dorotabat
06.07.05, 12:42
Cześć.
Mam takie pytanko, jaka jest różnica między shea butter, a masełkiem karite?
A może to to samo, wybaczcie niewiedzę, ale jestem początkująca. Wczoraj
znalazłam taką informację: cytuję za Panią doktor dermatolog Marią Noszczyk,
publikacja CENA URODY w rozdziale co szkodzi cerze problematycznej,
tradzikowej, tłustej: SHEA BUTTER- masło kakaowe, tłuszcz otrzymywany z
nasion masłosza, zawiera kwas stearynowy i oleinowy (stearic acid i oleic
acid), a kwasy te mają silne działanie drażniące i komodogenne. Trochę mnie
to zmartwiło, bo wiele bikosmetyków zawiera właśnie shea butter, a jak tutaj
ma się masełko karite?
I drugda sprawa. Co stosujecie do higieny miejsc intymnych. Do tej pory
stosowałam produkt, który wśród ginekologów miał wysokie noty, a i ja byłam z
niego bardzo zadowolona: Lactacyd Femina z kwasem mlekowym. Ale jak dzisiaj
pobiegłam do drogerii, żeby kupić koleje już opakowanie i przeczytałam skład -
ZAMARŁAM. Gorzej niż w moim najbardziej chemicznym żelu pod prysznic. A co
Wy polecacie, co stosujecie, używacie ?