akceptacja????

31.07.07, 15:28
dziewczyny, mam problem. po dlugim zwiazku z kims jestem z kims nowym. trudno
mi jest oceniac go obiektywnie, bo przyzwyczailam sie do pewnego podejscia.
jak reagowalybyscie na nastepujace zachowania:
niby facet was akceptuje... ale zauwaza wszystko
pryszcz, nierowno pomalowane paznokcie, nierowno polozony makijaz,
rozdwajajace sie koncowki, piety, ktore wymagaja pilingu... etc i mowi,nie na
zasadzie niby krytyki... ale ja tak to odbieram. dziwnie sie z tym czuje. nie
mam ochoty sily i czasu byc idealna. sorry. len ze mnie. macie podobne
doswiadczenia?
    • klymenystra Re: akceptacja???? 31.07.07, 15:30
      to jakis dziwny facet. moze gej? z doswiadczenia wiem, ze faceci nawet
      nieogolonych nog nie widza, dopoki sie im o tym nie powie.
      a paznokcie czy piety to sa szczegoly...
      • nes77 Re: akceptacja???? 31.07.07, 15:37
        facet metroseksualny w jakims stopniu. zaabsorbowany seksem, sam dbajacy o pewne
        sprawy (golenie miejsc intymnych, rownanie klatki) wytykajacy mi metki na
        bieliznie... a niby jestem taka wlasciwa... werbalnie dostaje takie przekaz,
        ale... dziwnie sie czuje
        • mikams75 Re: akceptacja???? 31.07.07, 15:41
          a o co chodzi z tymi metkami?

      • mikams75 Re: akceptacja???? 31.07.07, 15:40
        tez mi si wydaje, ze cos tu nie tak, bo faceci sa slepi, szczegolnie zakochani.
        Zauwazaja czasami czy kobieta jest ogolnie zadbana, ladnie wyglada, ale bez
        drobiazgow. Mozna miec wszystko dopieszczone i sprawiac nieciekawe wrazenie a
        mozna wygladac ladnie i miec "niedopracowane" szczegoly.
        • nes77 Re: akceptacja???? 31.07.07, 16:14
          bielizniana etykieta: obcinasz metki na bieliznie... no wlasnie z noich
          doswiadczen tez tak jest, zakochany facet nie widzi szcegolow. a ten, widzi
          wszystko.. chociaz podobno jest zakochany.. bbbb dziwne/ nie lubie byc na
          cenzurowanym
          • tora83 Re: akceptacja???? 31.07.07, 16:39
            Ja czulabym sie zestresowana za kazdym razem kiedy bym sie z nim spotykala.
            Ostatnio moj przyjaciel powiedzial, ze mam pieknie umalowane oczy i generalnie,
            ze wygladam pieknie, kiedy drzaca dlonia rysowalam srednio rowna kreske :) I to
            chyba chodzi :)
            • nes77 Re: akceptacja???? 31.07.07, 17:23
              ja z nim jestem. i poza takimi rzeczami czuje akceptacje. aleeee. nie umiem sie
              odnalezc z metroseksualnym facetem. nawet seks jest na cenzurowanym.
              • littlefrog Re: akceptacja???? 31.07.07, 17:28
                zacznij robić to samo, i wytykać mu wszystko po kolei, zwłaszcza takie rzeczy
                które wiesz że go na pewno urażą ;P facet to facet, jemu nie wytłumaczysz bo nie
                zrozumie, sam musi poczuć coś na sobie żeby wyciągnąc wnioski ;P
                • nes77 Re: akceptacja???? 31.07.07, 17:45
                  tylko co to zmieni w bliskosci
                  • mikams75 Re: akceptacja???? 31.07.07, 18:36
                    nic nie zmieni, bedziecie sie cenzurowac caly czas nawzajem. Mozna sie
                    wykonczyc. Jestes pewna ze to odpowiedni facet?
              • komyszka Re: akceptacja???? 31.07.07, 19:15
                az sie boje zapytac co oznacza ze "seks tez jest cenzurowany"...............
                • annszc Re: akceptacja???? 31.07.07, 19:22
                  ja sie z takiego powodu roztsałam kiedys z kimś i do teraz załuje....
                  Mi sie wydaje ze niektórzy tak mają i tyle, nie wynika to z ich złej woli tylko
                  pedantyczności, perfekcjonizmu. Żałuje bo wiem ze mnie kochał bardzo i to z
                  wzajmenością, czułam to a jednak duma zrobiła swoje ...
                  • mikams75 Re: akceptacja???? 31.07.07, 20:41
                    duma czy nie.. ale to stresujace takie wysluchiwanie krytyki, ciagle pilnowanie
                    sie czy mu podpasuje itd. Szkoda zycia na cos takiego... Predzej czy pozniej
                    mozna wpasc w nerwice.
                    • rozamiron Re: akceptacja???? 31.07.07, 22:08
                      ehhhhhh, mam agresję na takie typy. mam kumpla-a raczej kumpla mojego faceta, który lustruje z góry na dól i który zwraca uwagę na takie rzeczy - choc sam nie jest idealny. na szczęscie nigdy mi nie zwrócił uwagi, ale jego dziewczyna jest z nim biedna. ja bym oszalała, byc ciągle pod obstrzałem. Nie wiem i nie rozumiem czemu są tacy ludzie i z czego to wynika. widocznie taki typ. jeśli to dzwigniesz, to próbuj dalej. ja bym od razu znalazła jakąs wadę w nim i wytknęla prosto w twarz,na dowidzenia oczywiscie. zeby poczuł jak miło..
                      • nes77 Re: akceptacja???? 01.08.07, 10:32
                        wiecie co, co najdziwniejsze, to nie jest krytyka. Tylko cholerna
                        spostrzegawczosc. on jest zreszta cholernie spostrzegawczy tez wobec reszty
                        swiata. i krytyczny. i uwaza sie za osobe, ktora rzadko sie myli (ma w tym
                        zreszta duzo racji, bo jest logiczny i myslacy/.
                        tylko ze nawet jak nie jest to zamierzone jako krytyka, to ja i tak to tak
                        odbieram... czy milosc przypdkiem nie bywa slepa ;) ? albo przez jakis czas nie
                        powinna byc ;))))?
                        • tora83 Re: akceptacja???? 01.08.07, 10:37
                          Absolutnie powinna :o)
                          Dlugo jestescie razem?
                          • nes77 Re: akceptacja???? 01.08.07, 11:26
                            znamy się ok. 7 tygodni... jesteśmy razem od początku lipca. w tym sęk. jestesmy
                            w okolicach 30 (no dobra, ja po, on przed ;) )
                            • denna Re: akceptacja???? 01.08.07, 11:57
                              Nes...
                              kobieta kochana, akceptowana i adorowana rozkwita - zwłaszcza na początku
                              znajomości (dla mnie pierwsze miesiące to początek znajomości).
                              Skoro czujesz się ciągle na cenzurowanym, to gdzie radość z bycia razem,
                              spontaniczność, poczucie bliskości?
                              A co będzie, jesli np. dostaniesz kataru i będziesz troszke mniej piękna?
                              Rozumiem, że każdy ma jakeiś swoje wyobrażenie, swoje nawyki, cechy i
                              oczywiście wady - ale jesli się kocha, to się je akceptuje.
                              Zastanów się kochana, czy to jest Twój "facet na niepogodę"....
                              • mikams75 Re: akceptacja???? 02.08.07, 17:13
                                katar to pol biedy, ale co bedzie jak (odpukac) trafi sie ciezsza choroba? Albo
                                ciaza (wymioty) i porod (malo estetyczne przezycia), i inne dolegliwosci
                                wlacznie z normalnym starzeniem sie. Przeciez teksty typu - o zmarszczki ci sie
                                robia - moga wykonczyc trzydzestoparoletnia kobiete! Tez kiepsko widze zwiazek z
                                takim facetem.
    • marghot Re: akceptacja???? 01.08.07, 11:39
      facet szuka swojego wyobrażenia kobiety tzn. wyobrazil chyba sobie z
      najdrobniejsyzmi szczegółami jak owa niewiasta ma wyglądać, zachowywać sie etc
      i stara się Ciebie ustawić pod ten ideał (?)
      jak dl amnie synek mamusi robiący "swoją" kobiete a'la mama lub jakis metro czy
      bi ;)
      • tora83 Re: akceptacja???? 01.08.07, 11:45
        Zgadzam sie z marghot. Wiem, ze latwo mowic, ale ja bym sie chyba nie
        spodziewala czegos przyszlosciowego po takiej znajomosci. Tymbardziej, ze po
        miesiacu to on powinien na Ciebie patrzec jak na obrazek :) A co bedzie pozniej
        jak przyjda problemy w zwiazku? Wyglad - wygladem, ale mysle, ze jego natura
        bedzie sie tez odzwierciedlac w wielu innych sferach.
    • margolciar Re: akceptacja???? 01.08.07, 12:24
      kocha się pomimo a nie za coś... a kazdy ma prawo do pryszcza na pupie ;-)
      • nes77 Re: akceptacja???? 01.08.07, 13:45
        i podobno tak jest. to podobno nie jest krytyka.
        • nadinka_nadinka Re: akceptacja???? 01.08.07, 13:52
          nes77 napisała:

          > to podobno nie jest krytyka.

          on ci tak powiedzial? mialam nie zabierac glosu, ale niech tam ;-) pracowala ze
          mna kobieta ok. 40 i miala takiego meza jak twoj partner. opowiadala mi, ze na
          poczatku byla zachwycona, wydawalo jej sie, ze to objaw troski, ze zwraca jej
          uwage, ze w tym zle wyglada, w tym bedzie jej lepiej, na takie kursy powinna
          pojsc itp. ale z czasem to sie nasililo i jedyne co ona czula to brak
          akceptacji, ciagla krytyka. niezaleznie jak do tego podchodzisz po pewnym czasie
          wplywa to na na twoje samopoczucie, samoocene.
    • nadinka_nadinka Re: akceptacja???? 01.08.07, 13:47
      te metki mnie przerazily. szczerze mowie. ucieklabym od takiego gdzie pieprz rosnie.

      • nes77 Re: akceptacja???? 01.08.07, 14:55
        mnie tez w jakims sensie przerazaja ;) poczulam sie jak fleja ostatnia ;)))
        w ogole, ten czlowiek jest inny niz faceci, z ktorymi mialam do czynienia do tej
        pory...pod wieloma wzgledami. nowe, obcve i ja juz nie wiem, czy to swiat
        poszedl tak do przodu a ja zapyzialam, czy ten facet JEST dziwny.
        • tora83 Re: akceptacja???? 01.08.07, 15:12
          Jest dziwny - absolutnie :D
          Przemysl jeszcze raz czy oby napewno chcesz z nim byc :]
          • plum1000 Re: akceptacja???? 01.08.07, 15:40
            nie wiem co za gość i jaki ma rozum, ale ja bym w zyciu z kims takim nie byla.
            {Pozatym proponuje bys tez zaczela go krytykowac, kazdy szczegol.Na pewno nie
            jest az tak idealny, czepiaj sie wszystkiego-but zakurzony. tapicerka w aucie
            zakurzona, skarpetki ma nie pod kolor..chyba ze jest AŻ tak idealny ze jego
            problem z pryszczem/ wlosami/pietami. paznokciami wogole nie dotyczy to juz nie
            wiem co doradzic;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja