Naturalne włosy

04.01.07, 22:58
Nowy rok-nowe postanowienie - w końcu mieć swoje naturalne włosy!
Farbuję włosy od ok. 7 lat, od ok 5 katuję je suszarką(i to dosłownie) i od 2
prostownicą. Ostatnio nawet fryzjerka złapała się za głowę mówiąc ,że moje
włosy są poprostu okropnie przesuszone.
Pamiętam,że mając naturalne były one naprawdę zdrowe!Nie za cienkie nie za
grube i .. PROSTE!
Czy możliwe jest to,że od zabiegów suszenia,prostowania,farbowania kręca mi
się teraz? (dodam jeszcze,że są dosc mocno wycieniowane).Czy mogła mi się
przez to zmienić całkowicie ich struktura? I że nawet jeżeli za ok 1,5-2 lata
odrosną mi naturalne włosy( w założeniu,że ogranicze się-i to bardzo! do
stosowania suszarki i prostownicy)dalej będą kręcone?
Jako dziecko (do ok 13 roku życia) były proste, później zaczęłam starsznie
nad nimi eksperymentować.
W wieku 12 lat ścięłam włosy na krótko(podobno w tedy też moze zmienic sie
ich struktura),ale o ile pamiętam odrastały jeszcze w miare proste.

Może macie jakieś sposoby na przetrwanie tego cieżkiego okresu zapuszczania?
I znacie jakieś sposoby,żeby włosy odrosły bardzo ładne?
Może podzielicie się swoimi przeżyciami i doświadczeniami ?

Prosze o odpowiedzi
    • etolia Re: Naturalne włosy 04.01.07, 23:33
      ja zapuszczalam wlosy calusienki rok, punkt wyjsciowy:ledwie siegaly ramion,
      efekt koncowy: sporo za lopatki
      za nim zaczelam zapuszczac, codziennie je myslam, suszylam, prostowalam, albo
      zakrecalam na lokowce, po 2 tyg od fryzjera wygladaly nieciekawie, wiec
      odstawilam wszystkie pasci, mylam wlosy na noc, rano wstawalam, nawet ich nie
      czesalam
      poczatkowo (czyli przez jakies 4 miesiace) wygladaly strasznie, bo byly dosc
      krotkie, wiec nie chcialy sie fajnie ukladac, puszyly sie, czasami mialam na
      glowie szope,wiec spinalam je codziennie gumka(to chyba najlepszy sposob, zeby
      przezyc ten okres dobrze wygladajac) ale kiedy odrosly mi za ramiona powoli
      zaczely nabierac dobrego "stylu". slicznie sie podkrecaly, nic nie musialam
      robic, nabraly polysku i efekty obserwuje do tej pory:) dodam, ze tez mialam do
      15 roku zycia z natury wlosy proste, dopoki ich nie wycieniowalam, bo pozniej to
      byla porazka, no ale teraz jest ok:)zapuscilam je, przystosowaly sie do braku
      suszarki i prostonicy i chociaz zawsze sie krecily, to teraz, kiedy je scielam
      na krotko nie mam z nimi zadnych problemow, same sie ukladaja, i sa proste:)a
      pzreciez rok temu nie moglam wyjsc z domu bez suszenia i modelowania!
      wiec moze warto poswiecic sie i cierpliwie czekac na efekty
      • ivaa5 Re: Naturalne włosy 04.01.07, 23:43
        Zastanawiam się nad zaczeciem stosowania kosmetyków przyspieszających porost
        włosów, podcinanie włosów co 3 miesiące i ... nad doprowadzeniem ich do
        jednakowej długości, podejżewam że ich wycieniowanie też ma jakis wpływ na
        kręcenie.
        Z drugiej strony,jeżeli ich skręt jest dosyc ładny(chociaz pusza sie czasami
        przeokropnie i musze dawac duzo wosków albo żelów itp) więc szkoda,żeby po
        wyrównaniu były ni proste,ni kręcone..
        a moze powinnam sie poradzic jakiegos fryzjera?będzie umiał odpowiedzieć na
        moje pytania?
        • etolia Re: Naturalne włosy 04.01.07, 23:57
          co do fryzjera, to tylko bardzo dobry powie ci jakie ciecie jest najlepsze dla
          twoich wlosow, zreszta ja najbardziej lubie takich, do ktorych sie idzie, siada
          na fotelu, nic sie nie mowi(co do fryzury obviously;p) i zaczyna sie strzyzenie:)
          i co najwazniejsze, wychodzi sie z naprawde idealna fryzura dla siebie

          co do przyspieszania porostu wlosow, bardzo dobra dla mnie okazala sie odzywka
          wax brazowa(to nie znaczy ze jest do ciemnych wlosow,jest do kazdego rodzaju, ja
          mam blond), ktora mozesz dostac w aptece, po niej efekty sa zadziwiajace dobre,
          na poczatku wypadalo mi troche wiecej wlosow, ale pozniej wlosy zrobily sie
          ladne i znacznie szybciej rosly

          a w sprawie ciecia, mysle, ze najlepiej je podciac na prosto(oczywiscie kiedy
          juz dojda do odpowiedniej dlugosci), jezeli okaze sie, ze nie ukladaja sie
          dobrze, wtedy warto je jakos wycieniowac czy cos, bo robiac odwrotnie,
          musialabys pozniej bardzo duzo podciac wlosow, gdyby wycieniowane okazaly sie
          fatalnym rozwiazaniem
          dla mnie najlepszy jest bob, czyli z tylu krocej, z przodu dluzej
    • karoza Re: Naturalne włosy 02.02.07, 01:29
      Wpisz w wyszukiwarkę suche włosy - tam dziewczyny polecają preparaty ratujące
      włosy farbowane. Ale przed chwilą czytałam, że to nie tylko o włosy chodzi, ale
      o całą skórę głowy i trzeba działać dwutorowo.
    • kalinazkalinowa Re: Naturalne włosy 02.02.07, 21:43
      ja eksperymentowałam raczej z fryzurami niż z np. farbowaniem
      zawsze miałam dużo włosów i w dodatku niesfornych miękkich wystarczy że dłużej
      potrzymam je ręką i już wyginają się w tę str
      gdy zrobiłam trwałą miałam na głowie afro ;)
      mam naturalny kolor i niestety też suszę
      musisz uzbroić się w cierpliwość i polubić np. związane włosy oraz regularnie
      podcinać

      ---------------
      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1504759
Pełna wersja