pinkink
30.09.02, 06:05
Wyobrazcie sobie, ze jakis czarodziej, no, moze czarodziejek, jest w stanie
spelnic wasze JEDNO marzenie dotyczace garderoby, kosmetykow czy tez innych
gadzetow wplywajacych dobrze na damskie samopoczucie.
Miejscem zaopatrzenia czarodzieja jest USA, ale czarodziej poza dobrymi
checiami i jakas tam kasa nie ma pojecia o czym marza mlode, polskie kobiety
a wybiera sie do Polski w styczniu.
Wywiad bezposredni u zainteresowanej nie wchodzi w rachube.
Ma 23 lata, studentka, niby lubiaca sie ubrac ale preferowany styl(trzy lata
temu) to "dom dziecka, lata 60-te", czyli szaro-buro i plastikowo.Niby taka
awangarda. No i glany, czy martensy, czy jak to sie jeszcze zwie--grube,
ordynarne buty.
Ohyda, wg czarodzieja, no ale on sie nie zna, co zostalo juz
zasygnalizowane i do czego ma prawo.
Czy moge prosic o pomoc?
Co jest modne albo byloby szczegolnie pozadane?
Dziekuje w imieniu czarodzieja.