Dodaj do ulubionych

biust - porażka

24.05.06, 17:32
Mam 16 lat i spory biust. Nie mogę powiedzieć, że jestem z tego zadowolona -
bo skłamałabym. Czuję się jak jakaś oszpecona. Koleżanki mówią mi, że
chciałby być na moim miejscu i, że dziwią mi się, że nie chcę chodzić w
wydekoltowanych bluzkach. No a ja właśnie nie chcę, tzn. chcę ale boję się,
że zostanę wyśmiana. Skoro Bozia mnie już taką stworzyła to chciałabym
zapytać co mogłabym zrobić aby mój biust mnie zdobił a nie szpecił. Jakie
nosić biustonosze, czy używać jakichś kremów ujędrniających, i czy
rzeczywiście nosić te bluzki z dużym dekoltem ?! A może powinnam się w ogóle
nie pokazywać ludziom na oczy??
Obserwuj wątek
    • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 24.05.06, 17:36
      Skoro Bozia cię stworzyła, zapytaj Bozi, co z tym fantem zrobic...
      • gumis_90 Re: biust - porażka 24.05.06, 17:38
        dzięki za radę życzliwa kobieto :/
        • fionus Re: biust - porażka 24.05.06, 17:42
          pusc-up podniosa ladnie biust, chodziaz nie wiem czy przy duzym bedzie to dobre
          rozwiazaniem. Bluzki z duzym dekoldem, naturalnie ze tak. Tym bardziej ze masz
          sie czym pochwalic, np. w porownaniu do mnie :) Ja gdybym miala np. C to bez
          zastanawiania tylko takie bym nosila hihi. Pozdrawiam i ciesz sie z tego co
          masz, bo bozia mogla Cie nie obdarowac ;p
        • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 24.05.06, 17:42
          Dziecko, skoro piszesz o Bozi, nie dziw się, że są takie reakcje. Istnieje
          jednak róznica miedzy Bogiem a Bozią. I czy koniecznie przy biuście musi
          pojawiać się Bozia?
          • Gość: AAAAAAAAAAAAAA Re: biust - porażka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 17:45
            o tak bozia przydzi sie biustem
            a fe
            sw maria nie miala cyckow
            • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 24.05.06, 17:47
              A o tym, czy bozia brzydzi się biustu porozmawiaj może z bozią.
              • Gość: AAAAAAAAAAAAAAAA Re: biust - porażka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 17:50
                dewota pod kino a nie na forum
                • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 24.05.06, 17:52
                  Chyba pod kościół...
                  • Gość: AAAAAA Re: biust - porażka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 18:02
                    pod kino bojkotowac kod da vinci :)
                    • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 24.05.06, 18:06
                      Zgłupiałaś?! Świetny film, chociaz jak zwykle adaptacja ksiązki spieprzona. Wolę
                      papierowy "Kod...".
                      Pomyliłaś się, AAAAAAa, dewotką nie jestem. Śmieszy (nie oburza) mnie po prostu
                      Bozia w wypowiedzi 16-latki zamartwiającej się biustem.
                      • gumis_90 Re: biust - porażka 24.05.06, 20:24
                        Dzięki Haniu ! Mam rozumieć, że 16-latka nie może zadawać pytań, a napewno nie
                        związanych z biustem i sprawami w tym stylu. Rzeczywiście - bardzo śmieszne ha
                        ha ha :/
                        • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 24.05.06, 20:31
                          Gumisiu, nadal nie rozumiesz. Szesnastolatka ma prawo zadawać pytania związane z
                          biustem i w tym stylu. Natomiast Bozia w ustach (nazwijmy wypowiedź na forum w
                          ten sposob) szesnastolatki brzmi smiesznie.
                          • gumis_90 Re: biust - porażka 24.05.06, 20:34
                            dlaczego ?
                            • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 24.05.06, 20:42
                              Bo szesnastolatkę powinno już być stać na nazywanie "osób" i rzeczy po imieniu:
                              seks, nie: przytualanko, biust, nie: piersiątka, guziczki i Bóg, nie: Bozia.
                              To, co jest dopuszczalne w ustach pięciolatka jest smieszne w ustach szesnastolatka.
                              • Gość: gumis_90 Re: biust - porażka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 20:45
                                Rozumiem, nie sądziłam, że to aż tak razi po oczach. Dzięki za radę na
                                przyszłość.
                                • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 24.05.06, 20:47
                                  Proszę:).
                                  • Gość: Alina Re: biust - porażka IP: *.autocom.pl 24.05.06, 22:08
                                    Nie wytrzymam,muszę się wtrącić.Mój kolega używa tylko sformułowania "Bozia" na Boga Ojca chrześcijan,czasem też na Jezusa.Kim jest ów człowiek?Podłym ignorantem?Infantylnym bezbożnikiem?Nie,to religioznawca i psycholog,któremu nie mogę zarzucić ani zdziecinnienia,ani ignorancji.Gdy chcemy powiedzieć,że Bóg dał nam piersi,to swobodnie możemy użyć określenia "Bozia".
                                    Tak samo "Bozia" daje zdrówko.Proponuję trochę tolerancji językowej w kwestiach religijnych.Zapewni to wszystkim lepsze samopoczucie.
                                    • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 24.05.06, 22:13
                                      > Nie wytrzymam,muszę się wtrącić.
                                      Ulżyło? No to świetnie.

                                      Kim jest ów człowiek?Podłym ignoran
                                      > tem?Infantylnym bezbożnikiem?
                                      A w którym miejscu nazwałam Gumisia ignorantką albo infantylną bezpożnicą?!

                                      Gdy chcemy powiedzieć,że Bóg dał nam
                                      > piersi,to swobodnie możemy użyć określenia "Bozia".
                                      A jakieś wytyczne, że możemy lub nie? Bo na ten temat też się nie wypowiadałam.

                                      Proponuję trochę tolerancji językowej w kwestiach
                                      > religijnych.Zapewni to wszystkim lepsze samopoczucie.
                                      Propozycja przyjęta.
                                      Szkopuł w tym, ze dyskusja dotyczyła biustu, nie kwestii religijnych.

                                      >Zapewni to wszystkim lepsze samopoczucie.
                                      Dziękuję, z moim samopoczuciem wszystko w porządku, niczego więcej zapewniać mu
                                      nie muszę.
                                      • Gość: onte Re: biust - porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 16:58
                                        hanka uspokój się.
                                        • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 25.05.06, 16:59
                                          No, uspokajam się:). Lepiej się czujesz?
                                  • Gość: Anna Hanka - sio jedzo! IP: 148.122.35.* 25.05.06, 12:36
                                    dziewczyna zadala konkretne pytanie a tutaj prosze - znalazla sie purystka
                                    jezykowa haneczka, ktora chce blysnac i wtracic swoje trzy grosze niezwiazane z
                                    tematem.

                                    gumisiu, nie masz sie czym martwic, wrecz przeciwnie, wiele kobiet chetnie by
                                    sie z toba zamienilo. co do eksponowania swojego waloru - milo szalec kiedy
                                    czas po temu!
                                    • Gość: Hanka Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.aster.pl 25.05.06, 12:42
                                      O proszę, o purystce językowej zapomniałam, już wpisuję do odpowiedniej tabeli.

                                      Anno, pocieszycielko uciemiężonych, zechciej zadać sobie trud i przeczytać cały
                                      wątek. Wtedy (być może...) zauważysz, że z Gumisiem wyjaśniłyśmy sobie sprawę,
                                      więc twoje święte oburzenie jest musztardą po obiedzie tudzież wtrąceniem trzech
                                      groszy niezwiązanych z tematem;p.
                                      • kozaki_wiesi Re: Hanka - sio jedzo! 25.05.06, 12:47
                                        Racje maja te dziewczyny, ktore twierdza, ze masz cos z glowa.
                                        • Gość: Hanka Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.aster.pl 25.05.06, 12:57
                                          Oho, nastęopna pani psycholog. Hm, a może już psychiatra? Dziękuję za opnię. czy
                                          pani doktor zawsze wystawia diagnozę na podstawie tego, co mówią inni? No, to
                                          współczuję...
                                          • kozaki_wiesi Re: Hanka - sio jedzo! 25.05.06, 13:05
                                            Masz racje, psychiatra bardzo by sie tobie przydal. Jadu by ci upuscil.
                                            • Gość: Hanka Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.aster.pl 25.05.06, 13:08
                                              > Masz racje, psychiatra bardzo by sie tobie przydal. Jadu by ci upuscil.
                                              Dzięki, ale po twoich doświadczeniach z psychiatrą upuszczającym jadu, nie
                                              skorzystam. W ogole ci nie pomógł, wiesiu w kozaczkach...
                                              • gumis_90 Re: Hanka - sio jedzo! 25.05.06, 16:04
                                                taka okropna kłótnia - a wszystko przeze mnie...:(
                                                • Gość: Hanka Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.aster.pl 25.05.06, 16:05
                                                  Aj, Gumiś, Biust do przodu, głowa do góry. Nie wszystko przez ciebie;).
                                              • kozaki_wiesi Re: Hanka - sio jedzo! 26.05.06, 08:07
                                                mnie nie trzeba upuszczac. nie wiem czy by tobie pomogl, byc moze jestes
                                                beznadziejnym przypadkiem.
                                                • Gość: Hanka Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.aster.pl 26.05.06, 09:48
                                                  Poproszę o więcej. Diagnozy stawiasz świetne...;p
                                                  • kozaki_wiesi Re: Hanka - sio jedzo! 26.05.06, 12:17
                                                    jesli chodzi o twoja osobe to wystarczy. nie ma sensu rozpisywac sie o rzeczach
                                                    oczywistych.
                                          • Gość: blondi18dw Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.bialosliwie.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 19:50
                                            A psychiatra to jakiś wyższy stopień od psychologa? Hmm... ciekawe, a myslałam,
                                            ze to dwa inne, choć przyznam pokrewne i podobnie brzmiące zawody....
                                            GRaTULUJE I POLECAM MNIEJ POUZANIA INNYCH, WIĘCEJ DOUCZANIA SIEBIE.
                                            • Gość: Hanka Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.aster.pl 25.05.06, 19:55
                                              > A psychiatra to jakiś wyższy stopień od psychologa?
                                              A gdzie tak napisałam?

                                              Hmm... ciekawe, a myslałam,
                                              >
                                              > ze to dwa inne
                                              No i dobrze myślałaś...

                                              >choć przyznam pokrewne
                                              W niewielkim stopniu.

                                              >i podobnie brzmiące zawody....
                                              W twoim głosi brzmi zawód...? No popatrz, a myślałam, ze zawód psychologa bądż
                                              psychiatry się wykonuje.

                                              > GRaTULUJE I POLECAM MNIEJ POUZANIA INNYCH, WIĘCEJ DOUCZANIA SIEBIE
                                              Nie krzycz, ptaki padają w locie.
                                              • Gość: sisi Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 10:57
                                                Ale hryja na tym watku,hehe i to przez jeden ( no,moze dwa) cycki
                                          • Gość: blondi18dw Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.bialosliwie.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 19:58
                                            Oho, nastęopna pani psycholog. Hm, a może już psychiatra?
                                            Tutaj to napisałaś. Proszę. Ten krzyk to przez przypadek, więc przepraszam.
                                            Robisz coś poza pisaniem na tym forum?
                                            • Gość: Hanka Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.aster.pl 25.05.06, 20:03
                                              > Oho, nastęopna pani psycholog. Hm, a może już psychiatra?
                                              I z tego wyszło ci, ze psychiatria jest wyższym stopniem psychologii?! No,
                                              kochana, nadinterpretacja jest niebezpieczna...

                                              > Robisz coś poza pisaniem na tym forum?
                                              Pytasz prywatnie czy zawodowo?
                                              • Gość: blondi18dw Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.bialosliwie.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 20:16
                                                Nadinterpretacja, powiadasz? Ciekawe, ale myślę, że czytanie ze zrozumieniem
                                                mam opanowane w stopniu wystarczajacym i jednoznacznie z twoich słów wynika, to
                                                co wywnioskowałam.
                                                Pytałam z ciekawości.
                                                • Gość: Hanka Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.aster.pl 26.05.06, 09:50
                                                  Ciekawe, ale myślę, że czytanie ze zrozumieniem
                                                  > mam opanowane w stopniu wystarczajacym
                                                  Kogut myślał o niedzieli...
                                                  • Gość: blondi18dw Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.bialosliwie.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 19:48
                                                    Nie ma to jak nie przyjmowanie informacji o swoim błedzie do wlasnej
                                                    świadomości. Nier umięjetnośc przyznawania sie do porażki to bardoz negatywna
                                                    cecha....
                                                  • Gość: Hanka Re: Hanka - sio jedzo! IP: *.aster.pl 26.05.06, 19:54
                                                    > Nie ma to jak nie przyjmowanie informacji o swoim błedzie do wlasnej
                                                    > świadomości. Nier umięjetnośc przyznawania sie do porażki to bardoz negatywna
                                                    > cecha...
                                                    Nie ma to jak nieumiejetność i nieprzyjmowanie... Tak, blondi, tak... Mów do
                                                    mnie jeszcze, może kolejną diagnozę postawisz...

                                                    >swoim błedzie do wlasnej
                                                    > świadomości.
                                                    A można przyjąć do cudzej?
                                                  • Gość: ona do hanka IP: *.chello.pl 26.05.06, 20:30
                                                    a ty hanka mialas wyjechac? i wrocic za 3tyg!
                                                  • Gość: Hanka Re: do hanka IP: *.aster.pl 26.05.06, 20:33
                                                    W sobotę, kochana, w sobotę. Dziś mamy piatek;).
                                                  • Gość: Hanka Re: do hanka IP: *.aster.pl 26.05.06, 20:33
                                                    I na dwa, nie trzy. Jeśli już coś czytasz, to ze zrozumieniem.
                                                  • Gość: ona Re: do hanka IP: *.chello.pl 26.05.06, 20:41
                                                    hhmm nie moge znalezc tego postu w ktorym tak napisalas
                                                  • Gość: Hanka Re: do hanka IP: *.aster.pl 26.05.06, 20:56
                                                    Ona, a czy to ważne, jak długie mam wakacje? Spokojnie, od jutra mnie nie będzie:).
                                                  • Gość: ona Re: do hanka IP: *.chello.pl 26.05.06, 22:50
                                                    nie bo napisalas zebym czytala ze zrozumieniem, wydawalo mi sie ze pisalas 3
                                                    tyg wiec chcialam sie upewnic ale coz....postu juz nie ma
            • Gość: hahahaha Re: biust - porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 08:04
              świetny comment, hahahaha
    • maggi9 Re: biust - porażka 24.05.06, 17:41
      Też miałam taki problem bo biust mi zaczął rosnąc w podstawówce i wtedy to był dla mnie dramat.Ale później stał sie atutem.
      Nie martw się z wiekiem go polubisz i nie będziesz miała kompleksów na tym punkcie.
      Noś dobre staniki.No niestety kobiety ze sporym biustem muszą wydac na ten cel wieksze pieniądze bo takie bazarkowe czy supermarketowe staniki są do niczego.
      Kup krem ujędrniający i ćwicz.Np chodź na basen.
      A za kilka lat na pewno będziesz zadowlona.
      Jak teraz go nie chcesz pokazywac to nie pokazuj tzn nie noś dekoltów itp ale nie musisz też koniecznie chodzić w luźnych ubraniach
      • Gość: gumis_90 Re: biust - porażka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 17:43
        Dzięki wielkie za wsparcie, to jest chyba najważniejsze, pozdro :)
    • garraretka Re: biust - porażka 24.05.06, 17:42
      spraw sobie dobrze dobrany biustonosz, najlepiej na szerszych ramiączkach.
      Co do kremów - myślę, że w Twoim wieku wystarczy codzienna pięlęgnacja zwykłym
      balsamem do ciała.

      No i dekolty...hmm..może jestem staroświecka ale jesteś jeszcze młodziutka - i
      wydaje mi się, że w Twoim wieku duuuuże dekolty raczej są postrzegane niezbyt
      dobrze...
      zajrzj na tę stronę - może Ci w czymś pomoże: www.biust.pl/
    • Gość: AAAAAAAAAA Re: biust - porażka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 17:44
      mam duzy biust
      i 30 lat ;)
      wiem co czujesz... :)
      ja nienawidze jak biust sie buja wiec nosze pancerne biustonosze (triumph
      compliment)
      z bistu ciesze sie na plazy a moj chlopak podczas sexu hiszpanskiego ;)
      niestety na co dzien maly z duzego biustu pozytek :)
      ubrania ukladaja sie gorzej niz na plaskiej klatce piersiowej
      zwraca uwage w sytuacjach w ktorych sobie tego nie zyczymy
      utrudnia bieganie
      budzi podsiwadoma zazdrosc u innych kobiet co eliminuje wystapienie sympatii
      itd...itd...
      • syriana Re: biust - porażka 24.05.06, 18:59
        >z bistu ciesze sie na plazy a moj chlopak podczas sexu hiszpanskiego ;)

        hmm...
        a co to seks hiszpański..?
        • Gość: AAAAAAAAAAAA Re: biust - porażka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 19:56
          obrzydlistwo :) takie
          tylko faceci moga lubic takie paskudne obrzedy :)
        • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 24.05.06, 20:03
          Seks hiszpański stosowany był przez pary Hiszpanów w dawnych czasach, kiedy to
          narzeczona chciała zachować błonę dziewiczą do nocy poslubnej (zwyczaj
          wywieszania prześcieradła nazajutrz z dowodem niewinności). Aby więc uniknąc
          defloracji, młodzian wsuwał członek między biust wybranki i w ten sposób się
          zaspokajał. Im większy biust, tym większa przyjemnośc.

    • mikams75 Re: biust - porażka 24.05.06, 17:46
      badz dumna z tego co masz. Na co dzien duzy dekold moze byc wyzywajacy, zostaw
      na wieczorne wyjscia.
      Musisz dobrac odpowiedni stanik. Zaden push-up - te sa do malych biustow.
      Poszukaj dobrego stanika sportowego - sa wygodne, maja szerokie ramiaczka,
      dobrze przytrzymuja biust i nie powiekszaja go.
      • Gość: iza pytanie do autorki watku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 18:14
        a jaki masz numer stanika ?E?
        • gumis_90 Re: pytanie do autorki watku! 24.05.06, 20:19
          C - ale jak dla mnie i tak sporo za duuuuuuży, co bedzie za 20 lat...
          • kasia.jun Re: pytanie do autorki watku! 24.05.06, 20:22
            zostawcie hanie, ona ma chyba okres bo się czepia wszystkich
            p.s. zabiłabym takie dziołszki (stare i młode):D
            • gumis_90 Re: pytanie do autorki watku! 24.05.06, 20:25
              Ok, rozejm. Nie będę się jej czepiać pod warunkiem, ze ona nie będzie czepiać
              się mnie.
            • Gość: Hanka Re: pytanie do autorki watku! IP: *.aster.pl 24.05.06, 20:29
              Dwa okresy i trzeci malutki...
              • gumis_90 Re: pytanie do autorki watku! 24.05.06, 20:31
                ...
                • Gość: E. Re: pytanie do autorki watku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 10:36
                  Radzę w ogóle nie pokazywać się ludziom na oczy! Dobrze myślisz.
    • Gość: mujer82 Re: biust - porażka IP: *.ghnet.pl 25.05.06, 11:34
      Odpisuję bo akurat wczoraj w urzędzie pocztowym widziałam jedną dziewczynę w
      twoim wieku,która z powodu dużego biustdu potwornie się grabiła.I proszę i radzę
      -nie garb się!! Dobrze dobrany stanik-są specjalne serie do dużego biustu-nada
      piersiom ładny kształt i sprawi,że będzie ci wygodniej.Poza tym duży biust to
      obciążenie dla kręgosłupa.Dlatego powinnaś nosić dobry stanik.W internecie
      możesz obejrzeć takie staniki na www.bielizna1.pl-jest tam specjalna kategoria
      duży biust oraz tabela rozmiarów,więc od razu możesz się prawidłowo wymierzyć, a
      także na stronie www.wyprzedazebielizny.pl-gdzie wiele modeli kupić taniej niż w
      sklepach.Pozatym warto pływać na plecach-to dobre na biust i dla kręgosłupa bo w
      wodzie nacisk masy ciała na kręgosłup jest mniejszy.I badaj regularnie piersi bo
      duże mają większą tendencję do tworzenia się guzków-niekoniecznie złośliwych ale
      warto je kontrolować.A rak piersi nie omija młodych kobiet-wiem z osobistego
      doświadczenia.Co do dekoltu-odradzam za duży.Ludzie będą patrzeć na ciebie przez
      pryzmat wielkich piersi,zwłaszcza mężczyźni.Dobieraj dekolt tak,żeby podkreślił
      twoją urodę ale nie był zbyt wyzywający.Co do kremów do piersi-warto,podobnie
      jak warto robic im zimny prysznic,żeby były jędrne, i peeling żeby lepiej
      chłonęły krem i skóra była lepiej ukrwiona.Każdy biust jest piękny i może być
      atutem kobiety tylko trzeba o niego dbać.Ja mam mały biust i nie narzekam.Jest
      sprężysty,zadbany i ma ładny kształt.Sama przekonałam się jak ważny jest dobrze
      dobrany stanik.Kiedyś miałam kompleksy z tego powodu ale już mi przeszło.
      • Gość: Łodzianka Re: biust - porażka IP: *.astral.lodz.pl 25.05.06, 12:22
        moja koleżanka ma biust duże D, czasem E. Jest mocnej budowy, ale generalnie
        jest raczej szczupła. Nosi biustonosze, które podnoszą biust i zbliżają piersi
        do siebe. Wygląda tak, że (nie dla każdego to jest ważne, gwoli przypomnienia
        trolom :P), że faceci mdleją heh :)

        Głowa do góry, a raczej piersi :)
        • Gość: mujer82 Re: biust - porażka IP: *.ghnet.pl 25.05.06, 13:29
          Popieram postualt przedmówczyni-głowa i piersi do góry, bez względu na
          rozmiar.Nie ma nic gorszego od kobiety, która wstydzi się własnego ciała i sama
          się oszpeca np. garbiąc się.
          • Gość: gsasf Re: biust - porażka IP: *.compower.pl 25.05.06, 20:13
            Przeszkadza Wam powiedzenie "bozia" ?
            Przecież czesto się tak mówi "Bozia dała " itp .
            Normalne powiedzenie z mowy potocznej purystki językowe !!! ... Pomyślałby
            ktos..
            • Gość: gsasf Re: biust - porażka IP: *.compower.pl 25.05.06, 20:15
              Niektórym za to "Bozia" rozumu nie dała...
              • Gość: Hanka Re: biust - porażka IP: *.aster.pl 26.05.06, 09:50

                > Niektórym za to "Bozia" rozumu nie dała...
                Dobrze, że w końcu pomyślałaś...
    • Gość: niegłupia Re: biust - porażka IP: *.chello.pl 26.05.06, 09:59
      Ale żescie panie dziennikarki nam temat rzyuciły hihiihihi
      • Gość: selena Re: biust - porażka IP: *.kom / *.os1.kn.pl 26.05.06, 20:30
        C to duzy??pierwsze slysze.
        to co mam powiedziec o swoim 70 D?jestem bardzo szczupla wiec piersi sie
        odznaczaja niezle:))
        z doswiadczenia ci powiem ze dekoltow przesadnych na codzien unikaj chyba ze
        lubisz jak pol ulicy lacznie z panami robotnikami[to juz w ogole osobna
        bajka:))]glosno komentuje twoje walory.takie rzeczy zostawilabym na imprezy.kup
        dobry stanik,to podstawa.raczej nie push up,po co??zreszta znalezc push up C/D
        to tez niezly wyczyn
        • Gość: Do gumis_90 Re: biust - porażka IP: *.skranetcan.pl 26.05.06, 20:35
          Czy Ty wiesz ile bab Ci zazdrości?! I aż je skręca? Ciesz się tym co masz! To
          jest super!
    • Gość: Karolina Re.: IP: *.icpnet.pl 27.05.06, 17:46
      Ja noszę rozmiar B i zazdroszczę dziewczynom takim jak ty.Jesteś jeszcze młoda
      i na razie nie polecałabym dekoltów aż po pępek, ale za parę lat spokojnie
      będziesz mogła ubrać wydekoltowaną bluzkę i nikt ci niepowie, że wyglądasz
      wyzywająco- bedziesz po prostu wyglądac ładnie. Doradzam zainwestować w dobry
      biustonosz na szerokich ramiączkach, porządnie trzymajacy piersi i w bluzki z
      dekoltem w szpic-w nich zawsze wygląda się korzystnie.
    • Gość: ja Re: biust - porażka IP: *.toya.net.pl 27.05.06, 23:54
      Gumisiu nie martw się...z czasem przyzwyczaisz się do tego....i zaczniesz
      doceniać..ja mam B i jestem prawie zadowolona...chciaz mam kompleksy...nie
      podoba mi się ich kształt:/...ale staram się nei przejmować i przyzwyczajać
      się :/...choc to nie zawsze latwe :p
      • gumis_90 Re: biust - porażka 28.05.06, 12:42
        heh :) szczerze mówiąc to ja nie miałam na myśli ogromnie wieelkich dekoltów bo
        wiem, że to bardzo przyciąga uwagę społeczeństwa, ale myślałam o takich
        dekoltach jak np. do szpica lub coś w tym stylu, bo ja nawet w takich źle się
        czuje, ale może z czasem się przekonam do nich. Mam nadzieje taką przynamniej :P
        • butters77 Re: biust - porażka 29.05.06, 09:53
          Czytam Wasze wypowiedzi o tym, że C i D to duży biust i myślę sobie, że nie
          byłyście jeszcze na "biuściastym" forum;) Tam można się przekonać, że skala
          rozmiarów jest znacznie, znaaaaaacznie większa - i może to troszkę podbuduje
          dziewczyny zmartwione "duzym" C;) A tak serio, to jest tam sporo o ćwiczeniach,
          kosmetykach itp.

          Do samej założycielki wątku - głębsze dekolty (nie po pas;) są prawdziwą ozdobą
          i na Twoim miejscu śmiało bym je nosiła. Na pewno wyglądałabyś ślicznie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka