nelufar
19.01.07, 12:54
Mam problem z zaczerwienieniem(poparzeniem?)po solarium.
Mam fototyp 2, blondynka średnia, cera jasna, ale nie biała. Ostatnio byłam po prawie rocznej przerwie na solarium, 3,4 i 5 min 3 dni z rzędu i nic się nie działo. N 3 dzien poszłam na 7 min i na wieczór pośladki czerwone, dwa duże czerwone trójkąty na łopatkach,całe plecy lekko zaróżowione oprócz paska w dolnej części kregosłupa i troszeczkę skóra pod brwiami. Dałam 3 dni przerwy i znowu poszłam na 7 min.Tym razem położyłam pod górna część pleców ręcznik(bo mi się ta część o wiele szybicej opala i jest już widoczna róznica między np. plecami a łydkami czy twarzą).No i tym razem zaczerwieniona twarz, szczególnie z jednej strony i pośladki, które jednak "normalnieją" szybciej niż za pierwszym razem.
W związku z tym pytanie: czemu moja twarz tak reaguje, że pierwsze 7 min prawie nic, a drugie już czerwona? I czy to możliwe, że lampy z tej ruchomej części kapsuły moga byc silniejsze? Pmiętam, że kiedys chodziłam na inne solarium i też coś takiego było. Czy ktos może mi coś poradzić, co z tą twarzą zrobić?I czemu mi sie ten tyłek i łopatki przypiekają? Z tego, co się dowiedziałam, to raczej ludzie się w tych miejscach nie opalają, ja się nie opalam tylko na tym pasem nad pośladkami i chyba bedę musiała opalać się czasami na brzuchu.