Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz o drogich kosmetykach

19.02.07, 16:12
Wiem ze wkładam kij w mrowisko ale, czytając wasze wypowiedzi widze że jest
tutaj bardzo dużo frustracji (opłaca sie, nie opłaca paniusie nie pacują
wydaja kase nie zarabiają) obok tego pojawia się wątek jakich kosmetyków
macie najwięcej i widze 10 błyszczków 5 podkładów 10 szmponów 20 balsamów.
Łomatko po co to wszystko może lepiej mieć lancoma jeden błyszczyk za 100 zł
nież 20 za 5 zł?
Obserwuj wątek
    • littlefrog Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 19.02.07, 16:16
      Też zdecydowanie preferuję jakość niż ilość ;]
    • mama_basienki Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 19.02.07, 16:23
      Hmmm, wpisalam sie w tym watku. Mam naprawde duzo tych nieszczesnych
      blyszczykow (no coz - kazdy ma jakiegos bzika ;)). Ale nie pamietam, zebym
      pisala, ze sa po 5 zl/ Po 10, 20, 30 itp tez nie. Czy jesli ktos ma
      duzo "czegos" to musi to byc zawsze tanie i kiepskiej jakosci?
      • zosia9 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 19.02.07, 16:28
        mama_basienki napisała:

        > Hmmm, wpisalam sie w tym watku. Mam naprawde duzo tych nieszczesnych
        > blyszczykow (no coz - kazdy ma jakiegos bzika ;)). Ale nie pamietam, zebym
        > pisala, ze sa po 5 zl/ Po 10, 20, 30 itp tez nie. Czy jesli ktos ma
        > duzo "czegos" to musi to byc zawsze tanie i kiepskiej jakosci?

        Ależ nie mamo basienki ja tylko nie rozumiem emocji jaką wzbudzają drogie
        kosmetyki (bo kogo na to stać itd...) jednocześnie dziewczyny wydają mase kasy
        bez sensu. Sama kupowałam maseczki w saszetkach bo tanio;)a to bład bo kosztują
        wiecej niż selektywne w tubce. Swoją drogą masz ładną kolekcje błyszczyków
        (chyba jednak słabość)
        • mama_basienki Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 19.02.07, 16:34
          Tez nie rozumiem - u mnie nie wzbudzaja. :) Co do blyszczykow - u mnie w domu
          nazywaja to bardziej dosadnie.. ;)
          • extreme_honey brawo zosia ! 19.02.07, 19:00
            Ja też zdecydowanie stawiam na jakość nie ilość.
    • sabriel Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 19.02.07, 19:33
      Akurat przykład z błyszczykiem chybiony i to mocno.Błyszczyki należą z natury do
      niezbyt trwałych kosmetyków.Lepiej kupić więc tańszy niż ten droższy,który
      zejdzie nam równie szybko jak ten tani.
      • geene Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 12:53
        Nie do końca tak jest. używałam błyszczyków Diora, Lancome, Clinique, niczym
        specjalnie nie różniących się, jednak Chanel jest nie do pobicia.
    • justa_79 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 19.02.07, 20:33
      a po co wydawać 100 zł na 1 błyszczyk, który nie jest tego wart? mam takowy
      właśnie Lancome i jest do kitu, dlatego wolę kupić kilka np. z Avonu, bo są
      trwalsze. ja też stawiam na jakość, tyle, że nie zawsze idzie ona w parze z
      ceną ;P
    • agni71 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 19.02.07, 22:15
      M oja szwagierka dziwi się, że ja kupuje podkład np. Chanel, a sama ma chyba ze
      6 różnych, oczywiście tanich, podkładów. W efekcie wydaje na nie pewnie więcej
      niż ja na swoje Chanel, Givenchy itp. Bo ja nowy kuouję dopiero, jak zuzyję
      poprzedni :-) Podobnie z pudrem, tuszami do rzęs itp.

      aga
      • the.main.gosc Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 19.02.07, 22:30
        i tak wyglada normalne zachowanie konsumentki. kolekcjonerki podkladow i innych
        mazidel sa kosmetycznymi bulimiczkami.
        sama mam dwa podklady, ktore ze soba lacze zmieniajac proporcje w zaleznosci od
        pogody i stanu mojej skory, ale jeden tusz, jeden puder. dwa blushe i chyba ze
        cztery szminki, ale to inna para kaloszy, bo makijaz musi kolorystycznie
        zgrywac sie z reszta.



        • laher Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 19.02.07, 23:25
          A ja sie nie maluje poza rozem i tuszem czasami.szkoda kasy na mazidla predzej
          czy pozniej i tak trzeba je z twarzy zmyc i wtedy dopiero widac jak kto
          wyglada. I tutaj czy to lancome za 200zl czy loreal za 30 nic juz nie pomoze.
          Oj nie pomoze!
          • szanania Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 00:00
            A ja szczęsliwie dobrnęłam do stanu, w którym wszystkiego mam po jednym
            egzemplarzu: jeden peeling, jeden balsam, jednen tusz, korektor, dezodorant,
            jedną odzywkę, jeden szampon :) Perfum mam więcej (aż dwie wysokopółkowe
            buteleczki). Cóż, przejście na własny garnuszek bardzo zmienia nastwienie do
            kupowania mazidełek :) Jak się ma wybór: sweter dla męża czy kolejne perfumy,
            to od razu się w główce rozjaśnia :D Ale podzielam wasze zdanie (tj. zdanie
            wiekszości) - lepiej raz a dobrze. Gdy swego czasu pożałowałam kilkudziesięciu
            złotych na mój najlepszy krem i kupiłam wychwalany na forum produkt za 5 zł, to
            niestety uświadomiłam sobie, że lepiej pooszczędzać i bodaj przez dni parę w
            ogóle bez kremu się obejść niż fundowac sobie image a'la uczulony królik :D
          • mazda25 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 01:18
            tutaj panuje troche wiecej zdrowego rozsadku.Tylko wtedy mozemy ocenic krem
            jesli go same sprobujemy.Jednemu pasuje drugiemu nie ale jezeli obierzemy tylko
            kryterium cenowe,to blad.Kupilam droga szminke od diora i wcale nie uwazam,ze
            jest lepsza niz szminka z nivea.Ale obie te firmy sa znakomite.Uwazam ze wiele
            dziewczyn popisuje sie,szpanuje.Bo jak czesto mozna kupic krem za 400 zl jezeli
            zarabia sie 2000? Jezeli zalozymy,ze uzywamy tylko trzy podstawowe kremy na
            dzien , na noc i pod oczy ,szminka ,tusz,cienie do powiek ,puder....no jest
            tego troche wiecej...Zgadzam sie ze jakosc w tym wszystkim jest
            najwazniejsza.Niemcy maja fajne czasopismo TEST,gdzie testuja rozne
            produkty,biora je pod lupe.I to moze byc tez dobrym punktem wyjsciowym do
            dobrej jakosci.Z luksusowych produktow kupuje tylko perfumy ale tu nie kieruje
            sie cena tylko zapachem i tym czy je moge zniesc,a wiec najpierw musze je
            wyprobowac na wlasnej skorze no i tak jest ze wszystkim.Teraz mamy ten
            luksus,ze mozemy najpierw siegnac po probke zanim zdecydujemy sie na zakup.
            Dzisiaj sa ostatki zycze milej zabawy.
            • zosia9 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 09:33
              A wiec wracam do punktu wyjścia. Czyli zawiści;) Samo nasuwa się pytanie czego
              zazdrościcie bardziej kolekcji błyszczków Avona ( wartośc pewnie z 1000 zł czy
              błyszczku CC za 120? :)Jak widać nie kazdy kto kupuje świetny markowy produkt
              wydaję więcej. Uprzedzam ataki jeżeli ktoś uwielbia kolorki i chce mieć wiecej
              błyszków tańszych prosze bardzo ale nie wieszajcie na gałęzi wszystkie które
              mają w kosmetyczce produkty selektywne. Oczywiście że płaci sie za marke luksus
              itd. Także za to że w publicznej toalecie pudrujemy się Diorem. W cene produktu
              myśle że wliczona jest też zawisć koleżanek;)
              • justa_79 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 09:43
                ja nie muszę się pudrować w publicznej toalecie, bo wystarczy mi, że
                przypudruję się rano w domu... skrobią za 8 zł ;)
                • venus22 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 10:28
                  W"" cene produktu
                  myśle że wliczona jest też zawisć koleżanek;)""

                  i po takiej wypowiedzi poznac biedakow z ambicjami na Rockeffelera.



                  ja mam w samym srodku zadka co ktos mysli o moim pudrze jak pudruje sie w
                  toalecie, tam (zadku) tez mam czyjes kosmetyki.

                  Venus
                  • extreme_honey Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 10:37
                    Tak na marginesie to naprawdę nie rozumiem o co tyle krzyku.
                    Czy komuś przeszkadza fakt, że zamiast 10 tańszych kosmetyków, ktoś woli kupić 3
                    droższe ? Dorabianie do tego ideologii jest bez sensu, zaakceptujmy wreszcie
                    indywidualne preferencje kosmetyczne i cenowe.
                    Wbrew pozorom na forum więcej jest dziewczyn krytykujących fakt kupowania
                    droższych kosmetyków niż odwrotnie, niedługo strach będzie się przyznać do tego,
                    że któraś z nas miała czelność polecić "wysokopółkowca".
                    • the.main.gosc Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 10:46
                      tutaj chyba zawsze tak bylo ?
              • araceli Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 14:18
                zosia9 napisała:
                >Także za to że w publicznej toalecie pudrujemy się Diorem. W cene produktu
                > myśle że wliczona jest też zawisć koleżanek;)

                No i mamy odpowiedź kto kupuje drogie kosmetyki!! Dowartościowywanie się
                szapnowaniem drogimi kosmetykami... smutne...
              • mazda25 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 10:46
                Zosiu calkowicie splycilas ten temat.Najpierw probowalas nam przedstawic swoj
                punkt wyboru kosmetykow,a pozniej stwierdzasz,ze te co kupuja tanie produkty to
                sa zazdrosne! Calkowita bzdura.Przy zakupie chodzi o dobry produkt za
                przyzwoita cene.To nie sztuka kupic towar luksusowy.Sztuka jest znalezc dobry
                produkt.Dotyczy to wszystkiego w zyciu poczynajac od mydla,chlebA a konczac na
                domu czy samochodzie.A poza tym co dla kogo jest luksusem to juz inna
                sprawa.Nie mam kompleksow nizszosci kiedy kupuje kosmetyki od Jade,a swoja
                szminka od Jil Sander nikomu nie musze sie chwalic,nawet moj maz nie wie jakich
                kosmetykow uzywam i uwazam ,ze nalezy do zlego tonu popisywanie sie takimi
                rzeczami.To jest szpanerstwo.Ale to panuje we wszystkich
                dziedzinach.Popisywanie na czym sie jezdzi np.narty lub rower,wszyscy chca
                tylko markowe rzeczy.Ten kogo na to stac wcale o tym nie mowi.Najbardziej
                popisuja sie maluczcy.
                • venus22 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 11:06
                  """Ten kogo na to stac wcale o tym nie mowi. Najbardziej
                  popisuja sie maluczcy.""


                  ja bym jeszcze dodala: najwiecej roztrzasaja maluczccy.

                  Venus

        • ewelline Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 15:03
          "Kosmetyczne bulimiczki"??? A skąd takie określenie?
          • justa_79 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 15:42
            rozumując metodą tu wypowiadających się - z zawiści ;) że kogoś stać nie tylko
            na drogie kosmetyki, ale i na drogie kosmetyki w dużych ilościach ;)
    • weronka77 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 16:18
      Dokładnie tak;-) Co tanie to drogie;-) Dlatego kupuję jeden,dwa kremy ale
      najlepsze z mozliwych;-)
    • joanna99991 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 17:32
      Dla mnie to totalna bzdura , bzdura jakich mało. Dowartościowywanie się drogimi produktami oczywiście nie jest domeną przemysłu kosmetycznego . Przecież słyszy się takie opinie o mężczyznach i ich samochodach , najbardziej trendy jest porównanie statusu majatkowego do komórki , wartosci gażdetów , wycieczek zagranicznych itd. Ludzie od zawsze dowartościowują się w taki sposób w różnych dziedzinach życia. Ale żeby od razu uzanawać iz każda kobieta używająca selektywnych kosmetyków była zakompleksiona , to według mnie za dalekie posunięcie . Kobiety od wieków lubią luksus , czasem potrzeba luksusu jest wyższa niż zdrowy rozsądek , jednak tak działa naszas podświadomosć .Czy odrobina luksusu na codzień to chęć dowartościowania?
      Wydaje mi się że nie , kiedy ktoś serwuje sobie dobra kolacje zakrapianą musujacym winem wtedy tez niby leczy kompleksy ? A gdy ktoś bierze kąpiel ze świecami dodając do niej odrobiny luksuswego płynu też jest niedowartościowany? A gdy ktos ma ochotę na luksusową pomadkę ? co wtedy , ma się ukrywać przed spojrzeniami pełnymi zawiści ?Cz naprawde z luksusami musimy się ukrywać , czy naprawde musza być one lekiem na niedowartosciowanie . Przecież ktoś kto wydaje pieniądze na luksus sam dokonuje wyboru i nic nam do tego , to nie sprawa społeczenstwa ile taka osoba zarabia a ile wydaje na kosmetyki. Chciałabym zauwazyc , że każdy z nas ma coś w swoim zyciu co jest dla niego luksusem i przewaznie nie żal mu swoich pieniedzy na taką rzecz, wszak to sa rzeczy które nas cieszą . Kosemetyki nam kobietą dają poczucie wyjątkowości. Bez względu na to jakich używamy . Weźmy pod uwage także fakt iż każdym kierują inne potrzeby, jedna pani jest zadowolona z 10 błyszczyków które posiada inna z 1 CC. I nic nikomu do tego . A zazdrośc o te selektywy czy to nie jest wołanie o pomoc , czy to nie jest leczenie niższości? Sama osobiscie nie uzywam samych selektywów , nie stac mnie na to , ale zapewniam że gdybm miała kase nie oszczędzałabym na kosmetykach , nie dlatego że lecze kompleksy ale dlatego że widze ogromna róznice pomiędzy kosmetykami wysokopółkowymi a ksmetykami niższymi. I zaprzeczam wypowiedzi pani powyżej że używanie drogich szamponów to leczenie kompleksów , osobiście uzywam drogiego szamponu z jednego znanego mi powodu świetnie działa na moje włosy.Mój głos w sprawie niepracujących pań i wydających pieniądze swoich mężczyzn na dobre kosmetyki, drogie panie ci panowie pozwalają swoim paniom na takie zachowanie uszanujmy to ,dlaczego mężczyzna niemiałby zadowalac kobiety która kocha w taki sposób , wzak siedzące w domu panie przewaznie wychowuja dzieci , prowadzą dom nie nalezy im się odrobina luksusu. Co to wogóle za wypowiedź że one nie pracuja , w małeżeństwie kazdy ma do wykonania pewna rolę , a pieniądze są wspóllne. I jeszcze jedno na koniec czy naprawde wszyscy myslą że wyciągniecie puderniczki diora w toalecie publiczne to lekarstwo na zakompleksioną dusze , bo mnie sie wydaje że zakompleksiona i niesmiała dziewczyna obawiałaby się wszystkich tych zawistnych spojrzeń i schowała puderniczke głeboko do kieszeni.
      pozdrawiam wszystkie panie .
    • paulinaa Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 21:55
      nie wiem o co chodzi z tymi drogimi kosmetykami nie sledziłam tego wątku ale
      ja wole miec 5 błyszczyków po 20zł niz jeden za 100 bo ciągle gubie
      błyszczyki:) takiego za 20 to mi nie szkoda a jak bym zgubila taki za 100 to
      juz by byl problem...
      • the.main.gosc Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 22:07
        idz na forum psychologia.
        czeste gubienie tej samej rzeczy w psychoanalizie oznacza, ze jest "cos",co
        absolutnie chcem sie zatrzymac w polu widzenia. Kto przegrywa (gubi) - wygrywa.
        Tyle podswiadomosc. Gubisz blyszyk, ale symbolicznie zachowujesz to, na czym ci
        zalezy. Podswiadomie odczuwasz przyjemnosc, ale rozterke i zgryz przezywasz
        swiadomie. Zainwestuj w ten blyszczyk, moze wlasnie tego ci potrzeba...
        • the.main.gosc Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 22:08
          chce sie zatrzymac...oczywiscie mialo byc
          • paulinaa Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 13:14
            omg przeciez ja nie gubie tych blyszczykow specjalnie... tylko ten mam w kurtce
            ten w samochodzie a jeszcze inny w jakiejsc torebce i po prostu blyszczyki sie
            gubią, mieszaja itd-zdarza sie, ze znajduje jakis w kurtce w ktorej po roku nie
            chodzilam... wiec gdybym miala 10 blyszczykow po 500zł nawet sytuacja by byla
            taka sama
            • the.main.gosc Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 19:58
              no, to wlasnie dlatego, ze nie gubisz specjalnie ! :);)
      • zosia9 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 22:18
        O proszę czyli mnie nie stać na odrobinę luksusu jak dowiedziałm sie z postów
        powyżej:) Ileż to człowiek może sie o sobie dowiedzieć i po co płacic za
        psychoterapie??? Mogę oszczedzić i kupić puder CC:)
        Ale chciałm zauważyć że płacąc za kosmetyk płacimy również za pudełko.
        Puderniczki Chanel bardzo lubie, podoba mi się taki minimalizm i elegancja. Mam
        róż clinika też w ślicznym srebrnym opakowaniu z lusterkiem, bardzo solidne
        wciąż róż jest w jednym kawałku;) Kredka od guerlain też jest śliczna itd....
        Oczywiscie że kosmetyki jakich używamy mówią o naszym statusie materialnym, tak
        jak ciuchy, sposób ubierania, samochód dzielnica w której mieszkamy..... Ludzie
        nas po tym osądzają a to ma wpływ na bardzo wiele rzeczy np jeżeli lepiej
        wyglądamy mamy szanse na lepszą prace lepiej płatną itd A nikt nie sprawdzi czy
        szminke masz jedną czy 10 a zawsze masz na ustach Diora. Wiem że narażam sie na
        ataki ale co mi tam ciekawa jestem kto mnie poprze;)
        • littlefrog Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 22:25
          i ja się przyznam do bicia że opakowania mnie uwodzą ;))
          dior, guerlain, po prostu cudo :))
          • littlefrog Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 22:28
            a może używałaś pudru Double Perfect Chanel i potrafisz coś o nim powiedzieć? :)

            co do clinique.. mi akurat puder prasowany rozsypał się w drobny mak od noszenia
            w torebce, sama nie wiem czemu :((

            • venus22 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 22:37
              """co do clinique.. mi akurat puder prasowany rozsypał się w drobny mak od
              noszenia
              w torebce, sama nie wiem czemu :(( ""'


              tu cena nie ma znaczenia, wiekszosc pudrow sie tak rozsypuje co nie ma wplywu
              na jego jakos jako kosmetyka. jest to po prostu taka konsystencja, niestabilna
              na wstrzasy.

              Venus
            • zosia9 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 22:37
              Ja mam puder sypki EL w takim jasnym opakowaniu. Już jedno zużyłam teraz mam
              drugie. Jestem bardzo zadowolona przede wszystkim z wydajności, zdecydowanie
              dłużej mam niż pułke średnią a jak ładnie wyglada w łazience. Do poprawek noszę
              elegancką chanelke Poudre Universelle compacte. Zgrabna mała puderniczka nawet
              do wieczorowej torebeczki;)
              Mnie w kosmetylach uwodzi także luksus (to EL jako pierwsza zaprojektowała
              pudełko na krem w kolorze modnych kawfelków w zamożnych domach:)Pozatym lubie
              mieć rzeczy wysokie gatunkowo. Jeżeli mamy na sobie drogie dobre rzeczy dobre
              buty i skórzaną torebkę a do tego perfumy i puderniczke chanel jestesmy inaczej
              odbierane przez otoczenie. I zamiast sie wsciekac po prostu zaakceptujcie ten
              fakt. Pomoże wam w życiu;)
              • littlefrog Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 20.02.07, 22:45
                popieram :))
              • pochodnia_nerona Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 00:29
                Matko, Zosiu, jaką Ty jesteś snobką! Tak naprawdę nie cena kosmetyku jest
                ważna, a jego jakość. Sama nigdy sobie luksusów nie kupowałam, ale zdarzało mi
                się otrzymać parę markowych kosmetyków i jako codzienna użytkowniczka
                przeciętnej klasy kosmetyków stwierdzam, że te tańsze wcale nie są gorsze. Jak
                chcesz się dowartościowywać luksusowymi puderniczkami, to sobie kupuj, ale
                rozumu Ci od tego nie przybędzie. Bo kiedy patrzę na człowieka, nie zastanawiam
                się, czy ma szminkę na ustach od Diora, a czy jest dobrą kobietą, miłą,
                szczerą. Jeżeli któraś szpanuje kosmetykami, to widać jest jakaś
                niedowartościowana. Szczerze mówiąc, wolę wydać kasę na książkę czy dobry film,
                niż na głupi błyszczyk od firmy Lancome, który jest taki sam, jak ten za 5
                złotych - sprawdzone empirycznie. Klasy od marki kosmetyku, ciucha czy szampana
                się nie dostaje - to sobie zapamiętaj.
                • venus22 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 01:35
                  """Klasy od marki kosmetyku, ciucha czy szampana
                  się nie dostaje - to sobie zapamiętaj.""'


                  owszem.. ale tez nie zauwazylam aby takie ikony legenacji jak Audrey Hepburn
                  albo Grace Kelly czy sama EL, Coco
                  chodzily w ciuchach z lumpexu, pily jabola z naklejka "zawartosc siarki nie
                  zagraza zdrowiu", no a z kosmetykow uznawaly wylacznie szare mydlo i wazeline.


                  podobniez rozne wspolczesne uznane elegantki. np Gwyneth Paltrow.


                  Venus
                  • the.main.gosc Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 09:18
                    Gwyneth jabola nie pije, ale strasznie wali wo'de ;))
                    • venus22 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 09:24
                      """Gwyneth jabola nie pije, ale strasznie wali wo'de ;)) """

                      a wiesz dlaczego? bo codziennie dostaje maile na tony ze tansze kremy sa
                      lepsze od tych drogich ..... kazdy by wtedy walil wo'de na potege.

                      Venus
              • justa_79 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 13:06
                zosia9 napisała:
                > Jeżeli mamy na sobie drogie dobre rzeczy dobre
                > buty i skórzaną torebkę a do tego perfumy i puderniczke chanel jestesmy
                > inaczej odbierane przez otoczenie.

                inaczej, ale czy lepiej? bo ja lepiej odebrałabym osobę ubraną elegancko, ale
                niekoniecznie w markowe ciuchy. inteligentną, mądrą, utalentowaną, dobrą. nie
                cierpię snobów. pieniądze nie zapewnią Ci klasy ani dobrego gustu. ani tym
                bardziej inteligencji, miłości czy samoakceptacji.

                sama ujawniłaś w swojej ostatniej wypowiedzi, że te wszystkie rzeczy kupujesz
                na pokaz, aby inni podziwiali i "inaczej Cię odbierali". ja nie czuję takiej
                potrzeby.
                • littlefrog Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 13:20
                  a mi się wydaje że wszystko tak naprawdę zależy od osobowości i kultury
                  zachowania bo co z tego że ktoś jest od stóp do głów ubrany w diory i chanele
                  skoro "słoma z butów wychodzi" ;)
                  • extreme_honey Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 13:27
                    Oczywiście, że wszystko zależy od osobowości i kultury, od wychowania i obycia.
                    Ja nigdy nie czułam się kimś lepszym tylko dlatego, że używam tych a nie innych
                    kosmetyków, perfum czy mam takie a takie buty, torebkę itd itd.
                    Nigdy nie krytykowałam kogokolwiek z racji tego, że woli tańsze kosmetyki,
                    ciuchy, buty itd.
                    To ta druga strona często nie potrafi zrozumieć i przyjąć do wiadomości, że nie
                    każdy musi być zadowolony z kremu Soraya czy pudru Max Factor.
                    • the.main.gosc Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 13:55
                      piszecie o kulturze, klasie, inteligencji tak, jakby charakteryzowaly one tylko
                      osoby, ktore nie wydaja pieniedzy na ubrania i kosmetyki. z mojego punktu
                      widzenia jest to godna pozalowania postawa zyciowa, ewentualnie kwestia
                      srodowiskowa, nie przecze, nie wiem skad jestescie, wsrod jakich ludzi sie
                      obracacie. byc moze w waszym sasiedztwie przechadzaja sie wyszanelizowane
                      panie, ktore pudruja sobie nosy pudrem od diora przegladajac sie w lusterku
                      wstecznym traktora.
                      Jesli o mnie chodzi, nie spotkalam jeszcze elegancko ubranej kobiety, ktorej by
                      przyslowiowa sloma z butow wychodzila.
                      Sloma wychodzi Wam, drogie panie ziejace zawiscia i jadem. A na taka mentalnosc
                      nie ma sposobu, bo ani ostatni kosmetyczny hit ani najlepiej dzialajacy kremik
                      Ziaji tego nie zmieni.
                      Kwestia czasu... byc moze wielu pokolen...

                      • indianprincess Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 14:21
                        chciałam zwrócić uwagę na ogromną poprawę jakości tańszych kosmetyków w
                        ostatnich latach. Jeszzce 10 lat temu róznica między działaniem Diora czy
                        Chanela a kosmetykiem polskiej firmy była ogromna, oczywiście na korzyść
                        droższych produktów. Dzisiaj nasi krajowi producenci nadrabiają mocno, droższe
                        serie Dermiki, Eris, Polleny, Bielendy czy nawet AA Oceanic, polskie kosmetyki
                        apteczne są już naprawdę niezłe i zaczynają je doceniać nawet najbogatsze
                        polki.
                        • pochodnia_nerona Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 14:26
                          Widzę, że niektóre osoby wzięły sobie do serca i uznały, że krytykuję ich
                          używanie kosmetyków markowych - otóż NIE! Ale, jak widać, uderz w stół, a
                          nożyce się odezwą ;-) Mnie chodzi o to, że elegancji nie da się kupić drogimi
                          kosmetykami, ciuchami - albo to się ma, albo nie. Można się pudrować Diorem i
                          być pretensjonalną idiotką, a można czymś tańszym i też nią być. Po prostu nie
                          ma związku między klasą kosmetyków czy ciuchów, a klasą człowieka.
                          Najważniejsze jest to, żeby wyglądać schludnie i miło, być miłym, dobrym
                          człowiekiem i nieważne wtedy, jakich kosmetyków się używa, czy drogich, czy
                          tanich. Natomiast ostentacyjne obnoszenie się z markowymi ciuchami czy
                          kosmetykami jest zaprzeczeniem prawdziwej elegancji. Kobiety eleganckie nie
                          obnoszą się z niczym.
                          • zosia9 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 16:45
                            OOOOO! Proszeę i mamy obraz społecznosci forum uroda;)
                            Nie rozumiem dlaczego tak trudno jest wam zaakceptowac fakt że marki (za tym
                            idzie jakość, ale ją na razie pomijam)swiadczą o statusie materialnym. Oceniamy
                            ludzi po tym jak wyglądają np ja już zostałam obwołana snobką bez klasy;)
                            Oczywiście można napisać 1000 odpowiedzi twierdząc ze nie ma to znaczenia a
                            znaczenie mieć będzie bo tak jest świat urządzony. Oczywiście sojolog
                            zainteresowałny sie tym dlaczego ta kwestia jest tak barzo ważna. Dlaczego
                            dziewczyny nie napiszą (poza wyjątkami) nie stac mnie na Diora więc kupuje
                            bardzo przyzwoitego Erisa. Jak mnie będzie stać to się zastanowie co kupie. Ja
                            mam okazje obserwować panie z Europy zachodniej i do 40 my wyglądamy na ich tle
                            świetnie po 40 fatalnie. Moze to kwestia kosmetyków a może kwestia klasy?
                            Dyskusje pozostawiam otwartą jestem ciekawa czego sie jeszcze dowiem;)
                            Pozdrawiam
                      • justa_79 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 16:40
                        the.main.gosc napisała:
                        > Jesli o mnie chodzi, nie spotkalam jeszcze elegancko ubranej kobiety, ktorej
                        > by przyslowiowa sloma z butow wychodzila.

                        a ja spotykam DROGO ubrane kobiety, którym słoma wyłazi...
                        ale jakie to ma znaczenie, słoma może wyłazić i temu, kto używa Ziai, i temu,
                        kto używa Chanela.

                        a widzę, że Ty lecisz nadal stereotypem - jak ktoś nie popiera wydawania
                        pieniędzy na drogie marki, to zapewne z zawiści, zazdrości itp. itd. i na 100%
                        go nie stać na drogie kosmetyki - to by zburzyło Twój system wartości.
                        • zosia9 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 17:36
                          justa widze ze masz przed oczami obraz tzw "pani butikowej" a nie np lekarki
                          które są ubrane często z klasą (i mają porzadne markowe rzeczy) oczywiście nie
                          chodzi o to żeby napis był widoczny ale całosć wygląda lepiej gdzy jest dobrego
                          gatunku. Dotyczy to zarówno kosmetyczki jak i jej zawartości.
                          Ja osobiscie stawiam na jakość mam jedną szminkę i jedną konturówke ale z
                          najwyższej pólki. podoba mi się jakość kolor wygląd i to że mam luksusowe
                          cacko. Nie zamieniłabym na 20 szminej inglota, bo malowanie ust to mój rytuał.
                          Watek założyłam po to aby zwócić uwagę tym miłodym dziewczyną na to że można
                          inaczej wydać te same pieniądze a efekt mieć znacznie lepszy. W Wątku o tym ile
                          macie kosmetyków np mleczek do ciała nikt nie krzyczy na dziewczyny ze są
                          snobkami wydając 400 zł na cos czego i tak nie można zużyć wywietrzeje
                          przeterminiuje sie połowe trzeba bedzie wyżucić czyli watrość balsamów
                          podchodzi pod 800 zł to może lepiej kupić jeden za 150????
                          • justa_79 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 18:40
                            nie, obrazy mam różne, i kobiety eleganckiej, i kobiety drogo ubranej. próbuję
                            tylko powiedzieć, że nie są to pojęcia tożsame. a drogi ciuch czy kosmetyk nie
                            jest lekiem na całe zło. i że nie każdego kręci posiadanie czegoś "luksusowego".

                            pomijasz jeden bardzo ważny aspekt całej sprawy - kosmetyki z wyższej półki nie
                            zawsze są lepsze od tych ze średniej półki i nie zawsze są warte swojej ceny.
                            ja jestem w stanie wydać kasę na drogi i dobry kosmetyk - na drogi, ale kiepski
                            czy przeciętny - nie.

                            i nie wyobrażam sobie posiadania jednej szminki, bo nie istnieje kolor pasujący
                            do wszystkiego.

                            a na wiele kosmetyków z górnej półki się nacięłam - jeśli wydam dużo na cień,
                            który niczym nie różni się od cieni np. Isadory, to naprawdę nie pociesza mnie
                            złoty napis "Estee Lauder" na opakowaniu. jestem ekonomistką z wykształcenia,
                            dlatego zakup musi mieć dla mnie jakieś racjonalne uzasadnienie, wyrażające się
                            np. w jakości kosmetyku. ale rozumiem, że inni kierują się przy zakupach np.
                            jedynie potrzebami emocjonalnymi.
                        • the.main.gosc Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 18:32
                          a TY czym lecisz, dziewczyno ????

                          zarzucasz mi stereotypowe myslenie chyba tylko dlatego ze, ciezko kapujesz albo
                          nie czytasz moich postow. w tej sytuacji pozostaje ci nic innego jak
                          powstrzymac sie od komentowania ich, tym bardziej, ze hierarchie naszych
                          wartosci sa niekompatybilne ;) Jestem gleboko przekonana, ze tak wlasnie jest i
                          nie widze w tym zadnego problemu. mysle, ze nie zaskocze wiekszosci czytajacych
                          to forum stwierdzeniem, ze nikogo nie nalezy na sile przekonywac do swojego
                          zdania ani nikomu narzucac swoich prawd.
                          napisalam sporo w tym temacie i w blizniaczym watku, nie sadze, abym musiala
                          sie powtarzac. Uznalam, ze pisze do ludzi inteligentnych, ktorzy nie musza
                          ustawiac sie w szeregu takim czy innym i operowac dwoma kolorami, zeby wszystko
                          bylo jasne...

                          Na temat systemu moich wartosci ty akurat nie mozesz nic powiedziec. I radze ci
                          sie z tym faktem pogodzic.





                          • justa_79 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 18:43
                            nie wiem, co napisałaś w innym wątku, bo mam ciekawsze zajęcia niż śledzenie
                            wszystkich Twoich wypowiedzi. odniosłam się tylko do jednej Twojej wypowiedzi,
                            która opiera się na powtarzanym tu często stereotypie.

                            a Ty niestety musisz się pogodzić z tym, że przy założeniu prawdziwości
                            wypowiedzi, każdy po trosze ujawnia tu swój system wartości. zwłaszcza w wątku
                            dotyczącym wartości ;)
    • jzabro Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 18:00
      Ja jestem lekarką i nie widzę związku wyglądu z zawodem. Średni dochód
      miesięczny pracy w szpitalu to 1200zł netto, wierz mi, że dla przeciętnego
      lekarza, który ma możliwość dodatkowego zarobku tylko na dyżurach, lususowe
      kosmetyki i ciuchy nie są codziennością. Co innego profesorstwo i ci, którzy
      mają gabinety prywatne. Mam wiele pacjentek pseudoelegantek bez cienia kultury
      osobistej. Niektórym tu na forum też słoma z butów wystaje, bo czyż kobieta,
      która wyzywa od glupków na forum i używa niecenzuralnych słów ma klasę? Nawet
      wysmarowana Diorem?
      • zosia9 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 18:10
        Ale większość lekarzy zarabia bardzo przyzwoicie i macie dużą sznse na godziwe
        zarobki adekwatne do poziomu wykształcenia i odpowiedzialności. Ja widze
        starsze panie lekarki które często na tle rówiesniczek wyglądają świetnie. Inna
        sprawa że u nas nie było takiej kultury dbania o wygląd (no może elita
        przedwojenna arystokracja inteligencja a także bogate mieszczństwo) Nie sadze
        zeby klientyki drogicz perfumerii były zerem;)przeklinające bez cienia kultury:)
        Po prostu za jakość marke logo tzreba płacić. Kogo na to stać to już inna bajka
        ale dziewczyny nie zachowujcie sie jak Lepper z Kaczyńskim mówiąc że ci co mają
        kase są złodziejami i słoma z butów wystaje bo jak widać to nie Balcerowicz ma
        problemy z zewnętrznym wizerunkim
        • jzabro Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 18:49
          Niewiele wiesz o tym środowisku, większość lekarzy zarabia marnie, tylko
          nieliczni mają krocie, i to zazwyczaj po 50rż. Dla większości perspektywy są
          gorzej niż złe. Większość lekarek ubiera się przeciętnie, dużo gorzej niż
          pracownice biurowe. Bo po prostu zarabiaja mniej niż urzędniczki. Widocznie
          korzystasz głownie z prywatnej służby zdrowia, tam rzeczywiście zarobki są
          ogromne.
          • zosia9 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 18:54
            No cóż korzystam głownie z prywatnej służby zdrowia. Państwowej unikam jak
            ognia ze wzgędu na sposób odnoszenia sie do pacjęta.Syopień frustracji w
            państwowych szpitalach jest ogromny (całkiem słusznie jezeli chodzi o zarobki
            ale po co na siłe pracować w państwowym?) Ale kiedy zrobicie specjalizacje
            mozecie otworzyć prywatną praktykę? Tak? Ale byłabym skończoną idiotka kupując
            diora a nie wydajac na zdrowie. Jednak najpierw jest zdrowie.
            Ps
            Lekarki które znam to bardzo atrkcyjne panie w każdym wieku, w większosci
            przypadkow
            • jzabro Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 18:59
              Wyobraź sobie że ja akurat zajmuję sie leczeniem nowotworów, a jak na razie
              prywatna służba zdrowia, bardzo efektowna (ale czy efektywna? ha ha) ma w tej
              działce niewielkie pole do popisu.
              • the.main.gosc Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 19:50

                Acha, to znaczy, ze to tym kobietom chorym na raka wystaje sloma z butow od
                Diora ?


                :((((
                • the.main.gosc Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 19:52
                  sorry, jeszcze raz przeczytalam :

                  to znaczy, ze wsrod pacjentek chorych na raka jest wiele pseudoelegantek, bez
                  cienia kultury osobistej, tak ?

                • jzabro Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 22.02.07, 06:50
                  Nie, nie pacjentom, ale czasem rodzinom. Niezależnie od sytuacji materialnej i
                  wykształcenia. Kultury osobistej nie nauczysz się w perfumerii.
            • the.main.gosc Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 19:11
              oh, nie przesadzaj, zdarzaja sie tez straszne fleje... zachorowalo mi dziecko w
              podrozy, byla sobota , udalismy sie do jakiegos centrum medycznego, ktore bylo
              otwarte... i sie naoogladalam. Z calego "staff'u" najschludniejsza byla
              sekretarka. Nie mowie o elegancji, rewii mody, bo czy normalny czlowiek w
              kontekscie szpitalnym czy w ogole medycznym zwraca na takie rzeczy uwage ?
              Chodzi mi o higiene. Pani doktor miala brudne paznokcie, krotko obciete, ale
              brudne i walilo od niej potem i tytoniem. Na temat jej kompetencji zawodowych
              nie bede sie wypowiadac, podobno - jak dowiedzialam sie pozniej - nalezy jej
              unikac jak ognia :)))
              Honoraria jak w gabinecie prywatnym.
              • venus22 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 21:43
                Prawdziwa klase poznaje sie po tym ze nie wtraca sie do tego co robia inni.

                zachowuje swoje zdanie dla siebie, a wiec nie zaklada watkow pt tanie kremy sa
                lepsze niz drogie, a juz na PEWNO NIE wymysla tym co kupuja drogie od snobek i
                utrzymanek.

                Ot i widac komu tu brakuje klasy NA PEWNO.

                Venus

                • pochodnia_nerona Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 21.02.07, 23:28
                  Wiesz, snobką można nazwać Zosię, o ile nie jest trollem. Mnie nie obchodzi to,
                  co ona kupuje i ile wydaje, ale to, że jej zdaniem tylko te kobiety, które
                  używają drogich kosmetyków i noszą markowe ciuchy, są eleganckie. Po prostu
                  uważam, że właśnie to jest nieeleganckie - ocenianie innych po tym, co mają na
                  sobie i w kosmetyczce. To jest snobizm i obnoszenie się. Naprawdę, guzik mnie
                  obchodzi, ile która z Was wydaje na kosmetyki. Kobiety, bądźcie sobie
                  przyjaciółkami, a nie oceniającymi się snobkami.
                  Druga sprawa to to, że Zosia taką ą i ę, a jej ortografia jest na poziomie
                  szkoły podstawowej (kobietą zamiast kobietom i inne kwiaty). To też nie jest
                  zbytnio eleganckie, zwłaszcza, jeśli ktoś się sadzi na światową damę. I tyle
                  ode mnie.
                  • zosia9 Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 22.02.07, 11:35
                    Wiatm ponowinie wszystkie panie. Przepraszam za ortografie rzeczywiescie robię
                    błey załaszcza takie jak zauważyła pochodnia ą-om (dysleksja klasyczna jakby
                    powiedzieli specjalisci) ale nie chodzi w tym wątku o ortografie, przynajmniej
                    nie miałam takiego zamiaru zakładając go na Forum "Uroda":)Jak widać przysłowia
                    (czyli madrosci narodów) są głupie i "jak cie widzą tak cie piszą" mija się z
                    prawdą;) Nie krytykuje tanich kosmetyków sama mam ich sporo bo nie dysponuje
                    (niestety,mam nadzieje ze to sie zmieni)taką ilością pieniędzy. Zakłądając
                    wątek chodziło mi raczej o dyskusje czy nie wyrzucamy pieniędzy kupując masę
                    nie złych ale niepotrzebnych rzeczy (po co komu 20 bodylotionów?)Wszystkie mamy
                    to na sumieniu (ja unikam jak mogę ale czasem zgrzesze) w zamian za to
                    wszystkie krytykujecie posiadanie drogich kosmetyków. Jak widać w dyskusji nie
                    chodzi o jakosć preferencje tylko o to że nienawidze tej snobki z diorem.
                    Próbowałam was przekonać do rzeczy osczywistej czyli że przedmioty dobra itd
                    maja wpływ na to jak nas postrzegają. Pamietam jak ogladałam przed laty starszą
                    kobietę babcie wnuką pudrującą nos CC. Cudny widok zadbanej pani ok 70-tki:)
                    Jest również piękne zdjęcie autorstwa Helmuta Nutona przedstawiające Leni
                    Riesfenstahl (świetna fotografka, operatorka, miała za soba romans z feszyzmem)
                    z puderniczką od Guerlain. Te akcesoria nadaja smaczku i na fotografii i w
                    życiu. Niezależnie co jeszcze tutaj zostanie napisane nie zmienie swojego nie
                    uwazam ze bieda uszlachetnia ( ach coś miedzy Janosikiem a Leninem). Dla mnie
                    ujmujący jest czar elegancji, dobrych perfum, markowych kosmetyków..... A dla
                    was nie?
                    • pochodnia_nerona Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 22.02.07, 13:44
                      Dla mnie
                      > ujmujący jest czar elegancji, dobrych perfum, markowych kosmetyków..... A dla
                      > was nie?

                      No widzisz, Zosiu, dla mnie nie ;-) Dla mnie ujmująca jest elegancja ogólna -
                      dobry charakter, umiejętność ładnego wysławiania się, wrodzona klasa, szerokie
                      horyzonty i nie obchodzi mnie, czy dana pani ma puderniczkę Soraya, czy Chanel.
                      Leni Riefenstahl jest dla mnie artystką i w zasadzie nie obchodzi mnie, czego
                      za życia używała jako kobieta, zwłaszcza, że chyba tylko w Polsce robi wrażenie
                      puderniczka Guerlain, bo w świecie to normalka i patrzą na to, jak na zwykłą
                      puderniczkę. Mam wrażenie, że patrzenie na ludzi przez pryzmat luksusowych
                      przedmiotów to trochę płytkie i aż się prosi o analizę psychologiczną.
    • wimx Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 22.02.07, 12:46
      Pozwole dodac cos od siebie, bo watek jest w pewnym sensie nastepstwem mojego.

      Przypominam, ze moj temat dotyczyl kwestii, czy kosmetyki bardzo drogie naprawde
      sa skuteczniejsze od tych, na ktore stac wiekszosc kobiet w Polsce. I sto razy
      tlumaczylam juz, ze nie chodzilo mi o zagladanie komukolwiek do kieszeni,
      ocenianie kogokolwiek po zawartosci portfela itd. Niestety niektore z Pan
      dorobily do tego wlasnie taka ideologie. Teraz mysle sobie, ze kobieta z klasa,
      elegancka, swiadoma swojej wartosci, ktora uzywa bardzo drogich kosmetykow, bo w
      nie wierzy, albo bo lubi luksus, nigdy nie zareagowalaby emocjonalnie na moj
      watek, tylko odpowiedzialaby rzeczowo na postawiona kwestie.

      Natomiast osoby zakompleksione, pozerzy, kupujacy drogie kosmetyki po wielu
      wyrzeczeniach, po to, aby popisywac sie puderniczkami od Chanela w damskiej
      toalecie, poczuly sie dotkniete moim watkiem (chyba trafilam w czuly punkt). I
      to mnie zarzucaly kompleksy, zawisc, wymyslaly mi od frustratek, zarzucaly mi
      brak inteligencji, bo nie wiem, ze drogi krem lepiej dziala.

      Pozdrawiam
    • glamourous Re: Jeszcze raz o drogich kosmetykach 22.02.07, 14:32
      > Łomatko po co to wszystko może lepiej mieć lancoma jeden błyszczyk za 100 zł
      > nież 20 za 5 zł?

      Tu nie chodzi o preferowanie ilosci nad jakoscia. Ja na przyklad lubie zmiany i
      eksperymenty. Lubie rozne kolory blyszczykow, ktore czesto zmieniam, wiec mam
      ich mnostwo. Tuszow do rzes tez mam kilka : granatowy, oliwkowy i kilka
      czarnych. I tylez kredek do oczu. Fluidow mam akurat 4 - do makijazu dziennego,
      wieczorowego itp, itd.
      A ze lubie dobre kosmetyki, no to niestety sa to wylacznie lancomy, estée
      givenchy i inne sephorowe urodowe gadzeciki ;-)
      Te wszystkie kosmetyki w mojej lazience to efekt moich eksperymentow z
      makijazem, oraz po prostu niestety wynik mojego zakupoholizmu ;-/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka