IP: *.chello.pl 04.08.02, 00:59
Tak tu duzo na forum o fryzjerach ostatnio, wiec chcialam sie pozalic. Nie
chcodze do wizjonera (zastanawiam sie wlasnie dlaczego), chodze do FP bo mam
blisko. Za kazdym razem stzyze mnie ktos inny, ktos inny farbuje. Zawsze
prosze o jedno, a dostaje drugie. Wczoraj poszlam, zeby poprawic sobie humor.
Wybralam fryzjerke, na ktora kiedys trafilam i bylam zodowolona.
Wytlumaczylam jaki chce balejage zeby wygladal naturalnie i ze zalezy mi na
psostym obcieciu i wycieniowaniu koncowek, bo wyjezdzam i nie chce sie na
wakacjach przejmowac wlosami, niech sie same ukladaja. Dostalam grube, zolte
pasma, bez przewagi ciemnych (kolejne takie farbowanie i juz prawie same
jasne mam), fryzure wystrzyzona i wycieniowana tak, ze dzis ukladalam wlosy
godzine na wsytskie mzoeliwe sposoby i w koncu zwiazalam gumka. Za nic sie
nie ukaldaja, kolor jest paskudny. Przeczytalam tu, ze wlosy nie cycki,
odrosna, tylko dlaczego ja place 240 zl za zepsucie mi fryzury, za tygodnie
emczenia sie z ukladanem tego, co juz fryzjerce nie chcialo sie ulozyc. A jak
przeczytalam ze u wizjonera fraba, strzyzenie i modelowanie ksztuje 200 zl to
sie zalamalam. Ja to dopiero jestem snobem! Place tyle za koszmar na
glowie...
A moze macie rade, co z tym koszmarem teraz zrobic?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anexxa Re: Fryzjerzy 04.08.02, 10:26
      jak wyjezdzasz jeszcze za jakis czas, to moze sie umow do krzysia. pewnie cos
      ci na to poradzi.

      i wiecej nie chodz do partaczy... zwlaszcza, ze jak sama napisalas, nijak sie
      to nie oplaca.

      xx.
    • Gość: nina Re: Fryzjerzy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 21:08
      na przyszlosc:znajdz sobie jednego,stalego fryzjera(zwlaszcza jesli chodzi o
      ciecie...!),bo nawet jesli raz trafi ci sie niezly,to nie masz zadnej
      gwarancji,ze idac w to same miejsce pozniej ktos inny nie zrobi ci koszmaru na
      glowie...
      • Gość: Mela Re: Fryzjerzy IP: *.chello.pl 05.08.02, 10:53
        Teraz to juz chcyba niewiele da sie zrobic bo i tak uwazam ze sa z krotkie:( A
        salony typu FP, JLD to rzeczywiscie rosyjska ruletka. ostatnio zostalam nawet
        ladnie ostrzyzpona, az sie dziwilam, ze moje wlosy same sie ukladaja. Chcialam
        do niego isc, ale on nie farbuje, waska specjalizacja... Wydawalo mi sie, ze
        ufarbowanie wlosow to zadna filozofia, jakbym miala sprzet i farby, moglabym
        komus zrobic baleyage, tyle sie napatrzylam.
        Brr...
        • Gość: yaga Re: Fryzjerzy IP: 213.206.132.* 05.08.02, 11:44
          Po pierwsze ja umawiam się tylko do konkretnego fryzjera, a nie na chybił
          tarfił w znajomym zakładzie
          Po drugie jak się raz sparzę to nie ide więcej z nadzieja a nuż się uda
          Po trzecie sieci takie jak FP czy JLD od zawsze "cieszą sie " kiepską sławą bo
          strzygą taśmowo, w/g upodobania fryzjera ewentualnie jak go nauczyli na
          ostatnim szkoleniu a stawki mają nadmiernie wygórowane.
          Ergo nie chodź więcej do FP, dziewczyny tutaj polecały fryzjerów w Warszawie,
          ostatnio króluje Krzyś ale wcześnie o ile pamiętam Matrix i jeszcze kilka
          miejsc.
          • helena25 Re: Fryzjerzy 05.08.02, 12:34
            Pomijajac zmiane fryzjera - idz do reklamacji, ja tam zawsze wywalczylam swoje
            jak bylam niezadowolona. Szantazowalam ich swoja wiernoscia kliencka i mowilam
            juz tyle lat kozystam z Waszej sieci, nigdy nie miala zastrzezen, a tym razem
            wyszlo fatalnie. Po co sie sprzeczac, po co mam sie przenosic gdzie indziej.
            Poprawcie i wszyscy nadal beda zadowoleni. Poprawiali bez grymasow.
            Pozdrawiam
            H.
            • Gość: gAndzia Re: Fryzjerzy IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 05.08.02, 12:38
              mam włosy do ramion i równe, więc chadzam tylko podcinać końcówki, byłam także
              kilka razy we franku provoscie. ogólne wrażenie - ok (karty stałego klienta,
              kalendarzyk jako gift, próbki l'oreal professionel, kawka nescafe), no i
              pracuja na l'oreal, a mi na tym zalezy, bo zawsze robię kurację oleum:))) ale
              powiem wam, że zmienić fryzury bym się tam nie odważyła:))), na tym naprawdę
              nie ma co oszczędzać.
              • roodanaserio Re: Fryzjerzy 05.08.02, 12:47
                Kolejny przyklad na to, ze sieci JLD, FP i B to mcdonaldy fryzjerstwa.
                Jakkolwiek szybkie rzecy u nich, jak mycie i uczesanie, podciecie koncowek i
                odzywki sa ok [jak pisze sluszie gAndzia], tak powazne - farba, obcinanie
                konktetne to juz moze byc kupa. Rotacja personelu, wchodzenie z ulicy, brak
                zapisow i za kazdm razem inna Ania czy Hania nie sprzyja efektom. I dlatego
                konkrety wole miec zrobione u fajnego fryca, a drobne rzeczy moge robic tam z
                dokskoku, bo wygdniej i taniej.

                A elena ma racje, powinnas sie klocic po i zadac poprawek.
                To w koncu Twoja glowa.


                r

                • helena25 Re: Fryzjerzy 05.08.02, 13:36
                  No, po moim eksprymencie z MajiContrast, ktorego efektem byl: "Monika Sewilolo
                  spod remizy w Bzdzichowie" look, poprawiali bez narzekania i jeszcze
                  przeprosili i nie dosc ze nie zaplacilam za poprawki, to jeszcze mi aqua oleum
                  zrobili w cenie, bo mi si umeczyly wlosy po tym farbowaniu.
                  Poza tym regularnie ustawiam fryzjerow, twierdzac, ze place tyle forsy za
                  farbowanie, bo farbuje mnie KONSULTANT, wiec jak wymyslam cos niedorzecznego,
                  co nie wyjdzie, od tego konsultant, zeby konsultowal. Od slepego wykonywania
                  polecen, to ja mam fryzjera za polowe tej ceny.
                  Pozdrawiam
                  H.

                  PS. Walczyc o swoje. Ja zaraz bede sie awanturowac w Sharleyu o moje rzesy,
                  ktore mialy wytrzymac dwa tygodnie a odpadly po dwoch dniach i kosztowaly 160
                  PLN.
              • Gość: Mela Re: Fryzjerzy IP: *.chello.pl 05.08.02, 18:21
                >ogólne wrażenie - ok (karty stałego klienta,
                > kalendarzyk jako gift, próbki l'oreal professionel, kawka nescafe)

                No i co z tego, ze karty. Chodze do nich odkad otworzyli salon obok mnie. na
                poczatku obiecywali, ze po 10 wizytach 11. gratis. NA jak skonczyla mi sie
                pierwsza karta, dali nowa, bez slowa. KArte dosatje kazdy kto wchodzi z ulicy.
                Po co mi karta, skoro nie ma z niej zadncyh profitow. probki w zyciu nie
                dostalam, kalendarzyka tez. Kawa jest paskudna, w plastikowym kubeczku. Teraz
                to juz chyba w najzwyklejszym zakladzie daja kawe.

                > no i
                > pracuja na l'oreal, a mi na tym zalezy, bo zawsze robię kurację oleum:)))

                Nikt mi nigdy nie powiedzial jakim szamponem myje mi wlosy (na ulotce kerastase
                sa tak pieknie opisane kuracje), odzywka dla kazdego po farbie taka sama. Przez
                jakis czas mieli nachalna promocje sprzedazy produktow, pania obstawiamly mnie
                szamponami, pytaly czym myje i sugerowaly ze powinnam zmienic na lepsze. kilka
                razy sie skusilam, ale bez rewelacji. Najsmieszniejsze ze za kazdym razem
                proponowano mi inna serie - do cienkich, do farbowanych, do kreconych (a ja
                prostuje). Ale przynajmniej panie rozmawialy ze mna o fryzurze, a teraz ta
                praktyka zostala porzucona. Ja tlumacze, pani kiwa glowa, znika za szafa,
                przynosi sprzet i robi swoje.

                > na tym naprawdę
                > nie ma co oszczędzać.

                No najsmieszniejsze jest to, ze jeden z najdrozszych fryzjerow o jakich
                slyszalam:)

                Wszystko moja wina, snobizm i wygoda (bo pod domem). Wizyta u fryzjera to u
                mnie stres jak dentysta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka