ivaa5
04.01.07, 22:58
Nowy rok-nowe postanowienie - w końcu mieć swoje naturalne włosy!
Farbuję włosy od ok. 7 lat, od ok 5 katuję je suszarką(i to dosłownie) i od 2
prostownicą. Ostatnio nawet fryzjerka złapała się za głowę mówiąc ,że moje
włosy są poprostu okropnie przesuszone.
Pamiętam,że mając naturalne były one naprawdę zdrowe!Nie za cienkie nie za
grube i .. PROSTE!
Czy możliwe jest to,że od zabiegów suszenia,prostowania,farbowania kręca mi
się teraz? (dodam jeszcze,że są dosc mocno wycieniowane).Czy mogła mi się
przez to zmienić całkowicie ich struktura? I że nawet jeżeli za ok 1,5-2 lata
odrosną mi naturalne włosy( w założeniu,że ogranicze się-i to bardzo! do
stosowania suszarki i prostownicy)dalej będą kręcone?
Jako dziecko (do ok 13 roku życia) były proste, później zaczęłam starsznie
nad nimi eksperymentować.
W wieku 12 lat ścięłam włosy na krótko(podobno w tedy też moze zmienic sie
ich struktura),ale o ile pamiętam odrastały jeszcze w miare proste.
Może macie jakieś sposoby na przetrwanie tego cieżkiego okresu zapuszczania?
I znacie jakieś sposoby,żeby włosy odrosły bardzo ładne?
Może podzielicie się swoimi przeżyciami i doświadczeniami ?
Prosze o odpowiedzi