Dodaj do ulubionych

Puder brązujacy

IP: *.kielce.com.pl 18.06.03, 13:24
Prosze doradzcie mi jakis dobry puder brazujacy, ktory: bedzie wygladal jak
ladna opalenizna, nie bedzie zostawial smug, bedzie trwaly z letnie dni, cena
ok. 100zl.
Czy mozecie cos takiego polecic? Jak sie cos takiego uzywa?tak jak zwykly
puder czy bardziej jak roz? Z gory dzieki
Obserwuj wątek
    • Gość: Paula Re: Puder brązujacy IP: *.kielce.com.pl 18.06.03, 13:52
      Podciagam wyzej...prosze poleccie cos.
      Dzisiaj chce dokonac zakupu.Licze na Was.
      • Gość: aga Re: Puder brązujacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.03, 15:19
        Podosbo super puder brązujący ma firma Bikor tzw."ziemia egipska". Kosztuje
        chyba coś koło 100 zł. Starcza na b długo, zawiera jakieś sładniki
        lecznicze.Świetnie imituje opaleniznę, może być stosowany nawet w zimie.
        Właśnie mam zamiar sobie kupić.
        Możesz też o nim poczytać na www.wizaz.pl
        • Gość: madie Re: Puder brązujacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 22:43
          ja mialam ziemie egiptu faktycznie z efektow bylam bardzo zadowolona-tylko
          mialam z nim jeden problem po jakis 3 m-cach stosowania stal jak kamien, w ten
          sposob ze pocierajac po nim pedzlem nic na nim nie zostawalo-prawodpodobnie
          skamienial czy jak to sie tam nazywa od wilgoci ale z tego co pamietam (mialam
          go z dwa lata temu) to raczej go w lazience nie zostawialam.Ale ogolnie poki to
          sie nie stalo bylam naprawde zadowolona.Teraz uzywam Terracoty Guerlaina i moim
          zdaniem super!Pozdrawiam
    • Gość: dalloway Re: Puder brązujacy IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 18.06.03, 21:06
      2 lata temu odkrylam rewelacyjny puder brazujacy vipery ze zlotymi drobinkami.
      kosztuje pare groszy, a jest bardzo fajny. na opalona twarz jak puder, na
      nieopalona raczej jak roz szerokim pedzlem. jesli masz tlusta skore albo w
      straszny upal pod spod warto polozyc troche zwyklego pudru matujacego. jest tez
      taki sam ze srebrnymi drobinkami - kolezanka kupila przez pomylke i byl
      beznadziejny, waleczkowal sie na twarzy
    • Gość: Balbina Alexandra Re: Puder brązujacy IP: *.interglob.com.pl / 192.168.0.* 19.06.03, 00:37
      W sumie nie wiem czy nie za późno sie odzywam... zakup miał byc dziś, to
      znaczy wczoraj :) Pudrem brązującym delkatnie muskamy wystające części twarzy,
      kości policzkowe, skronie, brodę, czubek noska... Ja osobiście używam przez
      okrągły rok jako rózu - daje delikatniejszy efekt i bardziej naturalny niz
      zwykły róż (tylko w zimie nie za bardzo sprawdzają się te błyszczące z
      drobinkami, lepiej matowe). Przychylam się do zdania poprzedniczki, ja juz od
      paru lat używam Guerlaina i bardzo sobie chwalę - jeśli masz jasną cerę musisz
      uważać bo większość pudrów brązujących popularnych marek jest zbyt ciemna,
      więc tu się chyba opłaci wydać więcej. Jeśli chodzi o marki ciut
      przystępniejsze, to jest jedna rzecz która mnie zachywciła - piekny puder Pupy
      o śmiesznej nazwie po włosku, a po angielsku zwie się Bronze and Shine
      Compact, jest w takim wielkim prostokatnym opakowanku z gąbeczką, ale widzi mi
      się że tym się nie da go nakładać - zdecydowanie lepiej pedzlem. Piekny i
      delikatnie rozświetlający, polecam.
      • Gość: nana Re: Puder brązujacy IP: *.acn.pl 19.06.03, 14:09
        No tak Balbinko... Skoro Ty nakładasz compact,puder rozświetlający i puder
        bązujący,to juz wiem dlaczego Ci się w głowie ,ten mój podkład pod compact,
        nie mieści...:-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        pa
        • Gość: Balbina Alexandra Do Nany IP: *.interglob.com.pl / 192.168.0.* 19.06.03, 22:40
          Ej no nano... bez szyderstw :(
          na codzień nakładam bardzo niewiele zwykle odrobinę podładu lub kremu
          tonującego i właśnie jakiś bronzer (ostanio same takie kremowe mazidła, w
          sztyfcie itp.). Na codzień właściwie wcale nie uzywam pudru ani zwykłego
          sypkiego ani rozświetlającego - taką pełną tapetę ino na wieczór, wtedy
          szaleję i nawet, wstyd się przyznać nakładam bazę pod podkład :) ale to
          wyjątkowe okazje, proza zycia zmusza mnie do makijażu minimum, rano mam
          dokładnie na całą toaletę 15 minutek... więc bez szaleństw! Ale lubię
          kosmetyki brązujące i nakłdam je codziennie, bez względu na to czy na puder,
          czy na podkład,a zdarza mi się i na "gołą" twarzyczkę (szczerze się przyznaję
          że mam całą kolekcję kosmetyków brązujących i nie mogę się im oprzeć)
    • Gość: Paula Re: Puder brązujacy IP: *.kielce.com.pl 20.06.03, 10:30
      Dziekuje wszystkim za odpowiedzi.
      Kupilam puder brazujacy IsaDora. Bardzo ladny.
      Dziekuje za wasze rady jak go uzywac.
      Pozdrowionka
      • Gość: nana Re: Do Balbinki IP: *.acn.pl 20.06.03, 12:39
        Ależ Balbinko...Nie obrazaj mi się zaraz.Przecież to był żarcik i to taki
        bardzo sympatyczny:-))))
        Nie uzywasz naszego ulubionego pureness na dzień?????? A to mnie zdziwiłaś.
        Jak broda? Poleciłam ci w starym wątku Lysanel i podtrzymuję moje zdanie.
        Wczoraj któras z dziewczyn zachwalała żel shiseido pureness na
        niespodzianki.Mam próbkę i właśnie testuję bo jestem "dziewczyna miesiąca" i
        cos mi wyskoczyło na czole. A Ty tego nie próbowałaś?? A ja Cię tu kurcze
        reklamuje jako ekspertke od serii pureness...:-)))))))
        pa pa
        • Gość: Balbina Alexandra Re: Do Nany IP: *.interglob.com.pl / 192.168.0.* 20.06.03, 13:32
          Bo ja jestem taki maniak... kupiłam i teraz właśnie nie używam :( bo wydaje mi
          się że jest on dla mnie trochę za ciemy... czekam aż mi się gęba niedługo
          opali... albo zasmaruję ją samooplaczem :). Co do Pureness - używałam sporo w
          wersji nowej i starej. W starej był żel nawilżający (fajny), na wypryski był
          taki punktowy - zabarwiony i był dość średni, prawdę mówiąc. Ładnie goił
          wypryski, ale takie bardziej już znikające, nie za bardzo nadawał się pod
          podkład, mozno matowił skórę i lekko się łuszczyl pod podkładem. Lepeij się
          sprawdzał samotnie. No i zawsze uzywałm ich bibułek matujących, myślę że są
          najlepsze, dużo lepsze od np Chanel. Z nowej mialam pianke do mycia, jeden z
          toników, emulsję nawilżającą, teraz kompakt. Wiem że jest taki żel punktowy na
          wypryski ale wahałam się - pani w sklepie nie polecała, więc nie wiem co mam
          robić. ale chyba musze kupić. Też właśnie mam okres więc z moja broda dzieje
          się coś dziwnego. Co to tego Lysanela to odpada, kupiłam kiedyś dla małej
          siostry i poparzył mi twarz, coś okropnego :( jedyny krem z kwasami jaki
          znoszę bez bólu to effaclar, ale sama już nie wiem co o nim mysleć. Co do tych
          specyfików na wyprysków to zuzyłam już ich mnóstwo - Clarinsa, taki w sztyfcie
          i zabarwiony do maskowania (ten lepszy), Guerlaiana Creme Camphrea -tego ze
          trzy tubki bardzo dobry ale na dzień bo jest zabarwiony, teraz mam dwa
          Clinique, taki żel co wypala skórę żywcem ale dosyć działa i taki zabarwiony
          delikatnie w tubeczce korektor (brawa dla producenta, wreszcie jakiś taki
          korektor w ludzkim, czyli jasnym kolorze). Wszystko ok, ale chyba za bardzo te
          brodę przesuszyłam :( a tak w ogóle to jednak wg mnie na wypryski najlepsza
          jest pasta cynkowa... białe świństwo do kupienia w aptece za 3 złote albo i
          mniej... dobre nawet na różne podrażnienia. Chayba zaraz wyskocze po to do
          apteki :)
          Całuski dla Nany, ja sie nie obrażam, ale mam teraz PMS i dlatego jestem taka
          kąśliwa :) Buziaczki, nie gniewaj się...
          Ciekawe dlaczego jak mi coś wyskakuje to zawsze na brodzie... hmmm...
          • Gość: nana Re: Do Balbinki IP: *.acn.pl 20.06.03, 15:23
            Jeszcze trochę i nawet na wątkach o klapkach japonkach znajdziemy sobie
            miejsce dla naszego purenessa..hahahahahahahahaaaaaaaaaaaa!!!!!!
            buziaki
            • Gość: Balbina Alexandra Re: Do Nany IP: *.interglob.com.pl / 192.168.0.* 20.06.03, 16:46
              Hehe... niewykluczone :) Nano daj zanć jak się sprawuje ten żel punktowy na
              wypryski... bo sobie tu wypalę całą brodę innymi specyfikami, buuuu... a nie
              chcę go kupić dopóki nie dowiem się jak to z nim jest naprawdę... bo opinie
              były rózne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka