Dodaj do ulubionych

Seria Pore Minimizer Clinique - używacie?

06.01.06, 01:49
Zakupiłam pod wpływem opinii na Wizażu. Ale ciekawa jestem waszych opinii.
Czy rzeczywiście widać efekty? Ja mam krem i korektor. Po użyciu kremu wydaje
mi się, że pory rzeczywiście jakby ciut mniej widoczne, a jak położę jeszcze
na to korektor - jest ok. Ale jak tylko zmyję całą 'tapetę' to wydaje mi się,
że efekty całkiem bledną. Czy krem działa tylko po nałożeniu - czyli tworzy
jakiś efekt? Miałam nadzieję, że na stałe zmniejszy widoczność porów...
Używam tego zestawu od jakichś 2 może 3 tygodni i nie wiem czy mam być zła na
siebie za wydaną kasę czy poczekać jeszcze trochę na efekty. Dajncie znać
Forumki jak to u Was wygląda.
Czy ja to zawsze musze się na coś napalić, kupić, a potem moja łazienka
wygląda jak mała perfumeria???
Dzięki i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: zoe Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 01:59
      Używam (drugą tubkę) korektora a wcześniej też lotionu. Korektor jest świetny,
      ale po zmyciu wszystkiego z buźki efekt jest taki sam jak przed zastosowaniem.
      Szczerze mówiąc nie liczyłam na nic więcej, a zależało mi na czymś co zamaskuje
      pory, które bywają bardziej widoczne po nałożeniu podkładu (szczególnie tego
      którego obecnie używam - Repaiwear). Tak więc ogólnie jestem bardzo zadowolona z
      korektora. lotionu nie polecam bo efekt mizerny.
      Nie przejmuj sie, ja tez zawsze napalam się na coś, nie przetestuje nawet, tylko
      ochoczo biegne do sklepu i kupuję. Ostatnio zaczęłam bardziej racjonalnie
      podchodzić do tych spraw bo czasem naprawdę przesadzałam.
      Pozdrawiam
      • Gość: vanillka Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: *.smrw.lodz.pl 07.01.06, 00:13
        Ale czasem ta moja mania przyjmuje rozmiary małego szaleństwa!!! Ile można mieć
        kosmetyków do układania i stylizacji włosów? Ile pudrów brązujących?
        Itp................. Czasem sama jestem na siebie zła. Ale trwa to do chwili,
        kiedy znów coś wypatrzę.
        Ale masz rację - efekty wizualne po zastosowaniu tej serii są niezłe -
        szczególnie po użyciu korektora. Ale chciałabym znaleźć coś, co spektakularnie
        pozamyka te moje cholerne 'dziurki' w skórze...
        Jak coś znajdziesz to daj znać. Pozdrawiam serdecznie. pa
        • zoe28 Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? 07.01.06, 02:49
          Moj kosmetyczny apetyt staram sie tłumić ile sie da, ale tak czy siak raz w
          miesiącu ląduję w Sephorze, no i się zaczyna koszmar potfela, duszy i mój własny
          :) Właśnie na poniedziałek zaplanowałam kolejny wypadzik połączony z makijażem w
          Sephorze, i juz teraz w wolnych chwilach buszuje w sieci z myślą "co by tu
          kupić?"...kolejną szminkę, błyszczyk, cienie, tusz, kredkę do oczu...Zapewne
          grzecznie wysłucham rad pani, która będzie się mną "zajmować" i nabędę drogą
          kupna polecone mi cudeńka :)
          Nie chcę Cię martwić, ale tych "dziurek" chyba już nic nie pozamyka, mimo
          wszystko obiecuję tropić, gonić króliczka a kiedy go znajdę, to na pewno Ty
          piersza się o tym dowiesz. A teraz zmykam spać, i śnić o niedoscignionym...czymś :)
          P.S. Tez mam fioła na punkcie kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów, szczególnie
          tych profesjonalnych, bo innych już nawet nie dotykam.
          Dobranoc, pchły na noc. Pozdrawiam cieplutko. Pa !
          • Gość: vanillka Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: *.smrw.lodz.pl 11.01.06, 12:07
            oooooooooooo dzięki.................... więc nie jestem jedyna w tej swojej
            przydrogawej pasji - tak przypuszczałam.
            Ja równiez od dłuższego czasu używam tylko tych 'profesjonalnych' papek do
            włosków. Czy są lepsze niż te 'zwykłe'? Trudno stwierdzić, bo sama codziennie
            niszczę włoski poprzez ich szorowanie, suszenie a dodatkowo prostowanie - nie
            wspominając już o rozjaśnianiu. Może sobie wmawiam, że jak będą
            niszczone 'profesjonalnie' to będzie im się lepiej wiodło... W każdym razie mój
            portfelik mocno to odczuwa. A oczywiście zawsze jeszcze jestem gotowa na nowe
            propozycje - ostatnio wyczytałam o czymś super do włosków z Douglasa - więc na
            pewno to sprawdzę naocznie hihiih
            W każdym razie jesteśmy umówione na wzajemne informowanie się o
            nowościach 'antydziurkowych'. Pozdrawiam serdecznie i do 'poklikania'.
        • Gość: vanillka Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: *.smrw.lodz.pl 09.01.06, 22:40
          I cóż z tymi porami otwartymi? Jest coś co je zamknie na stałe? Bo że nie
          będzie to clinique to już wiem...
      • morgianna Re: Korektor 11.06.06, 15:13
        Powiedz mi prosze jak stosujesz ten korektor , przyjacióka obiecała mi
        podarowac tubke tego najjaśniejszego odcienia i zastanawiam co mam z tym
        zrobic , uzywałam zawsze kremu z filtrami+podkladu w kompakcie raczej w lekko
        opalonej tonacji ,czy ten korektor zmienia barwe cery czy jest raczej
        transparentny?I jak dokładnie go stosujesz na makijaz pod makijaz miejscowo???
    • Gość: agapa2 Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: *.chello.pl 06.01.06, 09:55
      Dziewczyny a ile kosztuje ten korektor i czy jest dostepny w aptekach czy w
      drogeriach i jakiej jest firmy ?
      • Gość: an Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: *.stacje.agora.pl 06.01.06, 10:09
        napisane jest wszystko w temacie oprócz tego ze kosmetyki clinique kupuje się
        tylko w perfumeriach. Dokładnie ile kosztuje niewiem ale pewnie ponad 100
        • Gość: magda Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: *.aster.pl 06.01.06, 10:22
          niestety one tak działają, nalożone na twarz dają efekty zmniejszonych porów,
          ale po usunięciu preparatu cały efekt diabli biorą i niezależnie jak długo ich
          się używa to nie da się porów zmniejszyć na stałe.
      • Gość: vanillka Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: *.smrw.lodz.pl 06.01.06, 11:04
        Lotion kosztuje chyba 100 zł, a korektor koło 80. Ja kupiłam jedno w Douglasie,
        a drugie w Sephorze. Korektor jest w 2 kolorach. Ja mam ten ciemniejszy. Można
        go stosować zarówno pod makijaż, jak i jako wykończenie - już na podkład. Skóra
        w dotyku robi się satynowa i matowa.
        Przyjemność używania rzeczywiście jest, ale szkoda, że trwa tak krótko - do
        zmycia papki.................
        • Gość: zoe Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 23:54
          Wpadłam z niusem :)
          Otóż znalazłam w sieci informację o peelingu Estee Lauder Idealist- Micro-D
          -Deep Thermal Refinisher, według wszelkich znaków na niebie i ziemi, ma
          zmniejszać pory o 35% :))) Zobaczymy jak to będzie, i tak miałam kupić peeling
          więc wypróbuje ten.
          Pozdrawiam cieplutko :)


          • Gość: vanillka/zoe Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: *.smrw.lodz.pl 13.01.06, 11:10
            To pewnie i cena zaporowa... To chyba ten, który ostatnio reklamuja mocno w
            gazetkach. Chyba w 2 słoiczkach? Daj znać jakie efekty.
            A ja ostatnio zabrałam się za leczenie buźki i wykonałam co następuje:
            - demakijaż, piling (biotherm niebieski), maseczka oczyszczająca (clinique), na
            to maska nawilżająca (thalgo), a po wchłonięciu - krem nawilżający tejże
            również firmy.
            Buźkę mam w związku z tym trochę gładzą, bardziej zaróżowioną. Nawet mój facet
            wczoraj wieczorem zapytał mnie (kiedy już leżałam w łóżeczku) czy wymalowałam
            się tym swoim 'wygładzaczem' - cóż za pytanie(!) - byłam już przecież
            naszykowana do spanka! Więc coś w tym jest - papka była gładsza! I o to chodzi.
            Więc czekam na wieści - oby nie skończyło się jak w przypadku clinique - czyli
            na dobrych chęciach. Pozdrawiam. PS. Będe zaglądac z niecierpliwością.
          • vanillka Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? 13.01.06, 11:19
            Znalazłam go na Wizażu - opinie sa bardzo zróżnicowane... Może najpierw jakaś
            próbka? W zależności od tego jaką masz cerę - ja dla mojej naczynkowej i ciut
            przewrażliwionej na nowości chyba bym się troszkę bała.
            W każdym razie daj znać jakie efekty.
            Życze miłego stosowania i supercery!
            • Gość: kika Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 11:25
              również zainteresowana usunięciem dziurek z buzi dajcie znać czy te zabiegi coś
              pomogą
              • Gość: monias1 Re: Seria Pore Minimizer Clinique - używacie? IP: 217.97.133.* 13.01.06, 15:39
                zmniejszyc pory moze np. eksfoliacja czyli zluszczanie buzki kwasem glikolowym
                w gabinecie lekarskim. Ale efekt utrzymuje sie ok. pol roku.
          • vanillka Pore Minimizer Clinique - używacie?/do zoe 10.06.06, 21:05
            Witam. Minęło już sporo czasu od momentu założenia tego wątku - czy masz jakieś
            dobre wiadomości dotyczące tego pilingu? Ja postanowiłam wypróbować
            mikrodermabrazję. Jestem już po 2 zabiegach. Na razie niewielkie zmiany - skóra
            jakby troszkę jasniejsza. Natomiast pory mają się niestety nieźle ;-/ Ale będę
            próbowac dalej - we wtorek kolejny zabieg. A może Ty znalazłas coś godnego
            uwagi?
            • zoe28 Re: Pore Minimizer Clinique - używacie?/do zoe 10.06.06, 22:53
              Witaj vanillko :)
              U mnie także bez zmian:( Nie zdecydowałam się na piling EL - odradzał mi go
              każdy kto miał z nim do czynienia (panie w Sephorze, kosmetyczka, koleżanki).
              Moja kosmetyczka traktuje mnie prądem :) obiecując poprawę, jestem pełna
              nadziei, ale jak dotąd nie widzę zmian na lepsze - no cóż, pozyjemy zobaczymy.
              • vanillka zoe - traktują Cię prądem??? hihiihhi 10.06.06, 23:01
                Prądem..... heheeh
                A cóż to za zabieg? Napisz - może i moja poprosze o 'prąd'. Ja na razie
                próbuję - jak pisałam - ta mikrodermabrazję. Znajoma robiła już większą ilość
                tych zabiegów i naprawde pomogło. Stan skóry bardzo się poprawił - na pewno
                jesli chodzi o świecenie w strefie T. To własnie dzięki niej trafiłam na ten
                zabieg. Może po jakichś 5-6 będzie już coś widać. Dam znać. Na razie wydaje mi
                się, że zauwazalne jest delikatne rozjasnienie skóry. Ja mam problem z
                przebarwieniami i tak naprawde to liczę, że własnie one znikna po tych
                zabiegach. Odezwę się. Pozdrawiam, papa
                • venus22 Re: zoe - traktują Cię prądem??? hihiihhi 10.06.06, 23:05
                  Pore minimizer Clinique to jest tylko dorazny kosmetyk ktory jak jest nalozony
                  wypelnia troche te dziurki dajac wrazenie wiekszej gladkosci.
                  tak dzialaja wszystkie a prawie wszystkie minimizery.

                  Aby na dluzej i skutecznie zmniejszyc pory to trzeba zastosowac jakis zabieg-
                  dermabrazje albo zluszczanie kwasami.

                  Mikrodermabrazja moze dac efekty po kilku razach.

                  Venus
                  • vanillka Re: zoe - traktują Cię prądem??? hihiihhi 10.06.06, 23:17
                    Dzięki - właśnie na taki efekt czekam. We wtorek to będzie już mój 3 zabieg -
                    mam nadzieję, że efekty będa już widoczne. Kwasy boje się stosować teraz na
                    lato własnie ze względu na te moje nieszczęsne 'oczy pandy' - przebarwienia w
                    okolicach kości policzkowych. Może na jesień wypróbuję. Pozdrawiam
                    • jola1913 Re: zoe - traktują Cię prądem??? hihiihhi 11.06.06, 14:24
                      w watku o kosmetykach z wyższej półki dziewczyny wychwalaja Pore Genius Heleny Rubinstein, znacie?
                      • sloneczna.dziewczyna Re: zoe - traktują Cię prądem??? hihiihhi 13.06.06, 07:38
                        W jednym wątku jakaś forumka pisała że kosztuje 200 zł i pięknie pachnie. ;-)
                        • aaliyah83 Re: zoe - traktują Cię prądem??? hihiihhi 13.06.06, 09:25
                          MIałam probke HR, bylam zadowolona ale jakos mam opory, bo to niby krem peeling
                          wiec nie wiem czy tak dzien w dzien mozna go smialo uzywac.... Wracajac do
                          tematu, kiedys interesowalam sie jak pozbyc sie rozszerzonych porow, podobno
                          nawet po najlepszych zabiegach po pewnym czasie wyjda z powrotem. Tak wiec
                          jakos juz zrezygnowalam i odkad tak sie tym nie prazejmuje to jakby ten moj
                          problem sie zmniejszyl. Dla mnie swietna jest maseczka guerlain oczyszczajaca.
                          mam juz prawie rok i jeszcze jej tam w tubce sporo. naprawde ok do dwoch dni
                          trzyma sie efekt czystej buzi ze zwezonymi porami. Pozatym odkad przerzucilam
                          sie na kremy nawilzajace, a nie jak wczesniej matujace- zwerzajace pory to tez
                          mam wrazenie ze jakby o wiele buzia gladsza i efekt po nawilzaczach o niebo
                          lepszy. Obecnie mam Chanel Hydramax i jetsem bardzo zadowolona.
                          • vanillka do aalijah 21.06.06, 10:58
                            A co to za maseczka z guerlain? Coś kojarzę, ale nie wiem dokładnie. Napisz
                            prosze nazwę to na wizażu wypatrze i poczytam więcej opinii. Dzięki
                • vanillka do zoe 21.06.06, 11:01
                  Hej, jak Twoje zabiegi prądem? Dan znać. Mnie kosmetyczka tym razem zrobiła
                  kwasy - i przez chwilę pory były prawie niewidoczne! We wtorek idę na kolejny
                  zabieg - może po 2 już na stałe zanikną ihihihi Napisz proszę jak jest po tych
                  zabiegach z pradem. Pozdrawiam
                • zoe28 Re: zoe - traktują Cię prądem??? hihiihhi 21.06.06, 11:03
                  Vanillko, zabij mnie ale ja nie wiem jak się ten zabieg nazywa. Pani bierze taki
                  metalowy przedmiot, podkłącza do prądu i masuje nim moją twarz, z wyjątkiem
                  czoła, bo tam nie można tego używać. Jestem po piątym zabiegu i jak na razie
                  wielkie nic. Chyba zaczynam się oswajać z myślą, że moje pory już takie
                  pozostaną. Moja mama ma ten sam problem więc pewnie ma to też związek z genami.
                  Pozdrawiam i trzymam kciuki :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka