Dodaj do ulubionych

testery itp

IP: *.stegny.2a.pl 26.08.02, 15:38
cześć wszystkim forumowiczkom,
wyskocze z takim troche głupkowatym pytaniem: jak korzystacie z testerów w
sklepie?? Nie chodzi mi o perfumy, ale o bardziej 'kontaktowe' produkty typu
szminka do ust. W końcu jak będzie wyglądała można sprawdzić tylko kładąc ją
sobie na usta a nie gdzie indziej (na rękę jak robią niektóre elegantki), a
przecież wcześniej tą testerową szminką przed nami....W rezultacie mam mase
nieuzywanych szminek kupowanych na oko, a nie na usta
Co wy na to?
pozdrówki
Obserwuj wątek
    • Gość: agul Re: testery itp IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 26.08.02, 15:52
      Ja nakładam na palec i wtedy na usta. Jak można kupić szminkę nie sprawdzając
      jej koloru???
      • Gość: magro Re: testery itp IP: *.stegny.2a.pl 26.08.02, 22:40
        hej agul nie oburzaj sie, ale naprawde nie moge sie przekonać i często kupuje
        a potem oddaje... Ale przecież kazda z nas wie mniej wiecej w czym jest jej
        dobrze a w czym tragicznie więc z grubsza można wycyrklować
        buziaczki
        • Gość: calineczka Re: testery itp IP: *.jeremi.pl / 192.168.0.* 26.08.02, 22:49
          Zgadzam sie z Toba. Tak samo niehigieniczne wydaje mi sie nalozenie szminki na
          palec, a potem na usta. Przeciez w ten sposob tez przenosi sie mnostwo
          zarazkow. Ja testuje pomadki na dloni, a jak juz powiedzialas, kazda kobieta
          mniej wiecej sie orientuje, w jakich kolorach wyglada dobrze, wiec mnie taki
          zabieg wystarcza. Nie zdarza mi sie kupic szminki w nieodpowiednim kolorze. :)
          • hokusai Re: testery itp 26.08.02, 23:08
            Oj mnie sie zdarza kupowac szminkowe knoty, ktore pieknie zdobily moja reke...
            Ale chyba sie nie przemoge do malowania testerem, bo przeciez przede mna etc,
            etc. Pozdrawiam
            • damona Re: testery itp 26.08.02, 23:13
              ja sprawdzam na reku, brzydze sie testowac na ustach,
              slyszalam, ze niektorzy radza najpierw zetrzec troche szminki
              husteczka a potem testowac - ale mnie to nie przekonuje....
              a najgorsze sa rozciapciane blyszczyki - tego to nawet palcem
              brzydze sie dotknac.

              • agul1 Re: testery itp 27.08.02, 11:39
                Jak się wytrze pierwszą warstwę szminki, to potem już chyba nie ma tam jakiś
                milionów bakterii?? Ja w ten sposób wypracowałam sobie kilka moich typów i od
                tamtej pory kupuję je niezmiennie, więc ten problem mi już odpada. Ale jak
                sprawdzić tusz? Przecież zazwyczaj na zakupach mam pomalowane rzęsy.. Jak to
                robicie???
                Moim zdaniem w perfumeriach powinni dawać takie miniaturki tuszu do
                wypróbowania w domu, ale to chyba marzenie ściętej głowy;-)
                • Gość: calineczka Re: testery itp IP: *.jeremi.pl / 192.168.0.* 27.08.02, 11:45
                  Tusz kupuje poniekad "w ciemno". Zreszta wg mnie prawie kazdy nowy dobrze sie
                  sprawdza.
                • Gość: Helena Re: testery itp IP: *.waw.cdp.pl 27.08.02, 11:47
                  Ja w zyciu nie pomazialam testerem czego innego niz dloni. Podmadek uzywam
                  sporadycznie i kupuje na oko, poza tym mam sprawdzone typy. Na codzien
                  wystarcza mi Lemonade Lips Manhattanu albo Lip Tint Estee Lauder. Podklad
                  dobralam testujac kolor przyjaciolki (kupilam ton jasniejszy w tym samym
                  odcieniu), roz kupuje wiecznie taki sam kolor - rozowy bardziej lub mniej
                  zgaszony bezem, puder sypki jest transparentny wiec nie ma problemu. Co do
                  tuszu, to niestety oceniam szczoteczke i konsystencje na oko i jakos sobie
                  radze. Aktualnie zuzywam 4 opakowanie Intensifique L'Oreala, ktore nadeszlo po
                  Longitude a to z kolei po Grand Curl. W miedzyczasie kupilam baaardzo dobrego
                  Diora, zuzylam, wyrzucialam i zapominalam jaki to. Poniewaz jednak L'Oreale nie
                  ustepowaly, wiec wrocilam i tak jestem im wierna od 3 chyba lat.
                  Pozdrawiam
                  H.
                • Gość: LadyBlue Re: testery itp IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.02, 11:49
                  jak mam zamiar wypróbowac jakiś tusz, to planuję sobie to wczesniej i idę z
                  nieumalowanymi rzęsami. ale mogliby dawac próbki... :(
                  • hokusai Re: testery itp 27.08.02, 12:52
                    Z tuszem to zaskoczyl mnie konsultant YSL, ktory wymalowal sobie nim wlosy na
                    rekach,a by pokazac kolor i wlasciwosci tuszu. I to nawet zadzialalo... wiec
                    moze tedy droga?? POtem co prawda wylowil z tlumu znana mu klientke, ktora
                    wczesniej kupila od niego mascare i slusznie podejrzewal, ze bedzie miala nia
                    umalowane rzesy.
                    Ale - ja bym nigdy tuszu tez nie probowala na wlasnych rzesach. (czy musze
                    dodawac, ze sporo moich zakupow dozywa konca dni swoich w lazienkowych
                    zakamarkach)
              • isia67 Re: testery itp 27.08.02, 18:38
                Tak właśnie robię. Ścieram chusteczką higieniczną warstwę szminki, a dopiero
                potem nakładam na usta. Jak są patyczki to robię to patyczkiem. I zawsze jak
                odkładam taki tester to również go delikatnie wycieram. Próbowanie na ręku u
                mnie nic nie daje, bo na ustach często pomadki zmieniają odcień, delikatna i
                jasna z pozoru czerwień u mnie często robi się zbyt jaskrawa. Jednak jak widzę,
                że tester jest już tak przechodzony, że aż obrzydliwy (rozmazany, brudny) to
                rezygnuję i szukam w innej perfumerii.
                Z tuszem do rzęs rzeczywiście trudniej. Jak wiem, że chcę coś sprawdzić z
                maskary to idę do perfumerii nie umalowana, na szczęście moje nauralne rzęsy są
                dość ciemne, więc na taki jednodniowy urlop od tuszu mogę sobie pozwolić.
                Niestety w ten sposób można sprawdzić tylko jeden tusz. Próbki tuszu do domu?
                Jestem za.
                Shiseido np. miało próbki błyszczyków do ust. Taki kartonik, a w zagłębieniach
                4 kolory błyszczyków przykryte taką ochronną folią do oderwania. Dior ma próbki
                podkładów. Dostałam kiedyś od takiego gościa co handluje próbkami. Nie wiem
                tylko, czy u nas takie cudo dają.
                • hokusai Re: testery itp 27.08.02, 21:16
                  Ooops, czy gosc handlujacy probkami nie jest wyjasnieniem naszych jekow nad
                  brakiem takowych we wlasciwych miejscach czyli w perfumeriach?
                  • Gość: agul Re: testery itp IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 27.08.02, 21:54
                    Pewnie tak:-(( Nie widzę innego wytłumaczenia dla tego rodzaju handlu..
                  • isia67 Re: testery itp 28.08.02, 19:52
                    Ten facet twierdzi, że te wszystkie próbki i testery ma z zagranicy. Ale kto
                    wie skąd one są dokładnie. Że orginalne to prawda, ale czy od nas (to znaczy z
                    naszych sklepów i hurtownii) czy przywożone to już nie wiem.
                    • hokusai Re: testery itp 28.08.02, 21:53
                      No to tym barziej rozumiem dlaczego w mojej szwedzkiej zagranicy tak ciezko o
                      probki. Dran a nie facet!
                      • isia67 Re: testery itp 29.08.02, 19:56
                        Ale moja kieszeń go lubi. Szwecja, chyba bezpieczna, bo z fragmentów wypowiedzi
                        dedukuję, że w grę wchodzi Europa południowa (Francja, Włochy). To w Szwecji
                        też kłopot z próbkami? A to Shiseido to dostałam od pani w Galerii Centrum w
                        Warszawie. No cóż, gdyby nie dwukrotne albo i większe przebicie w polskich
                        sklepach taki facet nie miałby racji bytu (jako sprzedawca próbek i testerów
                        oczywiście).
    • coralin Re: testery itp 28.08.02, 20:37
      Ja mam ciemny kolor ust i niestety szminki to najczestsze pomyłki zakupowe. Nie
      zdobędę się jednak na testowanie na wargach w sklepie.Na przegubie dloni
      wyglądaja ślicznie,ale tam jest zupełnie inny kolor.Podkładu nie kupię bez
      przetestowania:proszę zawsze o próbki w perfumerii albo o porcję do maleńkiego
      opakowania.Mazanie sie podkładem na przegubie dłoni to dla mnie
      przeszłość.Tuszu używam od niedawna, przymierzam sie do zakupu i bez wahania
      użyję testeru w sklepie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka