ensaimada
11.10.02, 12:10
Dziewczyny: przeczytajcie uważnie i doradźcie mi, proszę!
Planuję dziś zakupienie spodni Tatuum - 60 % wełna, reszta coś tam, proste
szerokie nogawki, z kantami i podszewką na udach, z mankietami na dole.
Spodnie przymierzałam w botkach na m/w 7-centymenrowym obcasie. Wtedy
wydawały się mieć dobrą długość. Ale jak zdjęłam buty i stanęłam boso -
wygladałam śmiesznie, jak Charlie Chaplin i stałam na nogawkach (troszeczkę).
Spodnie są rozmiaru 36, na 164 cm wzrostu (dokładnie tyle mam). (Ostatnio
nawet rozmiar 36 bywa na mnie za duży więc i tym razem spodnie są "luźnawe",
ale trudno. Bardzo mi się podobają i stwierdziłam, że nie mogą być obcisłe).
Problem dotyczy długości. Ponieważ w sklepie oferują bezpłatne skrócenie (ku
mojemu zdziwieniu, ze skracają spodnie z mankietami!) - zastanawiam się nad
tym. Jednak - w zimie chodzę w kozakach na płaskim obcasie. Wtedy chyba
spodnie wydają się dłuższe?
Nie chciałabym oczywiście, żeby były za krótkie. Co radzicie? Może macie
podobne doswiadczenia albo (i) takie spodnie? Jak się noszą?
Czy z takimi spodniami bardziej komponują się buty na płaskim czy na wyzszym
obcasie??
Co robić? Skracać czy nie skracać????!