Dodaj do ulubionych

nieśmierdzący samoopalacz

IP: 62.148.83.* 20.08.02, 14:42
już pytałam, ale spróbuję raz jeszcze
kto używał nieśmierdzącego samoopalacza tego bez dihydroxyacetone - coś tak

wiem, że jest taki Dior w żółtoniebieskiej tubce, ale może być inny
Obserwuj wątek
    • rossa_ Re: nieśmierdzący samoopalacz 20.08.02, 14:48
      Ten samoopalacz Diora, jak i wszystkie inne Diora, śmierdzi jak każdy inny :((
    • anexxa Re: nieśmierdzący samoopalacz 20.08.02, 14:49
      balsam brazujacy Sopot Ziai moim zdaniem ladnie pachnie.
      jak go uzywam wieczoram, zupelnie nic nie czuc. rano, po
      wstaniu z lozka, czuje na sobie ten zapach, ale po
      prysznicu zmyka.

      xx.
      • rossa_ Re: nieśmierdzący samoopalacz 20.08.02, 14:51
        hihi- a mój ukochany powiedział, że jak jeszcze raz się Sopotem posmaruję na
        noc, to mi każe spać w kuchni :)))

        jak widać- każdy nos jest inny :)
        • Gość: calineczka Re: nieśmierdzący samoopalacz IP: *.jeremi.pl / 192.168.0.* 20.08.02, 15:01
          Ja tez uzywam Sopotu od czasu do czasu. U mnie zapach jest wyczuwalny przez
          jakas dobe i nie nalezy do najprzyjemniejszych. Prysznic go nie likwiduje.
          Mojego mezczyzne tez ten zapach drazni, wiec czasem sie krzywi i kaze nie
          uzywac. :)
        • Gość: em Re: nieśmierdzący samoopalacz - do rossy IP: 62.148.83.* 20.08.02, 15:02
          sprawdź proszę czy samoopalacz Diora ma to chemiczne świństwo w składzie?


          • rossa_ Re: nieśmierdzący samoopalacz - do rossy 20.08.02, 15:08
            Sprawdziłam- wszystkie samoopalacze Diora mają w swoim składzie to świństwo-
            dihydroxyacetone :((
            Jedyny na rynku, który nie ma to Lancaster.
        • anexxa Re: nieśmierdzący samoopalacz 20.08.02, 22:07
          rossa_ napisała:

          > hihi- a mój ukochany powiedział, że jak jeszcze raz się
          Sopotem posmaruję na
          > noc, to mi każe spać w kuchni :)))

          to ty grzeczna dziewczynka jestes;) ja bym na takie
          dictum natychmiastowo eksmitowala mojego do kuchni albo
          wrecz do garazu, do psa;)

          xx.
          • rossa_ Re: nieśmierdzący samoopalacz 21.08.02, 16:39
            wiesz, żeby faceta wyeksmitować do garażu, najpierw trzeba taki garaż posiadać.
            no i psa! :)))

            ja do tego zapaszku się nawet przyzwyczaiłam, ale wkurza mnie, że zostaje na
            pościeli, a nie chce mi się jej zmieniać co 3 dni. w kazdym razie ja juz sezon
            samoopalaczowy zamknęłam- do następnej wiosny :)))

      • charissa Re: nieśmierdzący samoopalacz 21.08.02, 10:11
        no Sopot Ziaji smierdolo jak samoopalacz ale faktem jest ze po prysznicu ten
        zapach znika ;-)
    • agul1 Re: nieśmierdzący samoopalacz 20.08.02, 15:12
      Spróbuj może samoopalacza AA oceanic. Ja co prawda w ogóle nie używam
      samoopalaczy, bo nie lubię, ale moja koleżanka przetestowała chyba wszystkie
      diory, chanele i inne i stwierdziła, ze AA jest najlepszy - nie śmierdzi i nie
      zostawia smug, ładnie i łatwo się rozsmarowuje i w ogóle jest ok. No i ta cena:)
    • Gość: libra Re: nieśmierdzący samoopalacz IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 20.08.02, 15:31
      Oto, co udało mi się znależć na www.wizaz.pl:

      "Jeśli chodzi o samoopalacze, które nie zawierają w ogóle DHA to udało mi się
      dotrzeć do jednego. Co oczywiście nie znaczy, że jest to jedyny produkt nie
      zawierający DHA, być może istnieją także inne. Jest to preparat firmy Decleor o
      nazwie Self-tanning Age Prevention Cream - SPF 6. Zawiera on filtry chroniące
      przed promieniami UVB. Składniki aktywne, które powodują przyciemnienie koloru
      skóry w tym preparacie to erytruloza oraz związek o nazwie Mahakinni - jest to
      wyciąg z rośliny Eclipta prostata, który naśladuje eumelaninę czyli jedną z
      form melaniny-barwnika skóry o ciemnym - brązowo czarnym odcieniu. Wspólnie oba
      te związki mają zapewnić uzyskanie naturalnego koloru opalenizny, jak się to ma
      w praktyce nie potrafię powiedzieć, gdyż nie znam osobiście tego preparatu, ani
      też opinii innych osób. Samoopalacz ten zawiera także niewielkie ilości oleju i
      białek z łubinu, olej z zarodków pszennych, olej ze słonecznika oraz witaminę E
      i A. Nadaje się raczej dla cery suchej, mogą po niego sięgać osoby w każdym
      wieku, których cera ma skłonność do wysuszenia. Nazwa Age Prevention oznacza
      tylko zapobieganie zmarszczkom i wynika raczej z obecności filtrów ochronnych
      oraz wyciągu z łubinu, który w tym preparacie występuje raczej w małych
      ilościach, a któremu przypisuje się właściwości poprawiające kondycję skóry,
      dlatego w tym przypadku nie jest to preparat wyłącznie przeznaczony tylko dla
      cer dojrzałych."

      Ze swojej strony mam prośbę. Wyczytałam, że samoopalacz firmy AA Oceanic
      zawiera erytrulozę - nie wiem tylko czy w połączeniu, czy zamiast
      dihidroksyacetonu (DHA)? Czy ktoś mógłby to dla mnie sprawdzić? Dzięki wielkie
      z góry.

      Pozdrawiam

      L.
      • Gość: libra Re: nieśmierdzący samoopalacz IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 20.08.02, 15:42
        No tak, sama sobie doczytałam i wyszło mi ze samoopalacz AA Oceanic zawiera DHA
        w polączeniu z erytrulozą. I jeszcze coś co może zainteresować em:

        "Innym dość ciekawym preparatem zasługującym na kilka słów komentarzu jest
        samoopalacz z firmy Lancaster Color Control Self Tan Cream SPF 6. Preparat ten
        jak podaje producent pozbawiony został typowego dla samoopalaczy nieprzyjemnego
        zapachu, w jaki sposób tego dokonano, to już tajemnica firmy. Zawiera on tzw.
        bio-melaninę, która ma wspomóc przyciemnienie koloru skóry, a poza tym jest ona
        bardzo skutecznym antyutleniaczem i w niewielkim stopniu pełni funkcję
        naturalnego filtru ochronnego. Nie mam pewności, ale prawdopodobnie samoopalacz
        ten zawiera jednak małą ilość DHA, być może ze względu na jego małą ilość oraz
        dodatek bio-melaniny, która także wpływa na pojawienie się opalenizny
        producentowi udało się pozbawić ten produkt nieprzyjemnego zapachu. Z opinii na
        temat tego produkty wynika, że może on pozostawiać nieco tłustą warstewkę,
        nadaje delikatny i naturalny kolor opalenizny, która jednak nie utrzymuje się
        zbyt długo."

        W ogóle polecam artykuły na www.wizaz.pl na temat opalania.
        A em jestem wdzieczna za zalożenie wątku - dowiedziałam się że w ogóle istnieją
        samoopalacze bez DHA, co mnie niezwykle cieszy, bo wszystkie jakich dotychczas
        używałam go zawierały i na wszystkie moja skóra reagowała mniejszym lub
        większym podrażnieniem (o "zapachu" nie wspominając). Wygląda na to że jest
        jeszcze dla mnie szansa na zdrową opaleniznę - a już sie zastanawiałam nad
        solarium...

        L.

      • Gość: meggi Re: nieśmierdzący samoopalacz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 15:43
        Gość portalu: libra napisał(a):

        > Oto, co udało mi się znależć na www.wizaz.pl:
        >
        > "Jeśli chodzi o samoopalacze, które nie zawierają w ogóle DHA to udało mi
        się
        > dotrzeć do jednego. Co oczywiście nie znaczy, że jest to jedyny produkt nie
        > zawierający DHA, być może istnieją także inne. Jest to preparat firmy
        Decleor o
        >
        > nazwie Self-tanning Age Prevention Cream - SPF 6. Zawiera on filtry
        chroniące
        > przed promieniami UVB. Składniki aktywne, które powodują przyciemnienie
        koloru
        > skóry w tym preparacie to erytruloza oraz związek o nazwie Mahakinni - jest
        to
        > wyciąg z rośliny Eclipta prostata, który naśladuje eumelaninę czyli jedną z
        > form melaniny-barwnika skóry o ciemnym - brązowo czarnym odcieniu. Wspólnie
        oba
        >
        > te związki mają zapewnić uzyskanie naturalnego koloru opalenizny, jak się to
        ma
        >
        > w praktyce nie potrafię powiedzieć, gdyż nie znam osobiście tego preparatu,
        ani
        >
        > też opinii innych osób. Samoopalacz ten zawiera także niewielkie ilości
        oleju i
        >
        > białek z łubinu, olej z zarodków pszennych, olej ze słonecznika oraz
        witaminę E
        >
        > i A. Nadaje się raczej dla cery suchej, mogą po niego sięgać osoby w każdym
        > wieku, których cera ma skłonność do wysuszenia. Nazwa Age Prevention oznacza
        > tylko zapobieganie zmarszczkom i wynika raczej z obecności filtrów
        ochronnych
        > oraz wyciągu z łubinu, który w tym preparacie występuje raczej w małych
        > ilościach, a któremu przypisuje się właściwości poprawiające kondycję skóry,
        > dlatego w tym przypadku nie jest to preparat wyłącznie przeznaczony tylko
        dla
        > cer dojrzałych."
        >
        > Ze swojej strony mam prośbę. Wyczytałam, że samoopalacz firmy AA Oceanic
        > zawiera erytrulozę - nie wiem tylko czy w połączeniu, czy zamiast
        > dihidroksyacetonu (DHA)? Czy ktoś mógłby to dla mnie sprawdzić? Dzięki
        wielkie
        > z góry.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > L.

        Niestety tez zawiera Dihydroxyacetone, przynajmniej ten w spray'u, bo go
        właśnie używam. Nie wiem niestety jak jest z tym w tubce. Może ktos inny
        bedzie wiedział?

        Przesyłam pozdrowienia
        • Gość: em Re: nieśmierdzący samoopalacz IP: 62.148.83.* 21.08.02, 07:40
          no to szukam teraz tego Lancastera, czy jest u nas do kupienia?
          z grubsza wiem, że pielęgnacyjne są, a kolorówki brak

          czy ten AA Oceanic jako, że pomieszany mniej śmierdzi?

          z mojego rozpoznania najmniej przykry w zapachu jest Monoi YR

          a tak w ogóle to byłam pewna, że Dior w żółto-niebieskiej tubce jest bez DHA
          • Gość: Pia Re: nieśmierdzący samoopalacz IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 11:12
            Samooplacz Lancastera jest do kupienia w perfumeriach Empiku, ale niestety jest
            tylko wersja do twarzy (do ciała samoopalacza bez DHA nie ma w ofercie
            Lancastera). Ponieważ ineresowałam się już wcześniej tą sprawą, wiem że
            dziewczyny bardzo narzekały na tego Lancastera, opalenizna była bardzo słaba,
            nawet po kilkakrotnym nałożeniu. To mnie zniechęciło do jego zakupu. Teraz
            używam Bronze Sublime do twarzy L'Oreala (wersja do jasnej karnacji) i jest
            niezły, nawet ten charakterystyczny zapaszek jest mniej intensywny niż np. po
            samoopalaczach Lancoma.
            • Gość: em Re: nieśmierdzący samoopalacz IP: 62.148.83.* 21.08.02, 11:23
              dokształciłam się na wizazu - wszystkie samoopalacze z erytrulozą działają
              bardzo powoli - pierwsze efekty po 24h, dlatego mają dodawane choć trochę DHA
              jedyny wymieniony tam całkowicie bez tego śmierdzielka to Decleor

              popatrzę, popytam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka