Dodaj do ulubionych

Jeszcze a propo stylu ubierania

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 17:15
To w kontekście, przeczytanej w którymś z wątków dyskusji dot. stylu
ubierania.
Ktoś kogos znowu krytykował, że niby nie pasują klapki-japonki do jakichś tam
spodni (cytuje z pamięci). A ja myślę, że właśnie zajebiście. Bądżmy trochę
na luzie! Dlaczego nie łączyć różu z czerwonym? Oczywiście nie do przesady i
może nie do biura, ale jeśli ktoś lubi?
Na ulicach stolic europejskich mozna zaobserwowac różne style i jest ok!
Rozumiem konserwatywne elegantki (też czasami taka chcę pobyć) i połączenie
adidasów i dżinsowej spódnicy, a co!
Trochę wyobrazni!!!!

ps. Ja znajdę to podeślę świetny artykuł z "Urody", o nowym trendzie w modzie
i urodzie (właśnie o łamaniu konwenansów).


Obowiązuje postmodernistyczne hasło - Wszystko dozwolone!
Ap
Obserwuj wątek
    • Gość: mala Re: Jeszcze a propo stylu ubierania IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.09.02, 17:21
      a wlasnie o lamaniu typowych konwenansow w modzie wypowiadala si edzis Ewa
      Minge-prezentowala swoja najnowsza kolekcje i byla wysmienita!(oczywiscie tu
      klaniaja sie rozne gusta:)
      • sublustris Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 29.09.02, 18:39
        A czy Ewa Minge-pieeeekna pani btw, dalej ma takie dziwne wlosy? Tzn. pamietam
        ja jak miala takie rude loczki albo inne "konstrukcje" jak sztuczne...
        • Gość: mala Re: Jeszcze a propo stylu ubierania IP: *.lubin.dialog.net.pl 30.09.02, 00:42
          nadal rude ale teraz chyba proste w kiteke.
    • anexxa Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 29.09.02, 17:29
      hyhy. no, to moja matka sie dzis wystylizowala;))

      ona sama z siebie ma taki gust, ze trafia w to, co akurat jest "in", i robi to
      calkowicie bezwiedznie - dzis wdziala czarne waskie spodnie, szara meska
      marynarke (znaczy, szyta jak meska, ale w jej rozmiarze:)), ciemnoczerwona
      bluzke w jakies geo-maziaje, a na szyje (bo ziab dzis okrutny) jasnoczerwony
      szaliczek typ plastik. skropila sie jeszcze salvadorem dali pomaranczowym i
      poleciala z ojcem (klasycznie wyelegantowanym w granaty i szarosci) na obiad;))

      a z tym laczeniem stylow to naprawde przednia zabawa. nie znosze ukladnosci w
      stroju, juz od dawna - na ktores rozpoczecie roku w LO (albo zakonczenie, nie
      bardzo pamietam) poszlam w granatowej spodnicy, prostej, do tego barokowa
      czerwono-zlota bluzka we wzory kwiatowe (raczej pnacza niz kwiatki) z rekawami
      rozszerzanymi granatowa koronka oraz ta sama koronka przy kolnierzu...
      wlaaasnie, zaraz ja wyciagne z szafy i zaloze przy najblizszej okazji.

      no i ciesze sie, ze jest tyle fajnych ciuchow w sklepach sportowych. nie mowie
      o banalnych polo z logo adidasa czy innej pumki, to nudne. ale maja swietne
      buty, wrocily bowling bags (sa w GM, taktaktak), bywaja tez swietne spodnie z
      roznych dziwnych tkanin... no i te dlugachne szaliki, superrr. jesien i zima
      beda fajne;)

      xx.

    • sublustris Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 29.09.02, 18:22
      Eklektyzm fajny jest.
      • Gość: kotmanka Re: Jeszcze a propo stylu ubierania IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 29.09.02, 18:48
        swiete slowa, fajny watek.
        tu wtrace cos za co naprawde mam nadzieje nikt sie nie zechce obrazic - bo
        absolutnie nie mam takiego zamiaru. mieszkam w londynie, i zawsze na ulicy
        rozpoznaje polskie pary na odleglosc (no umiarkowana). procz tego ze wszyscy
        naturalnie mamy piekne wyraziste slowianskie rysy (powaznie) to styl ubrania:
        a) facet obciety prawie na zero (nie mam zadnych zastrzezen do fryzury) plus
        ciuchy w stylu rappersko-skejtowym
        b) z nim dziewczyna tradycyjnie-elegancka, w stylu biurowym w "cielistych
        rajstopach i spodniczce waskiej (ale nie za bardzo) przed kolano", ogolnie
        bardzo poprawnie - i nudnawo nie mowie ze wszyscy tak wygladaja, ale to jest
        jak dla mnie bardzo zauwazalny rys rodakow - dlaczego dziewczyny wygladaja tak
        powaznie i
        postarzaja sie o dobre pare lat?
        • anexxa polacy na ulicy 29.09.02, 19:13
          bo polacy, patrzac szerzej, bardzo kiepsko sie ubieraja
          (kiepsko tez raczej niestety z higiena osobista, co
          stwierdzam na podstawie licznych obserwacji w autobusach
          oraz roznych miejscach uzytecznosci publicznej).

          owszem, jest grupa osob z polotem - i nie zamierzam tu
          dopisywac przechwalek o warszawie, ze tu jest najlepiej.
          nie wiem, moze nie jest, a moze jest, to nieistotne.

          niestety - gros ludzi z mojego pokolenia i z pokolenia
          wczesniejszego, ubiera sie tandetnie. no i powtarzalnie.
          te wszystkie sweterki od koreanczykow, wietnamczykow i
          innych zoltoskorych nacji, te waskie spodniczki
          sekretarskie, te koszmarne torebeczki z tandetnych
          podrobek skory, no i fryzury, kopiowane do bolu. to
          polska ulica. masowe magazyny o modzie i zyciu (claudia,
          pani domu, naj etc.) tez nie robia za dobrze, bo albo
          pokazuja oferty z katalogow neckermanna, co jest pomyslem
          srednim (niewielu ludzi jest przekonanych do kupowania
          czegokolwiek, a zwlaszcza ubran, nie widzac ich
          uprzednio), albo reklamuja ciuchy, na ktore przecietna
          czytelniczka nie moze sobie pozwolic.

          xx.
        • damona Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 29.09.02, 19:48
          mam wrazenie, ze Polacy boja sie wychylac, wygladac inaczej, zreszta otoczenie
          temu sprzyja, bo jak sie czlowiek inaczej ubierze, to od razu tlum sie gapi i
          oczy wytrzeszcza. W rezultacie wszyscy ubieraja sie podobnie, chociaz czasami
          mija sie na ulicy kogos, kogo tlum wali (mowiac niedelikatnie).
          Jakos na zachodzie, w ogole na swiecie tyle fajnych ludzi mija sie na ulicach,
          ten tlum jest kolorowy, a nie szary.
          A Polakow to nawet mozna rozpoznac po kostiumie i akcesoriach na plazy.

          Inna sprawa, ze czesto u nas nie mozna sie ubrac tak, jak sie sobie wymysli,
          bo w sklepach jest maly wybor. I w dodatku ciotkowaty. A ubrac sie oryginalnie,
          w dobrej jakosci ubrania, za normalna kase to juz zaczyna byc problem.]
          • anexxa Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 29.09.02, 19:55
            popyt rodzi podaz.

            jestem przekonana, ze gdyby ktos, np. ja, mial pewnosc,
            ze mu sie oplaci, juz dawno zaczalby sie interesowac
            produkcja albo importem fajnej odziezy. malo tego, jestem
            pewna, ze tak samo zachowalyby sie firmy odziezowe - i
            mielibysmy GAP, DKNY, mielibysmy nie tylko najbardziej
            typowe ciuchy z kolekcji levisa, wranglera ... ale kiedys
            czytalam w gazecie o nowej kolekcji lee, mialy bys
            spodnie - dzwony nabijane zlotymi cwietami, tzn.
            zlocistymi, takie odjechane. no i pani brand manager czy
            tam kto powiedziala, ze do polski zamierzaja sprowadzic
            ponizej 100 sztuk, bo to sie raczej nie sprzeda, jakiegos
            tam innego modelu w ogole nie oplaca sie wprowadzac, bo
            polacy przez pojecie dzinsy rozumieja proste niebieskie
            spodnie z 5 kieszeniami, zero szalenstw.

            niestety, ci z oryginalnym gustem sa w mniejszosci.

            xx.
            • Gość: kotmanka Re: Jeszcze a propo stylu ubierania IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 29.09.02, 20:02
              mi juz nawet nie chodzi o to, by wszyscy ludzie ubierali sie totalnie
              odjechanie (bo to tez jest przegiecie, odjazd na sile i wg wskazowek z gazetki -
              bue!) ale wiecej luzu, wiecej luzuuu! szczerze mowiac nie rozumiem tych
              naprawde mlodych dziewczyn, ktore chca wygladac i starzej i nudno. po prostu
              nie rozumiem. wygladaja jak mamy tych chlopakow z ktorymi chodza, autentycznie.
              pozdrowienia, w koncu musze wylaczyc to pudlo
              • anexxa Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 29.09.02, 20:11
                nie no, odjazd wg wskazowek to raczej bez sensu,
                przypomina mi sie scenka z ksiazki "american fuji", gdzie
                glowni bohaterowie rozmawiaja z japonka-grungeowa.
                wyprasowana meska koszula i jasne dzinsowe ogrodniczki,
                dwa kolka w uchu - jak to ocenia bohaterka "ugrzeczniony
                grunge, czyli antyteza sama w sobie".

                ale czuje, ze te najbardziej typowe dziewczyny nigdy nie
                zlapia luzu, bo i skad? one kopiuja to, co zobacza u
                sasiadki (zwlaszcza zdziebko bogatszej), to co widza w tv
                (klan i inne tasiemce), nie umieja samodzielnie czegos
                wykoncypowac.

                xx.
            • damona Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 29.09.02, 20:20
              anexxa napisała:

              > popyt rodzi podaz.
              >
              > dokladnie, z tym, ze po pierwsze u nas sa niskie zarobki i jak ktos kupuje
              cos drogiego, to czesto na lata, wiec mu sie nie oplaca kupowac czegos, w czym
              za chwile nie bedzie chodzil. a po drugie dokladnie to co napisalas, ze do
              Polski sprowadzany jest wybrany asortyment, i to zazwyczaj ten 'bezpiecznie'
              wygladajacy. Inna sprawa, ze jak juz cos sprowadza to serwuja takie ceny, ze
              szczeka opada. A w dodatku potem pod_palacem rozpoczyna sie podziemna
              produkcja podrobek i efekt jest taki, ze mijasz na ulicy co 5 osobe w takim
              samym czyms. I wtedy juz Ci sie nie chce robic drogich i 'oryginalnych' zakupow.
              • anexxa troche o butach 29.09.02, 20:23
                i jak zwykle masz racje;)

                aaaach. zla jestem, bo znalazlam sklep online z butami i
                to niekiepskimi, juz mialam podsylac linka a tu zonk: we
                no longer ship internationally. grrrr.

                znasz buty rocketdog? wlasnie tam zobaczylam, ide szukac
                sklepu co to ma i wysyla, ceny nizej od znanych w polsce
                skechersow, a wzornictwo w sam raz dla mnie. takie troche
                szalone, troche klubowe, troche urbanwear.

                xx.
                • damona Re: troche o butach 29.09.02, 20:30
                  anexxa napisała:

                  > i jak zwykle masz racje;)
                  >
                  > aaaach. zla jestem, bo znalazlam sklep online z butami i
                  > to niekiepskimi, juz mialam podsylac linka a tu zonk: we
                  > no longer ship internationally. grrrr.
                  >
                  > znasz buty rocketdog? wlasnie tam zobaczylam, ide szukac
                  > sklepu co to ma i wysyla, ceny nizej od znanych w polsce
                  > skechersow, a wzornictwo w sam raz dla mnie. takie troche
                  > szalone, troche klubowe, troche urbanwear.
                  >
                  > rocketdogow nie znam, ale nazwa jest niezla;)
                  jak znajdziesz to podaj link, chetnie popatrze jak wygladaja,
                  bo zakupow to w najblizszym czasie nie planuje.


                  d. co to zaczyna byc przeziebiona
                  • anexxa Re: troche o butach 29.09.02, 20:40
                    troche masz tu:

                    www.faroutfootwear.com/pages/rocketdog.html
                    albo tu, wybierz z menu rocket dog

                    www.shoespot.com/
                    xx.
                • Gość: Maruda Re: troche o butach IP: 66.65.53.* 29.09.02, 20:31

                  Anexxa, Pewnie polubilabys Urban Outfitters - jak bedziesz w NYC, przejdz sie
                  koniecznie.
                  No i maja tez Rocketdoga :-)))
                  ( www.urbn.com )
                  Strona wyglada kiepsciutko, sklep duzo fajniejszy :-)


                  anexxa napisa?a:
                  > i jak zwykle masz racje;)
                  >
                  > aaaach. zla jestem, bo znalazlam sklep online z butami i
                  > to niekiepskimi, juz mialam podsylac linka a tu zonk: we
                  > no longer ship internationally. grrrr.
                  >
                  > znasz buty rocketdog? wlasnie tam zobaczylam, ide szukac
                  > sklepu co to ma i wysyla, ceny nizej od znanych w polsce
                  > skechersow, a wzornictwo w sam raz dla mnie. takie troche
                  > szalone, troche klubowe, troche urbanwear.
                  >
                  > xx.
                  • anexxa Re: troche o butach 29.09.02, 20:45
                    maruda, jak moglas nooo:) nie planuje wyskoku za ocean do
                    przyszlego roku, a ty mi tak, w niedziele wieczorem...
                    kobieta kobiecie?:)) aaaach.

                    jedyna szansa, jaka widze dla siebie, to zamowic to do
                    usa do ktoregos znajomego, ktory mi to potem owinie w
                    brazowy papier i posle do polski;)

                    xx.
                  • damona Re: troche o butach 29.09.02, 20:46
                    Gość portalu: Maruda napisał(a):

                    >
                    > > No i maja tez Rocketdoga :-)))
                    > ( www.urbn.com )
                    > Strona wyglada kiepsciutko, sklep duzo fajniejszy :-)
                    >
                    >
                    > na urbn.com znalazlam moje ulubione buty, tylko inny kolor:)
                    a te rocketdogi tez sa fajne, zwlaszcza jedne przypadly mi do gustu:)

                    a stronka nie jest zla, troche tylko maly wybor, ale skoro sklep jest fajnieszy
                    to tez jade do NYC;)
                    • Gość: Maruda Re: troche o butach IP: 66.65.53.* 29.09.02, 20:57
                      Oooooo, fajnie, przyjezdzajcie, zabieram was na zakupowa wycieczke :-)))) - mam
                      juz cala liste fajnych miejsc na zakupy :-)))))
                      Buzka
                      :-)
                      • anexxa Re: troche o butach 29.09.02, 21:03
                        tak powaznie, to mam plan zwiedzenia kawalka usa w
                        przyszlym roku, nyc jest w planach ponad wszelka
                        watpliwosc;)

                        wlasnie tak sobie nawet o tym myslalam...

                        ech.

                        ale wlasnie mi odpisali z urban outfitters, bo zanim
                        doczytalam ze nie wysla do mnie to napisalam maila... no
                        i odpisali mi, ze moge kogos znajomego albo rodzine z usa
                        poprosic o pomoc. hehehe. wlasnie poslalam maila do
                        kolezanki, co teraz pod st. louis cudze dzieci bawi;)

                        xx.
                        • Gość: Maruda Re: troche o butach IP: 66.65.53.* 29.09.02, 21:07
                          Anexxa, ja bym na Twoim miejscu chyba poczekala na przyjazd tutaj, ale jesli Ci
                          sie spieszy...
                          Ale w kazdym badz razie serio, mam tu pare 'obcykanych' ;-))) naprawde fajnych
                          miejsc na zakupy, daj znac jak bedziesz jechac to albo podam Ci pare adresow,
                          albo sama oprowadze :-)))
                          Damonus, Ty oczywiscie tyz :-)))
                          Buziiiiii...
                          • anexxa Re: troche o butach 29.09.02, 21:15
                            maruda, przyjazd i lazenie po sklepach to jedno, ale jak
                            widze zajebiaszcze buty za $45 albo zegarek na zamszowym
                            rozowiutkim paseczku, o ubraniach typu ubraniowego nie
                            wspominajac, to az mnie skreca. w dodatku dawno nie bylam
                            na zakupach;)

                            kiedys kupowalam w daisymaze.com, ale to jednak nie to
                            samo - poza srednia jakoscia, malo ubranek w moim stylu,
                            tak naprawde.

                            xx.
                          • damona Re: troche o butach 29.09.02, 21:18
                            Gość portalu: Maruda napisał(a):

                            > > Ale w kazdym badz razie serio, mam tu pare 'obcykanych' ;-))) naprawde
                            fajnych
                            > miejsc na zakupy, daj znac jak bedziesz jechac to albo podam Ci pare adresow,
                            > albo sama oprowadze :-)))
                            > Damonus, Ty oczywiscie tyz :-)))
                            > Buziiiiii...

                            no to chyba czas stanac w kolejce do ambasady:)))))))))))
                            i wybieram opcje oprowadzania po NYC ;))))))
                            pozdro od D.
            • Gość: elve Re: Jeszcze a propo stylu ubierania IP: *.netland.gda.pl 29.09.02, 20:32
              mnie mierzi duchota i jednokopytowość sklepów w polsce. i co mi zostaje? dobre
              sklepy indyjskie (czasem coś wpada pod mój gust) no i z rzadka szmateksy - byle
              nieprzebrane. choć w sumie nie - czasem nawet w przebranych łatwiej znaleźć coś
              oryginalnego czego reszta wstydzi się wziąć do ręki :) np. indiańska suknia :)
              na lato
          • goga.74 Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 29.09.02, 22:32
            > A Polakow to nawet mozna rozpoznac po kostiumie i akcesoriach na plazy.

            Ja Polki poznawalam na plazy bezblednie po full makijazu przy temperaturze
            okolo 40 stopni. I zeby sie ten makijaz nie rozmazal plywaly tylko tzw. zabka
            dyrektorska (czyli z glowa na wierzchu). Gdy makijaz byl jeszcze bardziej
            wyrazisty typowalam Rosjanke.
          • Gość: burak Re: Jeszcze a propo stylu ubierania IP: 62.8.156.* 30.09.02, 13:03
            damona napisała:

            > Inna sprawa, ze czesto u nas nie mozna sie ubrac tak, jak sie sobie wymysli,
            > bo w sklepach jest maly wybor. I w dodatku ciotkowaty. A ubrac sie oryginalnie,
            >
            > w dobrej jakosci ubrania, za normalna kase to juz zaczyna byc problem.]

            Za komuny wybóru w sklepach nie było w ogóle, a Polki potrafiły się oryginalnie i ładnie ubrać.
            Moim zdaniem to, że teraz Polki w swojej masie nieciekawie się ubierają jest spowodowane ogólnym trendem równania w dół. Tak jak wszystkie rozgłośnie radiowe upodabniają się do siebie, tak i wszystkie magazyny dla kobiet coraz mniej się różnią i lansują te same wzorce, a Polki to kupują.
            burak
            • damona Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 30.09.02, 13:38
              Gość portalu: burak napisał(a):

              > Za komuny wybóru w sklepach nie było w ogóle, a Polki potrafiły się
              oryginalnie
              > i ładnie ubrać.
              > Moim zdaniem to, że teraz Polki w swojej masie nieciekawie się ubierają jest
              sp
              > owodowane ogólnym trendem równania w dół. Tak jak wszystkie rozgłośnie
              radiowe
              > upodabniają się do siebie, tak i wszystkie magazyny dla kobiet coraz mniej
              się
              > różnią i lansują te same wzorce, a Polki to kupują.
              > burak


              Za komuny inne bylo tempo zycia, ludzie mieli czas, zeby stac caly dzien w
              kolejce do np. Hofflandu lub po material, z ktorego szylo sie ubrania wg
              najnowszej burdy. Wiec na tle tlumu w juniorkach czy relaxach ubranych w ciuchy
              z konsumow mogly wygladac 'szalowo'.:)
              Teraz nieliczni szyja ubrania, kolejek juz nie ma, za to jest papka ciuchowa w
              sklepach. Niestety zyjemy w epoce hamburgera, i to najlatwiej sie sprzedaje. A
              przy tym Polacy maja taka mentalnosc, ze zapatruja sie w sasiada i to co on ma,
              to my koniecznie tez.
              Jasne, ze nie mozna generalizowac, bo ludzie jezdza po swiecie, maja kase,
              niektorzy nawet dobry gust i smak, zeby fajnie wygladac, ale niestety
              przecietny Polak, jest szary i nijaki, ubrany na jedno kopyto i jest to
              zwiazane z jakoscia zycia w naszym kraju, stosunkiem zarobkow do cen w
              sklepach, brakiem czasu itd...
              Wiec jak pojawiaja sie tanie podroby markowych ubran lub przeboju sezonu pod
              palacem to nagle wszyscy zaczynaja tak samo wygladac. I mezczyzni i kobiety.

    • Gość: Maruda Re: Jeszcze a propo stylu ubierania IP: 66.65.53.* 29.09.02, 20:14
      A ja uwazam, ze pewne ciuchy poprostu trzeba umiec nosic.
      Poprostu niektore dziewczyny moga zalozyc pomaranczowy beter, zielony plaszcz
      babci, dzinsy z dziurami (a moze raczej dziury z dzinsami), a do tego szpile i
      getry do kolan i wygladac naprawde awangardowo :-))))
      Ja w podobnym zestawie pewnie wygladalabym jakbym sie urwala z Tworek, ale z
      drugiej strony niecierpie nosic tego co wszyscy, nigdy slepo nie nasladuje
      zadnych trendow, ale mieszam je mniej lub bardziej tworzac cos na ksztalt
      wlasnego stylu.
      :-)
    • ladyblue Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 29.09.02, 20:44
      są klapki i klapki, jest różowy i różowy, czerwony i czerwony, wszystko jest
      dyskusyjne (neonowy róz do pomidorkowej czerwieni hi hi hi).
      to co mnei razi to po piewsze straszna sztampowość - biodrówki, koszulki
      wiązane, butki w szpic czerwono-beżowo - znaczna większość dziewczyn tak sie
      ubiera :(
      druga rzecz to dredy - ohydka cokolwiek, niehigieniczne, w dotyku paskudne. i
      na większośći wyglądają żałośnie
      • damona Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 29.09.02, 20:52
        ladyblue napisała:

        > > druga rzecz to dredy - ohydka cokolwiek, niehigieniczne, w dotyku paskudne.
        i
        > na większośći wyglądają żałośnie
        >
        > mam troche znajomych z dredami i jak dredy sa dobrze zrobione, zadbane to
        uwazam, ze sa bardzo fajne.
        Na pewno bardziej mi sie podobaja niz baranek na glowie a la mokra wloszka.
        • ladyblue Re: Jeszcze a propo stylu ubierania 29.09.02, 21:10
          damona napisała:
          > mam troche znajomych z dredami i jak dredy sa dobrze zrobione, zadbane to
          > uwazam, ze sa bardzo fajne.
          > Na pewno bardziej mi sie podobaja niz baranek na glowie a la mokra wloszka.

          ja wiem, że są ludzie, którym dredy pasują, ale jak co druga osoba w knajpie
          czy ogólniaku ma dredy to juz lekkie przegięcie. dobrze zrobione dredy to
          wielka rzadkość, większosc przypomina kołtuny. a i tak nie spodobają mi się,
          choćby nei wiem jak dobrze zrobione.
    • sublustris Re: Jeszcze a propos stylu ubierania 30.09.02, 03:31
      Teraz w Londynie podobali mi sie faceci a la lata 70. Kwadratowe okularki,
      juniorki i dresiki retro.
      Jesli chodzi o Ameryke, to mam wrazenie, ze moje kolezanki nie zbieraja na
      torebke Prady tylko sztuczny biust lub podszycie gornej wargi...Troche nie na
      temat, za co sorki.
      • Gość: fifka Re: Jeszcze a propos stylu ubierania IP: *.oc.oc.cox.net 30.09.02, 05:39
        sublustris napisała:
        kolezanki zbieraja na
        podszycie gornej wargi...


        goshhhhhh, co to jest? i po co?
        • sublustris Re: Jeszcze a propos stylu ubierania 30.09.02, 15:52
          Juz wyjasniam: operacyjne powiekszenie gornej wargi. Podcinaja pziomo skore
          pod nosem i ponownie zszywaja naciagajac nieco bardziej, tak ze w efekcie ma
          sie usta nieco bardziej wywiniete do gory, czyli optycznie wieksze.Jest to na
          cale zycie-nie schodzi jak wypelnienia po jakims czasie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka