Dodaj do ulubionych

Ślub w 2003?

IP: *.acn.pl 28.12.02, 18:07
Obserwuj wątek
    • Gość: moli Re: Ślub w 2003? IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 29.12.02, 12:03
      a co za różnica w którym???
    • Gość: kacha Re: Ślub w 2003? IP: *.ruczaj.pl 29.12.02, 14:45
      no dobra ale w jakim miesiącu? Kiedy najfajniej?
      • nioma Re: Ślub w 2003? 29.12.02, 14:51
        najlepiej w ogole nie brac slubu,
        nie bedzie pozniej klopotow z rozwodem.

        pzdr,
        • nell26 Re: Ślub w 2003? 29.12.02, 14:53
          nioma napisała:

          > najlepiej w ogole nie brac slubu,
          > nie bedzie pozniej klopotow z rozwodem.

          Sorry, zapytam tak z ciekawosci, chyba w morde tu za to nie daja,
          z atopsji wiesz?
          • raszefka Re: Ślub w 2003? 29.12.02, 15:11
            oj,oj, bo będziesz zbierać wirtualnie swoje ząbki ;))

            A wracając do tematu, podobno w nazwie miesiąca ma być "R". Od siebie dodałabym
            że lato - odpadają koszmarne pelerynki.
            p.s. Nie mam żadnego doświadczenia, ale jestem jak najbardziej za ślubami
            • Gość: nioma Re: Ślub w 2003? IP: *.studiokwadrat.com.pl 29.12.02, 17:17
              ja mam doswiadczenie,
              slub bralam w miesiacu z litera R
              to byla straszna porazka....
              ale zycze zeby innym sie udalo, chociaz ja sie wyleczylam i teraz okropnie
              sceptycznie do tego podchodze.

              pzdr.
      • Gość: elve Re: Ślub w 2003? IP: *.netland.gda.pl 30.12.02, 00:32
        wczesnym latem. byle pogoda dopisała :)
    • Gość: lena Re: Ślub w 2003? IP: 81.15.164.* 01.01.03, 17:20
      ja również biorę ślub w 2003 i wspólnie z narzeczonym zdecydowaliśmy się na
      czerwiec, ale nie ze względu na "r" w nazwie miesiąca. A chyba nalfajniejszym
      miesiącem jest sierpień - szkoda ze nie mozemy
      • annexxa Re: Ślub w 2003? 01.01.03, 18:39
        Sierpień? Te upały?! Chyba oszalaś że to najfajniejszy miesiąc. Najlepszy jest maj.Sam środek wiosny.
        • ramka Re: Ślub w 2003? 01.01.03, 19:34
          annexxa napisała:

          > Sierpień? Te upały?! Chyba oszalaś że to najfajniejszy miesiąc. Najlepszy
          jest
          > maj.Sam środek wiosny.

          Maj, zdecydowanie maj!! Najpiekniejszy miesiac roku. Jestem za :-)
        • Gość: lena Re: Ślub w 2003? IP: 81.15.164.* 01.01.03, 21:56
          jakie upały? A nie słyszałaś o klimatyzacji?
          • annexxa Re: Ślub w 2003? 02.01.03, 16:33
            O klimatyzacji słyszałam , tylko co ma piernik do wiatraka? W klimatyzowanym tunelu będziesz poruszać się z domu do kościoła? Nie każdy USC ma klimatyzację.A odbierając życzenia po ceremonii przed kosciołem będziesz pływać we własnym pocie.No chyba że założysz klimatyzowaną maskę.

            xx.
            • Gość: x Re: Ślub w 2003? IP: *.dialup.supermedia.pl 03.01.03, 12:17
              po pierwsze w dyżym starym kościele gdzie mury są grube jest zawsze chłodno, po
              drugie teraz są śluby konkordatowe i żaden USC nie jest potrzebny, a po trzecie
              jakie życzenia przed kościołem - co to za wymysł - zyczenia składa się na
              przyjęciu! No chyba że u Ciebie są inne zwyczaje ... A od kościoła do
              miejscagdzie jest przyjęcie chyba nie idzie się na piechotę w końcu żyjemy w
              XXI wieku i mamy duży wybór jeżeli chodzi o środki transportu również te
              klimatyzowane
              • annexxa Re: Ślub w 2003? 03.01.03, 15:57
                Gość portalu: x napisał(a):

                > po pierwsze w dyżym starym kościele gdzie mury są grube jest zawsze chłodno,
                po
                >
                > drugie teraz są śluby konkordatowe i żaden USC nie jest potrzebny, a po
                trzecie
                >
                > jakie życzenia przed kościołem - co to za wymysł - zyczenia składa się na
                > przyjęciu! No chyba że u Ciebie są inne zwyczaje ... A od kościoła do
                > miejscagdzie jest przyjęcie chyba nie idzie się na piechotę w końcu żyjemy w
                > XXI wieku i mamy duży wybór jeżeli chodzi o środki transportu również te
                > klimatyzowane

                Po pierwsze - u mnie są inne zwyczaje, bo życzenia składa się przed
                kościołem.Po drugie wielu ludzi życzy sobie jedynie ślub cywilny i żaden
                kościół nie jest potrzebny.A po trzecie żeby przejść do samochodu, do
                kościoła , do USC , do sali weselnej itp.trzeba poruszać się w upale.A jeżeli
                ktoś wynajął do ślubu zabytkową karetę , to rozpłynie się w pocie , bo u nas
                nie ma jeszcze klimatyzowanych karet, mimo że żyjemy w XXI wieku.No chyba że u
                ciebie są inne zwyczaje.A w ogóle to nie bądź taka(i) do przodu , bo ci tyłu
                zabraknie.Wymądrzać się tu będzie.

                xx.
              • Gość: raszefka Re: Ślub w 2003? IP: OSET:* / 192.168.0.* 03.01.03, 16:53
                Raz byłam na ślubie, na którym młodzi zażyczyli sobie życzeń na przyjęciu. I
                znalazłam się w głupiej sytuacji, bo miałam kwiaty, a zaproszenia na ślub -
                nie. Uważam, że życzenia tylko przed kościołem (ew. w specjalnie do tego
                przeznaczonej sali w USC), zaraz po sypaniu ryżem i pieniążkami
    • ramka Re: Ślub w 2003? 01.01.03, 19:34
      A na przykłąd dobra data to byłby 20 marca. Wyglądałoby to tak:
      20.03.2003
      pozdrawiam,
      ramka
    • connie1 Re: Ślub w 2003? 01.01.03, 19:41
      W ja brałam slub 7.09.2002.
      Wszystkie ważne daty mam we wrzesniu, kocham późne lato...
      Conka
    • mel1 Re: Ślub w 2003? 01.01.03, 22:15
      Ślub tylko w maju:)
      Bo już ciepło, bo wszystko kwitnie, bo jest wiele miejsc gdzie pojechać w
      podróż poślubną.
      Czerwiec odpada, bo połowa znajomych ma sesję i siedzi zajęta nad książkami.
      Lipiec i sierpień- ogólna tragedia... zapraszają Cię wtedy na ślub, a Ty się
      zastanawiasz czemu Ci to robią. Musisz zmieniać sobie urlop, rezygnować z
      wyjazdu weekendowego. 2krotnie musiałąm kończyć wcześniej wakacje, bo ktoś
      sobie wymyślił taką datę :(
      wrzesień- nie zawsze jest ciepło, część znajomych nadal ma wakacje, więc im
      się nakładają terminy, część ma sesję wrześniową.
      Więc ja od zawsze stawiałam na maj :) I nastąpi to w tym roku :)
      • moni_citroni Re: Ślub w 2003? 01.01.03, 23:03
        Ja tez jestem za majem - to jeden z piekniejszych miesiecy w roku :-)
        Moze w tym roku ja tez sie zaobraczkuje ;-)
    • wyrocznia Re: Ślub w 2003? 02.01.03, 09:04
      W maju!!!!! To wg mnie najpiękniejszy miesiąc - cieplutko (ale upały rzadkie),
      kwitną kwiaty (mozna zrobić piękne zdjęcia), dość długi dzień. Brałam ślub w
      maju i było pięknie :)))). Polecam
      • antoska Re: Ślub w 2003? 02.01.03, 10:54
        Sierpien, zdecydowanie, kiedy ja bralam slub byla piekna, sloneczna pogoda, zadnych upalow. Poza tym
        uwielbiam pozne lato i wczesna jesien. Powodzenia zycze :)
        • naturella Re: Ślub w 2003? 02.01.03, 12:11
          Dziewczyny, nie czytając tego topiku już wczoraj wybraliśmy maj na miesiąc
          naszego ślubu. Ściśle biorąc początek maja - ok. 10. Nie wiem tylko, od czego
          zacząć? Najpierw załatwianie w USC, potem sprawy organizacyjne tzw. weselne?
          Nie chciałabym żadnej fety z wynajętą salą itp, tylko elegancki obiad w ładnym
          hotelu. Może któraś z was jest z Warszawy i mogłaby coś doradzić - miejsce, na
          co zwracać uwagę, jaki harmonogram przygotowań itp.

          naturella@gazeta.pl
          • wyrocznia Re: Ślub w 2003? 02.01.03, 12:44
            Piękny termin - ja brałam ślub 11.:)))). Nie wspominasz o kościele - zatem
            ślub będzie cywilny? O ile pamiętam, to kwity z USC mają ograniczoną ważność -
            chyba 3 miesiące, zatem:
            - najpierw do USC dowiedzieć się wszystkiego i wyciągnąć odpisy aktów urodzenia
            (jakieś opłaty są)
            - potem rozglądac się za restauracją i wdziankami :)))
            - oraz ewentualnymi dodatkami typu samochód, itp.
            - no i podróż poślubna :)))
            Co do restauracji - nie powinno być większego problemu, w maju nie ma jeszcze
            takiego ślubnego tłoku, znacznie gorzej ejst w czerwcu, sierpniu i wrzesniu -
            to kolejny plus majowego ślubu (no i ta walka ze sterrrreotypami:))))!!!).
            Warto jednak zacząć już teraz powoli chodzić po knajpach, bo różnice w cenach,
            jakości i ofercie są ogromne. Moja rada - dopytywać się o wszystko po dwa razy!
            Nam w jednej knajpie trzy razy podawali inne ceny - za każdym razem coś innego
            było wliczone bądź nie. Odradzam Bistro de Paris na placu Piłsudskiego, zresztą
            teraz tam nie jest atrakcyjnie - wielka budowa przed oknami. Ponoć znakomita
            jest Villa Foksal na Foksal (a jakże!), tylko tam jest drogo. No ale to już
            kwestia indywidualnych możliwości :)))).
            Życzę wytrwałości i cierpliwości w działaniach przedslubnych :)))). No i
            szczęścia!!! M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka