Dodaj do ulubionych

Rakotwórczy Świat...

27.02.06, 18:20

Piszecie, że wszystko jest rakotwórcze, że mamy kupowac eko proszki, eko płyny do mycia naczyń, eko jedzenie i eko kosmetyki. Tylko, że to wszystko jest cholernie drogie, od kilku miesięcy kupuję eko żywność i starcza mi pieniędzy tylko na opłaty na nic więcej, na razie nie stać mnie na eko proszki i płyny, za to mam eko kosmetyki. Ale przeraża mnie jedno, dzisiaj ekologicznie żyć można tylko mając pieniądze, biedak będzie miał raka, bo kupuje w geancie, biedaka dziecko zaszczepione będzie szczepionką z aluminium, biedak nie ma szansy na zdrowie? Niestety nawet ekologiczny bogacz nie będzie miał czystego powietrza bez metali ciężkich, chyba że wyniesie się gdzieś w jakąś głuszę ekologiczną... Smutne to i jakże niesprawiedliwe:-(
Obserwuj wątek
    • gosica37 Re: Rakotwórczy Świat... 27.02.06, 18:33
      Niestety masz racje,ale jednak nie bylabym az tak pesymistyczna!:) Rowniez nie
      moge sobie pozwolic na wszystkie srodki kosmetyczne naturalne i musze szukac
      kompromisow. Bardziej jednak caly czas wierze ze to co jem,a moze bardziej to
      czego nie jem sprzyja mi bardziej. Mozna zyc prosciej,skromniej z mniej
      zasobnym portfelem,a jednak zdrowiej. Nie musze miec naturalnych maseczek,bo
      sama zrobie swoja wlasna np. z drozdzy z lyzka mleka,albo peelingow,bo uzywam
      platkow owsianych. Co do powietrza to sie niestety zgodze - smrod wszedzie
      jednakowy. Obserwujac nawyki zywnosciowe Polakow jestem troche przerazona. Jemy
      za duzo i niezdrowo. Najtrudniej zmienic nastawienie i zwyczaje. Przede
      wszystkim powinnismy nie dac sie zwariowac, wiecej sie ruszac-to nic nie
      kosztuje!:)
    • very_martini Re: Rakotwórczy Świat... 27.02.06, 18:36
      Myślę, że to kwestia w pewnym sensie mody, a ta zawsze wycelowana jest najpierw
      w tych bogatszych... A jeśli nawet nie mody, to tego, że pewnie rzeczy po prostu
      muszą być droższe, bo ich wyprodukowanie dużo więcej kosztuje - mnie ceny tzw
      ekologicznej żwyności bulwersują, bo sprawiają, że staje się ona dostępna dla
      dość wąskiej grupy odbiorców, a z drugiej strony wiem, że eko-rolnicy też z
      czegoś żyć muszą i nie zbijają w większości kokosów na swojej działalności.



      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • mycha664 Re: Rakotwórczy Świat... 28.02.06, 17:23
      Dużo rzeczy zdrowych i smacznych, jeśli chodzi o jedzenie można zrobić samemu.
      Od pewnego czasu staram się piec mięso jako domową wędlinę. Przynajmniej ma
      jakiś smak. Pomimo tego, że mięso kupuję w markecie. Wolę takie, niż z jakiegoś
      bazarowego straganu. No i piekę chleb. Chodzę prosić o odstąpienie mąki
      prawdziwie razowej do pobliskiej piekarni. Dorzucam wszystkiego, co mi w ręce
      wpadnie: nasion lnu, słonecznika, dyni, suszonych śliwek, orzechów, otrąb,
      płatków zbożowych, czasami dodaję miodu i rodzynek.
      Jeśli zaś chodzi o kosmetyki, to mam cerę bardzo wrażliwą i staram się używać
      tylko tych niezbędnie koniecznych.
      Mieszkanie i życie w mieście uważam za zło konieczne, robimy z mężem wszystko
      aby się uniezależnić od stacjonarnej pracy i móc przenieść na wieś.
    • mycha664 Re: Rakotwórczy Świat... 28.02.06, 17:32
      Zauważyłam ostatnio tendencję na Forum, wychodzenia tematów spoza kręgu
      kosmetologii naturalnej, na szersze tory i zagadnienia. Bardzo mnie to zjawisko
      cieszy. Co prawda od czegoś trzeba zacząć i w większości wypadków były to
      kosmetyki, ale na dbałości o własną powierzchowność świat się przecież nie
      kończy...
    • chihiro2 Re: Rakotwórczy Świat... 28.02.06, 18:05
      Wydaje mi sie, ze tu nie chodzi tylko o to, by kupowac wszystko, co eko, ale by
      wyrwac sie z zakletego kregu konsumpcjonizmu i kupowac to, co niezbedne plus
      jakies szalenstwa. A te niezbedne rzeczy dobrze miec eko. Np. nie musze miec 5
      szminek i blyszczykow, wystarczy jedna, dwie. Nie musze miec kilku peelingow i
      maseczek, nie musze miec balsamow do kazdej czesci ciala. Jesli odzywiam sie
      dobrze (ja dodatkowo - wegetariansko, i odpadaja mi wydatki na mieso, ktore w
      wersji organicznej jest naprawde drogie), zazywam ruchu, nie potrzebuje kremu
      na cellulit. Wystarczy mi dobry olejek do ciala.
      Faktem jest, ze biedacy maja mniejsze szanse na zdrowie. Ale dbalosc o wlasne
      zdrowie jest juz oznaka wyzszego poziomu swiadomosci. Biedniejsi ludzie sa
      czesto gorzej wyksztalceni, maja wezszy swiatopoglad, czesto ubozsze rozrywki,
      nie dbaja o zdrowie tak jak powinni. Na calym swiecie McDonald'sa odwiedzaja
      glownie ci z najnizszej klasy spolecznej, to ci takze stanowia wiekszosc
      palaczy i alkoholikow. Tacy ludzie nie chodza do fitness klubow - i nie
      dlatego, ze sa biedni, bo pieniadze wydane na papierosy czy slodycze
      starczylyby na abonament klubowy.
      • jackie71 Re: Rakotwórczy Świat... 01.03.06, 14:22
        Zgadzam się.
      • deanna1 Re: Rakotwórczy Świat... 01.03.06, 15:07
        biedniejsi ludzie są gorzej wykształceni, ponieważ nie stać ich na edukację
        biedniejsi ludzie mają uboższe rozrywki, ponieważ nie mogą na nie przeznaczyć
        dużych sum pieniędzy
        biedniejsi ludzie nie dbają o zdrowie, ponieważ często nie stać ich na leki
        biedniejsi ludzie chodzą do MacDoanlda, ponieważ tam jest tanio
        a kilka tabliczek czekolady za 99 groszy to nie równowartość abonamentu w
        fitness klubie
      • justa_79 Re: Rakotwórczy Świat... 01.03.06, 15:20
        gdybyś musiała zastanawiać się, co włożyć do garnka, czym nakarmić dziecko, jak
        przetrwać od pierwszego do pierwszego, to zapewniam Cię, że nie byłyby Ci w
        głowie żadne fitnessy :/ i to wcale nie z powodu ograniczonych horyzontów
        myślowych.
        • chihiro2 Re: Rakotwórczy Świat... 01.03.06, 15:25
          Nie chodzilo mi o ludzi zyjacych w skrajnej biedzie, tacy nigdzie na swiecie
          nie odzywiaja sie zdrowo. Chodzilo mi po prostu o biedniejszych ludzi, no i
          takich, ktorzy niewlasciwie wydaja pieniadze. Czytalam nie raz o ludziach,
          ktorzy nie zarabiali duzo, ale kupowali najnowsze systemy kina domowego na
          raty, wydawali duze sumy na alkohol itp.
          Biedniejsi ludzie nie musza miec ograniczonych horyzontow myslowych ani
          ubozszych rozrywek. Korzystanie z biblioteki nic nie kosztuje. tak samo jak
          wybieranie dobrych filmow w TV zamiast glupawych telenowel czy reality shows.
          Spacer czy bieganie po parku takze sa za darmo. Bardzo wiele mozna zdzialac
          dobra wola i wlasciwymi wyborami.
          • deanna1 Re: Rakotwórczy Świat... 01.03.06, 15:39
            chihiro2 napisała:

            > Nie chodzilo mi o ludzi zyjacych w skrajnej biedzie, tacy nigdzie na swiecie
            > nie odzywiaja sie zdrowo. Chodzilo mi po prostu o biedniejszych ludzi, no i
            > takich, ktorzy niewlasciwie wydaja pieniadze. Czytalam nie raz o ludziach,
            > ktorzy nie zarabiali duzo, ale kupowali najnowsze systemy kina domowego na
            > raty, wydawali duze sumy na alkohol itp.

            Ok, rozumiem.

            > Biedniejsi ludzie nie musza miec ograniczonych horyzontow myslowych ani
            > ubozszych rozrywek. Korzystanie z biblioteki nic nie kosztuje. tak samo jak
            > wybieranie dobrych filmow w TV zamiast glupawych telenowel czy reality shows.

            Co do biblioteki się zgodzę, co do telewizji nie. Polska TV emituje "ambitne"
            filmy o porach typu 00:20.

            > Spacer czy bieganie po parku takze sa za darmo. Bardzo wiele mozna zdzialac
            > dobra wola i wlasciwymi wyborami.

            Gdzieniegdzie nie ma parków, a śmigać dookoła bloku trochę głupio ;)
            • jackie71 Re: Rakotwórczy Świat... 01.03.06, 16:25
              Często widzę ludzi wiozących koszt badziewia, jakiego za darmo bym nie chciała,
              a ci ludzie płacą za niego 250 zł. W koszu gazowane napoje, zupy w proszku,
              ketchupy, sosy, chipsy, tandetne słodycze, kilogramy tłustego mięcha. Są
              biedni? Nie są bogaci, ale na bardzo biednych nie wyglądaja, żyją, jak zyja, bo
              tak chcą. Wcale nie chcą słuchac ostrzeżeń, bo "wolą nie wiedzieć", "i tak
              człowiek kiedyś umrze", "wszystko jest zatrute" itd itp. To jest po porstu
              niechęć do zmian i wysiłku. Zresztą czego oczekiwać od przeciętnego Polaka,
              jezlei nasze władze tez uważają, że lepszym sposobem budowania przyszłości
              narodu jest rozdawanie becikowego i wydawanie pieniedzy na pomoc społeczną w
              ramach populizmu trzymajacego ich przy władzy, a nie przeznaczenie tych
              pieniędzy na szkolnictwo czy prawdziwe zabranie się za budowe dróg, dzieki
              którym następne pokolenia miałyby łatwiejszy dostęp do pracy ( inwestycje
              zachodnie)...
              • deanna1 Re: Rakotwórczy Świat... 01.03.06, 16:48
                masz rację jackie, wiele osób kupuje bardzo dziwną żywność ;)
                nie lubię napojów gazowanych, batonów i zupek "gorący kubek"
                aczkolwiek tak jak napisałaś - ci ludzie to nie biedacy i nie możemy utożsamiać
                biedy z brakiem dbałości o swoje zdrowie itd.
                ci ludzie mają pieniądze, ale wolą je wydać właśnie w ten sposób

                no i jeszcze jedna rzecz - reklama
                niektóre słodycze czy też plastikowe jogurty reklamowane są
                jako "zdrowe", "zwiększające odporność organizmu" i tak dalej
                to trochę tak jak z pseudonaturalnymi kosmetykami
                niektórzy wierzą reklamom...
    • mycha664 Re: Rakotwórczy Świat... 01.03.06, 16:43
      Pisać i mówić można dużo, ale można zrobić też coś konkretnego dla innych. Nie
      wymaga to zbyt wielu nakładów finansowych ani nie jest pracochłonne.
      Na stronie www.cpo.org.pl/rodzinarodzinie/ znajdziecie wiele historii
      ludzkich..
      • deanna1 Re: Rakotwórczy Świat... 01.03.06, 16:55
        bardzo przydatna strona

        jeżeli już piszemy na tego rodzaju tematy, to chciałabym przypomnieć o
        możliwości przekazania 1% podatku na cele charytatywne
        w dzisiejszej wyborczej jest dodatek temat
        w zeszłym roku tylko 80 tys. podatników skorzystało z tej możliwości
        mam nadzieję, że w tym roku będzie lepiej
        • juliet Re: Rakotwórczy Świat... 03.03.06, 13:30


          Absolutnie się nie zgadzam ze stwierdzeniem, że biedacy=ograniczeni i mało skomplikowani. Znam wielu ludzi bardzo mądrych, wykształconych, świadomych syfów jakie nas otaczają, pracujących na uczelniach, wykładowców i pracowników naukowych, którzy ze swoich marnych pensyjek nie mają zupełnie jak kupowac w sklepach eko nie mówiąc o kosmetykach, to smutne ale prawdziwe...
          • mycha664 Re: Rakotwórczy Świat... 04.03.06, 17:17
            Wszystko, co do tej pory zostało powiedziane jest prawdą. W pewnym momencie
            jednak dyskusja zatoczyła krąg i okazało się, że jesteśmy w punkcie wyjścia.
            Smutne jest to, że wszystkie przyczyny i skutki zamknęły się w kole.
            1.Nie wszystkich stać na eko produkty, ponieważ są one zbyt drogie.
            2.Eko produkty są drogie, ponieważ jest ich dużo mniej niz "plastiku".
            3.Eko produktów jest mało, ponieważ ich uprawy są naturalne, nie pędzone, zatem
            droższe i trudniejsze (bardziej narażone na działanie szkodników).
            4.Jest ich mało, ponieważ tylko niewielka część społeczeństwa jest
            zainteresowana ich nabywaniem. Ze względu na ich cenę, z drugiej strony na
            poziom swojej świadomości.

            Jeżeli to kółko rozetniemy w pewnym momencie, to otworzymy szeroką drogę dla
            producentów i konsumentów. Potrzeba ku temu współdziałania większej grupy
            ludzi. Spróbujcie więc uzmysłowić naszym "włodarzom", że od ich działań i
            pomocy państwa tak naprawdę najwięcej zależy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka