z natury bardzo mocne i ciemne, a jeszcze mam
                zaburzenia hormonalne, więc w ogóle z owłosieniem duuuży problem) jak na razie.
                po wosku miałam je już po jakichś 10 dniach. więc dla mnie ta metoda to
                objawienie;) droższa od wosku, za bikini zapłaciłam 90zł (takie zwykłe, bo
                można też głębokie i całkowite chyba). ale za to podrażnień żadnych nie było,
                skóra tylko chwilę po zabiegu lekko zaróżowiona, ale nie było żadnego
                efektu "oskubanego kurczaka";) ani krwi, choć ja mam czarne, mocne cebulki i
                często po wosku krew się lała... po paru godzinach się obejrzałam (dopiero
                wtedy miałam możliwość) i skóra wyglądała jakbym depilowała się parę dni
                wcześniej, a nie parę godzin, gładka, bez kropek, w normalnym kolorze:) po
                wosku to była tragedia, chodziłam długo obolała;) według mnie, to ból przy
                samej depilacji jest w zasadzie taki, jak przy wosku. no i jeszcze z plusów, to
                można depilowac już nawet bardzo krótkie włosy, bo pastę nakłada się w
                kierunku "pod włos" i zrywa "z włosem", więc wszystko się ładnie wyrywa, nie
                mam też czarnych kropek, które mnie nękały zawsze... naprawdę jestem baaardzo
                zadowolona:) szkoda tylko że tak drogo... myślałam, żeby też nogi spróbować tą
                metodą, ale to kosztuje 200zł. sporo... na razie się wstrzymam:)
                pzdr.
                • Gość: AgaU Re: bzzzk? IP: *.acn.waw.pl 09.07.05, 18:09
                  dzieki za odpowiedz. no to same plusy oprocz.. ceny wlasnie. ja mam b. dobry (i
                  jak chce to gleboki) wosk za 20 zl, wiec jednak sie nie przestawie..
                  albo jak bede troche bogatsza;)
                  pozdrawiam,
                  aga
                  • Gość: Lucy Re: bzzzk? IP: *.chello.pl 16.08.05, 13:04
                    Czesc! a na ten wosk chodzisz w WAWie? mozesz podac namiary? cena jest bbb zachecajaca...
                    pozdr
                    Lucy
          • mikams75 Re: cytrynka :-) 15.07.05, 21:40
            no ale do szklanki herbaty nie wsypujesz szklanki cukru :-D
    • Gość: Asia pasta cukrową - metoda bez pasków - opis IP: *.veranet.pl 09.07.05, 09:09
      U mnie tez ta metoda działa - używam metody tzw. kulki.
      składniki w proporcjach: niecała szklanka wody + pół szklanki cókru + sok z
      połówki cytryny. Wszystkie te składniki gotujemy na małym ogniu ( zajmuje to
      koło 30 minut ( moze nawet wiecej) poczatkowo nic sie nie dzije, całość wygląda
      jak metna woda, potem nabiera takiego bardzo delikatnie zażółconego kolorku i
      przez długi czas go nie zmienia, a potem zaczyna ciemnieć, a piana utworzona z
      bombleków zaczyna zasłaniac ten kolorek. Nie odstawiamy od razu jak zaczyna
      ciemniec ( chyba ze tylko po to zeby odłonic ta pianke i zobaczyc kolor)
      Najlepiej jak najbardziej zmniejszyc ogień pod garnuszkiem z nasza mikstura :-)
      I jak całość zacznie troszkę gestnięc ( ale nie jest to bardzo geste, tylko
      troche gestsze niz na poczatku, i nabierze koloru bardzo ciemnego bursztynu to
      wtedy zciagamy z ognia i pozostawiamy do ostygnięcia. Jesli nam to wmiare
      szybko zastygnie i po godzinie mamy juz bardzo ciemna twarda masę, która
      delikatnie się klei to jest OK. wtedy podgrzewamy to sobie minimalnie ( np
      kierując na to strumień z szuraki, albo mozemu pogrzać na ogniu, czy w
      mikrofalówce. I wydłubujemy kawałek wielkości czereśni ( więcej nie ma sensu-
      same zobaczycie dlaczego) Ale ta masa powinna byc pogrzana tak minimalnie,po to
      tylko zeby się dało cokolwiek wydłubac, nie może byc za ciepła. I teraz jak juz
      mamy ta nasza cukrowa kulke to ugniatamy ja w palcach, koło 5-6minut, powinna
      stac sie metna, nieprzeźroczysta tak jak na poczatąku i miec bardzo jasny
      kolor, taki przybrudzony biało żółto brazowy, ale naprawde bardzo jasny. Im
      dłuzej ugniatamy tym bardziej się klei ( a na poczatku powinnysmy miec tyko
      wrazenie tłustości) jak się zaczyna przyczepiac do palców i trudno ja oderwać
      to juz nie ugniatajmy, Tylko teraz nalezy ją tak jakbysmy chciały wetrzec w
      skórę i włoski ( ja to "wcieram" pod włos) końcówka masy nadal pozostaje
      przyklejona do końców palców i dzieki temu mozemy to zerwać i wyrwac razem z
      włoskami ( zgodnie z kierunkiem wzrostu włosa) Metoda skuteczna, ale troche
      pracochłonna, bo najpierw gotowanie, potem stygnięcie i ugniatanie i potem po
      małym kawałeczku wyrywamy, ale za to podrażnienia mniejsze niz przy wosku, czy
      depilatorze i przede wszystkim urywa włoski z cebulkami a nie urywa jak
      depilator to czasem robi. Poza tym nie trzeba tego ścierac oliwka - jesli nawet
      cos zostanie na skórze to łatwo to zmyc ciepłą wodą. Ta kulka po jakims czasie
      wyrywania wlósków staje sie coraz bardzije klejąca, co utrudnia depilację i
      wtedy wypadałoby niestety zrobic nowa kulke.
      • Gość: Angela Re: pasta cukrową - metoda bez pasków - opis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 09:14
        Jak długo utrzymuje się efekt? Jak często musisz powtarzać depilację?
        • Gość: Asia Re: pasta cukrową - metoda bez pasków - opis IP: *.veranet.pl 09.07.05, 09:23
          tego jeszcze nie wiem, bo niedawno zrobiłam ta pierwsza depilacje, ale poniewaz
          widac ze włosy są wyrywane wszystkie razem z cebulkami to na 100% nie d krócej
          niz po wosku, zreszta trudno tu móić o tym ile się utrzymuje, bo u każdej
          kobiety włoski moga rosnąć w innym tempie, ale co Ci szkodzi spróbowac, nawet
          na małym frgmencie. Ja narazie jestem zadowolona, bo metoda tania, nie aż tak
          bardzo brudząca jak wosk i w dodatku mniejsze podraznienie skóry
          • bzzzk Re: pasta cukrową - metoda bez pasków - opis 09.07.05, 14:26
            no właśnie w taki sposób depilowała mnie kosmetyczka i też jestem tą metodą
            zachwycona pod każdym względem, ale w domu mi jakoś to nie wychodzi tak "z
            włosem":/ a szkoda, bo to jest właśnie w tym fajne, że nie urywa włosków i
            wszystko wyłazi, odrastają wolniej dzięki temu. ale będę jeszcze próbować:)
            pzdr.
      • Gość: an Re: pasta cukrową - metoda bez pasków - opis IP: *.chello.pl 10.07.05, 10:17
        Asia, a na jakiej długości włosy stosujesz?
        • Gość: Asia Re: pasta cukrową - metoda bez pasków - opis IP: *.veranet.pl 14.07.05, 12:38
          ta metodą , któą opisałam wyżej wyrywałam włoski długości 2 mm, więc nie były
          to aż takie długie włoski, przy wosku np musiałabym miec dłuższe zeby lepiej
          chwycił
          • Gość: up Re: pasta cukrową - metoda bez pasków - opis IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.07.05, 10:15
            up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka