Gość: moniś
IP: *.bait.pl / *.225.121.1.bait.pl
21.07.05, 12:01
Weteranki pigułek, pomóżcie!:( Ginekolog przepisał mi Jeanine. Na forum
naczytałam się ponadto o ich "zbawiennym" wpływie na stan cery i włosów.
(Łepek muszę myć codziennie, buzia świeci się baaaardzo szybko). Jeszcze
miesiąc temu wydawało mi się, że mam problemy z cerą, bo wyskakiwały mi
jakieś zaskórniki czy od czasu do czasu pojedyncze pryszcze! O ja gupia
niewdzięcznica! ;( To co teraz mam na twarzy to masakra, codziennie nowe
ogromne pryszcze z którymi nie radzą sobie maści,toniki czy kremy. Tak źle
jeszcze nigdy z moją buźka nie było:( Jestem dopiero w połowie pierwszego
opakowania i strach mnie oblatuje na myśl jak będę wyglądać gdy dobrnę do
końca listka. Czy któraś z Was też miała takie problemy przy pierwszym
opakowaniu? Czy potem się polepszyło?Nie chcę rezygnować z pigułek ale nie
wiem czy w takim razie jest sens iść po kolejną receptę:/ Myślałam,że może
mam źle dobrane pigułki, ale poza wysypem pryszczy nie mam żadnych innych
przykrych dolegliwości, czuję się ok. Lekarz przepisał mi je nie na czuja,
tylko po szeregu badań (w tym hormonalnych), więc wydawałoby się, że będzie
dobrze, ale nie jest :/Pocieszcie mnie, ze też miałyście takie problemy na
początku brania, a potem wasza cera stała sie idealnie gładka;) Pozdrawiam :(