Gość: farmaceutka
IP: *.ghnet.pl
04.11.05, 22:12
Mam dosyc nietypowe pytanie wynikające z mojej zawodowej ciekawości.
Postanowiłam zadać na tym forum, bo wydaje mi się, że bywa tu dużo dziewczyn
używających środki antykoncepcyjne.
W swojej pracy zawodowej niemal codziennie spotykam się z sytuacją, że ktoś
chce kupić pigułki bez recpepty. Zarzeka się, że; jest w podrózy i zapomniał
opakowania; ze ginekolog sie rozchorował/umarł/ zdematerializował i nie ma
kto im przepisać; ze ktos im ukradł wraz z torebką... itd itd itp
Zawsze zarzekaja się, że doniosą recepte. Chcą zostawiać dane osobowe, numery
telefonów... Kilka razy postanowiliśmy pójść na rękę- oczywiście delikwentka
przepadła bez wieści, recepty nie doniosła i teraz -nie ma mowy.
Jak to jest? Czy będać w takiej sytuacji jesteście w potrzebie- preparat jest
przepisany przez lekarza? Czy po prostu - i na to stawiam- bez konsulatacji z
lekarzem chcecie sobie zaaplikować pigułki?
Zawsze mnie to ...po prostu tak po ludzku ciekawiło...