nes77
31.07.07, 15:28
dziewczyny, mam problem. po dlugim zwiazku z kims jestem z kims nowym. trudno
mi jest oceniac go obiektywnie, bo przyzwyczailam sie do pewnego podejscia.
jak reagowalybyscie na nastepujace zachowania:
niby facet was akceptuje... ale zauwaza wszystko
pryszcz, nierowno pomalowane paznokcie, nierowno polozony makijaz,
rozdwajajace sie koncowki, piety, ktore wymagaja pilingu... etc i mowi,nie na
zasadzie niby krytyki... ale ja tak to odbieram. dziwnie sie z tym czuje. nie
mam ochoty sily i czasu byc idealna. sorry. len ze mnie. macie podobne
doswiadczenia?