kraxa
06.07.05, 11:52
No niestety, kolejna porazka i marka, która nie dosc, ze mozna zaliczyc
do "naturalnych" to jeszcze w chamski sposób oszukuje klientele. Wczoraj
wypuscilam sie do apteki, w której maja STYXa, bo skonczyl mi sie olejek na
cellulit primavery i chcialam kupic odpowiednik. Juz w drzwiach wita plansz,
ze jest promocja, przy zakupie dwóch kosmetyków cos trzeciego w prezencie.
Zuwazylam tez ze na pólce przybylo- jakies szampony, krem jogurtowy do
twarzy, balsam do ciala. Juz, juz mialam sie skusic na szampon dodatkowo
myslac, ze "to sie zawsze przyda" i spojrzalam na sklad. SLS na pierwszym
miejscu po wodzie!!! Rany boskie, sprawdzilam olejek, wszytsko dobrze poza
nikotynianem benzylu, bóg jeden raczy wiedziec co to jest. A w kremie
jogurtowym dot twarzy glikol propylenowy. No jak dla mnie to blamaz fimy,
które reklamuje sie jako 100 natury. No i znowu okazuje sie, ze poza siecia
to dla mnie nic nie ma:-(