Dodaj do ulubionych

do bzzzk w sprawie moich okropieństw!

29.06.05, 23:21
czyli wypryskow na szyi, skroniach itp. odstawiam tabletki i badam hormony, to
juz postanowione ale zanim do tego dojdzie minie troche czasu! czy jest jakis
sposob jakim moge te wypryski potraktowac, zeby je choc troche zaleczyc? nie
znikaja, jest ich duzo, nie moge sie uczesac w kucyka:( jak nosze rozpuszczone
wlosy to niby ich nie widac ale przeszkadzaja mi strasznie!
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! IP: *.159.76.217.arsystel.com 29.06.05, 23:32
      Ja co prawda nie jestem bzzzk, ale tez mialam swego czasu sporo wypryskow.
      Bardzo wazne jest(oprocz kremow i innych "mazidel")zebys oczyszczala cere u
      kosmetyczki! To, co skora odrzuca w postaci pryszczy i innych wykwitow - trzeba
      usuwac mechanicznie! Tak przynajmniej mowi moj dermatolog...
      • bzzzk Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 29.06.05, 23:37
        przy trądziku androgennym, to z kosmetyczką trzeba uważać... te wypryski są na
        ogół takie, że nie da się ich łatwo usunąć i lepiej tego nie robić, bo zostają
        doły. i są baardzo bolesne, kosmetyczka przez nieuwagę może dotknąć za mocno,
        nawet przy usuwaniu wągrów, bo nieraz to sa podskórne nacieki i ich nie widać
        tak od razu, i ból straszny. ja zawzięcie wyciskałam co się tylko dało i mam
        piękne bordowe doły o średnicy paru centymetrów;) radziłabym uważać. to nie to,
        co trądzik młodzieńczy...
        pzdr.
    • bzzzk Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 29.06.05, 23:33
      muszę Cię zmartwić, ale ja nie mogłam ich niczym zwalczyć, nawet minimalnej
      poprawy nie widziałam stosując różne rzeczy zewnętrznie:( ale wiesz, próbować
      nie zawadzi, może maść cynkowa, może olejek z drzewa herbacianego, może różne
      specyfiki do stosowania punktowego itp. może coś u Ciebie poskutkuje, w końcu
      to kwestia indywidualna, spróbuj. w tamtym wątku o androgennym trądziku Nessie
      pisała o czymś z czego można robić okłady, nie pamiętam co to było, ale zaraz
      poszukam. nie próbowałam tego jeszcze, ale zrobię to niebawem:) a poza
      wszystkim, to zawsze zostają podkłady kryjące, takie, które tuszją wręcz
      idealnie. wiem, że nie zawsze da się być wysmarowaną podkładem i bywa to
      kłopotliwe, ale- niedługo zrobisz badania i będzie dobrze:) ja radziłam sobie z
      tuszowaniem tego świństwa przez parę lat, nawet w najgorszym stadium, więc da
      się przeżyć:)
      pzdr.
    • bzzzk Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 29.06.05, 23:39
      to, o czym pisała Nessie, to Tormentiol. działa podobno przeciwropnie i
      zmniejsza ból. może warto spróbować.
      pzdr.
      • Gość: Mango Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 16:18
        Xyz, dermatolog wysłał Cię do kosmetyczki, żeby powyciskała Ci bolące pryszcze? Uciekaj od niego, zanim Ci cerę zniszczy. Kosmetyczka pielęgnuje tylko zdrową skórę. Głębokie pryszcze wielu lekarzy wymraża ciekłym azotem. Ta metoda daje dobre efekty, choć jest dość drastyczna (robi się strupek, który po 5-6 dniach odpada).Oczywiście równocześnie stosuje się leczenie hormonalne i retinoidami. Ja miałam jeszcze jakąś szczepionkę w postaci kropli do nosa. Zapomniałam nazwę...Z olejkiem z drzewa herbacianego uważaj, bo może spowodować trudne do usunięcia przebarwienia. Pozdrawiam!
        • Gość: xyz Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! IP: *.148.76.217.arsystel.com 30.06.05, 22:34
          Mango, o kosmetyczce pisalam ja (przyznaje sie bez bicia), ale o olejku z
          drzewa herbacianego nie wspominalam ani slowem - dlaczego wiec mam na niego
          uwazac???
          Wiesz, ten dermatolog , ktory zlecil mi czyszczenie twarzy, nie wysylal mnie do
          jakiejkolwiek kosmetyczki. Mialam cere oczyszczana, przez kosmetyczke-lekarza,
          ktora wiedziala co usuwac, jak mocno naciskac i ktore wykwity zostawic. Bylam w
          sumie kilka razy i mysle, ze pozbylam sie tradziku po odstawieniu hormonow nie
          tylko dzieki lekom, ale tez dzieki temu profesjonalnemu czyszczeniu. Nigdy
          natomiast nie pomyslalabym, zeby wyciskac sobie sama te pryszcze! Niektore
          bolaly dosc mocno i po prostu nie moglam sie zdobyc na zadanie samej sobie
          bolu. I dobrze, bo tych mega-bolacych kosmetyczka nawet nie dotykala. Inne
          usuwala, bolalo, ale do wytrzymania (inna sprawa, ze ja jestem odporna na bol i
          lubie czyszczenie twarzy..., ot takie male skrzywienie ;)). Mialam zaatakowana
          linie szczeki i szyje. Na szczece praktycznie nic nie bolalo, natomiast szyi
          nawet mi nie dotykano,bo bol byl potworny. Wszystko zalezy od indywidualnego
          przypadku - mnie dano leki i wyslano na czyszczenie i teraz mam czysta cere.
          Radzisz uciekac od tego dermatologa,nie zrobie tego - jestem mu dozgonnie
          wdzieczna. :))
          P.S. Teraz przeczytalam dalsze watki i wynika z nich, ze autorka watku nie ma
          bolacych wypryskow. Tym bardziej radzilabym isc na czyszczenie - na pewno
          szybciej pozbedzie sie pryszczy usuwajac je, niz czekajac az znikna traktowane
          kremami. A naskorek, profesjonalnie oczyszczony, to nie naskorek zmaltretowany,
          na pewno buzia nie jest "wyjsciowa" zaraz po zabiegu i bedzie sie goic przez
          kilka dni, ale to da sie przetrzymac. Pzdr.
          • bzzzk Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 30.06.05, 22:53
            w sumie, to nawet sensownie to brzmi:) ale jeśli kosmetyczka oczywiście wie co
            usuwać, a czego nie. bo ja bym się obawiała, że taka przyzwyczajona do wągrów
            lub młodzieńczego trądziku, nie będzie wiedziała jak się za ten androgenny
            zabrać, żeby krzywdy nie zrobić... no właśnie, ja też miałam (i czasem jeszcze
            mam) takie bardzo bolące, bałabym się ona niechcącyt dotknie i...aaaa!!!! ja na
            ból jestem w miarę odporna, bo mam za sobą parę chorób, które mocno zaprawiły
            mnie w bojach z bólem, ale jak zapomnę się sama i dotknę czegoś takiego to
            wyję;) w sumie to nawet niedawno myślałam, żeby wybrać się na czyszczenie, żeby
            pozbyć się zaskórników (nie byłam u kosmetyczki od kiedy trądzik się tak bardzo
            zaostrzył, czyli jakieś 5 lat, więc zanieczyszczeń mam mnóstwo), a pryszcze
            wyskakują mi już teraz sporadycznie, więc pomyślałam, że może warto. ale jak
            juz coś mi wyskakuje to niestety to coś bardzo bolącego, więc się nieco
            obawiam... czy taka się np. nie weźmie za usuwanie tego, czego nie powinna i w
            efekcie będę miała nowe blizny, jakby mi tylko tego było trzeba;)
            ps. o olejku, to było do mnie:) bo ja pisałam, że można spróbować, ale fakt- na
            olejki eteryczne można być uczulonym... a jak ktoś nie jest uczulony, ale
            olejek trochę jednak podrażnia, to można dać parę kropli na zmoczony uprzednio
            wacik.
            pozdrawiam
      • stelena Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 30.06.05, 17:53
        Tormentiol stosuje na otwarte ranki (tam gdzie nie moglam sie powstrzymac i
        wydusilam pryszcza:() naprawde duzo szybciej sie goi ale nakladam tylko na 2-3
        godzin kiedys nalozylam na cala noc skora chyba sie pod tym dusila i rano
        wygladala okropnie Podobne choc troche slabsze dzialanie ma Echinapur
        (Herbapolu) ma on zupelnie inna konsystencje jest bardziej tluste i nie taki
        gesty Ale moim zdaniem z zadnym nie mozna poazac sie na ulicy :(
      • Gość: 3-D Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 18:12
        Akurat mam opakowanie Tormentiolu, więc przepisze, co jest napisane we
        wskazaniach: leczenie trudno gojących się ran, zmian ropnych na skórze,
        owrzodzeń żylakowatych podudzi, zmian zapalnych skóry. Ja sama używam
        Tormentiolu od niedawna na ślady po wyciśniętych pryszczykach i musze
        powiedzieć, że dobrze fajnie się to wszystko goi. Ale nie wiem, czy autorce
        wątku by pomóg, bo nie mam takich problemów jak ona.

        Pozdrawiam.
        • frrancuzeczka Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 30.06.05, 20:21
          dziewczyny!
          dziekuje wam bardzo za wszystkie odpowiedzi, zatutulowalam watek "do bzzzk" bo
          ona juz zna moj problem, ale wszystkie wasze rady sa dla mnie bardzo cenne!
          moje wypryski nie sa ropne, duze, bolace. wrecz przeciwnie- male ale gesto
          usiane na szyi, skroniach. nie goja sie, po prostu sa. czasem probuje cos z nich
          wyciskac ale z reguly mi sie to nie udaje. nie jest to taka kaszka tylko drobne
          krostki.
          bzzzk- reszte buzi mam ladna i gladka, szkoda mi smarowac cala twarz podkladem
          kryjacym, zwlaszcza w lecie. moge je probowac zakorektorowywac, ale najbardziej
          chcialabym zeby zniknely!
          • bzzzk Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 30.06.05, 20:40
            pewnie, że lepiej żeby zniknęły:) jak znajdziesz przyczynę i zaczniesz się
            leczyć, to zobaczysz, że zaczną znikać, cierpliwości, choć wiem, że to nie
            takie proste... jak masz resztę buzi w porządku, to rzeczywiście nie ma po co
            pakować na całą podkład, kup może dobrze kryjący korektor, mogę Ci polecić Art
            Deco Camouflage, kosztuje chyba koło 40zł, ale warto, jest rewelacyjny, to
            najlepszy korektor jaki miałam.
            ja wypróbuję ten Tormentiol, może coś tam pomoże:)
            a co do wyprysków, to nawet jak są małe lepiej i tak powstrzymaj się przed
            dłubaniem przy nich, bo jak sama zauważyłaś najczęsciej ciężko je wycisnąć,a
            uszkodzisz naskórek i zostaną blizny (wiem coś o tym, załatwiłam się w ten
            sposób...)
            pzdr.
            • Gość: tralala Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 30.06.05, 21:29
              ok dziewczyny, ja mialm podobny problem ale moze nie az tak ciezki.
              wyleczylam sobie buzke, jest gladka i nic a nic nie ma.
              kupilam: Dalacin T - takie cos z gumeczka na koncu, jest to antybiotyk do
              stosowania zewnetrznego, kosztuje ok 45 zl, stosowac kilka razy dziennie na
              umyta buzie, taki plyn, na to smarujemy miejsce Tormentiolem, nie uzywajcie
              tormenitiola na noc bo zapaskudzi wam posciel, a zreszta jest tlusty i gesty i
              zaraz sie to wszystko wytrze, tormentiol na dzien jak sobie hasacie po domku.
              na noc stoswac trzeba paste cynkowa, taka w okraglyum pudeleczku kosztuje ok 2
              zl, tylko nie kupowac masci cynkowej bo to co innego.

              po kilku tygodniach wszystko powinno sie zagoic, i nowe syfki coraz mniej
              wyskakiwac. co wiecej NIE wolno nic gmerac przy buzi, nic wyciskac, ani skubac!
              to podstawa leczenia. trzeba przysiasc lapki i juz bo inaczej nic nie pomoze.

              :) powodzenia
              • bzzzk Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 30.06.05, 21:44
                zakupię tę pastę cynkową i Tormentiol, nie zaszkodzi na pewno:) a z tym
                gmeraniem, to się zgadzam, źle się to kończy, mam namacalny dowód;) jak coś
                paskudnego w widocznym bardzo miejscu wyskoczy, z białym czubkiem, to w drodze
                wyjątku, można przekłuć lekko sterylną igłą zakupioną w aptece, żeby to się
                wydostało. ale baardzo delikatnie i bez duszenia paluchami:) a najlepiej by
                było w ogóle w spokoju zostawić tę biedną buzię i nie dłubać, no ale ja wiem,
                że to trudne;)... w końcu sam się wchłonie (choć czasem oporny potrafi
                tygodniami siedzieć, ale w końcu zniknie) i nawet jak coś zostawi, to na pewno
                nie tak zmasakrowany naskórek jak po wyciskaniu:)
                pzdr.
                • stelena Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 30.06.05, 21:56
                  Niestety ja nawet jak uda mi zapanowac nad odruche "skubania" to potrafie w
                  nocy wszystko wydrapac:( Nie wiem jak u Was ale to nie jest tylko tak ze chce
                  to wszystko wydrapa, poprostu mam ciagle wrazenie ze mnie paskudnie tak skora
                  swedzi Chociaz juz nie raz sie przekonalam ze naprawde warto skore zostawic w
                  spokoju A tormentiol naprawde polecem A jaka jest roznica miedzy pasta a mascia
                  cynkowa (pasta jest mocniejsz?) Pozdrawiam
                  • bzzzk Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 30.06.05, 22:06
                    no właśnie, jak jest z tą pastą? wiecie może?
                    oj, ja rozumiem dobrze to swędzenie i przeokrutną chęć drapania;) u mnie ten
                    trądzik w różnych stadiach czym innym się chrakteryzował i był okres kiedy
                    twarz mnie swędziała niemiłosiernie. ale każda próba drapania kończyła się
                    wrzaskiem, bo te moje wielkie gule są strasznie bolesne, myć nawet trudno, a co
                    dopiero się drapać, więc jakoś się powstrzymywałam, choć zwariowac można było;)
                    może ta skóra swędzi, bo się łuszczy od wysuszających preparatów i trzeba
                    nawilżyć. spróbuj, może trochę pomoże, mnie dermatologa polecała smarować
                    łuszczącą się skórę kremem Lipobase.
                    pzdr.
                    • Gość: lala Re: do bzzzz co do kremow... IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 30.06.05, 23:08
                      a jesli chodzi o kremy..do cery tlustej, mieszanej ze zmianami
                      trądzikowymi..polccie mi prosze jakis dobry kremik, ktory wygładzil by cere i
                      zmilimalizowal te wstrętne nierównosci;//
                      • bzzzk Re: do bzzzz co do kremow... 30.06.05, 23:17
                        zauważyłam, że trochę wygładza i ogólnie jest dobry Lysanel Active SVR,
                        dostępny w aptekach. na początku jednak piecze i swędzi trochę po jego
                        aplikacji, więc jeśli masz cerę bardzo wrażliwą, to ostrożnie z nim. najlepiej
                        poproś próbkę w aptece, czasem mają:)
                        pzdr.
                        • Gość: lala Re: do bzzzz co do kremow... IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 30.06.05, 23:22
                          ;)dziex za odpowiedz, mogłabys mi napisac ile okolo kosztuje , bo nie wiem czy
                          to na moja studencka kieszeń;P
                          • bzzzk Re: do bzzzz co do kremow... 01.07.05, 00:12
                            koło 40 zł. ale i tak jest tańszy, niż kremy o podobnym działaniu La Roche
                            Posay czy Avene. a według mnie też bardzo dobry, ma nawet trochę mocniejsze
                            działanie.
                            pzdr.
                            • Gość: tralala Re: do bzzzz co do kremow... IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 01.07.05, 22:36
                              kiedys przez pomylke osobnik z mojej rodziny zakupil mi w aptece mas cynkowa i
                              niestety nie jest to to samo, masc jest tlusta i gesta, no i na noc zaraz by
                              sie zwalkowala i wytrla w poduszke, pasta jest jakby sucha i taka wcale nie
                              tlusta. no i roznica w cenie pasta okolo 1.50 zl

                              aha no i polecam do mycia buzi zel Lirene, dla mnie super, nic mi nie zatyka,
                              pieknie myje i nie wysusza co jest wazne przy kuracji tradzikowej bo przeciez
                              te wszystkie preparaty wysuszaja.

                              slyszalam tez ze wiekszosc kosmetykow do mycia buzi, tych anty tradzikowych,
                              powoduje ze wypryski wcale nie wychodza na zewnatrz tylko jakby sie dusza
                              gleboko pod skora, bo to wcale nie leczy tylko pozornie zapobiega. a potem
                              *bang* i wysyp... ja nie stosuje zadnych tam zeli do mycia buzi
                              antytradzikowych i serio buzia ladna.

                              hmm polecam tez Dalacin T roztwor 1% , ten jest najelpszy, sa inne wersje ale
                              sa one zaslabe, nawet do cery suchej.... to tak dla uscislenia :)
                              • bzzzk Re: do bzzzz co do kremow... 01.07.05, 22:46
                                czyli rozumiem, że ten żel do mycia twarzy Lirene do nie ten do tłustej cery?
                                czyli który, tak dokładnie?:)
                                a widzisz, ja wcześniej nie słyszałam nic o paście cynkowej (tylko o maści),
                                wypróbuję jak mi coś wyskoczy, bo dzięki Bogu, w chwili obecnej mam względny
                                spokój:)
                                a Dalacin T, to stosuje się miejscowo, czy jak? i ile to kosztuje?
                                pozdrawiam
                                • Gość: lu Re: do bzzzz co do kremow... IP: *.it-net.pl 01.07.05, 23:23
                                  Dalacin T stosuje się miejscowo i kosztuje ok. 45 zł, a może teraz i więcej,
                                  używałam dawno i było na receptę. Ale na lato nie polecam, bo jak słonko
                                  przygrzeje to zostają w miejscu smarowania ciemniejsze przebarwienia. MI
                                  lekarka w lecie zabroniła. I jeszcze jedno mocno wysusza.
                                  • Gość: tralala Re: do bzzzz co do kremow... IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 01.07.05, 23:46
                                    dalacin T juz od kilku lat nie jest na recepte.
                                    nie jest taki strasznie mocny, mi cery nie wysuszyl, stosuje sie punktowo
                                    owszem, inaczej mozna sobie zle zrobic, po co smarowac miejsca zdrowe...
                                    stosowac nalezy leczniczo, jest to lekarstwo, nikt normalny tego nie stosuje
                                    tuz przed wyjsciem z domu lub pod makijaz, wiadomo ze miejsca zmienione
                                    chorobwo sa delkiane i naskorek jest cienki, tego tez sie nie wystawia na
                                    slonce.

                                    zel lirene, nazywa sie chyba lagodny zel do mycia twarzy, wejdz na strone
                                    erisa, tam jest seria lirene, taka zielonkawo-niebieska butelka. dla mnie
                                    super, mam juz 3 opakowanie i jestem zadowolona.
                                    • Gość: lu Re: do bzzzz co do kremow... IP: *.it-net.pl 01.07.05, 23:57
                                      Napisałam tylko to co mi lekarka powiedziała. wysuszał te miejsca, króre
                                      smarowałam, dlatego też dostałam specjalną maść do tego. I wiadomo, że nikt nie
                                      smaruje się tym i wychodzi później na słonko, ale tu chodzi o to że
                                      przebarwienia powstają tam gdzie się wysuszało. Ja tylko przestrzegam, bo nie
                                      łatwo takie przebarwienia później schodzą. Pozdrawiam.
                                      • bzzzk Re: do bzzzz co do kremow... 02.07.05, 11:45
                                        o przebarwieniach od słońca to ja wiem, jak nikt;) pięęękne mam i rozległe po
                                        intensywnym opalaniu twarzy bez filtra parę lat temu, kiedy już mialam trądzik
                                        androgenny... durna byłam, co tu dużo mówić;) teraz nabyłam kompakt Avene z
                                        filtrem 50, tak na codzień do malowania, a na plażę zaopatrzę się w Biodermę
                                        100. więc przebarwienia mi nie straszne;) nowe oczywiście, bo te stare już same
                                        nie zejdą... uważajcie na to dziewczyny, jak macie problemy z cerą, szczególnie
                                        takie bardziej zaawansowane, to wysoki filtr jest konieczny.
                                        pzdr.
                                        • karolina862 Re: do bzzzz co do kremow... 02.07.05, 14:25
                                          czesc bzzzk :) Zaciekawil mnie ten kompakt Avene SPF, przeczytalam nawet z
                                          ciekawosci o nim na wizazu. Czy to jest podkład czy puder tylko?? Podobno jest
                                          tylko jeden kolor w Polsce :/ ? Czy mozna go kupic w normalnym sklepie czy w
                                          aptece? I jeszcze jedno czy nadaje sie przy wysokich temperaturach? DZIEKI :)
                                          Pozdrawiam
                              • Gość: spoko_agniesia Re: do bzzzz co do kremow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 12:11
                                na pierwszym poziomie skuteczności jest maść cynkowa, na drugim pasta, a na
                                trzecim pasta cynkowa z kwasem salicylowym. ja mam tą ostatnią i wszystkie syfy
                                mam wysuszone, bardzo ładnie. nakłądam sobie grubą warstwę na noc (punktowo na
                                pryszcze) i rano nie dość że wszystko ładnie wyschło to jeszcze zaczerwienienie
                                znika - może nie do końca, ale mocno. a ogolnie na pryszcze to ja polecam maść
                                Acne- Derm. jest nawet skuteczna, ale trzeba ją systematycznie stosować przez
                                minimum 4 tygodnie. ma też włąściwośći wybilające, więć blizny znikają, ale nie
                                u wysztkich. moja siostra ma mniej blizn, mnie za to wogole nie pomogło na to..
                                no cóż nadal szukam skutecznego środku na blizny, mam nadzieję, że kiedyś go
                                znajdę. narazie pozdrawiam!
                                • bzzzk Re: do bzzzz co do kremow... 02.07.05, 14:32
                                  ale Ty mówisz o takich bliznach w sensie przebarwień? bo ja poza bordowo-
                                  brązowymi przebarwieniami mam jeszcze blizny zanikowe, czyli doły. ale jakby
                                  chociaż wybieliły się trochę, to i tak byłoby nieźle:) czy ta Acne- Derm jest
                                  na receptę? a jesli nie, to ile kosztuje? nie wykluczone, że kiedyś miałam,
                                  tylko po prostu używam wszystkiego co mi w ręce wpadnie na pryszcze od 10 lat,
                                  więc już nie pamiętam co miałam, a czego nie, spróbuję.
                                  a ta pasta cynkowa z kwasem salicylowym, to jest tak normalnie dostępna w
                                  aptece, tak? a aplikując ją na noc trzeba jeszcze zakleić to miejsce
                                  plastrem,żeby poduszki nie wypaprać, czy wystarczy odczekać i to samo zaschnie?
                                  pzdr.
                                  • Gość: Nessie Pasta Lassara, Acnederm IP: *.acn.waw.pl 03.07.05, 13:14
                                    Pasta cynkowa z kwasem salicylowym nazywa się pastą Lassara :) i jest dostępna
                                    za grosze w każdej aptece. U mnie na zmiany ropne średnio skuteczna, raczej je
                                    podrażniała, dużo lepsza w walce z zaskórnikami. A, no i dobra na wrastające
                                    włoski w obszarze bikini :)

                                    Acnederm to kwas azelainowy, jest bardzo łagodny w działaniu. Na "doły" raczej
                                    nie pomoże, bo złuszcza ledwo-ledwo, ale na przebarwienia (zwłaszcza
                                    posłoneczne) może podziałać, bo to krem hamujący syntezę barwnika w skórze.
                                    Dostępny bez recepty, ok. 16 zł.

                                    Bzzk, a czy możesz powiedzieć coś więcej o kremach tonujących z filtrem?
                                    Najlepiej ze średniej albo niższej półki cenowej. To Avene mnie zniechęca, ja
                                    mam różowy pyszczek i wszystkie żółcie i beże wyglądają na mnie koszmarnie :/
                                    Wolałabym coś w chłodnym odcieniu z podtekstem różu.
                                    • bzzzk Re: Pasta Lassara, Acnederm 03.07.05, 20:49
                                      o, jak ta pasta na wrastające włoski dobra, to się nią poważnie zainteresuję;)
                                      Nessie, co do kremów tonujących, to przestesowałam na razie tylko SVR z filtrem
                                      100 oraz Isispharma 80. no i ten kompakt Avene. SVR ma bardzo jasny, różowawy
                                      kolor, ale taki jakiś nienaturalny, łososiowy, wręcz pomarańczowy. ja wiem, że
                                      nie jestem jasna i na mnie takie kolory źle wyglądają, ale nie wiem na kim
                                      dobrze, bo ten odcień jest strasznie dziwny. Isispharma ma kolor odrobinę
                                      ciemniejszy (ale nieznacznie, dla mnie i tak za jasny) i różowawy. jest trochę
                                      mniej łososiowy niż SVR, ale też taki podejrzany... moja mama ma jasną,
                                      różowawą karnację i też uważa, że te kremy mają straszne kolory. ale to
                                      najlepiej jakbyś sprawdziła sama, w aptekach mają próbki, może akurat Ci
                                      podpasują. zasadzam się jeszcze na Biodermę 100, ale ponoć odcień jest bardzo
                                      ciemny. a co do Avene jeszcze, to tak, jak pisałam, w opakowaniu ten kompakt
                                      jest żółty, ale na skórze wcale aż tak nie wygląda. o tester podejrzewam, że
                                      trudno, niestety. ale możesz popytać, może mają, jak kupowałam miesiąc temu, to
                                      panie w aptekach mówiły, że powinien niedługo być. a, próbowałam jeszcze La
                                      Roche Posay koloryzującego, nie pamiętam z jakim filtrem, ale coś w stylu 60
                                      raczej, kolor był jasny, chłodny beżowo- różowy, nie żaden łososiowy na pewno.
                                      może ten byłby odpowiedni? jak na razie nic więcej nie wpadło mi w łapki.
                                      pozdrawiam
                                      • Gość: Nessie Re: Pasta Lassara, Acnederm IP: *.acn.waw.pl 03.07.05, 20:58
                                        O, dzięki, spróbuję wyszarpać próbkę LRP, chociaż o to niełatwo :)
    • Gość: kaja Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.05, 11:51
      A możecie napisać jeszcze ile kosztuje ten tormentiol??
      • karolina862 Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 02.07.05, 14:40
        czesc bzzzk :) Zaciekawil mnie ten kompakt Avene SPF, przeczytalam nawet z
        ciekawosci o nim na wizazu. Czy to jest podkład czy puder tylko?? Podobno jest
        tylko jeden kolor w Polsce :/ ? Czy mozna go kupic w normalnym sklepie czy w
        aptece? I jeszcze jedno czy nadaje sie przy wysokich temperaturach? DZIEKI :)
        Pozdrawiam
        • bzzzk Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 02.07.05, 15:05
          witaj:) to jest podkład. nakłada się dołączoną gąbeczką. jest trochę tłustawy,
          ale mniej niż inne blokery, no i jednak lepiej kryje niedoskonałości, niż kremy
          tonujące z filtrami, co dla mnie jest bardzo ważne. ja jestem z niego
          zadowolona, mam bardzo tłustą cerę, ale jak użyję na ten kompakt jeszcze trochę
          pudru, to jest całkiem ok. jest dostępny tylko w aptekach, i to też nie w
          każdej, ja się go trochę naszukałam. i nie mają testerów (przynajmniej miesiąc
          temu nie mieli), więc trudno kolor sprawdzić. w Polsce jest dostępny ko jeden,
          ale ten drugi, którego u nas nie ma jest ciemny i do tego różowawy, więc chyba
          nie ma czego żałować;) ja jestem śniada i ten jest w porządku, ale co ciekawe
          moja mama, która ma normalną karnację też go próbowała i na niej też dobrze
          wygląda:) widać jakoś tak się dopasowuje. w opakowaniu może Cię przerazić jego
          żółty odcień, ale na skórze aż taki nie jest. dla mnie generalnie ten kompakt,
          to idealne rozwiązanie, bo czymś kolorowym malować się muszę i potrzebuję też
          wysokiej ochrony, a nakładać i bloker i podkład, to i niewygodne i gorzej
          jednak wygląda.
          pozdrawiam
      • Gość: 3-D Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 12:43
        Ja płaciłam za niego 4,50 zł o ile mnie pamięć nie myli :)
    • Gość: ania Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 15:12
      Czy to jest ten compakt?
      www.sklep.vena-vita.wkrakowie.net/product_info.php?cPath=33_38_75&products_id=607
      • bzzzk Re: do bzzzk w sprawie moich okropieństw! 02.07.05, 17:02
        nie nie, to jest taki zwykły do makijażu, ten drugi ma filtr 50 i jest z tej
        serii słonecznej. nie umiem linków wklejać (wiem, biedna jestem;) więc powiem
        tylko co jest napisane na opakowaniu- Compact teinte 50 UVB et UVA protection.
        pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka