anexxa 22.08.02, 15:41 i kto dowiedzial sie o nim stad??? nie snuje zadnych makiawelicznych planow, tylko z ciekawosci pytam. xx. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
damona Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 15:46 ja bylam, przyznaje sie bez sciemy, ze dowiedzialam sie o nim od Ciebie. moj facet tez tam chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 22.08.02, 15:51 Ja nie byłam, bo mi wypadła 'firmowa' wizyta w joico, ale będę:-) Na początku września, o! I na pewno zdam relację. Już się nie mogę doczekać, bo jak patrzę na kolory dziewczyn, to mnie skręca z zazdrości i zachwytu;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saxony Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 22.08.02, 16:03 a ja bylam u krzysia juz dwa razy i pojde oczywiscie znowu,tym razem z kolezanka.jak widac krzysiomania zatacza coraz szersze kregi.ytlko nie piszcie juz jak swietnie miec krotkie wlosy,bo ciachne zapuszczane od wiosny i maz sie lobrazi. Odpowiedz Link Zgłoś
eremka Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 16:08 Wiedziałam, że jest i gdzie Hormon, ale to dzieki Twoim barwnym opisom zdecydowałam, że skracam i to tylko u Krzysia. Odpowiedz Link Zgłoś
g_andzia Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 16:16 ja byłam, moja przyjaciółka i mój narzeczony:) i wszyscy wyglądamy cuuudnie:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zizu Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 22.08.02, 16:18 Bylam! bylam! no bo jak nie isc po przeczytaniu tych wszystkich postow o Krzysiu i Hormonie?!!!? Kolorek mam super a raczej kolorki :-) Zawsze mialam wlosy proste i pol dlugie a tu nagle okazalo sie ze jednak moge miec krotsze i to wycieniowane i nadal wygladac dobrze, a nawet lepiej (wg innych fryzjerow moje wlosy nie nadawaly sie do niczego innego jak kucyk...). Dziekuje zatem goraco za polecenie Krzysia no i oczywiscie pojawie sie tam ponownie. Buziaczki Zuziaczek Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 16:24 Właśnie dziś telefonowałam, tylko, że ten numer który podawałyście to jest na jego komórę. I gościu chwilowo nie mógł gadać, a teraz będzie w salonie doipiero po 17. A może kóraś z was ma numerek do salonu? Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 16:34 nie ma numeru stacjonarnego, bo mu chyba odlaczyli. widocznie piotrek/krzys poszedl gdzies z komorka i nie umial powiedziec, czy bedzie mial termin wtedy, kiedy chcesz, bo nie mial notesu ze soba. zadzwon pozniej na ten sam numer. xx. Odpowiedz Link Zgłoś
g_andzia Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 16:54 anexxa, nie ma co się obcyndalać: wydrukuj to, zanieś do hormona. proponuję dla ciebie 30, dla nas 15% zniżki. i już:) Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 17:02 hehehe. zrobie lepiej, pokaze krzysiowi to forum;)) xx. Odpowiedz Link Zgłoś
g_andzia Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 17:03 na pewno mu się spodoba, bo tu taka fajna babska atmosfera i tyyyyle się gada o kosmetykach:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FaceT Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: 2.4.STABLE* / 10.1.114.* 22.08.02, 17:10 "spodoba mu się bo tu babska atmosfera i można poplotkować..." eee , ten Krzyś to jest facet czy kobieta??? jak kobieta to ma oryginalną xywkę. Sam bym chętnie się wybrał do dobrego fryza jakbym wiedział gdzie we Wrocku takowi są . Mam włosy do ramion już od dwóch lat , chętnie bym coś z tym zrobił , tylko CO?? Jakbyście miały jakiegoś fachmana co facetów też dobrze strzyże to dziękówa za odpowiedź ... Odpowiedz Link Zgłoś
agul1 Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 17:44 Gość portalu: FaceT napisał(a): > "spodoba mu się bo tu babska atmosfera i można poplotkować..." eee , ten Krzyś > > to jest facet czy kobieta??? :-))))) Oczywiście że facet. Pełnej krwi rasowy macho:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 17:40 No dobra, anexxa dopisz mnie do rachunku - idę się obgolić jutro o 19. Jak tam się wchodzi z Nowego Światu (nr 35?) Odpowiedz Link Zgłoś
damona Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 18:00 hehe, na 19 jest zapisany moj facet, tez na jutro... pewnie znowu bedzie sie dlugo czekac. Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 18:09 nr 35, na podrowrku stoi jelen z jakiegos metalu, lekko zasniedzialy (pisze jakbys miala go odroznic sposrod 10;))) podchodzisz do drzwi po prawej stronie, pod numerem nie pamietam ktorym (7?) jest napisane Hormon. dzwonisz, mowisz, ze do fryzjera, wchodzisz. przytrzymaj drzwi, bo puszczone robia lomot na cala dzielnice. nie wchodz po schodach, salon jest za drzwiami po lewej, drzwi oklejone piorami. korytarzem do konca i w lewo, nie zawadz glowa o gigantyczny swiateczny dzwonek, moim zdaniem buchniety z bozonarodzeniowej ozdoby, co na nowym swiecie wisiala. chudy blondyn to krzys, nieco wiekszy szatyn (z moherem na wierzchu najczesciej), cos a la grzegorz damiecki - piotrek. milego pobytu;)) xx. Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 23:05 merci. Właśnie rozważam, czy się obciąć na zupełnie krótko czy też nie dac gościowi poszaleć (mam do ramion, zamierzałam hodować długie, ale po urlopie znowu mam miotłę na łbie). Zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 22.08.02, 23:07 on ci sam powie, co lepiej;))) xx. Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 25.08.02, 11:44 No to byłam i jestem baaaaaaaaaaaaaaaaardzo zadowolona. Wreszcie jakoś sensownie wyglądam. Krzys trochę "narozrabiał" w szczególności przy mojej grzywce, troche postrzępił tu i uwdzie, ogólnie jest super. Polecam. W ogóle przesympatyczny człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REnata Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.08.02, 16:17 Witam, tak sobie czytam o tym Krzysiu i nabieram coraz większej chęci na jakaśnową fryzurkę. Powiedzcie proszę, ile kosztuje u Krzysia zrobienie się na bóstwo (kolor, cięcie). Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada Ja nie byłam IP: *.chello.pl 25.08.02, 15:27 Ja nie byłam. Ale pójdę, to już postanowione - "tysiące forumowiczek nie może się mylić" (I hope). Mam brązowe włosy parę centrumetrów za ramiona i właściwie odkąd pamiętam takie miałam - czasem dłuższe, czasem krótsze, ale zawsze za ramiona, brązowe i prawie niecieniowane. Same widzicie - nuuuuuuda. Do fryzjera chodzę 2,3 razy w miesiącu, ale głównie na modelowanie przed jakąś okazją. Czasem podcinanie końcówek. Nie wiem, dlaczego nigdy nie zdecydowałam się na nic innego. Właściwie wiele razy juz o tym myślałam, ale... zawsze zostawałam przy swoim wygladzie. Bardzo podobają mi się różne zwariowane, zadziorne fryzurki - długie, krótkie, bardzo krótkie, krzywe i postrzępione. I kolory - balejaże, pasemka, miedź, czerwony... Podobaja mi się, ale na kimś. A raczej to już czas przeszły - bo zdecydowałam się Wam zaufać, iść na żywioł i nie tchórzyć! Pójdę do tego superKrzysia i pozwolę mu zrobić ze swoimi włosami co tylko uzna za stosowne (cięcie, kolor...). I będzie mi się podobało. MUSI mi się podobać (i nie tylko mi). A. Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: Ja nie byłam 25.08.02, 16:31 krzys zrobi ci piekna fryzure, kolor tez jakis dobierze (obstawiam kontrastowe pasemka) i wyjdziesz piekniejsza i szczesliwsza, zapewniam cie. chociaz nie moge powiedziec, zebys kiepsko wygladala, jak sie widzialysmy. xx. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada Re: Ja nie byłam IP: *.chello.pl 25.08.02, 17:12 Dzieki Anexxa!! Pójdę na początku września, w moje 25 urodziny! :) Już sie nie boję. Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: Ja nie byłam 25.08.02, 17:17 swietny prezent:) a ja odczekam, nie chce mi sie isc teraz i potem przed samym slubem jednej takiej roodej :)) to juz postrasze otoczenie moimi ogonami (straszliwie szybko mi rosna wlosy, teraz juz nie mam mowy o uczesaniu, wiaze wlosy i tyle mojego) i pojde sobie zrobic kolor i fryzure przed sama okazja;) xx. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko8 Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: 217.153.34.* 26.08.02, 12:31 anexxa napisała: > i kto dowiedzial sie o nim stad??? > > nie snuje zadnych makiawelicznych planow, tylko z > ciekawosci pytam. > > xx. a krzys w dzisiejszym newsweeku macha nozycami :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.waw.cdp.pl 27.08.02, 21:47 Nie byłam a dużo słyszałam. Jak można się z nimi umówić. Pomóżcie kobitki. Odpowiedz Link Zgłoś
damona Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 27.08.02, 22:16 przejrzyj watki dawne niedawne, pisane bylo o tym mnostwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: 157.25.92.* 28.08.02, 13:03 Już mam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
miinia Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 13.09.02, 09:33 anexxa napisała: > i kto dowiedzial sie o nim stad??? > > nie snuje zadnych makiawelicznych planow, tylko z > ciekawosci pytam. > > xx. wybieram sie dzisiaj do Krzysia i swoje wrazenia, z pewnoscia pozytywne, opisze na forum. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
banieczka Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 13.09.02, 10:17 anexxa napisała: > i kto dowiedzial sie o nim stad??? > > nie snuje zadnych makiawelicznych planow, tylko z > ciekawosci pytam. > > xx. Już na którymś z wątków opisywałam swoje wrażenia "tuż po", ale w sumie minęło kilka dni, więc może z większym dystansem na to patrzę. U Krzysia byłam - oczywiście skuszona ochami i achami z tego forum - we wtorek, z silnym postanowieniem przejścia metamorfozy. Umówiłam się dzień wcześniej (myślałam, że czekać będę musiała z tydzień, a tu proszę!). Przyszłam koło południa. Zarezerwowałam sobie - a jakże - cały dzień (skoro spędza się tam TYLE godzin). Był Krzysio, był Piotr, były dwie asystentki i jeszcze jakieś dwie panny z farbą na głowie. Panny wyglądały na zaprzyjaźnione, paliły papieroski, szczebiotały coś tam chłopakom, i w ogóle było miło i przyjemnie. Krzyś miły, ale bez zbytniej nachalności. A ja czułam się tam jakbym była z zupełnie innej bajki. Krzyś zapytał "strzyżenie?" No tak, strzyżenie. Wprawdzie myślałam w domu o jakims naturalnym balejażu, ale skoro Miszczu nie proponuje, to znaczy, że mojej głowie nie pasuje... Miła asystentka Ala umyła mi włosy, rozczesała, posadziła na fotelu. Krzyś po chwilach paru przyszedł i rzucił: "dokąd?". (a włosy miałam za łopatki). Ja - że zawsze miałam do ramion, lekko scieniowane na końcach (bo cholernie dużo mam tych włosów i trzeba trochę "zgubić" objętości). On się lekko uśmiechnął i ciach ciach ciach. Przyjemność trwała 15 minut (patrzyłam na zegar odbijający się w lustrze). Obciął fachowo, ale dokładnie tak, jak miałam (jedynie skrócił). W tzw. międzyczasie o czymś tam pogwarzyliśmy (o nowym wystroju wnętrz - białe ściany i czarne bazgrołki). Krzyś skończył, rzucił do Ali "tył na zewnątrz, boki do środka" i przeniósł sie na kanapę (na której owe panny czekały, aż farba z ich włosów uczyni cudo). No i Ala zabrała się za modelowanie. Nawet nieźle, chociaż nie lubię prostowania moich włosów na siłę (tym bardziej, że nie potrafiłabym powtórzyć tego w domu). No ale skoro Miszczu zalecił, to znaczy, że tak ma widocznie być... Ala skończyła, Krzyś się nie pofatygował, aby efekt końcowy obejrzeć. Krzysiowi podziękowałam, Ali dałam "premię" i sobie poszłam. Spędziłam tam godzinę z niewielkim kawałkiem. Wnioski: 1. rzeczywiście samo strzyżenie (jakość) bardzo dobre. 2. Krzyś uroczy, miły, nie nachalny 3. Cena do zaakceptowania (70 za strzyżenie) 4. włosy zostawił mi za długie, co dotarło do mnie kiedy ta adrenalina wreszcie opadła. W efekcie czuję się jak owca, a na jutro umówiłam się z fryzjerką ("zwykłą"), żeby mi tę szopę skróciła, bo nie czuję się z tym najlepiej. 5. mam wątpliwości co do ułożenia (na gładko). MOje włosy fajnie się kręcą (falują w zasadzie), a wygładzone wyglądają strasznie pospolicie. No i już wieczorem wyglądam "ni pies ni wydra", bo prostowanie nie trzyma. 6. Moja wina - nie powiedziałam mu od razu, czego oczekuję od niego (żeby coś zaproponował mi nowego, jakąś odmianę), ale sądziłam, że skoro z niego taki wizjoner, jak opisywałyście, to sam bez mojego nagabywania coś mi zaproponuje, w czym będę wyglądała świetnie. Następnym razem (bo jeszcze nie rezygnuję z Krzysia) będę śmielsza. I zagadnę o ten balejaż. To tyle. Pozdr. B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 13.09.02, 10:44 Banieczka,wydaje mi się, że jak się chce balejaż, to trzeba to jednak powiedzieć, Krzyś może wizjoner, ale nie jasnowidz:-)) Ja też byłam, co dość szczegółowo opisałam, a teraz leci moja przyjaciółka:-) Ona nigdy nie obcinała włosów, bo jej narzeczony nie pozwalał - taki fetyszysta;-) No i była zachwycona moją fryzurą, a ja ją podpuściłam, że jak tak będzie się facetów słuchać, to za 30 lat będzie tylko żałować, że połowy rzeczy nie zrobiła, które chciała (bo mój narzeczony też się nie zgadzał na cięcie;-))). No i ona stwierdziła, że w takim razie też pójdzie. Dopiero w następny poniedziałek, bo teraz wyjeżdża,ale na pewno zdam Wam relację:) Odpowiedz Link Zgłoś
banieczka Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 13.09.02, 11:18 Gość portalu: agul napisał(a): > Banieczka,wydaje mi się, że jak się chce balejaż, to trzeba to jednak > powiedzieć, Krzyś może wizjoner, ale nie jasnowidz:-)) > Ja też byłam, co dość szczegółowo opisałam, a teraz leci moja przyjaciółka:-) > Ona nigdy nie obcinała włosów, bo jej narzeczony nie pozwalał - taki > fetyszysta;-) No i była zachwycona moją fryzurą, a ja ją podpuściłam, że jak > tak będzie się facetów słuchać, to za 30 lat będzie tylko żałować, że połowy > rzeczy nie zrobiła, które chciała (bo mój narzeczony też się nie zgadzał na > cięcie;-))). No i ona stwierdziła, że w takim razie też pójdzie. Dopiero w > następny poniedziałek, bo teraz wyjeżdża,ale na pewno zdam Wam relację:) Pal licho balejaż, ja sama nie jestem do końca przekonana (podoba mi się mój kolor włosów). Chodzi o to, że poszłam tam z zupełnie innym nastawieniem (naczytawszy się wcześniej na forum) - że Krzyś spojrzy i powie: tobie to by było dobrze w takiej i takiej fryzurce i co ty na to. Po prostu myślałam, że on tak sam z siebie... No cóż, może następnym razem bardziej się ośmielę. W końcu to tabakiera dla nosa, a nie na odwrót, prawda? Pozdr. B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gAndzia Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 13.09.02, 11:38 hmm, jak widac nasz krzysio jest bardzo - jak to artysta buahahah - zmienny, raz mu się chce, raz mu się nie chce. ty miałaś pecha, bo ewidentnie mu się nie chciało i poszedł na łatwiznę:) ja trafiłam na jakąs erupcję wizjonerstwa, bo mi obciął z dośc długich na króciutkie mimo, że poszłam tam tylko z przyjaciółką i "dla towarzystwa" (coby nie siedzieć po próznicy 3 godziny:)) zdecydowałam się na prostowanie. z tego, co widzę po postach i z własnego doświadzcenia wydaje mi się, że warto: a) iśc tam we dwie, b) nawet jak się jest nieśmiałą/małomówną przemóc się i pokrzyczeć tam troszkę, pożartowac z krzysiem/piotrem/anią. bo inaczej jest sie troszkę stłamszonym przez panującą tam atmosferę, zwłaszcza jak się trafi na jakąś wiekszą grupę bywalczyń (my z moją przyjaciółką w pewnym momencie zostałysmy tam same, więc siłą rzeczy zdominowałyśmy towarzystwo:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.mc.tenbit.pl 13.09.02, 11:56 gdzie znalezc wczesniejsze dyskusje nt Krzysia? Szukam kontaktu z nim. wiem ,ze jest na nowym swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
miinia Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 15.09.02, 13:18 na wstepie: dzieki dziewczyny! a teraz do rzeczy: bylam i jestem b. zadowolona - bez zbednych pytan 'jak obcinamy'krzys zabral sie do roboty i efekt koncowy przeszedl moje najsmielsze oczekiwania, nigdy nie sadzilam, ze z grzywka bede dobrze wygladac. teraz sie tylko martwie czy uda mi sie choc troche odtworzyc to jak krzys mnie uczesal... ogolnie atmosfera jest dosc specyficzna i poczatkowo bylam troszke skrepowana, ale pozniej jakos sie wyluzowalam. jedyny minus to ze trzeba czekac na swoja kolejke mimo, ze bylo sie umowionym na konkretna godzine, ale chyba jestem w stanie to przezyc ;) pozdrawiam i jeszcze raz dzieki za namiar miinia Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa prosimy o konkrety! 15.09.02, 13:33 no, jaka masz te fryzure, jaki kolor (jesli zmienialas), jak cie uczesal?? bo ja wlasnie mysle, co zrobi ze mna, jesli z roodej zrobil krolewne cholerna sniezke;))) xx. co pewnie wyjdzie ... czerwona po calosci?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miinia Re: prosimy o konkrety! IP: *.dialup.medianet.pl 15.09.02, 16:50 anexxa napisała: > no, jaka masz te fryzure, jaki kolor (jesli zmienialas), > jak cie uczesal?? normalnie mam lekko krecone wlosy i wczesniej byly tak troszke za ucho. poniewaz z rana nie mam czasu na godzine przed lustrem, susze je tylko ukladajac palcami. po krzysiu dlugosc sie bardzo nie zmienila moze jakies 2 cm bo tak wlasnie chcialam, doszla mi grzywa oraz maly pejsik z prawej strony :) wlosy mi calkowicie wyprostowal, ladnie wymodelowal i bylam zachwycona. bardzo sie obawialam tej grzywki, ale wyszlo fajnie. wczoraj na imprezie kilka osob mnie nie poznalo hehe dzisiaj niestety nie udalo mi sie ulozyc wlosow tak idealnie, ale wierze, ze cwiczenie czyni mistrza i w ciagu tygodnia zapanuje nad moja czupryna. kiedys gdzies slyszalam o jakims preparacie prostujacym wlosy, jest cos takiego? dziala? dajcie znac jesli cos slyszalyscie. koloru nie robilam, wciaz wychodze z dlugow po wakacjach ;) pzdr miinia Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa prostowanie wlosow 15.09.02, 16:56 ja nie potrzebuje najczesciej, ale agul chwalila perfectly straight clinique, a rooda ostatnio mowila mi o czyms.. revlonu? l'oreala? chyba l'oreala. jak sie skonczy weekend i zacznie ruch na forum, pewnie ktos ci cos podpowie:) xx. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miinia Re: prostowanie wlosow IP: *.dialup.medianet.pl 15.09.02, 18:56 dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zona modna Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.euro / *.euro-net.pl 15.09.02, 13:57 Stale klientki Krzysia pewnie zirytuje, jednak licze na ich dobre serca: Czy Krzys potrafi - nie, potrafi pewnie wszystko - ale czy zechce skrocic mi wlosy w taki sposob, ze moglabym ulozyc jakas grzeczniejsza fryzure, bez pomad typy wosk i gum? Doskonale sie czuje w uczesaniu typu "piorun ..........", jednakze w pracy czasem miewam takie momenty, ze musze wygladac, jak ciotka przyzwoitka. Czyli: czy moze mnie tak ostrzyc, zebym mlodzienczej, "wyrzezbionej" woskiem fryzurce mogla nadac w przymusowych sytuacjach nobliwy wyglad? I jeszcze dylemat z ewentualnym napiwkiem /zakladam, ze bede bardzo zadowolona/, zeby dac wyraz swojemu zadowoleniu, nikogo nie urazic i nie wyjsc na idiotke. Ile dac, komu itd. Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 15.09.02, 14:20 potrafi z pewnoscia i z pewnoscia zecche. to nie jest perski ksiaze, tylko sympatyczny i uzdolniony fryzjer. tylko mu o tym powiedz. xx. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zona modna Re: dzieki, Anexxo IP: *.euro / *.euro-net.pl 15.09.02, 15:18 Pewnie, ze powiem i dokladnie wyslucham, co on mi powie, zeby nie bylo zbyt duzych rozbieznosci miedzy moimi oczekiwaniami, a ostatecznym rezultatem. Wizjoner to nie cudotworca; w rzeczywistosci wlosow mi nie doda, a lat nie ujmie, ale licze, ze wlasnie takie bedzie "optyczne" wrazenie. Jesli juz jestes tak uprzejma, to jescze oswiec mnie w kwestii tzw. wyrazow wdziecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: dzieki, Anexxo 15.09.02, 15:35 aaa, napiwki. ja nie daje. jak zostawiam w tym zakladzie 200 pln, to jakos nie widze powodu dorzucania czegokolwiek. chociaz teoretycznie moglabym dac pomocnicy 20 pln. ale z drugiej strony, nie do konca widze powod - jesli tam pracuje i ma dobry humor, to raczej zarabia ok. xx. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zona modna Re: dzieki, Anexxo IP: *.euro / *.euro-net.pl 15.09.02, 15:40 Tez tak uwazam, ale zapytalam o powszechnie panujacy w tym miejscu obyczaj, zeby nie wyjsc na prowincje, ktora jestem /geograficznie/ ale nie kazdy musi o ty wiedziec. Tez mam dylemat - jakby pomocnice byly z Paryza a miszczu z innej planety. Odpowiedz Link Zgłoś
wike Re: dzieki, Anexxo 20.09.02, 12:04 Po raz pierwszy weszłam na to wlaśnie forum i czytając posty o Krzysiu myślałam - pasuje jak ulał do mojego fryzjera , za którym od kilku lat wedruje po salonach fryzjerskich (najpierw na Orlej, potem na Ogrodowej, teraz Nowy Świart) :) Rzeczywiście jest swietny. Troche jednak dnerwuje mnie juz ze coraz coraz wiecej czasu musze poswiecic na kazda wizyte u Krzysia :))) Pozdrowienia dla Krzysia i jego wielbicielek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzior Re: Chciałabym ale się boję IP: *.setup.com.pl 20.09.02, 13:06 Ja cały czas obserwuję co wy tu piszecie i musze przyznać, że nabrałam chęci na Krzysia Z Hormonu, ale mam problem. Z natury jestem osobą nieśmiałą i małomówną i chyba nie pasowałabym do atmosfery Hormonu. I chyba w połowie października wybiorę się do Krxzysia od Heleny. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcia Ja byłam u Krzysia !!!! IP: *.tele2.pl 20.09.02, 13:47 Byłam tydzień temu i było bardzo fajnie siedziałam z kumpelą ponad 4h:)) Krzyś bardzo miły ;)reszta zakładu też:)) Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łanka Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.79.3.37.adsl.hl.worldonline.dk 20.09.02, 16:57 Ja byłam w zeszłą sobotę!!! Wyszłam po 2 godzinach, super uczesana, totalnie odmieniona i baardzo zadowolona. Mam teraz coś na kształt fryzurki agentki Scully z najnowszych odcinków Archiwum X. Mistrz mnie nie tylko strzygł, ale także suszył i modelował, spowodował też że nie mam już grzywki, którą nosiłam przez ostatnie lata (szok!). Do koloru jakoś nie miał uwag, więc i ja sie wyrywałam. Wyszłam naprawdę zadowolona (w sumie aż tak długo nie czekałam) i na pewno tam wrócę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 20.09.02, 17:02 Gość portalu: łanka napisał(a): > Ja byłam w zeszłą sobotę!!! Wyszłam po 2 godzinach, super uczesana, totalnie > odmieniona i baardzo zadowolona. Mam teraz coś na kształt fryzurki agentki > Scully z najnowszych odcinków Archiwum X. Mistrz mnie nie tylko strzygł, ale > także suszył i modelował, spowodował też że nie mam już grzywki, którą nosiłam > przez ostatnie lata (szok!). Do koloru jakoś nie miał uwag, więc i ja sie > wyrywałam. Wyszłam naprawdę zadowolona (w sumie aż tak długo nie czekałam) i na > > pewno tam wrócę... Ale wytłumacz mi, bo dla mnie to jakoś enigmatycznie brzmi - jak można nagle spowodować,że się nie ma grzywki????? Bo rozumiem, że mozna nagle sobie zrobić grzywkę, ale żeby ją zlikwidować, to chyba trzeba trochę pozapuszczać włosy nie??? Czy Krzyś Ci w jakiś tajemniczy sposób wydłużył grzywkę?:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łanka Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.79.3.37.adsl.hl.worldonline.dk 23.09.02, 13:25 Do agul: Faktycznie moja grzywka jeszcze tam jest, ale zaczesana (czyt. przylizana :-)))) gładziutko na czoło, więc tak jakby jej w ogole nie było. Nosiłam dość długą grzywkę, więc to przylizanie jakoś się trzyma (na lakierze, co prawda). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 23.09.02, 13:34 Rozumiem:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 21:09 Cześć! Podciągam wątek z nadzieją, że dowiem sie czegoś dodatkowego (choć już tak wypytuję od paru godzinek) :-) Krzys z Hormonu...hmmm A co z Krzysiem z Żelaznej... Kurcze, już nie wiem, gdzie iść... Pozdro Ala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saxony Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 25.09.02, 21:13 opisalam wszystko w miare szczegolowo kilka godzin temu w watku: helena dziekuje ci za krzysia-koloryste...mam nadzieje,ze nie robisz sobie tzw.jaj,bo tak to zczyna wygladac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agul Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 25.09.02, 22:53 Saxony, nie odpisuj jej już, poczytaj wątki, ona wszędzie pyta o to samo po 20 razy i już tysiąc razy jej odpowiadano, a ona dalej swoje. Szkoda tracić czas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 23:56 Dzięki dziewczyny :-( Ja 100 lat nie byłam u fryzjera, a jak już mam iść to... osiołkowi w żłobie dano... Przepraszam was za zamęczanie, ale taka już moja natura. Jeszcze raz pozdrawiam Ala (bez jaj) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzik Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? IP: *.pl.ibm.com / *.at.ibm.com 27.09.02, 11:04 Zachęcona przez Was nabrałam ogromnej ochoty na wizytę w Hormonie. I pewnie się Wam narażę, ale nie wyszłam specjalnie zachwycona. Pierwszą wizytę odwołano mi na pół godziny wcześniej. Zacisnęłem jednak zęby i postanowiłam jeszcze raz. Byłam zapisana pierwsza, ale i tak na przyjazd Krzysia czekałam ponad godzinę. W międzyczasie oczywiście zdążyli już się zebrać następni jego klienci i Krzyś zaczął się śpieszyć - miałam wrażenie, że moje strzyżenie jest na "łapu - capu". Trwało około 10 minut! A efekt? Mam super obciętą grzywkę, a resztę określiłabym jako poprawną, ale nic więcej... :-( Krzyś jest rzeczywiście przesympatyczny, jego dziewczyny również, ale oczekiwałam jednak czegoś ponadto. Odpowiedz Link Zgłoś
angieblue26 Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 30.09.02, 16:32 Czy mogłabym prosić o namiary na "hormonowego" Krzysia? dziękuję z góry i serdecznie pozdrawiam, Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
anexxa Re: przyznajcie sie, kto juz byl u krzysia..? 30.09.02, 16:54 ok, wyszukiwarka dziala jak scierwo, wiec nic nie powiem o jej zaletach;) krzys hormon nowy swiat 35 w bramie po prawej, domofon z przyciskiem hormon, za drzwiami od razu w lewo tel. 826 2332 xx. Odpowiedz Link Zgłoś