Dodaj do ulubionych

ILE tego na sobie?!

08.06.06, 21:27
po prysznicu,zacznijmy od góry:

włosy: szampon,odzywka dove
twarz: dermika mat B na noc+ krem pod oczy liftingujący soraya
szyja: tu krem przeciwzmarszczkowy ziaja
piersi: krem ujędrniający body art eris
brzych: spa bielendy przeciwcelulitowe
ramiona: maslo shea
pupa: spa przeciwcelulitowe bielenda
uda: ta sama seria bielendy na celulit
łydki: masło shea
stopy:sholl nawilzajacy
aaa...i dlonie: dove przeciwzmarszczowy!

a jak jest u was?

ufff to by było na tyle
czas wklepywania: 14minut
liczba kosmetyków: 11

pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • mariolka99 Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 21:29
      Po prysznicu (gorącym i aromatycznym): lulu spać;)
    • maggi9 Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 21:32
      Po prysznicu balsam do ciała-teraz yves rcocher waniliowy
      Na twarz krem mary kay nawilżający
      Na usta tisane
      Tyle
    • carolinascotties zależy-czy w dzień, czy na noc ? n/t 08.06.06, 21:35

      • maggi9 Re: zależy-czy w dzień, czy na noc ? n/t 08.06.06, 21:36
        Mój zestaw na dzień i na noc jest jednakowy
        • nellnell Re: zależy-czy w dzień, czy na noc ? n/t 08.06.06, 21:38
          dziewczyny! biorąc pod uwage ze TERAZ mamy noc...to proponuje od tego zacząc :)
    • mikams75 Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 21:42
      haha, ja zaczynam wczesniej - juz przed prysznicem:
      - jakas oliwka/maseczka na wlosy
      - czasem maseczka na twarz

      No i zapomnialas jeszcze o peelingu - do ciala, do twarzy, do piet, do...

      A po pryzsnicu moja lista jest nieco krotsza:
      na szyje i twarz to samo
      krem pod oczy
      na cale cialo tez to samo
      stopy - hmmm jak mi sie przypomni
      rece - jak wolaja ;-)

      Ale przyznam sie, ze mam rozne specyfiki do wcierania, tylko nie chce mi sie ich
      uzywac, albo po prostu zmieniam co pare dni.
      • nellnell Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 21:45
        nooo jasne pod prysznicem tez sie wiele dzieje! :)
        • harue Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 21:59
          od nocnych zabiegów zaczynając:
          prysznic z uzyciem żelu od prysznic yves rocher jezynowego(lub innego ale dzis
          akurat ten:))
          balsam z tej samej serii równiez jezynowy
          twarz żel do mycia twarzy pure camille tonik z tej samej serii..kremu brak
          dzien prysznic z uzyciem żelu z tej samej serii co wiecozrem choc zwykle w
          wersji gruszkowej
          balsam AA malinowy
          twarz znów seria pure camille + krem olay complete care
          włosy :szampon ostatnio herbal essences rózany odzywka z tej samej serii,lub
          maska dove(ewentualnei jedna z 4 innych odzywek zalegającyh na pólce do wyboru
          pantene,gliss kur,i l'oreal w 2 wersjach-niestety ma obsejsie na punkcie
          kupowania odzywek)
          stopy:krem nawilżający lirene lub scholl
          wiecej grzechów chwilowo niepamietam :)
          • truskawka00 Re: ILE tego na sobie?! 15.07.06, 21:41
            heh do ja chyba przebije WAs wszystkie;)
            pod prysznic
            mydelko dove
            zel do hig.int.
            wlosy
            szampon fructis
            i to by bylo na tyle jakis balsam,zel bardzo rzadko zwykle nie pamietam albo
            zwczajnie mi sie nie chce;)Pozdrawiam
    • nessie-jp Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:07
      Włosy myję rano, więc niech będzie wersja ranna:

      - na włosy: mleczko zielone Sunsilk do włosów kręconych
      - na twarz: krem Iwostin do cery wrażliwej
      - pod oczy: Bielenda SPA morska kuracja

      Wersja nocna jest uboższa, bo smaruję tylko całą twarz i szyję kremem Bielendy
      kasztanowym, a stopy kremem Eva Natura lnianym. Balsamów nie używam :)
      • cala_w_kwiatkach Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:16
        po prysznicu:
        balsam nawilzajacy na cale cialo
        krem nawilzajacy na twarz
      • maggi9 Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:17
        Przepraszam, ale moge spytać jak to robisz, że przy warszawskiej wodzie nie używasz balsamów?
        Ja mam skóre raczej normalna ale jak się myje i nie użyje balsamu np kilka dni to skóra jest sucha jak wiór i swedzi
        • nessie-jp Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:43
          No właśnie nie wiem, ale mnie nigdy nie swędzi. Ze dwa razy w życiu mi się
          zdarzyło, że musiałam posmarować łydki, bo mi podeschły :) Staram się nie kąpać
          w gorącej wodzie i jest OK.

          Natomiast twarz mi obsycha potwornie, nawet po gotowanej wodzie :(
          • maggi9 Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:47
            No ja zazwyczaj biore prysznic i to niezbyt gorący.W wannie wcale nie leże.
            A jednak skóra sucha.
            Ale jak jestem np w mniejszym miescie albo na wsi to balsam wogóle nie potrzebny
      • cala_w_kwiatkach Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:17
        zapomnialam o najwazniejszym!
        masc z wit. A na usta:)
      • oxy_gen_86 Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:32
        Kosmrtyki zmianiam bardzo czesto z racji tego, ze lubie eksperymentowac no i 3
        kobietki w domu, zawsze podkradam cos mamie albo siostrze;P (mam kilka kremow,
        szamponow, balsamow itd.)

        Wlosy: jesli nigdzie nie wychodze (tzn. wiem, ze na drugi dzien na pewno
        nigdzie nie bede wychodzic z domu) to tylko szampon i odzywka lub maseczka, jak
        gdziekolwiek wychodze to dosatkowo pianka/mleczko

        Twarz: jak mam "tapete" to mleczko a na co dzien: zel, krem i jak jakis syfek
        wyskoczy to cos "specjalnego". RAz na jakis czas tonik (tak w ogole to nie
        lubie tonikow)

        Szyja: ten sam krem co do twarzy

        Dekolt: i tu podam nazwe - krem Bambino (bo tylko po nim nie wyskakuja mi
        krostki)

        Reszta ciala: pod prysznic zel czasami mydlo, po myciu: balsam/mleczko/oliwka
        (przerozne)
        Jak mam czas na leniuchowanie w wannie to jakis plyn (mego-piana!) lub olejek
        do kapieli

        Stopy: nie mam wiekszych problemow wiec wystarczy zwykly balsam (ten sam do
        ciala). A jak cos zacznie sie "dziac" to specjalny krem do stop a na upaly
        dezydorant do stop/talk

        I jak wychodze z domu to zawsze jakies deydorant/antyper., na lato mgielka do
        ciala (perfum prawie nie uzywam, wole mgielk)


        Ale fajny watek:) Mozna "podkrasc" Wasze pomysly;)
    • to_jaaa Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:17
      jezu, a ile ty masz lat?
      i co bedzie za lat 10, 20?
    • scayla Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:23
      Po prysznicu:
      na ciało balsam nawilżający isana+stopy
      twarz: krem masło kakaowe ziaja
      rzęsy i brwi: olejek rycynowy
      na koniec dłonie masc z wit A
      I na tym koniec ;)
      • polla4 Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:29
        Włosy: odżywka Elseve do włosów farbow., pianka do układania kłaków Ziaja
        twarz: krem Biodermy Sensibio Ar do cery naczynkowej
        oczy: żel ze świetlikiem i jakims innym zielskiem
        usta: pomadka Chapstick
        ciało: balsam Loreala nutri cośtam. Wszystko:)


        • tingavinga Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:37
          Tez miałam zapytac dziewczyny ile maja lat. może załozycielka topiku napisze?
          tyle tego wcierania. że też sie chce, co rusz inny balsamik.
          • oxy_gen_86 Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:43
            Ja mam 20.

            Czy to takie czasochlonne....ja wiem?
            Po prostu wysmarowanie sie balsamem po kapieli, nalozenie odzywki na wlosy,
            umycie buzi i posmarowanie jej kremem to dla mnie taki "nawyk" jak mycie zebow.
            I wbrew pozorom nie zajmuje az tyle czasu. Wyrabiam sie w 30 min. (bez mycia
            wlosow)

            Pozdrawiam:)
            • to_jaaa Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:44
              30 minut?
              • oxy_gen_86 Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:48
                To duzo czy malo?

                :)
            • nekki Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 22:47
              Jak dla mnie to napewno czasochłonne. Wieczorem jestem padnieta i tylko
              prysznic, krem na twarz, szyję,mycie zębów,spać. Ale zauwazyłam taką
              prawidłowość-im młodsza dziewczyna, tym więcej czasu poświoęca na pielegnację.
              • sumire Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 23:19
                bo ma więcej czasu :)
                ja mam na liście tylko żel pod prysznic, peeling (ale nie co wieczór), balsam do ciała, krem do kończyn, na twarz i pod oczy... i tyle. moje ciało jest zadowolone i ja też, bo mogę się zająć jeszcze paroma innymi interesującymi sprawami, zamiast tkwić w łazience :)
      • scayla Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 23:06
        ja mam 18 lat ;)
    • marripossa Re: ILE tego na sobie?! 08.06.06, 23:22
      1. Ten sam krem na twarz, pod oczy, na szyję i na dekold.
      2. Balsam do ciala i rąk.
      3. Krem do stóp.

      Czas wklepywania: 1 minuta
      Czas od wejścia pod prysznic, umycia ciala, wlosów, wysuszenie i ulożenie
      wlosów, zrobienie makijażu i ubranie się: 35 minut.
      Czas zaoszczędzony: priceless.
      • andziashea Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 08:42
        Myję się szarym mydlem: ciało, twarz, włosy (długie do pasa). Potem odżywka na
        włosy, ciało masuję rękawicą sizalową.
        Na twarz, pod oczy i na dekolttttt - masło shea albo mieszankę olejowo-
        olejkową. Myję ząeby i do łóżka, wlosy schna same, do rana mam suche.

        W Warszawie mieszkam od pięciu lat. Na początku miałam koszmarnie wysuszona
        skórę i kupowałam masę balsamów. Po pół roku z dznia na dzien przestałam się
        smarowować i, o cudzie, skóra przestała mi wysychać. Teraz raz w tygodniu,
        raczej z przyzwyczajenia niz potrzeby, smaruję się mieszanką masła shea i
        kakaowego lub mieszanką olejowo-olejkową.

        Mam 32 lata:).
        • maggi9 Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 10:28
          To ponoć nie jest zdrowe chodzić z mokrymi włosami spac.Niszczą się.
          A nie uzywac balsamu juz próbowałam.Z kiepskimi skutkami
          • andziashea Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 10:36
            > To ponoć nie jest zdrowe chodzić z mokrymi włosami spac.Niszczą się.
            Może i niezdrowe, nie namawiam nikogo - mnie to służy. Moim włosom zresztą też.
            • elfia4 Re: ILE tego na sobie?! 15.07.06, 00:34
              Sądzę, że lepsze dla włosów jest pójście spać z mokrymi, niż suszenie suszarką.
              Przynajmniej dla mnie.
    • franzza Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 08:59
      U mnie niestety gro czasu spędzonego w łazience jest przeznaczone na włosy.
      Brr! Natura obdarzyła mnie chyba najgorszym możliwym rodzajem włósów - takie ni
      to kręcone, ni proste. Tuz po umyciu szamponem, nałożeniu odzywki, potem pianki
      do włosów kreconych i odrobiny mleczka zielonego Sunsilk (tez do wlosów
      kreconych) i wysuszeniu suszarką skrecają sie w sliczne loczki. I tak jest
      przez 1 dzień. Potem zaczyanją się prostowac i sa po prostu okropne. Tak wiec
      muszę je myc codziennie. Robie to wieczorem, bo rano nie mam czasu i tylko je
      delikatnie układam za pomocą mleczka Sunsilk i znow szuszary. Koszmar
      Zazdroszcze wszytskim, którzy maja proste włosy i mogą je po prostu umyc i
      zostawic samym sobie do wyschnięcia.
      Czy któras z was ma podobny problem?
      A wracajc do tematu: poza tym nieszczesnymi włosami:
      prysznic + jakis balsam (a ostatnio oliwka) i cos na stopy, bo to taki mij
      fetysz ;)
      • bez.wyksztalcenia Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 10:10
        ja mam podobne wlosy do Ciebie - falowane, jesli uzyje pianki, to sie kreca,
        jesli nie, to w ciagu dnia prostuja sie, ale robia sie jednoczesnie takie
        sianowate
        zajmuje sie nimi jakos szcegolnie tylko wtedy, jak ide na jakas impreze,
        wieksze wyjscie. normalnie nie chce mi sie (szczegolnie, ze wstaje godzine
        przed wyjsciem i w ciagu tego czasu: czytam ksiazke jednoczesnie pijac kawe,
        zrywam sie spanikowana, ze nie mam juz czasu; w 30 min: prysznic, myje wlosy,
        makijaz i wyjscie z psem:))
        Wracajac do kosmetykow: wlosy myje Matrixem zwiekszajacym objetosc, potem taka
        sama odzywka w sprayu na podsuszone wlosy, nie susze, prysznic: zel, potem
        balsam, na twarz krem nawilzajacy, potem na naczynka, nastepnie filt i puder
        brazujacy (lekko) i koniec toalety porannej, bo pies wzywa:)
        A... wlosy mam dlugie, spinam jej w luzny kok na karku, moze byc, ale do pracy
        nie chce mi sie z nimi bawic
        • franzza Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 10:17
          Ja popełniłam błąd,ze zaczęłam myc wlosy codziennie i tak już się przywyczaiły.
          Kiedyś myłam je co dwa dni i było OK. I przede wszystkim były w lepszej
          kondycji. Ja mam włosy do ramion, bo z racji przesuszenia na koncach nie mogę
          ich bardziej zapuścić, bo ciągle (tzn. co 1,5-2 miesiace) musze je podcinac. I
          tym sposobem od kilku lat mam ta samą fryzurę i brak pomysłu na jakas zmianę :(
          Bo co mozna zrobic z takich sianowatych włosów :(
          • bez.wyksztalcenia Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 10:23
            Doskonale Cie rozumiem.
            Odkad przestalam uzywac suszarki nie mam juz przesuszonych wlosow i sa mniej
            sianowate. Sprobuj moze zostawic jej do wyschniecia.... Na poczatku wkurzalo
            mnie, ze nie byly ulozone, ale mozna sie przyzwyczaic, a wlosy sa ladniejsze.
            Mozesz wtedy sprobowac je zapuscic.
            • nellnell "sporo tego" :P 09.06.06, 10:30
              na to ilu kosmetykow uzywam zwrocił uwage mi moj facet. "na piety to taki
              peeling?! na lydki cos innego? a uda tez smarujesz czyms innym?! nooo...sporo
              tego" nie zdradzam mu szczegołów ale jak sie sama nad tym zastanowiłam to sporo
              buteleczek,słoiczkow opakowan idzie w ruch i rano i wieczorem :) w sumie sporo
              tego :)
              • bez.wyksztalcenia Re: "sporo tego" :P 09.06.06, 11:25
                polecam podroze z plecakiem - mozna skutecznie wyleczyc sie od nadmiaru
                kosmetykow:)
              • colleen83 Re: "sporo tego" :P 09.06.06, 13:24
                Mnie ostatnio ktos spytal "co ty robisz ze jestes taka piekna" :D a ja mu na to
                "po prysznicu wcieram we wlosy olejek, nakladam krem...". Hehe, oprocz tego jak
                tylko idzie ze mna robic zakupy kosmetyczne, to zawsze zaczepia panie czy maja
                jakies karty lojalnosciowe bo ja przeciez ciagle cos tam kupuje ;)
                Na szczescie zaden z facetow z ktorymi sie spotykalam nigdy nie krytykowal tych
                calych zabiegow, raczej tez sie interesowali i zadawali pytania typu "a co to
                jest? a do czego to sluzy?".

                A odpowiadajac na pytanie z watku.
                Pod prysznicem:
                - zaczynam od mycia zebow, potem jeszcze tak kilka razy w ciagu dnia.
                zastanawiam sie oprocz tego nad czyms wybielajacym do zebow - moze cos
                polecicie?
                - zel pod prysznic
                - zel do mycia twarzy antybakteryjny soraya lub ziaja calma hc
                - zel do higieny intymnej - wszystko jedno jaki ale ma nie miec SLS ani SLES na
                poczatku skladu
                - szampon do wlosow - nie znalazlam jeszcze idealu, wlosy musze myc codziennie
                - czasami robie peeling, ale w tym celu mieszam cukier z zelem pod prysznic

                Rano po prysznicu:
                - wcieram ten olejek we wlosy ;) (biosilk)
                - czasami spryskuje wlosy odzywka gliss kur
                - nakladam na twarz krem (teraz hydrphase xl legere lrp)
                - smaruje sie balsamem czerwonym garniera, wersja mini to lydki + zgiecia rak
                - antyperspirant, perfumy

                Robie makijaz:
                - podklad unifiance (ale planuje zmiane)
                - puder sypki translucide
                - tusz longitude
                - blyszczyk lub pomadka
                - z rozem, cieniami i kredkami lubie eksperymentowac, ale czasami wcale nie
                nakladam (tak jak dzis)

                Wieczorem robie demakijaz mleczkiem a potem myje twarz zelem.
                Na noc kremu uzywam tylko wtedy gdy mam przesuszona skore.

                Oprocz tego mam troche rzeczy uzywanych jak mi sie zachce: peeling enzymatyczny,
                maseczki, kremy do stop i rak, zel pod oczy, balsam brazujacy. Od czasu do czasu
                kupuje zel wyszczuplajacy ziaji, bo ma ladny zapach i troche napina skore.
                Wydaje mi sie, ze wcale nie jest tego tak duzo. Jestem nastawiona na efekty, a
                nie na wcieranie w siebie jak najwiecej. Dlatego zamiast ciagle sie smarowac
                kremami przeciw celulitowymi czy do biustu robie cwiczenia.
        • tiliam Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 10:32
          Hm..
          dluzgo by u mnie wymieniać:) a co tam:
          Po prysznicu - a podczas niego peeling Galenic (2 razy w tyg.):
          włosy - szampon + odżywka Pantene do włosów brązowyc,
          nogi i biust - Balsam Nivea soft
          stopy - Krem nawilżający do stóp AA
          brzuch i pośladki - Eveline - serum modelujące brzuch i pośladki
          uda - galenic elancyl (ale to na dzień stosuje)
          dekolt i szyja - krem aktywnie nawilżający Perfecta Marine
          Twarz - żel Avene oczyszczający + krem Vichy Normaderm na noc
          dłonie - Kozie mleko Ziaji - krem do rąk i paznokci

          eh - mój chłopak tylko isę śmieje, jak co wieczór zaczynam swój
          malutki "rytuał", ale w sumie chyba się cieszy że będzie mnie na srtarość miał
          dobrze zakonswrwowaną:)
    • nighthrill Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 10:50
      Moją obsesją są żele pod prysznic, mam ich kilkanaście:) Wieczorem biorę
      prysznic z użyciem żelu, myję twarz ( żelem Ziai), czasem robię peeling. Potem
      wcieram balsam ( ujędrniający Eveline lub zwykły Satine z Rossmanna), krem na
      twarz, czasem krem pod oczy i do stóp.
      Za to w dzień jest tego więcej, mimo żesię nie maluję - nakładam mnóstwo rzeczy
      przeciwopalaniowych, przeciwpiegowych itp., na twarzi ciało. Jestem uczulona na
      słońce i nie mogę wyjść bezspecjalnego zabezpieczenia i przemyślanego stroju.
      • nellnell Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 11:23
        a ja mam słąbość do balsamów. nie poloze sie spac jesli nie mam na sobie
        warstwy balsamu (pomijam kwestie tego ze balsam działa na mojego faceta jak
        afodyzjak) moje ostatnie odkrycie z DOLNEJ pólki to balsam ziaja mało kakaowe.
        nie wchłania sie jakoś super ale ten zapach...mmmm.... :P polecam
        rano nie mam czasu na balsam na cale ciało stosuje tylko na miejsca swiezo
        przejechane maszynką :)
        odpada tez krem do stop ale za to make up zajmuje sporo czasu.
        wlosy? ograniczam sie do suszarki ale przed odzywka.

        zimno dzisiaj w sopocie ale pozdrowienia gorace:)
    • guapisima Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 12:28
      Fajny wątek. Też mi trochę tego wyszło (wersja poranna - dłuższa, ale studiuję
      i rzadko zaczynam zajęcia wcześniej niż o 10:00):

      -prysznic - żel (aktualnie Yves Rocher waniliowy), szampon (Fructis), odżywka
      (L'Oreal ta perłowa), żel do higieny intymnej (Avon) + od czasu do czasu
      peeling do twarzy (aktualnie Nivea, ale go nie lubię) i peeling do ciała (Eris
      z serii antycellulitowej), peeling do stóp Avon
      - twarz - żel do twarzy L'Oreal Pure Zone,
      -twarz i szyja - krem L'Oreal Pure Zone lub Holiday Skin do twarzy,
      - usta - Nivea Lip care
      - biust i dekolt - krem do biustu Kolastyny
      - pośladki - żel modelujący pośladki Yves Rocher,
      - uda i brzuch - żel antycellulitowy (muszę dokupić - jaki?)
      - reszta ciała - balsam nawilżający (aktualnie Yves Rocher wanilia) lub oliwka
      lub balsam brązujący Dove,
      - ręce - po wsmarowaniu balsamu już nic nie potrzebują ale w ciągu dnia, w
      zależności od potrzeby krem glicerynowy,
      - antyperspirant, woda toaletowa,
      - włosy - żel Wellaflex, wosk (chyba też Welli) - ale tylko gdy mają zły dzień,
      - makijaż - minimum to podkład (L'Oreal), kredka (L'Oreal), tusz do rzęs
      (L'Oreal), róż (Inglot) i błyszczyk (L'Oreal lub Avon), ale zazwyczaj dochodzi
      kilka cieni do powiek, co zajmuje najwięcej czasu.

      W sumie od obudzenia się do wyjścia z domu potrzebuję ok 1,5 godziny, ale
      codziennie jem spore śniadanie i mam długie włosy, które wymagają suszenia i
      układania. Ponadto lubię sprawdzić przed wyjściem maile i poczytać wiadomości.
      Ale w takie dni jak dziś - gdy nie mam zajęć - odpada makijaż, suszenie i
      układanie włosów.
    • ewelina23-20 Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 12:33
      U mnie bardzo mało tej chemii:)
      -żel pod prysznic
      -balsam do ciała
      -krem do twarzy
      -antyperspirant
      -woda toaletowa ( na noc odpada)
      • ewelina23-20 Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 12:35
        szampon do włosów- oczywiscie co drugi dzień;)
        • kamisiunia Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 14:38
          Mycie:
          Włosy - Wella Regenal lub Fructis to wł. przetłuszczających się i odżywka też
          Fructis
          Twarz - żel do mycia Garnier Czysta Skóra, czasem peeling Clean&Clear
          ciało - Zwykłe mydło :)

          Pielęgnacja:
          Twarz - krem C&C
          Ciało - balsam J&J Holiday Skin, na pośladki - Eveline na rozstępy

          Kosmetyka kolorowa/stylizacja włosów:
          Włosy - pianka i lakier TAFT [jakaś mocna linia :P]
          Twarz - Podkład L'oreal Ideal Balance, puder Avon do cery tłustej, korektor pod
          oczy i punktowo Avon/Oriflame, tusz czarny Oriflame Giordani, różne cienie :)

          Ogólnie b. mało kosmetyków używam... Mam bardziej manię na kolorowe niz na
          pielęgnacyjne :)
          • ulusia87 Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 14:58
            MYCIE:

            Włosy : Kallos Silver shampon, gliss kur plynny jedwab odzywka, maseczka kallos
            mleczna raz w tygodniu.
            Twarz : żel do mycia Tin Tin Ziaja
            Ciało - palmolive thermal SPA massage, do wanny wlewam olejek
            farmona "niebiański spokój" , peeling ERIS raz w tygodniu.

            Pielęgnacja :

            Twarz - Johnson Holiday skin mieszana/normalna
            Ciało : Johnson Holiday skin , Nivea ryż i lotos

            Makijaż :

            Twarz - podkład rozświetlający Oceanic, nr.3 -miód, puder rozświetlający
            Collage Vipera nr 401, tusz maybelline curved brush , cienie rózne, czasami
            eyeliner
            Usta - szminka lumene ,blyszczyk maybelline .

            ;D
    • iluminacja256 Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 15:07
      A dla mnie to co piszesz to jakby opowieść o UFO.
    • mamanatuli ILE tego na sobie!? dobry temat :)))))))))))) 09.06.06, 17:53
      WŁOSY: szampon h&s
      + odzywka dove
      TWARZ: żel do mycia nivea visage
      + krem total effects olay
      + peeling raz w tygodniu
      +krem pod oczy olay
      + wazelinka do ust
      CIAŁKO: balsam do ciała ujedrniajacy garniera
      lub krem dove
      lub balsam brązujący ziaja
      + roll-on garniera na cellulit
      + preparat do pielegnacji biustu avonu
      DŁONIE I STOPY:
      krem z usa do rąk i stóp
    • indi2 Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 18:38
      hmmm. Super wątek! No więc wersja na noc:
      prysznic: żel o zapachu limonki, peeling gruboziarnisty
      włosy: najpierw szampon, potem jedna odżywka (trzeba spłukać), potem balsam do
      włosów - wszystko z gliss kur, seria asia beauty
      po: wit c na pajączki,balsam brązujacy (jak mi się chce), balsam do ciała (jeden
      z 4 bo jestem od nich uzależniona, tak jak od kosmetyków do włosów), kolejna
      odżywka do włosów (już bez spłukiwania), odżywka do rozdwajających się końcówek,
      krem do stóp, krem do rąk, balsam do ust. Czasem jeszcze przecieram skórę sokiem
      z cytryny, ale musi mi się chcieć. Wersja na dzień nie istnieje, bo rano nie mam
      czasu:(. Jedyne co udaje mi się zrobić, to użyć perfumowanej mgiełki do ciała...
    • bibi.mal Re: ILE tego na sobie?! 09.06.06, 20:48
      wersja "nie śpię ze swoim facetem":
      - odżywka do włosów So Sexy Vistoria's Secret
      - oliwka do ciała j&j aloesowa (na całe mokre ciało i twarz)
      - balsam do ciała mmmocno pachnący (całe ciało)
      - ziaja specyfik na cellulit (7zł a jest świetny)
      - krem do twarzy (różne)
      - krem pod oczy

      wersja "śpię ze swoim facetem"
      - odżywka ta sama
      - oliwka do ciała dla dzieci j&j aloesowa

      i nic więcej... Nie lubi, jak czymkolwiek pachnę... Dowiedziałam się niedawno i
      przemycam na sobie tylko oliwkę ;-)
    • laher Re: ILE tego na sobie?! 10.06.06, 01:28
      Mi juz sily opadaja, jak sie wqoorwie to wywale wszyskei mazidla, zostawie
      szampon, odzywke , mydlo i nivea krem.i moge sie zalozyc ze efekt bedzie ten
      sam jak z 3 polkami kosmetykow.
    • ilka1234 Re: ILE tego na sobie?! 10.06.06, 09:47
      Fajny watek. A myslalam, ze ja ma za duzo kosmetykow. Ktos mnie ostatnio zapytal
      widzac moja lazienke: o rany, ile was tu mieszka?
      Szybki prysznic z codziennym myciem wlosow (bo po prostu lubie):
      Mydlo yves rocher albo waniliowy albo malinowy, szampon Kerastase albo zielony
      nawilzajacy hydra cos tam albo pomaranczowy (to zalezy czy bede prostowac wlosy
      czy zostawie je naturalnie skrecone), odzywka albo Kerastase cemenet albo
      maseczka oleo-relax. Do mycia twarzy najlepsza na swiecie pianka Inter-fragrance.
      Balsam do ciala Lierac Body peel (na dzien) i Body Shop orzechowy (na noc).
      Jesli nie zapomne to serum Clarins na biust. Krem do stop koniecznie: na dzien z
      talkiem Scholl a na noc nawilzajacy Neutrogeny albo masc witaminowa i skarpetki.
      Twarz: w wersji na dzien serum z wit. C wlasnej roboty i Hydraphase XL la Roche
      Posay, All about eyes Clinique a na noc serum TT Clinique lub Aretina Q Ziai i
      Ystheal+ pod oczy. Do tego balsam Tisane na usta (tylko na noc) i krem do rak
      Neutrogena. Do tego mam pewnie z 10 roznych maseczek i peelengow. Ale na to mam
      czas tylko wieczorem i w weekendy.
    • magdaksp Re: ILE tego na sobie?! 10.06.06, 11:05

      > po prysznicu,zacznijmy od góry:
      >
      > włosy: szampon,odzywka gliss kur(obecnie mam warkoczyki wiec bez balsamu)
      > twarz: krem bielendy zkrowka
      > szyja:nic
      > piersi: samoopalcza(i na dekolt)
      > brzych: nic
      > ramiona: balsam nawilazajacy ziaji
      > pupa: zel antycell ziaji
      > uda: to samo
      > łydki: balsam nawilzajacy ziaja
      > stopy:nic
      > aaa...i dlonie: nic>
      >
      >
      >
      • nellnell R A N O :) ILE tego na sobie 10.06.06, 13:11
        a rano:
        żel pod prysznic palmolive
        szampon i odzywka dove do farbowanych
        balsam garniera ten do suchej w pomaranczowym opakowaniu
        biust krem eris do biustu body art
        krem na dzien dermiki
        tomik dermiki
        szyja tez ten sam krem
        podkład lancome color ID,puder sypki isa dora, perłowy bezowy cien, baialy
        cien, tusz do rzes...brazowa kredka, blyszczyk (zestaw standard :) )
        perfumy dkny & krem do rąk rossmana rozany na koniec :)

        mam nadzieje ze o niczym nie zapomniałam

        pieknie jest dzisiaj nad morzem:)

        M.
        • nellnell Re: R A N O :) ILE tego na sobie 10.06.06, 21:37
          up up up :)
          • laher Re: R A N O :) ILE tego na sobie 10.06.06, 22:59
            naprawde codziennie nakladacie podklad, puder sypki, cienie , kretke do oczu i
            tusz do rzes??????dzien w dzien?
            Ojejku! podziwiam
    • n_nicky Re: ILE tego na sobie?! 10.06.06, 23:24
      po prysznicu:
      twarz: mleczko do demakijażu Yves Rocher, płyn do demakijażu oczu L'oreal, na
      koniec Tormentiol i żel pod oczy Iwostin
      balsam do ciała, krem nawilżająco-chłodzący do stóp, krem do rąk, maść z wit.A
      na usta i spać :)
      • magdaksp rano 10.06.06, 23:51
        twarz:tonik,krem,podklad,eyeliner,kredka,tusz
    • skubany_kotecek Re: ILE tego na sobie?! 11.06.06, 00:11
      wieczorem:
      pod prysznicem myję się płynem do kąpieli bambi mojego synka:)
      peeling sobie robię zawsze rekawicą sizalową
      potem masełko kokosowe body shopu na całe ciało
      a twarz myję argiletzem z biała glinką i smaruję tez kremem argiletz
      regeneracyjnym
      Rano
      to samo co wieczorem + antyperspirant secret + podklad lancome teint idole +
      błyszczyk vichy
      nawet perfum nie uzywam bo nic mi sie ostatnio nie podoba...zreszta kokosowe
      masło ma dość intensywny zapach...
      pominęłam szampony i kosmetyki do włosow bo tu tych buteleczek i specyfikow
      trochę mam..
      • nellnell Re: ILE tego na sobie?! 11.06.06, 10:04
        hmmm...coz ja codziennie uzywam podkładu,pudru sypkiego i innych takich moj
        make up wyglada tak samo noo moze czasami puder brazujacy zastepuje rozem a i
        zmieniam kolory cieni.
    • lilijana Re: ILE tego na sobie?! 11.06.06, 13:16
      Oj toszke tego jest
      codziennie:
      1-mydełko bambino
      2-żel hipoalergoiczny do twarzy daxa
      3-balsam do ciała garnier i dove
      4-krem nawilżający oceanica i jakiś antypryszczowy
      5-korektor+tusz+odżywka na paznokcie(caly moj makijaz;))
      6-antyperspirant herbina
      7-perfumy
      8-krem do stóp(w tej roli maść witaminowa i oliwkowy ziaji)
      9-krem do rąk glicea
      co dwa dni:
      10-szmpon timotei z czereśnią
      11-odżywka (kupuję na przemian)albo miodowa timotei albo pantene ze złotej lini
      ewentualnie gliss kur
      raz,dwa razy w tygodniu:
      12-peeling do ciała kawowy;)
      13-peeling do twarzy z bambusem daxa
      14-maseczka do twarzy(rumiankowa drożdżowa glinkowa owsiana>lubie naturalne)
      raz na dwa trzy tygodnie:
      15-chna do włosów venity
      ...uff to by bylo na tyle

      • nellnell Re: ILE tego na sobie?! 11.06.06, 19:11
        up :)
    • indianprincess Re: ILE tego na sobie?! 12.06.06, 12:12
      po prysznicu spryskuję włosy odżywką w sprayu (aktualnie schauma), raz na jakiś
      czas nakładam maseczke do włosów yves rocher bo rzeczywiście pięknie wygładza i
      nawilża włosy. Na całe ciało balsam yves rocher gruszkowy albo kiedy mogę
      zrezygnować z balsamu to preparat antycellulitowy na miejcsa wymagające jego
      zastosowania. Na twarz nic lub krem nawilżający bio specifik ives rocher do
      cery wrażliwej. Pod oczy jakikolwiek krem do tego przeznaczony (nie mam
      problemów ze skórą pod oczami dlatego nie mam wysokich wymagań, wystarczy
      rossman. Ogólnie nie przepadam za smarowaniem się tymi wszystkimi kremami bo
      wieczorem jestem zbyt zmęczona a rano się bardzo spieszę:)
      • malgo28 Re: ILE tego na sobie?! 12.06.06, 13:53
        Codziennie myje włosy szamponem Absolut repair Loreal prof. wcieram olejek
        biosilk i prostuje ceramicznym zelazkiem często wczesniej spryskuje je sprayem
        ochronnym Welli, nastepnie utrwalam fryzure lakierem Infinium Loreal prof.
        twarz myję pianką Estee Lauder Perfectly Clean , filtry LRP fluid
        Anthelios,korektor pore minimizer Clinique ,podkad w kompakcie Superbalanced
        Clinique ( dodatkowo korektor pod oczy ,róz ,maskara,czesto kredka, cienie w
        kremie na usta balsam i pomadka)
        wieczorem kąpiel z olejkiem LRP , po kąpieli na ciało oliwka J&J zmieszana z
        olejkiem eterycznym dla lepszego samopoczucia co kilka dni balsam brązujący
        Dove ,peelingi ciała robię szorstką rekawicą czasami jak mnie natchnie ale
        bardzoo żadko mieszam kawe z cynamonem, po demakijazu na twarz Total
        Turnaround, co kilka dni samoopalacz LRP ,pod oczy i w sytuacjach gdy cera
        potrzebuje dodatkowego nawilzenia nonabase , kilka razy w tygodniu
        mikrodermabrazja Loreal i maseczka rozgrzewająca Garniera.Mydło i płyn do
        higieny intymnej to podstawa oczywiscie.
        • kleo006 Re: ILE tego na sobie?! 14.07.06, 23:29
          rano:
          -żel pod prysznic
          -płyn do higieny intymnej aktualnie Venus z aloesem(bardzo poreczny bo z pompką)
          -szampon Timotei z cytryna i grapefruitem bodajże
          -odżywka do włosów albo balsam do włosów zniszczonych Mrs Potters
          -pasta do zębów ostatnio moja ulubiona cytrynowa wybielająca Blend'a'med
          -żel antytrądzikowy do twarzy Daxa
          -balsam Euro Profit z Rosmanna za 4 zeta, o niebo lepszy niż markowe Dove'a czy
          Garnier'a
          -podkład Joko, puder w kamieniu CC, puder brązujący na kości policzkowe, tusz do
          rzęs
          -woda toaletowa, mgiełka
          -antyperspirant obecnie Lady Speed Stick ale zostawia ślady białe więc chyba
          pozostanie mi stara dobra Rexona
          -no i na niesforne włosy czasem lakier żeby wiedziały jak się układać wypada
          wieczór:
          -żel pod prysznic
          -żel do twarzy alternatywnie mydełko bambino
          -płyn do demakijażu oczu, bo ręczniki łatwo się brudzą:D
          -płyn do higieny intymnej
          -balsam albo oliwka wsmarowana na mokre ciało efekt cudowny:)
          -czasem Antidral obecnie bardzo bardzo rzadko i tylko przed ważnymi okazjami
          -pasta do ząbali oczywiście:)
          -na twarz w zimie kremik Bambino obecnie w lecie po umyciu tylko tonik Garnier'a
          z wyciągiem z róży, na pokemony pasta cynkowa albo Davercin
          -co trzy, cztery dni peeling, aktualnie swietny z Daxa
          -czasem krem do łapek Kozie mleko Ziai:)
          i sysko:)
    • a_gneskka Re: ILE tego na sobie?! 15.07.06, 01:20
      Wieczór:

      - prysznic (chłodny) - żel pod prysznic przeważnie Y.Rocher
      - twarz - żel Garnier do cery tłustej + tonik tejże firmy
      - po prysznicu przetarcie twarzy, szyi i dekoltu lodem
      - balsam do ciała - różne, ostatnio emulsja Neutrogeny
      - twarz: krem odżywczo-normalizujący Lirene
      - szyja i dekolt: Dermika Variete odżywczy
      - pod oczy - różnie, aktualnie Soraya dotleniający
      - stopy - krem Pollena-Eva
      - dłonie - krem Nivea

      Włosy myję 3 razy w tygodniu, szampon i odżywka Wella SP Hydroline + fluid
      wygładzający Wella Straightway.

      Raz w tygodniu peeling solą drobnoziarnistą (precz z kawą!), a na twarz
      enzymatyczny, i balsam brązujący Ziaja Sopot.

      Rano:
      - twarz i ciało: oczyszczanie jak powyzej, włącznie z lodem
      - balsam do ciała
      - pod oczy: Lirene cera naczynkowa albo żel AA (Soraya się pod makijaż nie sprawdza)
      - twarz: Lirene matująco-nawilżający
      - szyja i dekolt: tylko balsam do ciała
      - stopy jak wyżej, dłonie - różnie, mam 3 torebki w wymiennym użyciu, a w każdej
      inny krem ;)

      Normalnie makijaz: podkład L'Oreal Ideal Balance + korektor L'Oreal + puder
      sypki + lekkie cienie + mascara Lancome Magnficils + błyszczyk

      Teraz, latem tylko odrobina korektora + puder i tusz do rzęs. A jeśli planuję
      pobyt na słońcu to na twarz i ciało żel z filtrem 15 Vichy (dobry, bo nie tłusty).

      • a_gneskka Re: ILE tego na sobie?! 15.07.06, 01:23
        A i oczywiście rano antyperspirant: albo bzowy Y. Rocher, albo Herbina.
        • pszczola25 Re: ILE tego na sobie?! 15.07.06, 19:28
          RANO
          - żel pod prysznic -obecnie Avon różowy wymiennie z niebieskim
          - balsam do ciała Planet Spa Avon
          - żel do biustu
          - krem do twarzy też Avon:)
          - szmpon+odżywka Timotei do farbowanych włosów/ czasami spryskuję odżywką Gliss Kur
          - antyperspirant
          - krem do rąk

          WIECZOREM
          - żel pod prysznic Palmolive
          - balsam do ciala brązujący J&J lub masło kakaowe Ziaji
          - peeling do twarzy Swiss Formula/ raz w tygodniu
          - krem do stóp, jakiś silnie nawilżający
          - żel do biustu
          - krem do rąk
          -krem do twarzy- nawilżający lub przeciwtrądzikowy, czasami jakiś krem-próbka
          - maseczka- teraz nawilżająca co 2 dni

          w ciągu dnia: dezodorant lub jakas mgiełka, żadnych mocniejszych zapachów. W
          takie upaly tylko delikatny podkład i czasami tusz do rzęs. Tyle...
          • oliwka221 Re: ILE tego na sobie?! 15.07.06, 20:23
            Wieczorem:
            oliwka do demakijażu Rossman
            żel pod prysznic Nivea Ziemia
            odżywka do włosów Avon greifrutowa
            balsam do ciała Powitanie z Afryką Bielendy (super,polecam)
            tonik różny w żelu Bielendy
            krem oliwkowy Ziaja lekka formuła

            Rano:
            zel pod prysznic Nivea albo avon korzenno-owocowy
            tonik różany w żelu Bielendy
            krem oliwkowy ziaja lekka formuła
            pianka do włosów
            lakier do włósów
            guma do włosów Joanny
            podkład oceanic rozświetlający
            tusz do rzęs loreal architect

            Dziewczyny,polecam te kosmetyki!Tanie i dobre!Wcześniej używałam droższych
            markowych kosmetyków,ale ze względów finansowych zmuszona byłam zrezygnować!Nie
            żałuję!W portfelu więcej i wyglądam dość,dość...Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka