Dodaj do ulubionych

wypadek na nartach

IP: *.dyn.optonline.net 15.03.03, 20:06
Zadje sobie sprawe z tego ze to Forum Uroda ale Polski Internet jest bardzo
ubogi w informacje na ten temat, a mianowicie: moj pobyt na nartach skonczyl
sie fatalnie, w rezultacie mam calkowicie zerwane wiezadlo krzyzowe przednie
i zniszczona lakotke przysrodkowa czy moze ktoras z was miala podobny uraz i
moze podzielic sie ze mna pewnymi informacjami w tym temacie .

PaPa
Obserwuj wątek
    • mala-gapka Re: wypadek na nartach 16.03.03, 16:35


      Gość portalu: GONIA napisał(a):

      > Zadje sobie sprawe z tego ze to Forum Uroda ale Polski Internet jest bardzo
      > ubogi w informacje na ten temat, a mianowicie: moj pobyt na nartach skonczyl
      > sie fatalnie, w rezultacie mam calkowicie zerwane wiezadlo krzyzowe przednie
      > i zniszczona lakotke przysrodkowa czy moze ktoras z was miala podobny uraz i
      > moze podzielic sie ze mna pewnymi informacjami w tym temacie .
      >
      > PaPa

      Gonia, bardzo mi przykro, ale Cie zapewniam,ze nie jestes
      sama. Podam Tobie link gdzie znajdziesz wiecej informacji.
      Napisz jak to sie stalo i gdzie...
      pozdrawiam

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=380&w=4079706
      • Gość: gonia Re: wypadek na nartach IP: *.dyn.optonline.net 17.03.03, 02:56
        Dieki serdeczne za wsparcie juz myslalam ze nikt sie nie odezwie ,
        pod koniec marca czeka mnie operacja przeszczepu wiezadla i rekonstrukcja
        lakotki strasznie sie martwie , mam 27 lat i boje sie ze ciezko mi bedzie
        wrocic do formy z przed wypadku i w ogole nie wiem czy to jest mozliwe
        to tez dla tego probuje skontaktowac sie z Kims kto ma tego typu operacje
        za soba. A stalo sie to w sposob banalny zjechalam z dosc trudnej czarnej
        trasy bez wiekszych trudnosci i w momencie gdy sie juz zatrzymywalam
        podwinela mi sie narta (bylo odrobinke lodu) i upadlam, wygladalo to tak
        niewinnie ze moj maz myslal ze sie zgrywam, a ja w tym czasie normalnie
        wylam z bolu.Mieszkam w Stanach i zdarzylo sie to w Hunter Mnt. Mam tu dosc
        dobra opieke lekarska ale wydaje mi sie ze w Polsce by mi bylo troche razniej.
        Mysle ze nawet jesli bedzie to mozliwe to bede sie bala stanac ponownie na
        nartach, na samo wspomnienie bolu jaki przezylam.

        Jeszcze raz dzieki serdaczne za link Pa Pa
        • Gość: Ulla Re: wypadek na nartach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 10:22
          Hej Gonia
          Po pierwsze - bardzo mi przykro z powodu tego co się stało,łączę się z Tobą w
          bólu etc. Po drugie - moja mama 3 lata temu (wtedy w wieku 42 lat) miała
          dokładnie taki sam wypadek, te same skutki :( Mniej więcej tydzień - półtora po
          wypadku miała operację w Warszawie, w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej
          (Skra). Rehabilitacja dość długa, około 2 miesiące, uczyła się na nowo chodzić
          etc, samochód mogła prowadzić dopiero po jakichś 3 miesiącach,ale teraz...
          Szusuje na nartach jak mało kto,biega, chyba jest nawet bardziej "sportowa" :)
          niż przed wypadkiem.
          Trzymam kciuki za szybciutki powrót do zdrówka i na stok :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka