Dodaj do ulubionych

zaczynam czuc sie, brzydka ...

09.09.06, 13:19
jestem mamą fajnego chlopaczyka, siedze w domu i go sama chowam, od pewnego
czasu czuje sie brzydka. Sciełam włosy( dąze do naturalnych) te odrosty na
wpół głowy az mnie mdlą, zawsze lubiłam nosic ciemne, ale musze jakos sie
przemeczyc.
Nadodatek zbrzydła mi cera, moze zmeczenie (wyniki badan mam ok ), zbydly
paznokcie, które obgryzłam ostatnio z nerw, co mam z soba zrobic.
Obserwuj wątek
    • tonieja77 Re: zaczynam czuc sie, brzydka ... 09.09.06, 13:38
      ja bym wygospodarowała troche czasu dla siebie i zastosowała od czasu do czasu
      jaką maseczke,peeling ogólnie chwila dla siebie.czasami moze mąż/chłopak zostac
      z dzieckiem a ty sobie gdzieś wyjdź-ogolnie zajmij sie sobą,zrób coś TYLKO DLA
      SIEBIE!takie moje zdanie...
    • panisiusia Re: zaczynam czuc sie, brzydka ... 09.09.06, 15:34
      >które obgryzłam ostatnio z nerw, co mam
      ...z nerwów o to, co...

      Ważne, żeby Twój chłopaczek miał zadowoloną ze swojego wyglądu mamę. Ale dbaj
      też o to, by nie miał problemów na polskim, gdy pójdzie do szkoły - dbaj o
      poprawność językową. Czego Jaś się nie nauczy...
      • owcazbombowca Re: zaczynam czuc sie, brzydka ... 09.09.06, 17:35
        kobietko kochana nie przejmuj sie, bedzie ok ,
        sadze, ze jest to tylko chwilowe odczucie.
        bedzie dobrze, glowa do gory :-)
      • victoria007 Re: zaczynam czuc sie, brzydka ... 11.09.06, 04:07

        --no, zwlaszcza to "na polskim", super poprawnie
        --panisiusia zmien login na pnikupa moze.
        • panisiusia Re: zaczynam czuc sie, brzydka ... 11.09.06, 08:21
          "na polskim" - całkiem poprawna i czytelna elipsa...

          I dlaczego w ogóle miałabym zmieniać nick?
        • delecta Re: zaczynam czuc sie, brzydka ... 11.09.06, 10:00
          Poprzedniczce chodziło o lekcje języka polskiego, napisała skrótowo, ale chyba
          zrozumiale.

          A Autorkę wątku zapewniam, że chyba każda z młodych mam ma chwilę załamań, a
          wcale nie wyglądają tak źle, jak im się zdaje. Jeśli teraz zrobisz sobie jakieś
          zdjęcie i będziesz uważała, że strasznie wyszłaś, to za kilka lat sama się
          zdziwisz, czego chciałaś od swojego wyglądu, taka super dziewczyna...

          Moje młodociane dziecko rozjaśniło sobie włosy i wyglądało jak kurczak
          wielkanocny, no coś strasznego! Ale dobra fryzjerka pomogła, najpierw coś
          zrobiła, że ta żółć zbladła, a nawet nabrała chłodniejszej barwy i puściła
          pasemka w kolorze odrostów, czyli naturalnych włosów.Za 3 miesiące jeszcze raz
          i córka wróciła do naturalnych zdrowych włosów. A Ty, jako dorosła, jeszcze
          bardziej możesz poeksperymentować (a właściwie nie Ty, tylko sprawdzona
          fryzjerka).

          Musisz być zadowolona z siebie, bo jak zaczniesz marudzić, że jesteś brzydka i
          do niczego, to wszyscy w to uwierza i zaczną Cię traktować, jak brzydką i do
          niczego.

          Moja znajoma mawia o sobie per "lalunia" (np. lalunia dzisiaj ugotowała wam
          wspaniały obiadek, teraz lalunia musi odpocząć, aby podtrzymać swą urodę itp).
          I wiesz, ona mówi tak żartobliwie, a cała rodzina traktuje ją poważnie jak
          lalunię.Jest przeciętnej urody, ale dla nich najpiękniejsza.
          Trzymaj się, będzie lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka