POMOCY!!!!!!!

IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 06.11.02, 17:06
Blagam Was dziewczynki o pomoc!!! Juz sama nie wiem co mam zrobic. Napiszcie
cos zeby dodac mi chociaz silnej woli! Otoz moj problem sie juz ciagnie
chyba z 5 lat. Co tu duzo mowic, po prostu wygladam okropnie, nie moge
patrzec juz na siebie w lustro. Przez to zamykam sie na ludzi, na swiat. Nie
wychodze z domu, nie spotykam sie z przyjaciolmi, nie chodze na dyskoteki,
basen, silownie itp., nie pracuje. Juz nie mam sily. A wszystko przez moja
buzie! Od zawsze chyba mam pryszcze i wągry. Ciagle mi cos wyskakuje. Ale
glowny powod tego wszystkiego, tego calego mojego zalamania , to to ze caly
czas je wyciskam. I tak juz chyba z 5 lat. A jak juz zaczne wyciskc to nie
odejde od lustra dopoki nie wycisne kazdego zaskornika, az buzie mam wtedy
tak czerwona i podrazniona, robia mi sie strupki, skora sie luszczy. I nie
moge przestac. Zawsze powtarzam ze to juz ostatni raz, ze od jutra juz nigdy
nic nie wycisne, ze zaczne dbac o cere, o siebie cala. Ale tylko na
postanawianiu sie konczy. Juz nie mam sily. Wlasnie siedze przed kompem,
buzie mam cala w czerwonych plamach, bo wiadomo co niedawno zrobilam... A
zaraz wraca moj chlopak z pracy, az boje sie gdy mnie zobaczy... Boze ale ja
jestem brzydka. Tak zazdroszcze tym wszystkim dziewczynom, ktore maja ladne
i gladkie cery. A ja nie pamietam kiedy ostatni raz bylam na dworzu bez
pomalowania sie, nawet do sklepu obok nie wyjde bez makijazu. Juz mam tego
dosyc. Dziewczyny poradzcie mi cos. Dodajcie mi chociaz otuchy zebym
przestala tak wyciskac, bo juz czasmi nawet nie chce mi sie zyc, jak sobie
pomysle ze to nigdy sie nie skonczy, a ma juz 23 lata. Wiem ze powinnam isc
do dermatologa, czy kosmetyczki, brac jakies lekartwa itp, ale nie mam na to
pieniedzy. Nawet 30 zl to dla mnie duzo wydac na jakis kosmetyk. Wiec nie
wiem juz co mam robic. Mam nadzieje ze ten list pomoze mi samej sobie i
wytrwam w koncu w swoim postanowieniu. Obiecuje Wam ze od tej chwili, nie od
utra jak to zawsze powtarzalam (tak jak kiedys z odchudzaniem), NIGDY JUZ
NIC NIE BEDE WYCISKAC! Prosze pomozcie!!
    • ada_ada Re: POMOCY!!!!!!! 06.11.02, 17:17
      Kasiu, podaj prosze swój email lub napisz na mój gazetowy. Przede wszystkim
      chciałabym wiedziec, gdzie mieszkasz. Postaram się pomóc.

      A póki co - nie załamuj się prosze, i ćwicz silną wolę :)))
      Na pewno nie jest tak źle. Masz przeciez kogoś bliskiego- gdy za chwile wroci z
      pracy nie miej smutnej miny, nie placz, nie rozpaczaj. Ale uśmiechnij sie do
      niego czule i serdecznie i ucałuj go. Wtedy poczujesz, co tak naprawdę jest
      ważne i znajdziesz w sobie siłe. Zobaczysz :)))

      Ściskam serdecznie.
      Ada
      • Gość: Kasia Re: POMOCY!!!!!!! - do Ady IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 07.11.02, 09:55
        Witam cie Ada! Wyslalam dzisiaj do ciebie 2 maile, ale wrocily spowrotem, cos
        nie tak jest z Twoja skrzynka lub komputerem. Podaj moze innego miala. A tak w
        ogole to jestem ze Szczecina. Moj mail: malesia@emil.teleton.pl. Czekam na
        maila, mam nadzieje ze mi cos doradzisz. Dziekuje bardzo za zainteresowanie i
        poozdrawiam serdecznie. Kasia.
    • sylvia6 Re: POMOCY!!!!!!! 06.11.02, 17:19
      Kasiu,
      wiem jak sie czujes z problem nie bycia w stanie opanowac odruchu, ktorego
      chcialabys sie pozbyc. Otoz, mialam podobny problem z jedzeniem slodyczy. Kiedy
      tylko nudzilo mi sie natychmiast siegalam po slodkosci. Kazdego ranka wstawalam
      i obiecywalam sobie, ze to bedzie nowy dzien itd i absolutnie bez rezultatu.
      Otoz, jest nadzieja na pozbycie sie kazdego nawyku nawyku poprzez hypnoterapie
      (prosze nie smiejcie sie, ale to jedny co mnie pomoglo). Znam ludzi, ktorzy
      przestali palic, obrgryzac paznokcie itd dzieki hipnoterapi. Nie wiem, gdzie
      mieszkasz, ale dowiedz sie, czy jest hypnoterapeuta w poblizu i zainwestuj!
      Jestem pewna, ze bedziesz tylko potrzebowac godzine i pozniej natychmiast
      zobaczysz poprawe. Dla sceptyczek: ja bylam dwa tygodnie temu i od tego czasu
      nie wzielam do ust ziarenka cukru. Kiedy mnie korci, by kupic 'cos dobrego'
      zamiast automatycznego siegania po czekolatke, siegam po pomarancza lub jablko
      bez ZERA uczucia braku czegos lub nieusatysfakcjonowania. Byc moze dla wielu z
      Was z silna wola, uciakanie sie do tago sposobu jest smieszne, ale dla wielu z
      nas zlamanie nawyku samej jest niesamowicie ciezkie.

      pozdrawiam mocno (kiedys napisalabym slodko!)
      Sylwia
      • Gość: Kasia Re: POMOCY!!!!!!! - do Sylvi6 IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 07.11.02, 09:48
        Mam pyt. Sylwio do Ciebie: co to jest ta hypnoterapia i na czym ona polega?
        Nigdy nie slyszalam o czyms takim. I ile kosztuje taka wizyta? I ile trzeba
        wizyt zeby cos pomoglo?
        A o slodyczach tez co wiem:) Kiedys mialam doslownie to samo. Praktycznie nic
        nie jadlam oprocz slodyczy, zadnych sniadan, obiadow. Codziennie jadlam z 2
        cale czekolady i z 7 batonow i mnostwo innych podobnych rzeczy. Ale przeszlo
        mi gdy sie przeprowadzilam do swojego chlopaka i przez okolo pol roku schudlam
        prawie 10 kg! Pozdrawiam serdecznie i dzieki za odpowiedz na moj post. Kasia
        • sylvia6 do Kasi- od Sylvi6 07.11.02, 15:48
          Kasiulek,
          czasami mamy problemy, z ktorymi mimo wielu postanowien nie potrafimy sobie
          poradzic i do nich mozna zaliczyc palenie, obgryzanie paznokci, nadmierne
          jedzenie i inne przyzwyczjenia. Czesto te problemy wiaza sie z wczesnym
          dziecinstwem, z czyms co robiacych widzielismy naszych rodzicow, czy blizkie
          osoby. Nie jestem specjalista, ale w sposob jaki to rozumiem to nasza
          podswiadomosc koduje wszyskie wydarzenia i nasze reakcje na nie. Mnie na
          przykald duzy halas zawsze przyprawial o zwiekszone bicie serca, poty, strach i
          byc moze w bardzo wczesnym dziecinstwie przestraszylam sie czegos co bylo
          halasliwe i od tego czasu moja podswiadomosc rozumiala ze
          halas=strach=zwiekszone bicie serca i inne objawy.
          Hypnterapia ma na celu 'przepisanie/wymazanie' tych starch programow i
          zastapienie je innymi. Hypnotyzer czy hypnoterapeuta wprowadza Cie w trans
          (jestes w 100% swiadoma wszystkiego, wszyskto pamietasz). Jest to stan
          glebokiego relaksu (mozesz sobie spokojnie myslec o czym tylko chcesz i w
          kazdej chwili mozesz przerwac terapie. Hypnotyzer w zadnym wypadku nie moze Ci
          kazac zrobic, cos czego bys nie chciala - caly czas jestes prztomna i czuwasz
          nad sytuacja. Wyjasniam to, bo wiele osob nadal mysli, ze w hipnozie ludzie
          moga zrobic wszystko co sie im kaze - to nie prawda).
          Wiec, kiedy jestes juz zrelaksowana i Twoja podswiadomosc jest uaktywniona
          terapeuta bedzie Ci mowil co masz robic a co nie robic (nie jestem pewna co
          powie w Twoim przypadku, na pewno bedzie mial przygotowa jakas 'mowe', ale w
          moim przypadku slyszalam 'kiedy bedziesz glodna, bedziesz chciala jesc owoce
          itp, kiedy twoj organizm bedzie pragnal cukru bedziesz siegac po owoce, przed
          kazdym posilkiem bedziesz pic szklanke wody'). Te instrucje so wylapywane
          bezposrednio przez Twoja podswiadomosc, ktora traktuje je jako nowy plan
          dzialania. Teraz na przyklad nie musze sie nawet powstrzymywac od checi kupna
          slodyczy - po prostu jej juz nie mam i kosztuje mnie to zero wysilku.
          Mysle, ze potrzebna Ci bedzie tylko jedna sesja (mnie byla potrzebna jedna, dla
          nalogowych palaczy rowniez jest jedna i dla tych co obgryzaja paznokcie rowniez
          jedna).
          Hypnoterapia to nie zadne cuda, to poprostu zrozumienie jak pracuje ludzki
          umysl, ze dzieli sie na swiadomy (tym podejmujemy decyzje - na przyklad Ty
          podejmujesz decyzje, by przestac dotykac buzi) i podswiadomy (tu sa zkodowane z
          dziecinstwa schematy zachowan w pewnych sytuacjach, ktorye swiadomie bardzo
          trudno zmienic na przyklad ja, wiedzac, ze slodycze sa zle dla mnie, nadal je
          jadlam i nie moglam tego swiadomie zmienic).
          Ja mieszkam w Nowym Jorku i nie jestem pewna ile taka godzinna terapia kosztuje
          w Polsce, ale popytaj wsrod znajomych, byc moze ktos bedzie wiedzial. Znam
          dziewczyny z Czestochowy, ktore przestaly palic dzieki wizycie u
          hypnoterapeuty, wiec jestem pewna, ze w Polsce takie uslugi sa oferowane.

          Disclaimer: przepraszam wszystkich, ktorzy wiedza o wiele wiecej lub praktykuja
          hypnoterapie, jezeli popelnilam bledy wyjasniajac na czym ona polega, ale
          wyjasniam jako laik i osoba, ktora tylko doswiadczyla jej praktycznie. Bardzo
          prosze o poprawe mojej wypowiedzi, jezeli czego nie objasnilam do konca.
          Pozdrawiam,
          Sylwia
          • Gość: kasia Re: do Kasi- od Sylvi6 IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 07.11.02, 16:12
            Serdecznie Cie dziekuje Sylwuniu za tak wyczerpujaca odpowiedz. Bardzo mi
            pomoglas. A z tym ze wiaze sie to z podswiadomoscia, z dziecinstwem... z
            pewnoscia masz racje. Rzeczywiscie jak bylam mala pamietam jak mama czesto
            stala przed lustrem i tez nalogowo wyciskala, i pamietam babcie jak za to na
            nia krzyczala:) Az dziwne ze takie rzeczy podswiadomie przechodza z pokolenia
            na pokolenia. Bo wiem ze to zle wplywa na stan mojej cery, i na psychike a
            nadal to robie. W ogole mam manie patrzenia gdzies co godzine w lusterko, 1.
            mam wielkie na cala szafe, 2. lezy zawsze obok mnie, nawet jak spie to lezy
            przy lozku, a 3. zawsze mam w torebce, kurtce, bez niego nawet sie nie ruszam
            z domu. Boze co za obsesja!!! sama nie wiem z czego to sie wzielo, moze
            dlatego ze zawsze bylam taka zakompleksiona, jasna karnacja, piegi, rude wlosy
            itp. Okropnosc! Ale musze sie pochwalic od dzisiaj postanowilam z tym
            skonczyc, nic dzisiaj nie wycisnelam! I musze pochowac te wszystkie lusterka.
            Pozdrawiam serdecznie.
            • sylvia6 Re: do Kasi- od Sylvi6 07.11.02, 16:56
              Kasiulek,
              Dlaczego uwazasz, ze jasna karnacja, piegi, rude wlosy to okropnosc??? Wydaje
              mi sie, ze to mit z dawien dawna, z ktorym trzeba skonczyc.
              jasna karnacja, piegi, rude wlosy to typowa angielsa roza, niesamowicie
              orginalna, zadkospotykana i piekna uroda. Na zachodzie (mowie o Angli i
              Stanach, bo tam zylam/zyje) taki typ urody jest wielbiony. Spojrz na Julianne
              Moore, Julie Roberts, supermodel Giselle (tez ma piegi), kim basinger (jest
              biala jak maka ma alergie na slonce), nicolle kidman (ruda, alergia na slonce)
              i wiele wiele innych.
              to ciekawe co zauwazylas re swojej mamy. Moja natomiast, odkad pamietam, zawsze
              byla na dietach i zawsze wcinala slodycze i byla sfrustrowana odnosnie swoj
              tuszy.
              Trzymaj sie dzielnie, pamietaj, ze to Ty jestes Pania swojego losu. Gratuluje
              silnej woli i odwagi na napisanie na forum - to juz swiadczy, ze jednak masz
              silny charakter.
              calusy
              sylwia
    • marilu Re: POMOCY!!!!!!! 06.11.02, 18:02
      Kasiu, podpowiem Ci co ja robilam jak bylam w liceum. Wowczas z kaska bylo dosc
      cienko, a cere mialam niezbyt ciekawa - przedluszczajaca sie i z tradzikiem. Po
      pierwsze pilam ziola: bratek polny, klacze perzu i pokrzywe. Stosowalam tez
      kuracje drozdzami - to bardzo pomagalo. No i tez przypominam sobie
      kuracje "kapusciana" - codziennie przez jakies 2 czy 3 tyg jadlam kwaszona
      kapuste, pilam sok z niej, a takze na noc przemywalam buzie tym sokiem. I to
      chyba mi najbardziej pomoglo, bo skora zrobila sie gladsza, nie miala tylu
      wypryskow i zwezily sie pory. Wszystkie te sposoby sa niedrogie - ziolka pilam
      1 saszetke na dzien. Drozdze to tez jakies smieszne pieniadze, a sok z
      kwaszonej kapusty to nawet dostawalam za darmo na bazarze! Sprobuj, ale
      lojalnie informuje - te moje kuracje trwaly dosc dlugo - ziolka to tak przez
      miesiac bez przerwy jedne, potem drugie przez kolejny, potem trzecie i powrot
      do pierwszych. Po drozdzach poprawe mialam po jakis 2 tygodniach, a po
      smarowaniu sie sokiem z kapustki - zmiana jest zauwazalna juz po kilku dniach.
      To na tyle jesli chodzi o domowe sposoby. Ale mysle, ze jezeli u Ciebie
      natezenie tradziku jest tak duze jak piszesz (a moze wyolbrzymiasz??) to wizyta
      u lekarza dermatologa bedzie niezbedna. Byc moze wchodza w gre zaburzenia
      hormonalne, a tego zadne ziolka ani maseczki nie usuna.

      pozdrawiam i zycze powodzenia i wytrwalosci!!!
      • Gość: Dominika Re: POMOCY!!!!!!! IP: 195.117.129.* 06.11.02, 19:22
        Kasiu, problem lezy w twojej psychice i niestety nie potrafie ci doradzic co
        zrobic aby przestac wyciskac.
        Jesli chodzi o cere: moja propozycja bedzie kontrowersyjna, idz jak najszybciej
        do przychodni i popros ginekologa o zapisanie ci pigulek antykoncepcyjnych
        Diane 35. Jest wiele przeciwskazan dla tych pigulek, poczytaj rozne watki na
        forum, ale naprawde rewelacyjnie poprawiaja stan cery. Wiem, bo sama dzieki
        niej wyleczylam fatalny tradzik. Troche sie boje co bedzie kiedys (skutki
        uboczne), ale za bardzo zalezy mi na ladnej cerze zebym je odstawila.
        Pozdrawiam Cie serdecznie
        • drzazga1 Re: POMOCY!!!!!!! 06.11.02, 20:00
          Gość portalu: Dominika napisał(a):

          > Kasiu, problem lezy w twojej psychice i niestety nie potrafie ci doradzic co
          > zrobic aby przestac wyciskac.
          > Jesli chodzi o cere: moja propozycja bedzie kontrowersyjna, idz jak
          najszybciej
          >
          > do przychodni i popros ginekologa o zapisanie ci pigulek antykoncepcyjnych
          > Diane 35. Jest wiele przeciwskazan dla tych pigulek, poczytaj rozne watki na
          > forum, ale naprawde rewelacyjnie poprawiaja stan cery. Wiem, bo sama dzieki
          > niej wyleczylam fatalny tradzik. Troche sie boje co bedzie kiedys (skutki
          > uboczne), ale za bardzo zalezy mi na ladnej cerze zebym je odstawila.
          > Pozdrawiam Cie serdecznie


          Dominiko, pigułki mogą zmniejszyć skłonność do wyprysków, ale nie zdziałają
          cudu. Wydaje mi się, że największy problem stanowi nawyk rozdrapywania i
          wyciskania każdej krostki, jeżeli Kasia tego nie zaprzestanie, żadne kosmetyki
          czy leki nie pomogą. Jestem laikiem pod tym względem, ale kojarzy mi się to z
          tzw. nerwicą natręctw, wiem, że niektórzy ludzie nią dotknięci czują ciągły
          przymus np. mycia rąk, szorują je do krwi i wciąż wydają im się brudne.
          Niestety, czytałam o tym bardzo dawno temu i nie pamiętam żadnych szczegółów.
          Może któraś z forumowiczek wie coś bliższego.

          Kasiu, zamykanie się w domu, unikanie znajomych tylko pogorszy sprawę, będziesz
          ciągle myślała o swojej cerze i kaleczyła sobie twarz, w końcu ten problem
          przesłoni Ci wszystko. Naprawdę nie warto.
          • Gość: elka Re: POMOCY!!!!!!! IP: 217.20.198.* 06.11.02, 21:20
            kasiu, najwazniejsze, zebys przestala ciagle myslec o swojej cerze. zeby tak
            sie stalo, musisz po prostu wynajdywac sobie mnostwo roznych innych zajec. na
            mnie to dziala. najlepiej wspolnie z przyjaciolka, czy znajomymi. zamykanie
            sie w domu nie pomoze.
            jezeli chodzi o konkretna porade w sprawie cery, to ziola jak najbardziej,
            polecalabym jeszcze bratek lekarski albo ziolka o nazwie acnevulten. i jedno i
            drugie kosztuje niewiele i jest dostepne w aptece lub herbapolu. jezeli
            naprawde chcesz oszczedzac, to przychylam sie do rady Dominiki w sprawie Diane
            35. tez w ten sposob pozbylam sie wszystkiego, co mialam na twarzy. opakowanie
            kosztuje jakies 10 zl, a skoro masz chlopaka, to przeciez i tak musicie
            pomyslec o zabezpieczeniu. w ten sposob bedzie jakby dwa w jednym bo to dziala
            na cere i antykoncepcyjnie :-). naprawde skutkuje, a ostatnio dowiedzialam
            sie, ze glosy o skutkach ubocznych tego leku byly mocno przesadzone. to nowa
            rzecz, a wszystko co nowe, przeraza, moze dlatego. naprawde optowalabym za
            tym, zebys poprosila swojego ginekologa o ten lek. swoja droga, moze powinnas
            zmienic lekarza, bo moj zaproponowal mi lek dzialajacy jednoczesnie na cere,
            kiedy za pierwszym razem zapytalam o zabezpieczenie.
            w kazdym razie powodzenia i wytrwalosci
        • Gość: Kasia Re: POMOCY!!!!!!! - do Dominiki IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 07.11.02, 10:06
          Mi tez sie wydaje ze ten problem lezy w mojej psychice, bo trwa to juz ladne
          pare lat, i nie moge sie od tego uwolnic. A co do tego Diane35 to kiedys duzo
          o tym myslalam, ale tyle skutkow ubocznych sie naczytalam... Ze strach mnie
          oblecial. A naprawde to tak skutecznie dziala na cere? Bardzo ja poprawia??
          Strasznie mnie to kusii chyba sie zdecyduje na nie w koncu. Pozdrawiam.
      • Gość: Kasia Re: POMOCY!!!!!!! - do marilu IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 07.11.02, 10:02
        Dziekuje bardzo za odp. Maa pyt. - JAk nazywa sie to drugie ziolo? Kłącze
        perzu?? Bo nie wiem co to jest. I mam pic je w takiej kolejnosci? Bo wiem ze
        sa rozne ziola, taka mieszanka na tradzik. Czy te co Ty podajesz to sa lepsze?
        I jak to jest z tymi drozdzami? To sie robi maseczke z nich czy cos innego? I
        napisz mi w jakich proporcjach, ile sie trzyma na buzi, jak czesto itp. A o
        tej kapuscie to szczerze mowiac nigdy nie slyszalam. Pozdrawiam, Kasia.
        • marilu Re: POMOCY!!!!!!! - do marilu 07.11.02, 11:42
          Gość portalu: Kasia napisał(a):

          > Dziekuje bardzo za odp. Maa pyt. - JAk nazywa sie to drugie ziolo? Kłącze
          > perzu?? Bo nie wiem co to jest.

          Tak, to klacze perzu. Kiedys dostalam w Herbapolu, a potem nie bylo wiec sama
          sobie nazbieralam u rodzicow na dzialce - byli bardzo zadowoleni, bo przerylam
          pol dzialki i powydlubywalam ten perz, ktory jest bardzo uciazliwym chwastem.
          Czesc naziemna to liscie - wyglada jak trawa, pod ziemia sa korzenie-klacza:
          bardzo dlugie, mocne jak sznurki. I to wlasnie te korzenie sie myje, suszy i
          tnie na kawaleczki, a nastepnie zalewa goraca woda i pije. W smaku przypomina
          to wode w ktorej moczono kawalek drewna...Ale teraz to raczej nie da sie
          grzebac w ziemi, zostaje tylko Herbapol

          > I mam pic je w takiej kolejnosci?

          Absolutnie nie obowiazuje tu zadna kolejnosc. Mi tak po prostu wypadlo. Pilam
          je na zmiane, bo gdzies kiedys czytalam, ze nawet niewinnych ziolek nie mozna
          pic za dlugo i trzeba robic przerwy.


          > Bo wiem ze
          > sa rozne ziola, taka mieszanka na tradzik. Czy te co Ty podajesz to sa
          lepsze?

          Ja nigdy nie pilam mieszanek, wiec trudno powiedziec...Bratek, pokrzywa i perz
          z pewnoscia dzialaly na cere bo oczyszczaly organizm. Poza tym dostarczaly
          mikroelementow i witamin.

          > I jak to jest z tymi drozdzami? To sie robi maseczke z nich czy cos innego? I
          > napisz mi w jakich proporcjach, ile sie trzyma na buzi, jak czesto itp.

          Robi sie maseczki i pije sie. Maseczke robisz rozpuszczajac kawalek drozdzy w
          cieplym mleku i papke naklada sie na skore. Po ok 10-15 min zmywa sie woda.
          Drozdze do picia przyrzadza sie podobnie, z tym ze zalewa je sie goracym
          mlekiem lub woda zeby je zabic (nie traca przy tym swoich wlasciwosci
          leczniczych) i jak troszke ostygna pije sie 1x dziennie. Ostrzegam, zapach i
          smak moze odstraszac:), ale wowczas mozna stosowac pastylki drozdzowe kupione w
          aptece, ale to juz wiekszy wydatek niz zywe drozdze

          A o
          > tej kapuscie to szczerze mowiac nigdy nie slyszalam. Pozdrawiam, Kasia.

          Sama nie pamietam gdzie ten przepis wygrzebalam, ale dla mnie okazal sie
          rewelacyjny!

          Pozdrawiam
          • Gość: Kasia Re: POMOCY!!!!!!! - do marilu IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 07.11.02, 12:07
            Dziekuje BARDZO za wyczerpujaca odpowiedz!! Pozdrawiam i zycze milego dnia.
    • Gość: Izysia Re: POMOCY!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 20:35
      kochana,

      do lekarza: dermatolog i psychoanalityk. Kropka.
      Wiem coś o tym;)
    • Gość: Dzidka Kochana!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.02, 21:45
      Odżałuj stratę czasu (?) na wizytę u dermatologa z Kasy Chorych. Od tego
      musisz zacząć. Wystoisz się pewnie w kolejce, ale będziesz mieć darmową
      wizytę. Z tego co wiem, nawet jeśli mieszkasz na terenie "nie swojej kasy",
      prawo do badania masz. Wystarczy pochodzić i popytać. Nie chcę się tu
      wymądrzać, ale samo się nie zrobi.
      • jolajola1 Re: Kochana!! 07.11.02, 09:12
        Ja to tylko mogę cię postraszyć !!!!
        Mam syna w wieku trądziko - wągierkowym,
        Wypryski na twarzy zasadniczo mu sie już skończyły, zresztą kilka razy był u
        kosmetyczki, ta oczyszczała mu tylko twarz, nie chciał dalej chodzić "bo
        chłopakom nie wypada"
        Góra torsu i ramiona - tu niestety problem skórny mu pozostał, ale w mniejszym
        nasileniu. Sama mu co dwa tygodnie oyczyszczam skórę, zawsze po gorrrącej
        kąpieli, aseptycznie, i te rzeczy.
        Niestety on również wpadł w natręctwo, sam sobie non stop wyciska i rozdrapuje
        lewe ramię - bo prawa ręka sprawniejsza. I o ile na reszcie wypryskowej skóry
        jest zasadniczo gładki, to na tym nieszczęsnym ramieniu ma pełno głębokich
        blizn i przebarwień skóry.
        Właściwie powinnam powiedzieć, ze wpadł w natręctwo dotyczące całego ciała, ale
        problem został częściowo opanowany i dotyczy teraz tylko jednego ramienia.
        Wieszałam na każdym ścianie w domu zdjęcia młodych osóm z bliznami
        potrądzikowymi, powiększenia trwałych zmian skórnych, kupiłam nawet podręcznik
        akademicki z pogranicza dermatologi i kosmetologii z ilustracjami. Na lustrach
        pisałam szminką - nie drap, nie kalecz się, nie rób sobie krzywdy, itp....
        Trwało to z pół roku ...
        Pomogło, natręctwo prawie całkowicie opanował, nawet w kapieli nic nie wyciska
        na twarzy, tylko to ramie nieszczęsne.
        Jeśli już czujesz, ze musisz natychmiast czyścic twarz - to zrób z tego cały
        rytuał. Parówka - pachnaca najlepiej, prasowanie chustki, przez którą
        wyciskasz, glansowanie lustra, itp - i staraj się nie dotykać twarzy poza
        rytuałem.

        Idź jak najszybciej do kasochorego dermatologa, do tego lekarza nie trzeba
        żadnych skierowan. Na twarzy wtedy ŻADNEGO kolorowego kosmetyku, niech lekarz
        obejrzy twarz "żywcem". Jak będzie recepty przepisywał, to poproś o leki z
        minimalną odpłatnością albo bezpłatne - ma taką możliwość, najwyżej odmówi - a
        to nie boli.
        I z własnego doświadczenia polecam to, co dziewczyny już wyżej pisały - bratek,
        drożdże, sok kapuściany.
      • Gość: Kasia Re: Kochana!! - do Dzidki IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 07.11.02, 10:12
        Jak bym miala taka mozliwosc to bym odrazu poszla do dermatologa do Kasy
        Chorych. Ale ja nie jestem nigdzie ubezpieczona, bo ani nie pracuje (szukam
        caly czas pracy i naprawde jest bardzo ciezko u nas) ani sie juz nie ucze
        (przerwalam studia bo kierunek mi nie odpowiadal) wiec nie moge isc do
        przychodni, a prywatnie mnie nie stac. Musze w koncu zrejestrowac sie jako
        bezrobotna, to wtedy chyba bede miala prawo korzystac z lekarzy. Pozdrawiam.
    • Gość: Kasia Re: POMOCY!!!!!!! IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 07.11.02, 10:18
      Dziekuje wam bardzo Kochaniutkie za pomoc i odzew. Bardzo mi pomoglyscie i
      naprawde bede sie starala od dzisiaj cwiczyc ta silna wole. Buziaczki!!! I
      jeszcze jedno. Czy znacie jakies skuteczne srodki na poprawienie stanu cery,
      zwezenie porow, zmniejszenie pryszczy, najlepiej jakies niedrogie??? Albo moze
      ktroras z was mam cos na zbyciu, cos co juz jest Wam nie potrzebne? Podrawiam.
      • Gość: Ebo Re: POMOCY!!!!!!! IP: proxy / 195.193.202.* 07.11.02, 13:29
        Kasiu,

        Uwazaj na swoja diete, unikaj ostrych czy smazonych potraw, zadnych ciezkich
        tluszczow. Staraj sie pic duzo wody, herbatek ziolowych - to wszystko oczyszcza
        organizm. Diane-35 jest dobra, jezeli Twoje problemy z cera wynikaja z zaburzen
        hormonalnych (a co do srodkow ubocznych - to wszystko bajeczki dla
        niegrzecznych dziewczynek).

        A cere mozna pielegnowac i za grosik. Ponizej pare przepisow na maseczki:

        Kiedys, gdy nie bylo jeszcze takich cudow kosmetycznych nasze mamy/babki
        uzywaly do sciagania porow maseczki z bialka jajka:
        1 bialko jajka (tak jak na bezy) ubic na sztywna piane z ogrobina soku z
        cytryny (sok z cytryny pomaga rowniez odrobine rozjasnic skore) i (mozna, ale
        nie trzeba) paroma kroplami wody utlenionej; nie przejmuj sie, jezeli calosc
        podejdzie odrobine plynem; potem papke na umyta twarz i najlepiej do wanny na
        20-30 minut (maseczka jest dosc "mokra").

        Do odswiezania i lagodzenia podraznionej skory wrazliwej - a wydaje mi sie, ze
        taka masz cere - idealna jest maseczka ze swiezego ogorka. Po prostu plasterki
        kladziesz na swiezo umytej twarzy i czekasz 10-15 minut; mozesz tez przemywac
        twarz sokiem swiezo wycisnietym z ogorka;

        Jest jeszcze inna maseczka, idealnie wygladzajaca i zmiekczajaca skore - z
        platkow owsianych. Kilka lyzek platkow zalewasz dobrze ciepla woda albo
        mlekiem, odczekujesz pare minut, poczym ugniatasz platki z woda/mlekiem na
        gladka papke i te papke nakladasz na umyta twarz. Po 25-30 minutach zmywasz
        woda.

        Wiem, ze jest mnostwo roznego rodzaju tanich maseczek w 100% naturalnych, ze
        swiezych owocow i warzyw. Jezeli Twoja mama ich nie zna poszukaj w starych
        poradnikach kosmetycznych z lat 50-tych lub 60-tych. Na pewno cos znajdziesz.

        A w przypadku wyciskania zaskorniakow - wylacznie dobra kosmetyczka. Sama nie
        probuj, bo zostana Ci potworne blizny. I duzo optymizmu - byc moze to
        natretne "dlubanie" w twarzy wynika z jakichs Twoich ukrytych obaw.

        I zycze powodzenia w walce (na pewno nie z wiatrakami)!

        Ebo
        • Gość: Dominika Re: POMOCY!!!!!!! IP: 195.117.129.* 07.11.02, 17:15
          Diane 35 naprawde mi pomogly. Po okolo dwoch miesiacach skonczyl sie horror na
          plecach (tam ja drapalam, okropnosc, mialam czasem zakrwawione koszulki) i na
          twarzy. To naprawde zmienilo moje zycie, kiedys wstydzilam sie nawet wlozyc
          bluzke na ramiaczkach. Dermatolog mi nie pomogl, poniewaz moj problem lezal w
          chormonach - nieregularne miesiaczki itd. Poza tym urosly mi piersi i
          przytylam, to wszystkie zmiany w moim przypadku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja