Gość: Iwona
IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl
21.02.03, 08:46
Bardzo lubię kosmetyki pielęgnacyjne Floriny. W Gdańsku, gdzie mieszkam,
prawie nie do dostania. Trafia się coś z serii Bouquet Nature (z kozim
mlekiem) - jak jest tonik, to nie ma mleczka, a z kremów - jeden. Byłam
ostatnio w stolicy, a tam niewiele lepiej. Ot, samotny krem "Celebrity" + to,
co wszędzie.
Sklep internetowy działa koszmarnie - zamówienia przychodzą po miesiącuczasem
w ogóle) i nie jest to wina poczty. Bywa, że nie są kompletne. Na stronie
internetowej też marny wybór - jak można wytłumaczyć to, że nie sprzedają
wszystkiego, co produkują?
Poleciałam do internetowej konkurencji pt. www.esentia.pl, gdzie można było
dostać więcej kosmetyków mojej ulubionej formy, np. krem do twarzy "Mleko i
mód" czy krem pod oczy "Celebrity" o którego istnienie nie miałam pojęcia.
Natychmiast po moim zamównieniu na stronie oferującej kosmetyki Floriny
pokazała się cyfra zero, a ja otrzymałam miły list, że kosmetyków Floriny
obecnie nie ma u dostawców. Na plus Esentii trzeba przypisać, że w ogóle
pisza listy wyjaśniające, czego o sprzedawcach z Floriny powiedzieć nie można.
Ludzie, po co produkować dobre kosmetyki, jak nie chce się ich sprzedawać?
Gdzie one idą? Na Wschód?!!!
Podobno istnieje jakiś mityczny sklep firmowy w Krakowie, ale to "trochę" za
daleko dla mnie, a poza tym już wątpię, czy oni tam coś mają...