Uległam presji... :((

08.03.06, 22:26
Uległam presji i poszłam na solarium.

Jestem blada jak ściana, jaśniejsza od najjaśniejszych podkładów :) Zazwyczaj
mi to nie przeszkadza, ale normalnie tylko co druga osoba mi mówi "jakaś ty
blada", a teraz przez to ogólne zbrązowienie społeczeństwa, wszyscy (tak!
wszyscy) się mnie czepiają. Nawet lekarka ("pani musi mieć anemię, to
niemożliwe być tak bladym!").

Na dodatek mam fotoalergię od dzieciństwa. Nie mogę się w ogóle wystawiać na
słońce, nigdy w życiu się nie opalałam.

I teraz zgłupiałam - poszłam na solarium na 5 minut, na takie łóżko "clssic",
które "prawie nie świeci", chciałam tylko zrobić się lekko beżowa...

No i mam - wysypkę, 38 stopni gorączki i kichanie. Ale sobie poprawiłam
wygląd, nie?

Proszę! NIE DYSKRYMINOWAĆ BIAŁYCH, bo potem się tacy ludzie uczulają!
Strasznie mi przykro... i wapienko muszę pić, fuuu...
    • bundle Re: Uległam presji... :(( 08.03.06, 22:29
      Och,na solarium chodzić,a ja tu właśnie marzę o takiej bielutkiej skórce,nawet
      posta dałam jak wybielić skórę.Nigdy nie pomyslałaś że ktos Ci może zazdrościc??
      Nieładnie z takim super kolorkiem do solarium.Pozdrawiam!
      • bzzzk Re: Uległam presji... :(( 08.03.06, 22:34
        popieram koleżankę, zrób atut ze swojej bladości, bo są ludzie, którzy by taką
        skórę chcieli, ale nijak nie mogą mieć;) nie zmuszaj się do solarium,
        samoopalaczy itp, nie każdemu to się podoba, a do tego jeszcze szkodzi. mnie
        np. zdecydowanie bardziej razi mocna opalenizna po solarce, niż bladość:)

        pzdr
    • trocineczka Re: Uległam presji... :(( 08.03.06, 22:29
      Lacze sie w bolu, bo mam podobny 'problem'.., ale od dluzszego czasu robie z
      niego atut.., bo ile mozna spotkac w Polsce naturalnych, bladych brunetek? :P
      Zwlaszcza jak wszedzie opalone blondyny? :P I jeszcze jedno pocieszenie..
      slonce znacznie przyspiesza starzenie sie skory, wiec zawsze bedziemy wygladac
      pieknie i mlodo ;)
      • annika_vik Re: Uległam presji... :(( 08.03.06, 22:38
        No właśnie, jestem bladą brunetką (farbowaną, bo naturalna jestem w
        kolorze "jasna mysz").
        tyle, że ja nie jestem biała, różowa, ani jasnożółta, tylko niebieskawa...
        Efekt "compuper geek" ewentualnie "wychowana w suterenie".

        Ale powiem, że faktycznie, w porównaniu z koleżankami, mam (o twarzy mówię)
        dużo młodszą skórę. Może to bonus za leżenie na plaży w cieniu? :))
        Najgorzej było przed epoką filtrów - musiałam chodzić całe lato z długimi
        rękawami i w długich spodniach.

        Poddałam się presji, bo ludzie mi nie wierzą, że można być uczulonym na słońce!
        Każdy mi mówi "idź do solarium, na pięć minut, to ci przecież nie zaszkodzi".
        Akurat!

        Buuu... piję wapno... błee...
        • trocineczka Re: Uległam presji... :(( 08.03.06, 22:45
          Ja wierze..mam podobny problem ze sloncem. Latem bywam taka zlotobrazowa, ale
          ciezko to nazwac opalenizna :D Za to jak sie w tlumie wyrozniam! I wyobraz
          sobie, ze ja tez raczej taka niebieskawa jestem :D Serio :D Przed epoka filtrow
          nie chodzilam wprawdzie z dlugimi rekawami, ale za to mialam wiecznie schodzaca
          skore i bable, ktore pojawialy sie nawet wtedy, gdy moja skora pozostala
          biala :/ wystarczy, ze slonce 'zobaczyla'. No ale ja nie tyle jestem uczulona,
          co mam super wrazliwa na slonce skore (w 'spadku' po babci). Za to uczulona
          jestem na pare innych 'fajnych' rzeczy, ale to chyba temat na osobny watek
          moglby byc :D
        • Gość: Nessie Re: Uległam presji... :(( IP: *.acn.waw.pl 08.03.06, 22:49
          Doskonale cię rozumiem... Ja też jestem niebieskozielona i jaśniejsza od
          wszelkich dostępnych podkładów. :/ Podobnie moja siostra. Zresztą też kiedyś w
          szczenięcym wieku wrobiła się dokładnie tak, jak ty: namówiona przez koleżanki
          poszła na solarium i przeleżała potem z gorączką i spaloną skórą... :(

          Na lato smaruję się samoopalaczami trochę, żeby zatracić niebieskawość cery :)

        • bzzzk Re: Uległam presji... :(( 08.03.06, 22:49
          ludzie opowiadają głupoty. jeśli nie wiedzą o czymś takim, jak uczulenie na
          słońce, to nie traktuj ich jako ekspertów i nie słuchaj więcej:)
          jeśli przeszkadza Ci ten niebieskawy odcień, to może używaj po prostu jakiegoś
          lekkiego podkładu w odcieniu jasnym, ale o "żywszym" odcieniu? albo takim
          prawie białym dla podkreślenia tej bladości, bo naprawdę jest co podkreślać:)
          ja od dawna marzę o takiej karnacji, wysmarowałam się ostatnio bardzo jasnym
          podkładem, ale jednak uszy pozostały ciemne, więc nie zdecydowałam się tak
          wyjść do ludzi;)

          pzdr
        • bundle Re: Uległam presji... :(( 08.03.06, 22:58
          ooooo.jeszcze masz taka fajną niebieskawa??Jak ja Ci ZAZDROSZCZĘ!!Nie kituje,ja
          bym strasznie chciała mieć taki kolor,a co inni sobie pomyslą to już ich
          problem!JAk by się ktoś czepiał że jestem za blada to już jego problem.Ja
          próbuję wybielać tą skórę peelingami,sokami z cytryny itp.,zastanawiałam się
          już nawet nad takim kremem na przebarwienia i zeby go nakładać na cała
          twarz,ale jeszcze się nei zdecydowałam. aw rezultacie tych moich
          innych "zabiegów" mam tylko teraz wrażliwą zaczerwienioną skórę,a efekt marny.A
          żeby nie opalić się przypadkiem w lecie stosuję SPF60.Widzisz,jak niektórzy
          dopiero mają źle??
          • annika_vik Re: Uległam presji... :(( 08.03.06, 23:05
            bundle, kochana jesteś, że chcesz mnie pocieszyć, ale nie wierzę, żeby ktoś
            chciał ze smagłego zrobić się smerfetką :(
            Jestem dyskryminowana ze względu na kolor skóry!
            • bundle Re: Uległam presji... :(( 08.03.06, 23:10
              Ale ja NAPRAWDĘ chcę mieć taką skórę.Walczę o to już od ponad roku i zawsze
              kiedy wyłazi słońce większe(koniec wiosny,lato,poczatek jesieni) to poprostu
              mam dość,bo muszę smarowac się tym tłustym kremem z filtrem.Uspokajam się późna
              jesienią i zimą,bo nie musze poruszać się w "strefie cienia".Chyba zaraz zrobię
              sobię wybielającą maseczkę z cytryny i żółtka albo zrobie peeling!
        • Gość: Gosia a moze balsamik? IP: *.star.net.pl 09.03.06, 10:04
          na poczatek taki lekko brazujacy a pozniej moze cos mocniejszego?ja tez jestem blada bo to zima.i ogolnie mam jasna karnacje.na slonku dlugo nie wyleze ale opalenizne uwielbiam miec...taki leciutki braz ale pieknie mi w nim.a balsamami nigdy sie nie umiem smarowac bo zawsze jakies smugi ;/ samoopalacza nie uzyje never a na solarium nie pojde :/ eh pozdrawiam blade brunetki ;)
    • annika_vik Re: Uległam presji... :(( 08.03.06, 22:53
      Obiecuję sobie, że to ostatni raz. Mam nadzieję, że mi przejdzie. Obłożę się
      sniegiem i pójdę spać...
      • Gość: aloes Re: Uległam presji... :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 23:16
        Czyjej presji uległaś?
        Buraków, dresów i tipsiar, bo to przecież jest klientela solariów.
    • Gość: basia Re: Uległam presji... :(( IP: *.smstv.pl 09.03.06, 09:13
      hej
      a nie pomyślałaś że mozesz mieć źle dobrany odcień włosów, który podkreśla
      dodatkowo Twoją bladość?
      Ja miałam poodobny problem- nie jestem może aż tak niebieskawo blada, ale
      blada, przez długi czas farbowałam włosy na zbyt ciemny i zbyt zimny odcień,
      bez makijażu z takim kolorem włosów wyglądałam jak blada, chora, zmęczona,
      fatalnie, nie mogłam się doczekać lata żeby chwycić troszkę ciemniejszy odcień-
      na zdjęciach wyglądam tak jakbym latami mieszkała w piwnicy:P teraz zapuściłam
      swój własny kolor włosów i wyglądam naprawdę fajnie) jestem szatynką z jasną
      skórą i nie mam zamiaru robić z siebie latynoski na solarium :))
      więc moze zmień kolor włosów (i może ciuchów) zamiast kolor skóry?:) Pozdrawiam
      serdecznie!
      • lidka2603 Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 18:04
        ja mam kruczoczarnewłosy (naturalne!!!) też jestem blada i nie rozjaśnię sobie
        włosów bo mam czarne brwi i rzęsy, gdybym to zrobiła to dopiero bym głupio
        wyglądała. Z reszta kiedyś próbowałam zmienić kolor włosów na jaśniejszy, ale
        tylko włosy zniszczyłam bo moje czarne kłaki nie chciały się rozjaśnić
    • kasiaba1 Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 09:40
      :*
      Masz buziaka ode mnie.
      W końcu ktoś z takim problemem jak ja :)
      Może jakiś klub założymy "opalonych inaczej" :D
      Ile to ja muszę znosić dogadywania o "córce młynarza", ile eksperymentów na mnie
      od dzieciństwa (z opalaniem czytaj- oparzaniem), ile gadania "nia ma uczulenia
      na słoooooooooońce", że nie wspomnę o ciągłych morfologiach, badanich w kierunku
      anemii, której nie mam i nie miałam :P
      A do solarium- ani mi się śni i już :P
      Teraz to nawet lubię swoja bladość, tym bardziej jak widzę ją w młodszej wersji-
      lat 4 ;) (nota bene moja córka już w dzień po urodzeniu miała badania w kierunku
      anemii, bo nie była różowa jak wszystkie noworodki tylko bieluteńka i śliczna,
      badania zresztą wyszły jak najlepsze, a dziwczyna jak rzepa- ponad 4 kg- dobry
      sobie "anemik")
      • kasiaba1 Ale ze mnie gapa 09.03.06, 09:45
        Ach, ale mam refleks szachisty... anniko, zastanawiałam się skąd ja znam Twój
        nick :)
        Taaaaaaaaaaa, czasem warto we własną wizytówkę zajrzeć, ale ja jestem gapa...
      • justynnka Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 09:55
        mam jasną karnację ale nie niebieską tylko kremową - nie cierpię jej z całego
        serca-chodzę na solarium,używam samoopalacza i pudru brązującego. i wypraszam
        sobie stwierdzenia ze tylko dersy i tipsiary chodzą na solarium.
        • Gość: pani darkbloomowa Re: Uległam presji... :(( IP: *.91.159.220.clearwire.be 09.03.06, 13:44
          ok ,pasuje ci w tej wersji ?
          "na solarium chodza dresiary tppsiary i justynnka".jezeli nie miescisz sie w
          dwoch pierwszych kategoriach- bogu dzieki .

          tyle ze z nimi bedziesz miec cos wspolnego za jakis czas : wyglad szuszonej sliwki
          ze skora starego dziadzia na twarzy...zakladajacej watki "dziewczyny jak mam
          pozbyc sie pomaranczowego odcienia skory?"
          • magdaksp Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 13:52
            ja naszczęsście mam ciemną karanacje i na solarium nie chodze i nie zamierzam:)
            ewentualnie dobrązawiam się balsamami brązującymi:)
          • justynnka Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 14:08
            po 1: od 15 minut solarium tygodniowo jeszcze nikt nie skończył jako suszona
            śliwka:)- zwłaszcza stosując dobre kosmetyki

            2: pomaranczowym to sie jest po słabej jakości samoopalaczu albo nadmiarze
            marchewki;)
            • justa_79 Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 14:26
              justynnka napisała:
              > po 1: od 15 minut solarium tygodniowo jeszcze nikt nie skończył jako suszona
              > śliwka:)- zwłaszcza stosując dobre kosmetyki

              obyś się nie zdziwiła.
      • Gość: Elanor Re: Uległam presji... :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:18
        Dzięki dziewczyny! Myślałam, że jestem sama na tym świecie z taką jasną cerą i fotoalergią. Już myślałam o solarium, bo ludzie mi spokoju nie dają, ale dzięki Wam mówie stanowcze NIE! Do głowy by mi nie przyszło, że ktoś chciałby mieć taką karnację jak ja! Mam skórę mleczno różową, a w lato nie opalam się nic a nic. Jeszcze zanim dostałam uczulenia jedynym śladem słońca na skórze był bardziej różowy odcień, a teraz to już w ogóle zero efektu (z filtrami 60). Może rzeczywiście zrobię z tego atut zamiast chować się przed ludźmi?
    • shipa Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 14:29

      Oooo, Annika, jak ja Cię rozumiem, Twój ból po nadmiarze światła. Ja nawet latem w górach przy +40 st C chodzę z długim rękawem i w rękawiczkach... A wszyscy wokół ,,zachęcają", bym się ,,troszeczkę" opaliła!. Jak nie rozumieją hasła ,,uczulenie na słońce", to rzucam: ,,fotoalergia" i komentarze milkną, bo nie bardzo wiadomo, z czym to się je ;-)
      Ja źle znoszę nawet rozproszone światło i cały rok mam w pokoju zasłonięte zasłony, odsłaniane o zmierzchu. Sąsiedzi pobąkiwali coś o wampiryźmie, sataniźmie- nie mogli się zdecydować, w końcu uznali mnie za bardzo chorą, bom taka blada, i wcale nie opalam się w ogródku ;-)

      A co do wapna: jeśli się przy nim upierasz, a Ci nie smakuje, to wybierz nierozpuszczalne- łatwiej przechodzi. Sugerowałabym jednak jakiś lek antyalergiczny typu Alertek, Zyrtek- dają dobre efekty.

      Pozdrawiam wszystkie białe, blade, niebieskawe i niekochające solarium. I inne rzecz jasna też.

      P.S. Czytałam kiedyś w National Geografic o chłopcu uczulonym na światło pod każdą jego postacią: życie spędzał w specjalnym kombinezonie, z hełmem, przygotowanym specjalnie dla niego przez NASA, tak więc to jest jakaś pociecha, że jeszcze nie mamy najgorzej.
    • saga1985 Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 14:33
      Jak byłam małą dziewczynką, czyli wieki temu :), marzyłam o czysto białej
      skórze nieskażonej opalenizną czy przebarwieniami :) chłopki były opalone, a
      arystokratki blade :D potem się przyzwyczaiłam do swojej skóry :) Czasami nie
      doceniamy swoich cech, póki nie zobaczymy, że inni o tym marzą / marzyli.
      Pozdrawiam serdecznie :) i daj sobie spokój z solarium, będziesz zdrowsza i
      ładniejsza. Pozdrawiam :)
    • Gość: gos Re: Uległam presji... :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:37
      Hej!Polecam Ci poszukanie dobrego odcienia rozu,bedziesz wygladac zdrowiej.
      • shipa Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 14:50
        Co masz na myśli pisząc ,,zdrowiej"? My wcale nie uważamy, że wyglądamy na chore, tylko irytuje nas ( taki wniosek wyciągnęłam, stąd liczba mnoga) traktowanie naszego naturalnego wyglądu jako przejawu choroby.
        • annika_vik Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 15:21

          Właśnie o to mi chodzi. Nie jest tak, że jestem chora lub niezdrowo wyglądam.
          Po prostu mam taki kolor skóry, który bardzo się wyróżnia w tłumie brązowych
          ludzi. Sądzę, że gdybym była Murzynką, byłoby tak samo.

          Ten pęd do unifikacji wszystkich w kolor brązowy jest tak silny, że mimo iż
          jestem asertywna i odporna, sama tej presji uległam. Nie wiem jakim cudem
          uwierzyłam, że moja fotoalergia, z którą żyję od dzieciństwa to jest mój wymysł!
          Ten wypadek skłania też mnie do refleksji ile tak naprawę głupot mam w głowie,
          które ktoś mi tam wmusił.

          Wyróżnianie się z grupy nie jest wcale takie łatwe. Na logikę wiem, że opalanie
          jest niezdrowe (dla mnie szczególnie), kolor skóry nie ma znaczenia, w odcieniu
          beżowym wyglądałabym może nieco ładniej, ale to "nieco" nie jest warte takiego
          zachodu. Sama idea solarium mi się nie podoba. A jednak poszłam! Poszperam w
          głowie i zobaczę co tam jest jeszcze takiego podobnego...
          • justynnka Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 15:28
            a tak z czystej ciekwości - jaka ,,idea" solarium Ci sie nie podoba? bo dla
            mnie solarium pełni funkcję wybitnie użytkową i ideologii w tym bym sie nie
            doszukiwała;)
          • shipa Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 15:34
            Spodobała mi się Twoja refleksja nad weryfikacją treści w swojej głowie- też powinnam coś takiego sobie zrobić.
            Pozdrawiam gorąco w ten słoneczny, niestety, dzień.

            A ,,niestety", bo chciałam iść z psem na spacer, a tak będzie musiał poczekać do zachodu, wtedy też jest zimniej i ma mniej ochoty do zabaw w śniegu- tak więc moje stworzonko też cierpi z powodu fotoalergii- właścicielki.
        • Gość: Bridittien Re: Uległam presji... :(( IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.03.06, 15:27
          No właśnie! mi wszyscy "życzliwi" doradzają zrobienie badań na poziom
          hemoglobiny. Robiłam je chyba trzy razy i wychodziło, że mam poziom wzorowy,
          podręcznikowy, po prostu cud-miod. Kiedyś pani lekarka powiedziała mojej mamie
          ze złością, że ja nie jestem blada, tylko mam cerę jak porcelana, w kolorze
          mleka i krwi :) i odtąd tym porównaniem zatykam dzioby wszystkim usiłującym
          dawać mi dobre rady. Baardzo lubię kolor mojej cery, jedyna jej wada jest taka,
          że najmniejsze zaczerwienienie po wyprysku, zadrapaniu, itp. bardzo widać. Na
          przyklad dziś idę na laser, by pozbyć się wszelkich drobnch plamek, bo mnie do
          furii doprowadzają (jak ktoś zainteresowany, to opiszę wrażenia). Ostatnio też
          jeden z moich króliczków, wzięty na ręce, nie mógł znaleźć oparcia dla łapek i
          wreszcie ulokował je na mojej twarzy (a pazurki ma długie i wyglądam jak
          Indianin)
          • Gość: Nessie Re: Uległam presji... :(( IP: *.acn.waw.pl 09.03.06, 17:40
            Napisz koniecznie, jak się ten laser sprawdził. Bo właśnie, my bladawce mamy
            problem z każdym najmniejszym zaczerwienieniem, jak napisałaś. :/ Cienie pod
            oczami też się odznaczają, ale to już trudno, taka genetyka...

    • Gość: szara myszka Re: Uległam presji... :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 15:16
      a ja nienawidze sie opalać:)i nie mam zamiaru ulegac presji:):)
    • enith Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 15:35
      Łączę się w bólu z autorką wątku. Bladziochem jestem niepospolitym, a
      znalezienie pasującego podkładu graniczy z cudem. Też nie mogę się za bardzo
      opalać, ale też i nie chcę, bo kocham biel mojej skóry. W USA wszyscy zwracali
      na to uwagę mówiąc, że to bardzo duży atut. Nie przejmujmy się więc modą na
      sztucznie ciemną skórę, zwłaszcza, że większość Słowianek, z natury jasnych,
      opala się na bardzo nieciekawe kolory. Widać to wszem i wobec na polskich
      ulicach. Swoją bladość podkreślam jak mogę, mam już odpowiedni podkład, kolor
      włosów nie za ciemny, by efekt nie wyglądał jak u fanki stylu gothic. Kolory
      strojów pastelowe, przydymione jakby, rozmazane... I bardzo fajnie to wygląda,
      podkreśla tę "eteryczność" naszej urody, która tak niesamowicie podoba się np.
      panom z krajów śródziemnomorskich. Dbajmy o naszą bladą skórę, bo jest
      wyjątkowo piękna :)
      • Gość: gocha500 Re: Uległam presji... :(( IP: 193.151.48.* 09.03.06, 16:49
        ja rowniez jestem bledzioch okropny i to jeszcze z zoltawym zabarwieniem
        skory!!!no i rowniez znalezienie podkladu jest rzecza niemal niemozliwa!!!!!!!
        ostatnio dorwalalam podklad z bell porcelanowy anti age i jest w sumie oki-
        przyjamniej nei mam maski :-)

        a jesli chodzi o slonce to sie nie opalam-bo po co sobie skore niszczyc!a ta
        glupia moda na wysolariowane panienki to po prostu porazka!
    • Gość: Kizia Re: Uległam presji... :(( IP: 135.196.139.* 09.03.06, 17:06
      O Swieta Panienko! :-))))
      Ja mam cere jak porcelana, biel to malo powiedziane, ale uwielbiam to i uwazam
      za atut. Tak samo, jak piegi i rudawe wlosy. Jesli wiesz, jak sie ubrac, mozesz
      wygladac przeslicznie. I co to za moda z tym opalaniem, mnie sie opalona skora
      w ogole nie podoba, a taka bielutka jak moja jest najladniejsza ;-)))))))))
    • lidka2603 Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 17:58
      Znam ten ból!Pozdrawienia od bladej
      • lidka2603 Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 18:23
        Przypomniało mi się że jakiś czas temu czytałam artykuł o Japonkach, które ponoć
        mają obsesję na punkcie swojego koloru skóry i bardzo chcą być białe.Firmy
        produkujące wybielające specyfiki zbijają fortuny. Może powinnyśmy się wiec
        cieszyć z tego jaką mamy cerę!
        • bundle Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 18:34
          Chyba powinnam się wybrać do japoni po taki specyfik,bo tutaj jeszcze zadnego
          tak działajacego specyfiku nie uświadczyłam!Chyba,że na przebarwienia,a takiego
          się chwilowo boję użyć na całą twarz.Na razie została mi cytrynka ogórek i
          peelingi!!Pozdrawiam wszystkie "porcelanki",jak ja wam zazdroszcze!!
          • Gość: ilka Re: Uległam presji... :(( IP: 81.247.170.* 09.03.06, 21:34
            POzdrawiam bladolice!! Nie dajmy sie!! Mnie wszyscy wmawiaja ze alabastrowa cera
            byla modna ostanio w XIX wieku! Nie mam fotoalergii ale jeszcze nidgy w zyciu
            nie udalo mie sie opalic. Kontakt ze sloncem zawsze konczy sie poparzeniem,
            bablami, schodzaca skora. Z opalenizny nic nie zostaje. I nikt nie rozumie ze ja
            nienawidze smazyc sie na sloncu, lezec na plazy bez ruchu i czuc jak cialo
            natluszczone olejkiem az skwierczy. Presja otoczenia na pozbycie sie
            blado-niebieskiego, czy tak jak w moim przypadku blado-rozowego odcienia skory,
            jest ogromna. Dam sie skusic na balsam nadajacy lekki odcien skory ale na
            solarium - nigdy. Wole tlumaczyc za kazdym razem ze moja skora nie toleruje
            opalania niz leczyc raka skory.
            • Gość: cyganka Re: Uległam presji... :(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:32
              witam wszystkich!
              od dawna wiadomo, że solarium oraz naturalne słońce są szkodliwe i
              przyspieszają starzenie się skóry, co w przypadku kobiet jest chyba największym
              minusem...
              nie mogę powiedzieć,że nigdy nie byłam w solarium, ale mogę powiedzieć, że juz
              nigdy tam nie pójdę, należę jednak do osób, które lubią mieć delikatny odcień
              brązu na skórze, nie trawię spalonej "czarnej" skóry, bo wygląda sztucznie, ale
              delikatny kolorek lubię:-)
              dlatego wypróbowałam dużo lepszą metodę i -jak się o niej pisze - obecnie
              najbezpieczniejszą - mianowicie opalanie natryskowe:-)
              innymi słowy - opalenie powierzchni skóry (nie wnika wgłąb skóry,zatem jej nie
              uszkadza, nie wysusza-wręcz odwrotnie nawilża i ładnie pachnie) mgiełką
              samoopalacza w sprayu
              ja akurat nie jestem osobą uczuloną na słońce, ale ta metoda nadaje się dla
              takich właśnie osób, dla kobiet w ciąży, alergików itd..
              zabieg wykonuje się w gabinecie kosmetycznym, jest bardzo przyjemny...
              opalenizna utrzymuje się 1-2 tyg.w zależności od zastosowanego barwnika i
              pielęgnacji skóry po opalaniu, trwa ok. 0,5 godz...potem nie można się myć
              przez ok. 5 godz., bo ten czynnik DHA (główny składnik samoopalaczy)musi sie
              uaktywnić,potem wygląda się jak "Murzyn":-) ale po zmyciu nadmiaru jest
              super..nie ma efektu wysuszonej skóry..
              ogólnie polecam-fajna sprawa na jakąś imprezkę, szybka i bardzo bezpieczna
              opalenizna..z resztą poczytajcie o opalaniu natryskowym na necie...
              jedynym minusem jest cena - całe ciało ok. 80 zł
              pozdrawiam
              • Gość: Kizia Re: Uległam presji... :(( IP: 135.196.139.* 10.03.06, 12:24
                A ja i tak wole biel, w zyciu sie nie posmaruje zadnym samoopalaczem :-))))) No
                ale co kto lubi :-)))))))
    • www.moda.bazarek.pl i po co? 09.03.06, 22:13
      Słuchaj tych głupich krów, które bez "solarki" zycia sobie nie wyobrazają.
      Prawda jest taka, że ty ze swoją bladą skóra będziesz cieszyć się zdrowiem, a
      one w najlepszym wypadku będa narzekac na zmarszczki.
      A jesli bladość twojej skóry bardzo ci przeszkadz/ czy też czujesz na sobie
      presję głupiego otoczenia/ zastosuj po prostu samoopalacz albo balsam
      brązujący :)
    • annika_vik Re: Uległam presji... :(( 09.03.06, 22:27

      Powiem od razu, że nie mam nic przeciwko użytkowaniu solarium, tak jak przeciw
      np paleniu - jedno i drugie jest szkodliwe, ale przyjemne - więc jest wyborem
      dorosłego człowieka. Jednak w momencie, gdy szkodzi to osobom trzecim,
      to "idea" zaczyna mi przeszkadzać. Przeszkadza mi, gdy ktoś przy mnie pali
      (zwłaszcza od kiedy sama rzuciłam...).

      Przeszkadza mi, gdy wywiera się na mnie silną presję, abym zrobiła coś dla mnie
      niezdrowego. "Idea solarium" to dla mnie nienaturalne opalanie, "smażenie" dla
      samego zbrązowienia, podczas gdy plaża, morze, przebywanie na powietrzu już mi
      się pozytywnie kojarzą - z relaksem, wakacjami, ruchem itd.

      Przed erą solariów w zimie wszyscy byli bladzi i to było przyjęte - to było OK.
      Teraz już bycie bladym jest odbierane jak jakaś dziwna aberracja. Jakby właśnie
      przez bycie bladym i nieopalanie się robiło się sobie krzywdę! Reakcje są takie
      jakbym ogoliła sobie pół głowy. Niby interesujące, ale jakieś dziwne i trochę
      wstydliwe.

      Mam nadzieję, że justynnko rozumiesz o co mi chodzi! Nie mam nic przeciw
      opalaniu w solarium, wiele osób wygląda lepiej z LEKKO rozzłoconą skórą, i jest
      to podjęcie wykalkulowanego i nienajwyższego ryzyka w zamian za odrobinę lepszy
      wygląd.

      Słońca raczej unikam jak tylko mogę, mimo że uprawiam sport, który wymaga ode
      mnie przebywania na powietrzu - lub w powietrzu :))) - przez nawet 16 godzin,
      od wschodu do zachodu. I jest OK, bo wymogiem są (tak!) kapelusz, długie
      spodnie i długie rękawy! I filtry! Nie siedzę w piwnicy, ale i nie w pełnym
      słońcu. Uwielbiam Skandynawię, a na równik się nie wybieram.

      Czuję się już trochę lepiej, ale dalej mam gorączkę. Wapno jest obrzydliwe, ale
      po lekach antyalergicznych mam zawroty głowy, więc nie pozostaje mi nic innego.

      Tak mi ten post dosyć refleksyjny wyszedł...
      • www.moda.bazarek.pl bycie opalonym ... 09.03.06, 22:34
        Nie uważam osobiście że bycie opalonym jest czymś złym. Po pierwsze, dlatego że
        niektórzy mają taką właśnie karnację a po drugei niektórym z opalenizną
        jest "do twarzy."
        Są jednak osoby, które z ilością opalenizy przesadzają. Wyglądają nie tylko
        nienaturalnie i staro, ale wręcz przekomicznie :).
        Natomiast jestem przecwina korzystaniu z SOLARIUM. W obecnych czasach ą inne
        sposoby na zbrązowienie skóry.
        Sama stosuję samoopalacz, dzięki któremu mozna uzyskać ładny odcień oplanizy.
        Mam wymarzoną opaleniznę, kiedy tylko chcę :) i dzięki temu mogę unikać słońca
        na plaży. To uchroni mnie przed przedwczesnymi zmarszczaki, starzeniem się
        skóry, przebarwieniami, rozstępami i innymi :)
        • Gość: Majka Re: bycie opalonym ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:51
          Uuuuu, współczuje autorce wątku. Ale podobno bladość jest w modzie :)) Popatrz
          sobie na Nicole Kidman, zawsze była blada jak ściana, chyba się nigdy nie opala,
          a jest bardzo ładną kobietą.
          Ja czasami korzystam z solarium ale bardzo rzadko, gdy mam jakąś okazję.
          Samoopalaczy nie znoszę, śmierdzi po nich dziwnie skóra, brudzą, zawsze się
          rozprowadzi nierównomiernie i powstają okropne smugi - to jest nie do użytku.
          • www.moda.bazarek.pl Re: bycie opalonym ... 09.03.06, 23:20
            Umiejętnie użyty, dobry samoopalacz nie brudzi, nie zostawia smug (wiem to z
            doświadczenie) i daje dobry efekt, bez skutków ubocznych :)
            • edavenpo Re: bycie opalonym ... 09.03.06, 23:30

              Jasna skora jest piekna.

              Nicole Kidman
              www.askmen.com/specials/2005_top_99/celebs/68_nicole_kidman.jpg
              Ostatnio wybitnie popularna Dita von Teese (partnerka Marylin Manson)
              www.glittergrrrls.com/pages/features/picture/pg00130009-001.jpg
              24ur.com/media/images/extra/Feb2005/6033635.jpg
              Renee Zellweger
              pub.tv2.no/multimedia/na/archive/00187/Renee-Zellweger_187249g.jpg
              • Gość: gruby Renee = szkarada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:19
                Te muskuły, ten skurcz na twarzy... łe
                • Gość: cyganka Re: Renee = szkarada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:29
                  zgadzam sie z grubym.. okropnie wyglada
                  • Gość: leila Re: Renee = szkarada IP: *.k449.webspeed.dk 10.03.06, 12:26
                    ja tez zawsze bylam ta blada ,nazywali mnie corka mlynarza i wysylali na
                    morfologie.teraz stosuje samoopalacze i wygladam ok.na plazy nie bylam z 16 lat
                    (odkad jestem dorosla i moge sama wybierac,jako dziecko zmuszali mnie do
                    opalania ,dostawalam babli i goraczki)i wcale nie tesknie, chociaz nieraz
                    siedze na tarasie troche na sloncu.jestem typu Nicole Kidman ,wygladam mlodo,i
                    jestem uwazana za ladna.nikt juz sie nie osmieli pytac ze jestem blada,nawet
                    jak jestem w Polsce.po prostu widac ze ie jestem z typu tych co beda brazowi i
                    juz.dziecko moje jest sniade po mezu ,wiec jak na niego patrze ciesze sie ze
                    jak pieknie sie opala ,bo to chlopak .jednak dziewczynce pasuje bladosc i takie
                    jest moje zdanie.trzymaj sie ,jestes piekna!
                  • edavenpo Re: Renee = szkarada 10.03.06, 13:36
                    OK... Renee byla przykladem bladej skory.

                    W takim razie moje idolki:

                    Kate Blanchett - jest blada i przepiekna:
                    tiny.pl/m4j3
                    Tilda Swinton - czarownica z Narni
                    lilywhite.net/wp-images/uploads/tilda.jpg
                    • turzyca blada skóra :) 10.03.06, 20:33
                      Jak to dobrze, że istnieje forum uroda :) i mogę sobie poczytać, że nie tylko ja
                      jestem takim dziwadłem, które nie schodzi z filtrem poniżej 30 :D Nie mam
                      fotoalergii, ale żegluję i nawet z 30 zdarza się, że nie moge spac, bo się
                      przypiekłam na "raczka" i leżenie boli.
                      Ściskam serdecznie, jeseteście super.


                      A swoją drogą podobno w tym sezonie znowu modna jest jasna skóra :)
                      • turzyca Re: blada skóra :) 10.03.06, 21:32
                        aha. w wizytówce mam zdjęcie po wakacjach na żaglach i tuż po pobycie na
                        Florydzie. Czysta czekoladka, nie? :)
                        • Gość: leeloo Re: blada skóra :) IP: 87.206.242.* 10.03.06, 21:39
                          A ja jestem szczęśliwa, że jestem blada :->>>>>
    • avarja Re: Uległam presji... :(( 10.03.06, 22:51
      Kurczę, zazdroszczę tej bladej cery. Chciałabym mieć taką mleczną. A mam zwykłą
      i pospolitą :( Na dodatek mam bardzo poważną chorobę skóry i nie mogę stosować
      kosmetyków. A od soku z cytryny mogłabym... zemdleć z bólu. Najlepsze jest to,
      ze dermatolodzy mówią, że na moją chorobę to właśnie solarium jest bardzo dobre!
      Ja w wieku 16 lat mam ręce jak 70-latka i zmarszczki na powiekach - dziękuję :/
      I jestem przeciwnikiem wszelakiej opalenizny, nie cierpię jej.
      • Gość: GloriaGloria Re: Uległam presji... :(( IP: *.aij.pl 10.03.06, 23:06
        Ok, ja też lubię swoją jasną karnację, ale.. no właśnie, jest jedno ALE. Jak
        radzicie sobie latem? Mi trochę głupio pokazywać się taka biała, odsłaniać
        białe ręce i nogi... na solarium nie pójdę, opalać się nie lubię. A to bardzo
        dziwnie wygląda- jedna biała osoba w całym tłumie opalonych, wszyscy się
        gapią :/
        Czy macie jakieś sprawdzone samoopalacze( nadające się też do twarzy)? Czy po
        prostu nic nie stosujecie i chodzicie blade nawet w wakacje? Jak to jest- czy
        latem Wasze podejście do jasnej skóry się zmienia i próbujecie ją przyciemnić?
        • Gość: turzyca Re: Uległam presji... :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 09:34
          Czasami używam samoopalacza Ives Roche, ale tylko na twarz i dekolt i efekty
          są... blade. Tzn. niby jakiś efekt jest, w szczególności jeśli użyję
          samoopalacza kilka razy, ale wciąż jestem najjaśniejsza w całym otoczeniu. Tyle
          że twarz wygląda swieżej.

          Poza tym nie przejmuje się za bardzo i zawsze sobie powtarzam, że jakby co to
          mogę wyjechać do Japonii i wywoływać zachwyt :)
    • totalna_apokalipsa Re: Uległam presji... :(( 11.03.06, 10:58
      Ale po co ty to zrobiłaś????? Chcesz sobie szkodzić ? Tak jasna skora jest z
      natury strasznie delikatna i cienka - sama mam taka , więc wiem - chodząc na
      dsolatrium zrobisz sobie niedżwiedzią przysługę ! Kup sobie lepiej jakiś krem ,
      który lekko rozświetla , a nie tam będziez zamieniać sie w 3/4 latynoskiej
      Polski z wysuszoną skórą!
      • annika_vik Re: Uległam presji... :(( 11.03.06, 12:01
        Totalna, nie gorączkuj się, raz byłam w tym solarium i od razu się uczuliłam,
        opalona być nie chciałam tylko beżowa.

        W lecie chodzę biała, ale ubrana jestem :)

        Samoopalacze wchodzą w dziwną reakcję z moją skórą (może nie umiem uzywać) - i
        wyglądam jak brudna, tak samo po balsamach brązujących. Próbowałam już kremów,
        żeli, sprei itd. Na twarz bałabym się tego założyć (głupio chodzić z brudnawym
        ryjkiem).
        • Gość: valium roche och, przebijam wszystkich - blada runner IP: *.orange.pl 12.03.06, 08:06
          a ja mam suchotniczo-semicko-anemiczny typ urody, permanentnie podkrążone oczy
          (notoryczne zarywanie nocy) i kościste kończyny a la buchenwald
          ale za to używam dobrego różu :)

          przybytki solaryjne: pare razy pojawiłam się w tego typu miejscach żeby
          zobaczyć 'jak to jest'. bol, odłażąca skóra, obawy że mnie ktoś rozpoznał...

          apel: nie uginajcie sie i trwajcie przy bieli (też lekko przyzłoconej)

          [przepraszam za nieskładnego posta]
          • Gość: mała Mi Re: och, przebijam wszystkich - blada runner IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.06, 12:32
            ja tez jestem blada,ale w żółtawym kolorze,opaleniznę mam bardzo
            ładną-oliwkową,ale mam dużą tendencje do powstawania blizn-niemal każde
            zranienie kończy się jasnym śladem:( w związku z czym sie nie opalam i blizn
            prawie nie widać..też mi kiedys notorycznie proponowano badania krwi,na
            szczęście środowisko się już przyzwyczaiło do tego,że jak jestem blada i mam
            podkrążnoe(zazwyczaj) oczy..mimo to latem wstydzę się pokazsywać takie blade
            ciało,raz jak byłam na plaży,to wzbudziła ogólne zainteresowanie (byłam w białym
            kostiumie,żeby było chociaż jakiś kontrast między karnacją i bikini)
            o przepraszam,mój chłopak mi właśnie powiedział,że jestem różowa z
            lekką,minimalną domieszką żółci...
            a Wy się nie krępujecie być w lecie dużo jaśniejsze niż reszta...bo przyznam
            szczerze,mi trochę głpio
            pozdrawiam
            mała Mi
            • ayme Re: och, przebijam wszystkich - blada runner 12.03.06, 12:48
              mi tam nie jest glupio ,bo juz sie przyzwyczailam ,zreszta po mnie widac ze
              jestem typu ktory sie nie opali na brazowo...(mam lekkie piegi,jasne wlosy )
              wiec chyba zrozumiale ze nikt nie bedzie mial o to pretensji.ale jak bylam mala
              w Polsce caly czas mama ,ciocie ,na koloniach, na obozach z wyrzutem
              mowili "ale Ty blada jestes ,opal sie."pamietam juz wtedy w latach 80 tych
              smarowalam sie samoopalaczami i podziwialam siebie ze moje nogi sa takie smukle
              gdy sa opalone...fakt ze to daje efekt wyszczuplenia .nigdy nie opale sie na
              brazowo,dostaje piegi i bable wiec po co mam sie katowac?uzywam samoopalaczy
              juz chyba z 20 lat...
    • pink_freud Re: Uległam presji... :(( 12.03.06, 16:19
      wczoraj przeczytalam ten temat i dzisiaj w nocy mialam koszmara... Snilo mi sie,
      ze bylam po solarium i mialam cale nogi czerwone i mnie piekly. i wysylalam
      kogos po apteki po jakis krem:P
      a tak poza tym, to ja problem sinej twarzy rozwiazuje rozem. duzo lepiej to
      wyglada niz puder brazujacy np
    • zielonookakocica denerwują mnie komentarze SoLaRyZoWanycH LaLeK 13.03.06, 18:48
      ja również jestem BARDZO blada, mam piegi, brązowe włosy i ciemną oprawę oczu,
      na solarce byłam 2 razy i pomogło, ale na jakiś miesiąc, pózniej znów byłam (i
      jestem) "truposzką" ;]Koleżanki wciąż komentują: "Boże, jaka ty jesteś blada,
      wez się opal, na solarkę idz czy podkład nałóż"...

      Chcę zauważyc, ze wraz z modą na "Wyznania gejszy" powraca tamtejszy kanon
      urody: blada cera, czerwone usta, ciemna oprawa oczu :)

      SOLARYZOWANI, odczepcie się od białasków! :D
    • Gość: titta Re: Uległam presji... :(( IP: *.botany.gu.se 13.03.06, 20:28
      Hmmm, jak sie ma fotoalergie, to nie wazne czy slonce czy solarium. Ale chyba
      ty to juz wiesz :)
      Ps. tez jestem blada, nie opalam sie ("pekaja" mi naczynka) i sie ciesze -
      mniej zmarszczek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja