Gość: dwa_buciki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.09.05, 14:42
Ojej. Chyba właśnie zrobiłam sobie ogromną krzywdę...
Zachęcona licznymi radami na temat traktowania włosów, przygotowałam sobie
maseczkę z dwóch żółtek i oliwy z oliwek. Konsystencja bardzo fajna, zapach
odrzucający (jajkowo-oliwny), ale pomyślałam, że sie poświęcę. No i
katastrofa! Włosy są suche, szorstkie, matowe, śmierdzą nadal, chociaż
płukałam je jakieś 15 minut(!)W dodatku tak się sfilcowały, że nie ma mowy o
rozczesaniu... Muszę poczekać aż wyschną:/ I tak mam kręcone włosy i kłopoty z
ich rozczesaniem, ale teraz to istny koszmar! Posklejane, szorstkie strąki.
Coś nie tak ze mną, czy z mitem o babcinych sposobach?