Dodaj do ulubionych

nie macie dość "dbania o siebie"?

30.08.07, 22:18
bo ja mam.
muszę wstawać pół godziny wcześniej niż mój chłopak (suszenie
włosów, wklepywanie kremu, filtrów i podkładów - a to wszystko się
musi wchłonąć);
przed wyjściem na imprezę ja poświęcam godzinę - on po prostu bierze
prysznic i się goli; w czasie gdy ja się szykuję, on czyta gazetę -
ja potem wyglądam, ale nie mam nic do powiedzenia;
w sobotę przed południem ja: piling, samoopalacz, paznokcie; on
sobie leży i czyta (jw).
a i tak mam wyrzuty, że jestem "zaniedbana", bo np. nie mam siły do
robienia czegokolwiek z włosami i nie mam zupełnie kiedy pójść do
kosmetyczki (ani ochoty).

chcę ładnie wyglądać, ale czemu do cholery musi to kosztować tyle
czasu???? proponuję zastąpić słowo "kobieta zadbana" stwierdzeniem
"kobieta mająca za dużo czasu".
Obserwuj wątek
    • my_chemical_romance1 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 30.08.07, 22:30
      Dobrze ujęte..
      Wszystkiete czynności zajmują aż tyle czasu :|
      To głupie..
      Głupie jest tez to,że my, kobiety poświęcamy na to tyle czasu..
      • olenka.k Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 30.08.07, 23:12
        Oj tak... nie można było tego lepiej napisać... niestety :(
        Ja mam ten sam problem - zawsze mam wrażenie że nie jestem w 100%
        zadbana i to często mam wrażenie że w tych elementarnych, nazwijmy
        to, sprawach : nie starte pięty albo golenie nóg bo już na bardziej
        długotrwałą depilację woskiem już czasu zabrakło. I wiecie co?
        Przypatrzyłam się bliżej ponoc najbardziej zadbanym kobietom na
        swiecie - Francuzkom (a miałam na to dużo czasu) i zaskoczyło mnie,
        że wcale tak szaleńczo o siebie nie dbają. Mają pewien luz, nie
        sztyftuja się codzień jak na sumę w niedziele. I z tej poniekąd
        zazdrosći ja tez się wyleczyłam : z codziennego tapetowania (mój tż
        mówi tynkowania ;)) cery podkładem, żeby była doskonalsza w każdym
        punkcie; summiennego układania włosów po każdym myciu żeby wyglądały
        jak do sesji do katalogu; malowania regularnie paznokci jakby ich
        naturalny kolor był niegodny oczu i z wielu innych. I chyba jest mi
        lepiej :)
    • jamaczka Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 30.08.07, 23:50
      Na basenie: Ostrożnie, nie chlapcie, bo zamoczę włosy (w domyśle: i
      bede wyglądać jak zmokła kura).
      Na deszczyku: parasol, bo makijaż się zmyje.
      Na urlopie: Pograjmy rano w tenisa. E nie, bo się spocę i zburzą mi
      się włosy.
      • malange Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 30.08.07, 23:57
        Hehehe, dobre. Znam takie przypadki.
    • keepersmaid Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 00:00
      To wszystko kwestia wyborow... nikt ci nie kaze sie katowac.
      Ja prawie sie nie maluje (kropka korektorem, omiecenie pudrem, tusz), pomalowane
      mam tylko paznokcie u nog (latem), wlosy myje co drugi dzien wieczorem, luzik.
      Natomiast domowe sesje spa sprawiaja mi po prostu przyjemnosc, tak dla siebie,
      wlasnie siedze oblozona roznymi rzeczami i okrecona folia, ale to forma relaksu...
    • anulkina Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 07:49
      ale mnie rozbawiłaś, mam rozumieć ze "nie masz nic do powiedzenia"
      bo zamiast poswiecac czas na czytanie musisz go poswiecac na dbanie
      o siebie? :D :D :D
      • papryczka_ag Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 09:51
        Hm... anulkina, normalnie nie wiem co zrobić. Chyba nienormalna
        jestem, nie dość że czytam, to jeszcze filmy oglądam, pracuję, mam
        mnóstwo zajęć a jakoś dziwnie na wszystkie czynności związane z
        dbaniem o siebie mam czas.

        Do autorki postu: mam nadzieję, że to było duże przejaskrawienie.
        Jesli nie, skoncentruj się na tym wyglądzie bo i tak z resztą nic
        nie zrobisz.
        • anulkina Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 10:45
          Papri no ja tez nie wiem, tym bardziej, ze mam dokładnie to samo co
          Ty :D
    • marghot Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 09:54
      Nie mam dość. Wstaję o tej samej porze co mój Mąż.
      Dbam o sobie z przyjemnością, cas na czytanie mam.
      Może u Ciebie wychodzi brak organizacji?
      • justa_79 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 12:47
        ja tak samo - dbam o siebie, bo lubię. na czytanie, dokształcanie
        się i rozwój własny też mam czas.
        • ap85 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 13:39
          Śmieszy mnie to trochę. Czy w takim razie ja nie dbam o siebie?
          - codziennie wieczorem myję włosy, spryskują odzywką, rozczesują i suszę i NIGDY
          nie kręcę/tapiruję/lakieruję/itp
          - makijaż? u mnie tylko krem i tusz do rzęs i bardzo rzadko pomadka ochronna
          (żadnych podkładów, fluideów itp. bleee)
          - golenie maszynką
          - raz na tydzień sama sobie robię francuski manicure
          - nigdy w życiu nie byłam u kosmetyczki
          - fryzjer raz na parę miesięcy
          podsumowując wyglądam zadbanie i jak człowiek. Po prostu podobam się sobie i
          wszystkim wkoło.

          Możecie się obrazić ale osoby takie jak autorka wątku uważam za zwykłe lalunie
          które chyba codziennie wychodzą na ulicę jak na wielki pokaz mody i wybory miss.
          I nie bójcie się że wam deszcz troszkę zmoczy włoski nic im się nie stanie. I
          koleżanko w jakim celu ty chodzisz na basen? Żeby się nie pochlapać? Tragedia. I
          jeszcze pewnie uprawiasz sport tylko tak żeby się nie spocić.
          Niestety ja sobie tylko gadam a wy róbcie co chcecie.
          • niedzwiedzica_sousie Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 13.09.07, 09:26
            to nie jest kwestia tego, że ktos jest lalunią. po prostu natura
            różnie dała i niektórym dziewczynom do osiągnięcia jakiegoś wyglądu
            potrzeba mniej pracy, innym więcej. jak ktoś ma ciemną cerę, to nie
            musi wsmarowywać samoopalacza, za to jak ma jasne włoski to nie musi
            histerycznie depilować nóg itd. komuś dobrze we fryzurze,
            która "robi się sama", ktoś inny ma liche włosy i musi kręcić czy co
            tam.
    • pinkpanther Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 10:00
      w poprzednim mieszkaniu miałam wannę (teraz niestety tylko prysznic). Oprócz
      codziennych zabiegów pielęgnacyjnych w każdą sobotę brałam długa kąpiel z
      maseczką na twarzy i odżywką na włosach, a do tego z książką!
      Latem możesz sobie darować podkład i modelowanie włosów. A to, ze wstajesz te
      pół godziny wcześniej to chyba nie taka tragedia?
    • saskiaplus1 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 11:07
      Hmm, jak mi się nie chce, to nie "dbam". A jak mi się chce (i mam czas) to
      siedzę godzinami w łazience albo u fryzjera. Generalnie: przy robieniu paznokci
      oglądam np. wiadomości (żeby "mieć coś do powiedzenia";), przy pedicurze oglądam
      ambitne filmy, w kąpieli czytam itp. Się da.
    • pretty_girl1 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 11:19
      a tak w ogóle to takie dbanie o siebie jest przyjemne i kiedy widać efekty
      poprawia się humor każdej kobiecie. Jeśli ktoś to naprawdę lubi to nawet w ten
      sposób się relaksuje i odpoczywa.
    • mikams75 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 11:55
      to kwestia lepszej organizacji i znajdzie sie czas i na poczytanie i na dbanie.
      Tylko ty niestety dbasz za kare, a nie bo lubisz.
      Ja lubie robic peeling - czuje sie po nim swietnie. Nie lubie sie tapetowac i
      nie robie tego. Jedyne co to stopy - nie lubie scierac, malowac paznokci, a robie.
      • feralcat Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 12:10
        Dla mnie dbanie o siebie to sport i sen i branie witamin. Spac lubie
        i sport tez.Witaminy lykam przy sniadaniu. A co do makijazu to jest
        minimum-tusz+roz,kremow nie nakladam, tylko przemywam tonikiem
        nawilzajacym, na noc kwasy. twarz, wlosy i cialo myje tym samaym
        produktem dla dzieci. Nie nakladam balsamow, manicure i pedicure raz
        na tydzien w 10 min.Wlosy nie ukladam, same sie ukladaja.
        moj facet robi chyba to samo co ja hehe, no moze nie naklada lakieru
        do paznokci i makijazu. Ale ja za to czytam wiecej!
      • lola.b Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 12:12
        może zamiast narzekać, popracuj nad skróceniem czasowym co poniektórych
        czynności?pod prysznic-żel nawilżający z olejkiem+zwykła ostra gąbka
        antycellulitowa(od razu załatwiony i balsam i peeling), zamiast
        depilacji-golenie-zajmuje 2 minuty a potem nie trzeba się użerać z wrastającymi
        włoskami i innymi podrażnieniami, samooopalacz sobie odpuść-teraz modna robi się
        jasna skóra, poza tym każdy śmierdzi, zamiast podkładu-dobry krem na dzień
        (nawilżający)i równie dobry na noc(np.zwalczający jakieś niedoskonałości), wtedy
        wystarczy tylko puder i korektor, na rzęsy henna u kosmetyczki, paznokcie
        pomalowane, ale bezbarwną odżywką lub wcale-przecież brak koloru nie jest
        dowodem zaniedbania.u fryzjera-dobra fryzura, której potem już nie trzeba
        układać.szampon albo 2 w 1 , albo odżywka bez spłukiwania.
    • ooopolka Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 12:33
      Ja niestety czasem mam dość. W sumie nie robię duzo i staram sie
      ograniczać do minimum ,ale mam wrażenie, ze gdybym tego nie robiła ,
      byłabym dużo brzydsza.
    • magdalenkaaa4 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 13:51
      nie przesadzasz? mi dbanie o siebie nie zajmuje aż tyle
      czasu,zresztą nie zamierzam dopuścić do tego żeby stało się to
      jakąś obsesją. śpię normalnie, zbieram się w godzine ( w tym
      śniadanie)i to wystarczy. czasem zrobie jakieś "zabiegi" typu
      manicure/pedicure, fryzjer, kosmetyczka. ale bez przesady gdyby mnie
      to męczyło to już dawno bym to rzuciła;)
      Maluje się góra 10 min, jak gdzieś wychodze to bardziej się
      przykładam. a zadbana jestem, trzeba sobie dobrze to rozplanować ;P
      i nie przesadzić z ilością pillingów, masaży, balsamów i innych
      kosmetyków.
    • rozowa_papuga Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 14:31
      Tez mam tego wszystkiego dosc! Dzis wieczorem tez czeka mnie
      akcja.jak tylko poloze bobasa do lozka, zabieram sie za szorowanie
      (czyli pelling calego ciala)i wcieranie (samoopalacz). I ten stres
      uda sie czy sie nie uda. juz nie raz musialam zrezygnowac z
      zalozenia spodnicy przed kolano z powodu plam. Do tego mycie wlosow,
      szuszenie, prostowanie plus makijaz i jego poprawianie w ciagu
      dnia.Aha i redukcja niepozadanego owlosienia.mozna wyliczac i
      wyliczac. a moj chlop w sobote pozwala sobie sie zapuscic, czyli nie
      goli sie.ciekawe jakby zareagowal gdybym ja tak sie ,,zapuscila''
      pod pachami!
      • croyance Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 03.09.07, 11:46
        Ha, moj by nie zauwazyl. On widzi generalnie: aha, fajna figura,
        fajne zarysy postaci kobiecej, nog ogolonych czy nie nie bylby w
        stanie dostrzec NIGDY, PRZENIGDY. No ale gole, bo sama nie lubie.

        Inna sprawa, ze jesli ktos jest zdrowy i wyspany, to wcale nie musi
        poswiecac na dbanie o siebie duzo czasu: wlosy blyszczace i bez
        odzywek, cera ladna juz od rana, minimum czasu i wyglada sie dobrze.
        • nadinka_nadinka Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 13.09.07, 09:07
          croyance napisał:

          > Ha, moj by nie zauwazyl. On widzi generalnie: aha, fajna figura,
          > fajne zarysy postaci kobiecej, nog ogolonych czy nie nie bylby w
          > stanie dostrzec NIGDY, PRZENIGDY. No ale gole, bo sama nie lubie.

          Moj tez nie :)
    • anew3 na skroty 31.08.07, 17:10
      Zamiast kremu, fluduitp krem nawilzajacy i troche pudru sypkiego lub
      krem tonujacy, tusz do rzes albo henna i musniecie szminka, pod
      prysznic olejek i szampon z odzywka, wlosy podsusz na szczotke
      tyle.Na paznokcie neutralny lakier

      Peelin, maseczka depilacja , manicure i pedicure zrob w jakis wolny
      wieczor lub rozloz te zabiegi na 2 czy 3 wieczory.Naprawde tyle do
      roboty???
    • bleblebubu Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 17:52
      Ja tam uwielbiam dbać o siebie, bo wtedy czuję się ładna i pewnie
      taka jestem:-) A tak na serio to maluję sie rzadko, tylko kiedy mam
      ochotę lub czas. Wieczorem prysznic, demakijaż i balsam/krem.
      Paznokcie maluję, kiedy mam czas. I przede wszystkim nie przesadzam.
      Umiar jest wszędzie wskazany:->
    • veronique_p Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 19:09
      Mnie jakos to dbanie o siebie wcale nie ciazy. Mam male dziecko, pracuje,
      gotuje, piore itd. i cenie sobie chwile, ktore moge poswiecic sobie. Zanim
      zostalam mama duzo czasu spedzalam na pielegnacji wlasnej osoby ale tez sporo
      czasu tracilam na jakies duperele (np. dlugie ogladanie sie w lustrze) nie
      zdajac sobie z tego wogole sprawy. Teraz bardzo pracuje nad wlasna
      rozlazloscia,co w moim przypadku nie jest latwe ale dalo efekt w postaci
      wygospodarowania czasu na silownie 3 a nawet 4x w tyg. Inne zabiegi tez staly
      sie jakby mniej czasochlonne: np. bloto na cellulit (czasochlonnosc maks. 10
      min. na nalozenie i zmycie bo po nalozeniu laze w foliowych gaciach i robie
      rozne rzeczy w domu), znienawidzona depilacja co dwa tygodnie (maks. 1/2h) i
      pielegnacja wlosow (1xtyg. maska, wcieranie serum w koncowki po ok. 1h - sporo
      bo wlosy dlugie), paznokcie (1x w tyg.ok.10min. podczas ogladania telewizji,
      lakier rzadko). Pozostale (peeling, nakladanie kremu, balsamu i lekkiego
      makijazu (skomplikowany tylko na wieksze wyjscia) , podskubanie brwi) sa wogole
      nie odczuwalne bo sa czescia wieczornej i porannej toalety, ktora nie zajmuje mi
      wiecej niz 15, 20 min.
      • mysz.koscielna Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 31.08.07, 22:23
        Przepraszam, a moge zapytac co to za depilacja, że wystarcza RAZ na
        DWA TYGODNIE?
        podziel sie ze mną wiedzą, bo u mnie to norma raz na dwa dni - i z
        całego serca tego szczerze nienawidzę............
        • veronique_p Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 01.09.07, 08:13
          A prosze bardzo juz sie dziele: wyrywam wloski zwyklym depilatorem.
          To naprawde jest tak rzadko? to w takim razie szczesciara ze mnie, ze czesciej
          nie musze
        • czarodziejka87 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 01.09.07, 23:31
          Sorry, ale chyba pomylilas dwa pojecia: golenie i depilacja :]
          • mysz.koscielna Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 03.09.07, 13:19
            Nie, nie pomyliłam.
            Depilacja to usuwanie owłosienia wszelkimi metodami - równiez
            poprzez golenie.
            A zapytałam o te dwa tygodnie dlatego, ponieważ kiedyś również
            używałam depilatora, ale musiałam nim traktować nogi co tydzień,
            nigdy nie udało mi sie zrobić aż dwutygodniowej przerwy i w miarę ok
            wyglądać. Potem dopadło mnie wrastanie włosków, więc teraz używam
            golarki, co oznacza golenie co 2 dni, ale za to nie mam ran na
            nogach. Coś za coś, niestety:)
    • tercetegzotik Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 01.09.07, 11:13
      jak mi sie nie chce to odpuszczam, zwlaszcza gdy mam wolne.
      nieogolone nogi czy pachy? i co z tego. nie maluje sie nigdy, wlosy
      po prostu myję. oprocz depilacji/golenia raz na jakis czas nog i
      pach, robie z soba tyle samo co mój narzeczony.
    • mata811 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 01.09.07, 23:27
      Otóż to! Doba ma za mało godzin! Wnioskuje o więcej;)
      Ja też wyluzowałam. Maluje paznokcie niemal bezbarwnym lakierem maksymalnie dwa razy na tydzień, nie modeluje włosów po umyciu, tylko spinam, makijaż opanowany wykonuje w 7 min. uff tyle tego! Nie wymieniam dalej. Do tego dbać trzeba o ciało tzn. zajęcia fitnes itp.

      My Polki jesteśmy zakompleksione i chyba dlatego przykładamy do dbania o siebie tak dużą uwagę.
    • panna_zaobraczkowanna nie mam dośc 02.09.07, 16:20
      bo dbanie o siebie poprawia mi nastrój i dowartościowuje hehe. Co z tego, że
      zajmuje troche czasu? Lubie być zadbana, wtedy czuje się bardziej pewna siebie :)
    • paulinaa Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 02.09.07, 17:23
      co za idiotyzm...
      ja dbam o siebie bo sprawia mi to przyjemnosc. zamiast czytac gazete
      naprawde wole malowac sobie paznokcie
      peeling to tez czysta przyjemnosc-te zapachy w łazience... :)
      pozniej balsamy ach:)
      • kimmay Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 02.09.07, 20:18
        ja jakis czas temu odpuscilam.. zrezygnowalam z codziennego
        makijazu, malowania pazurow, ukladania wlosow.. nie powiem, ze czuje
        sie przez to lepiej :/ czasu mam wiecej, ale kurna.. jak czasem
        spojrze na jakas dziewczyne na ulica cala ah-oh-cacy to chyba
        zazdroszcze

        najgorsze tez, ze 'wyszlam z wprawy' i teraz nawet jak chce sie
        zrobic na bostwo (np jakas impreze) to mi nie wychodzi. is it
        possible?

        mnostwo czasu schodzi mi na depilacje :( niestety

        koszmar :)
      • czarodziejka87 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 02.09.07, 23:53
        >zamiast czytac gazete
        > naprawde wole malowac sobie paznokcie
        Rzeczywiscie jest sie czym chwalic:D:D:D,
        • paulinaa Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 03.09.07, 11:15
          no co? jak mam czytac jakies beznadziejne pisemko to wole sie zając
          soba
          co nie zmienia faktu, ze oprócz dbania o siebie mam czas na czytanie
          książek itd.
          ale z postu autorki wątku wynika, ze chłopak czyta cokolwiek, zeby
          zabic czas a ona w tym czasie sie katuje dbaniem o sibie, przeciez
          to chore
    • delikatna2007 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 02.09.07, 22:47
      wiecie, mi chodzi o to, że mam tak mało wolnego czasu, że szkoda mi
      go już na czynności typu piłowanie paznokci.. w sumie też mam
      podejście minimalistyczne (tj. nie układam włosów, tylko spinam;
      makijaż to odrobina fluidu i pudru+tusz), ale konieczność
      wykonywania tych wszystkich czynności i ciągły wyrzut, że robię ich
      za mało jest nie do wytrzymania.. naprawdę wolę sobie poleżeć.. albo
      pobuszować po forach niż szorować pięty albo piłować paznokcie:)

      paznokcie najbardziej mnie wkurzają; robię to tylko dlatego, że wiem
      że inne kobiety potrafią oceniać osobę po wyglądzie paznokci, bo
      bardzo zwracają na to uwagę... ponieważ w pracy mam kontakt z
      ludźmi, więc lakieruję i piłuję obsesyjnie - chociaż uważam że to
      głupie i nie robię tego "dla siebie".
      • veronique_p Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 03.09.07, 11:40
        Jezeli juz tak nienawidzisz zajmowac sie paznokciami to nie rozumiem, czemu im
        poswiecasz tyle czasu. Wiadomo, ze dlonie i paznokcie to wizytowka ale przeciez
        wystarczy, ze beda czyste, podciete i opilowane a brak lakieru absolutnie nie
        swiadczy o niechlujstwie i zaniedbaniu co innego, gdybys miala brudne i polamane.
        • venus22 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 03.09.07, 11:48
          """wcieranie (samoopalacz). I ten stres
          uda sie czy sie nie uda. juz nie raz musialam zrezygnowac z
          zalozenia spodnicy przed kolano z powodu plam."""

          no to po jakiego grzyba ci ten samoopalacz???

          poza tym - nie wiesz ze najladniejsza jest blada skora?
          zawsze mozesz troszke przyciemnic sie bronzerem.
          tymczasowe ale szybko i bez plam. zmywa sie tez moment.

          Venus


          • veronique_p Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 03.09.07, 12:36
            To bylo do mnie?
            Bo cytat na pewno nie ze mnie. I nie uzywam samoopalacza.
            • venus22 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 04.09.07, 00:56
              "" To bylo do mnie?
              > Bo cytat na pewno nie ze mnie. I nie uzywam samoopalacza.""

              no a jak myslisz? jak nie twoj cytat, to do ciebie?

              Venus
              • veronique_p Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 04.09.07, 08:01
                Wybacz, ale wyglada to jakbys to mnie odpowiadala i chcialam ci zwrocic uwage na
                ewentualna pomylke bo osoba, do ktorej jest to skierowane moze po prostu nie
                zauwazyc.
                • venus22 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 04.09.07, 11:33
                  dziekuje bardzo :)

                  pozdrawiam serdecznie :>

                  Venus
    • madziabisqp Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 04.09.07, 09:00
      nie bardzo rozumiem w czym problem. jesli ktos chce codziennie
      wygladac jakby szedl na sesje fotograficzna to to tylko jego wina ze
      nie ma czasu na nic poza dbaniem o siebie.
      mnie dbanie o siebie zabiera tyle czasu co nic. prysznic i mycie
      wlosow to 10 min. wtarcie balasmu w cialo zajmuje 2 min. fryzure mam
      taka ze poza wysuszeniem nic z wlosami robic nie trzeba. nie spedzam
      30min na makijazu bo po co. mnie starcza na to 3min (podklad,
      maskara i gotowe). paznokcie spilowac i podmalowac lakierem
      bezbarwnym raz w tyg to 15 min roboty. co to za wysilek?
      • irenka82 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 04.09.07, 09:15
        a ja owszem,mam dosyc.i wcale nie chodzi mi o godzinne wystawanie przed lustrem,
        tylko o to, ze czasem mam sile i ochote jedynie na umycie zebow,zmycie tuszu z
        rzes i czesc,koniec roboty. mam to gdzies ze jednego dnia bede miala nieogolone
        nogi (i tak chodze w spodniach), ze nie wysmaruje sie balsamem i skora mi
        zacznie trzeszczec, ze nie nalozylam lakieru na paznokcie-trudno.wiem,ze na
        drugi dzien sie zmobilizuje i nadrobie braki:)
        • arieska Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 04.09.07, 11:11
          irenka82 napisała:
          > mam to gdzies ze jednego dnia bede miala nieogolone
          > nogi (i tak chodze w spodniach), ze nie wysmaruje sie balsamem i
          skora mi
          > zacznie trzeszczec, ze nie nalozylam lakieru na paznokcie-
          trudno.wiem,ze na
          > drugi dzien sie zmobilizuje i nadrobie braki:)

          Jak ja to rozumiem :) Swiat sie nie zawali przez takie "grzeszki".
          Na co dzien prawie sie nie maluje, wlosy mam dlugie i naturalnie
          pofalowane, wiec tylko myje wieczorem i juz. Nie musze wstawac w
          srodku nocy, zeby umyc/wysuszyc/ulozyc wlosy i zrobic pelny makijaz.
          Co za ulga.
          • olga_1983 a ja mam dość:( 04.09.07, 11:35
            nie mogę jeść fastfoodów(choć uwielbiam), bo ciągle na diecie, aby
            zachować szczupłą sylwetke,muszę ćwiczyć(choć nie przepadam) aby j.w.
            włosy muszę myć codziennie rano(przez co wstaję o 5:30), bo jak
            umyję wieczorem to na drugi dzień już nie wyglądają dobrze, makijaż
            i manicure obowiązkowe, bo w pracy muszę wyglądać dobrze.A tak
            bardzo bym chciała zjeść na obiad kfc, przyjść do domu i powalić się
            do łóżka, bez wklepywania tych wszystkich balsamów i kremów.
            • irenka82 Re: a ja mam dość:( 04.09.07, 17:24
              to sobie daruj diete,jedno male skrzydelko i frytki ci nie zaszkodza.
              • bezaa2 Re: a ja mam dość:( 05.09.07, 11:09
                ja czasami tez ale wtedy mowie sobie, ze to jej inwestycja we mnie,
                bo trzeba siebie pokazywac od jak najlepszej strony. Delikatny
                makijaz i schludny wyglad swiadcza o tym, ze potrafisz sie
                zorganizowac i jestes swiadoma ze "ak Cie widza tak Cie pisza". Np w
                Hiszpanii czy Grecji wiekszosc kobiet sie nie maluje przez co
                wygladaja jakby dopiero co z lozka wstaly. Rzadko zdarza sie, za
                ktoras kobieta sie obejrze tak jak ma to miejsce w Polsce. A
                najgorsza rzecza jest wystrojona panienka i oblesnymi paznokciami np
                czerwony pozdrapywany lakier. Bleeee...
      • ina.27 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 12.09.07, 23:16
        Ale wiesz, są różne typy urody, cery i nie każdej kobiecie wystarczą takie zabiegi. Jesteś szczęściarą, ze tobie tak. NIektóre spędzają więcej czasu "przed lustrem" bo naprawdę jest taka potrzeba
    • yasemin Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 12.09.07, 10:15
      Ja też, szczerze mówiąc mam ostatnio dość tego ciągłego wstawania o
      szóstej i pindrzenia się, cieszę się więc, że nie jestem w tym sama.
      Kiedyś nie przykładałam do tego tak wielkiej wagi, na co dzień nie
      malowałam twarzy, wychodząc z założenia, że jestem wystarczająco
      ładna w naturze, z wyjątkiem może tuszowania korektorem jakichś
      pryszczy. Teraz dostałam prace w dość prestiżowej placówce, w
      dodatku siedzę obok faceta, który przykłada wagę do różnych
      szczegółów w damskim wyglądzie (o czym pisałam w wątku „Poranny
      prysznic- brrr”)więc muszę znacznie więcej robić koło siebie.
      Makijaż, jako że nie mam w tym zbyt wielkiej wprawy, zajmuje mi co
      najmniej 20 minut -mam tu na myśli kolejno: nakładanie podkładu,
      pudru kryjącego, kreski do oczu, podkręcania zalotką rzęs i
      nałożenia na nie tuszu, cienie do powiek, a jeszcze wyczyszczenie
      paznokci, pod które przy tym całym makijażu dostaje się podkład...
      Nie wspominając o lakierze, którym tylko od czasu do czasu maluję
      sobie te paznokcie. Stwierdziłam, że teraz bardzo szybko
      przetłuszczają mi się włosy i że będę musiała je myć co 2 dni, a
      nie, jak dotychczas, co 3-4. I warto by chyba układać je w jakąś
      ciekawą fryzurę, a nie tak po prostu rozpuszczone. To wszystko jest
      dla mnie ciężka praca, a jeszcze nie otrząsnęłam się całkiem z
      depresji i właściwie nic mi się nie chce, wysiłkiem woli zmuszam się
      więc do dbania o siebie, bo wiem, że kobieta powinna....
    • ina.27 Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 12.09.07, 23:11
      Wiecie co, nie czytałam do końca, bo mi się nie chciało, ale myślę, ze te negatywnie krytykujące osoby nie mają racji.
      Niektóre kobiety po zwykłym umyciu włosów wyglądają świetnie, a niektóre nieźle muszą się napracować, żeby wyglądać jak człowiek. NIe jestem typem laluni, ale trochę czasu musze poświęcić na "wygląd"
      Typ włosów-cienkie, sianowate, lekko skręcające się(ale tylko w niektórych miejscach) wymaga odpowiedniego układania , odżywiania, itp.
      Skóratłusta, wymagająca naprawdę regularnego złuszczania, matowania, itp.
      Paznokcie. Jedna dziewczyna napisała"francuski manicure robię raz na tydzień". U mnie zaden lakier nie utrzymuje się tak długo. I nie jestem pracownikiem fizycznym...
      Kiedyś ktoś się mnie zapytał "chce ci się? ciągle te peelingi, mleczka..." Ale uwierzcie, jakbym tego nie potrzebowała, dawno dała bym sobie z tym spokój
      Nie urodziłam się pięknością więc trzeba nad tym popracować ;-)
      • mamusia_karina to moze mi cos poradzicie 13.09.07, 07:30
        dziewczymy,nie wazne ile dbacie o siebie,wazne ze to robicie!ja tam
        Wam zazdroszcze.Cały moj dzien kreci sie wokół synka.Nie jestem
        flejtuch,ogólnie dbam o siebie ale stanowczo za mało.W ostatnim
        czasie widac juz po mnie przeczęczenie,a mam dopiero 23 lata.Uzywam
        mleczka do demakijazu i kremu nawilzajacego,mam cere taka ze ciezko
        ostatnio dobrac kosmetyk bo mnie zaraz wysypie.Cere mam raczej
        mieszaną.Włosy mam juz naturalne,zaczely wypadac po porodzie i czuje
        sie z tym zle.Zawsze lubiłam miec fajny kolor,jedyny plus to lsniące
        i gładkie.Nie wiem czy załozyc odzielny watek czy moze teraz mi cos
        poradzicie zeby nawilzyc skóre i moze zeby poprawic koloryt
        skóry.Jeszcze jak sie opale w solarium to jest OK ale jak troszke
        zejdzie a staram sie duzo nie opalac to widac ze cera jest w
        kiepskim stanie. Fajnie dziewczyny ze dbacie o siebie!!!!!!!!!!!!!!!
        Ja tez zaczne,od dzisiaj bo watek autorki mnie zmotywował.
        • cichadziewuszka Re: to moze mi cos poradzicie 13.09.07, 14:17
          Na wygląd cery zle wpływa notoryczne niewysypianie się, a przy synku
          to pewnie masz bieganinę od rana do późnego wieczora. A najwiekszy
          wróg to papierosy, jeżeli palisz, to bardzo szkodzisz swojej cerze.
          Zwróć uwage na diete, wprowadz swieże warzywa (moja mama zawsze
          chwalila pomidory) i owoce (brzoskwinie). Wychodz z synkiem na
          spacery, niech on sie wybiega, a Ty sie dotlenisz. Zdrowy tryb życia
          to podstawa w dbałości o siebie.
          Z kosmetyków polecam
          - Skórę musniętą słońcem zamiast solarium - mam bardzo jasną
          karnacje i u mnie sprawdza sie znakomicie, nie zostawia plam i nie
          smierdzi samoopalaczem - chociaż nawet ostatnio zaczynam lubić swoją
          bladość:)
          - podklad Dream Matt Muosse Maybelline - szybko i równo sie
          rozprowadza, albo rozświetlający, jeżeli chcesz ożywić cerę - ja
          uzywalam kiedyś taki z AA Oceanic
          Ja nie uzywam zadnych kremów do twarzy poza kremem Nivea, ale może
          zainwestuj w coś odżywczego.
          Jak masz chwilę czasu to zrób sobie peeling - zel pod prysznic i
          kawa (ja dodaje troszke oliwy z oliwek) - zmieszane na "papkę", duzo
          lepsze niż peelingi w tubce.
          I usmiechaj się dużo:) pozdrawiam
          • mamusia_karina cichadziewuszka 13.09.07, 14:21
            skóra muśnieta słoncem-co to jest,balsam???tak to sie nazywa???
            Nie pale,odzywiam sie wprost idealnie,zdrowo pije duzo wody
            mineralnej.Cere mam raczej wrazliwą,mieszaną,skłonną do zaskórników.
            MYsle własnie nad podkładem ale czy to dla mnie?nie wiem jak bym
            miała go dobrac :( nigdy nie stosowałam.
            • cichadziewuszka Re: cichadziewuszka 13.09.07, 14:49
              Skóra musnieta sloncem Garnier - mleczko brązujące, jest dostępne
              też w sprayu.
              Ja mam raczej normalną cerę, chociaż dostaje wysypki po kremach a
              Avonu i kiedyś po podkladzie od siostry - nie pamietam nazwy.
              Podklad sobie dobieram w jasniejszych odcieniach, bo mam jasną
              karnacje. Może poproś w drogerii zeby Ci panie pomogly dobrac. Ja
              jestem zadowolona z tego podkladu w musie, jest lekki i wydajny. Nie
              lubie mieć za duzo na twarzy.
    • amgrana Re: nie macie dość "dbania o siebie"? 13.09.07, 14:56
      Ja miałam, ale już mi przeszło.
      Nigdy nie mogłam się oprzeć sile przyzwyczajenia jaką było zjadanie 2 lub 3
      tabliczek czekolady codziennie wieczorem. I żeby nie było nie domówien ("nie
      dopisać") muszę dodać, że chodzi o całe czekolady (niektórzy z moich
      znajomych tabliczką nazywają taki mały ułamany kwadracik :D). Zawsze potem
      miałam potworne wyrzuty sumienia. Kilka razy nawet sie zdarzyło, że kończyło
      sie w ubikacji :(.
      Od jakiegoś czasu byłam na diecie 1000 kalorii. I było całkiem dobrze,
      jednak nie mogłam sie powstrzymać od czekolady..no i znowu te wyrzuty
      sumienia :(. Niedowno widziałam w telewizji reklamę Fundacji Krewniacy.
      Chciał zrobić coś dla innych.
      Było całkiem miło: ankieta, badania , nawet nie poczułam ukłucia. Jakież
      było moje zdziwienie gdy po skończonym zabiegu dostałam oprócz książeczki
      honorowego krwiodawcy 10 !!! tabliczek pysznej czekolady. Ale tym razem już
      się nie powstrzymywałam. Wiedziałam, że to zasłużona rozkosz. I zjadłam 4. I
      już nie było wyrzutów sumienia :D.
      Chciałam Was zapytać co myślicie o moim sposobie na wyrzuty sumienia
      związane z objadaniem się.

      Pozdrowienia



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka